Jump to content
Dogomania

Vella

Members
  • Posts

    455
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vella

  1. U Niteczki bez zmian. Nadal czeka na domek. Wszystko w porządku, dziś się bawiła na śniegu...
  2. a ja sie popłakałam... i z radosci, ze sunia ma tak dobry dom, od dawna jej kibicuje i ze smutku, ze nikt sie nie zglosil, ze inaczej nie dalo sie tego domu znalezc bo Nitka jest taka podobna... ale na dom staly w tymczasowym liczyc nie moze... smutno... Nie zdejmujcie jeszcze tych ogloszen, ok? Nitka jest taka jak Asta, jesli komus sie spodoba pies z ogloszenia to Nitką bedzie zachwycony...
  3. Tiger pisała o tych szczepieniach wymaganych. Prosiłam jeszcze mamę, żeby zadzwoniła tam, ale nie wiem już sama. Te klatki małe, a w boksie na dworze pies po chorobie? Chyba lepiej już będzie psu samemu w domu. Mama zniechęcona już bardzo.
  4. Jest jakiś hotelik? A na jakich to zasadach? I ile kosztuje? bożeee, to jakieś klatki są :-o Poszukałam - znalazłam. Różne zdania mają ludzie na forum, ale co gorsza i tak przyjmują tam tylko psy z kompletem szczepień, a Nika szczepień nie ma żadnych. Niedobrze :shake:
  5. Dziękuję Sago za dobre chęci, ale taka opcja jednak nie wchodzi w grę :(
  6. [quote name='Neris']Mówiłam że Tiger się zastanawiała czy może pomóc, ale ma w domu 2 psy i kota, więc NIEZBĘDNIE musi wiedzieć jak z kwarantanną ponosówkową.[/quote] Właśnie rozmawiam z mamą (dopiero przyszła) i próbuję to ustalić. Problem w tym, że wet nic nie wspominał o jakiejkolwiek kwarantannie.... Kotu nic nie grozi na 100%, a jesli chodzi o psy szczepione to tak samo. Przynajmniej tak zapewniał wet. Nitka od dawna styka się z innymi psami i wszystko jest ok. Z tym że wet mówił to na samym poczatku, kiedy Nitka była chora, bo miała kontakt z innymi zwierzętami zanim się dowiedzieliśmy o chorobie i mama specjalnie pytała. Natomiast o ewentualnej kwarantannie po chorobie wet nie nie wspomniał. Stwierdził tylko, że jest zdrowa.
  7. [quote name='Madzialajda']Vella, hmm... nie chcę poganiać, ale nie dostałam PW, a w poniedziałek wyjeżdzam do końca tygodnia(dziś już sobota)...[/quote] masz rację :oops: przepraszam w robocie po zwolnieniu kupa zaległości i sądne dni, a ja ciągle jestem chora i ledwo wyrabiam jeszcze dziś (za dnia) się tym zajmę, obiecuję!
  8. [quote name='halbina']Co do gryzoni komputerowych i innych elektronicznych gryzaków... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] hehe, ja naprawdę zamiast myszki mam szczura komputerowego, zobacz sama: [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c2c04f30e0ffa399"][IMG]http://images1.fotosik.pl/269/c2c04f30e0ffa399m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a49ff9b628a7cecf"][IMG]http://images4.fotosik.pl/224/a49ff9b628a7cecfm.jpg[/IMG][/URL] trochę off-topowe te zdjęcia, bo bez pieska, ale co tam, miniaturki tylko ;) [I]Canalie[/I] wygryzła konkurencję (dosłownie, zafundowała mi myszkę bezprzewodową) i zajęła wakat. Uwielbia to :D
  9. Dzięki, halbino, szkoda, ze tak daleko :( hmm, ciekawe czy byś nie uznała w pewnej chwili, ze Ci się w oczach dwoi :evil_lol: A jakbyś nie dała rady ich rozróżnić? ;) Może się znajdzie ktoś z Lublina... Z tego wszystkiego zapomniałabym o dzisiejszych relacjach. [COLOR=black][FONT=MS Sans Serif]Dobre wieści: Nika dzisiaj pierwszy raz wyraźnie poprosiła na dwór już dwa razy, a od czterech dni nie jest nabrudzone w domu wcale! :multi: [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=MS Sans Serif]Mama ostro się wzieła za wychowanie: [I]a teraz zaczynam ja oduczać spania na łóżku, bo ostatnio to już nie śpi tylko w nogach, ale próbuje mnie z łóżka wypchnąć, a ja nie mam chęci spać na podłodze.[/I][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=MS Sans Serif]Nitka rozrabia sobie w najlepsze. Dziś odkryła nowe hobby – komputer. Wlazła sobie na krzesło przy kompie i dalej łapami po klawiaturze przebierać (pewnie chciała napisać coś do Velli ;) ).[/FONT][/COLOR] [FONT=MS Sans Serif][COLOR=black]A teraz mama donosi: [I]Nice spodobała się mysz komputerowa bo jak ja traci nosem to świeci i ciągle mi ją popycha[/I]. [/COLOR][/FONT] [COLOR=black][FONT=MS Sans Serif]Niedawno się śmiałam, że mój szczur udaje mysz ...komputerową. A teraz widzę, ze wszystkie zwierzaki coś za szybko się robią do nas podobne :lol: [/FONT][/COLOR]
  10. [quote name='Majaa']Ojoj Poważna sytuacja Się robi już![/quote] no niestety :( Zwłaszcza, że bedzie tych wizyt w Siedlcach jeszcze kilka. Boję się, żeby mama nie odwołała tego ze względu na Nitkę, ona byłaby gotowa to zrobić :( Musimy podwoić starania i szybko znaleźć ten domek. Za dużo pracy miałam by coś zrobić, teraz weekend, bardziej się postaram, powrzucam ogłoszenia...
  11. Asior, dobry pomysł. Zaraz poproszę Maję.
  12. [COLOR=indigo]HELP :Help_2:[/COLOR] [COLOR=indigo][/COLOR] [COLOR=indigo][B]Mamy problem.[/B] :([/COLOR] [COLOR=indigo][/COLOR] [COLOR=indigo]Mama [U]musi[/U] wyjechać. Z Sylwestra mogła zrezygnować, ale w tej chwili chodzi o umówioną wizytę u lekarza, w Siedlcach.[/COLOR] [COLOR=indigo]Ja tym razem nie dam rady zwolnić się z pracy by przyjechać do Lublina i ją podmienić i zostać w domu z pieskiem. A mama nie ma z kim Nitki zostawić :([/COLOR] [COLOR=indigo][/COLOR] [COLOR=indigo]Może ktoś z Was mógłby przyjąć Nitkę do siebie na te dwa dni?[/COLOR] [COLOR=indigo]Chodzi o wtorek i środę. (23-24 stycznia)[/COLOR] [COLOR=indigo]Mama musi wyjechać we wtorek rano, więc mogłaby przekazać Niteczkę o godz. 7 we wtorek, lub wieczorem w poniedziałek. Odebrałaby ją najpewniej w środę ok. 17. A może nawet jeszcze we wtorek, jeśli wszystko udałoby się jej załatwić w jeden dzień.[/COLOR] [COLOR=indigo][/COLOR] [COLOR=indigo]Zabrać ze sobą psa nie da rady. Co robić?[/COLOR]
  13. [img]http://images14.fotosik.pl/46/e65c63764a1bd92e.jpg[/img]
  14. Tak, Maju, ale ile ja się strachu najadłam. :smhair2: Oczywiście bałam się zostawić je same choćby na chwilę i rzucałam się "ratować", zresztą sama nie wiem którą. Obie mnie olewały i leciały sobie razem w drugą stronę. Cud, że Nitka nie zadeptała Kanalii, ona ma te łapy takie wielkie... W tym psie naprawdę nie ma ani odrobiny agresji. Świetnie by pilnowała domu, bo jest czujna (noo, z taki uszydłami to żadna sztuka, i tak usłyszy kazdy szelest :P ) ale złodzieja to by co najwyżej zamęczyła zabawą na śmierć. :evil_lol: Asior - one nie stoją zawsze. Najczęściej chyba ma jedno ucho prosto a drugie oklapnięte, ale poza tym wyczynia z nimi takie rzeczy, że tylko pofocić i galerię zrobić. Usztywnia, albo składa w harmonijkę prawie, albo w trąbkę. Albo składa je po sobie, układa na boki jak Yoda, lub zupełnie do tyłu. Czort wie co jeszcze :evil_lol: Edit. hihihi, [I]Gryzoń to kumpel, nie żarcie[/I] :D
  15. [quote name='jotpeg']Vella, a ja mam ogromne :oops: wyrzuty sumienia, co do Ciebie i Twojej Mamy; pokazałam Ci Nitkę jako malutkiego psiaczka, a tu taki SMOK ZAJĄC wyrósł! :-o[/quote] jotpeg, pomyśl o tym tak - prawdopodobnie w ten sposób uratowałaś Nitce życie. A smok zając jest fajny :p halbina tym "zajączkiem" powaliła mnie ta kolana :lol: Zajączkowi mama wyczyściła dziś uszy preparatem leczniczym - operacja na dobrą godzinę. Trzeba uszyska trzymać, żeby się pies nie otrząsnął bo wszystko dookoła byłoby w kropki :razz: Hehe, a jak Nitka zacznie machać tymi uszami... ile razy po twarzy nimi dostałam... :evil_lol: Dzisiejsza porcja zdjęć, to jeszcze z mojego pobytu, mama mi dziś przysłała. Nitka uwielbia inne zwierzaki. Duże i małe. W każdym widzi przyjaciela i trudno ją wręcz oderwać (oo, to baaardzo uparty pies!) - wystarczyło by zobaczyła [I]Canalie[/I] a natychmiast do niej biegła. Ja oczywiście cała w strachu, żeby mi mojego maleństwa niechcący nie uszkodziła, ale jak widać obawy były bezpodstawne. Nawet nie próbowała złapać zębami, tylko szturchała nosem :) [COLOR=Blue]Cześć, chcesz się zaprzyjaźnić?[/COLOR] [IMG]http://images14.fotosik.pl/43/776933f4dd015670.jpg[/IMG] [COLOR=Blue]Zejdź tu do mnie, pobawimy się[/COLOR] [IMG]http://images12.fotosik.pl/19/9d52dfbae4ab9fc4med.jpg[/IMG] I sesja z Velllą :evil_lol: [COLOR=Blue]Wyglądam najpiekniej na świecie, chyba nie ma wątpliwości?[COLOR=Black] [IMG]http://images14.fotosik.pl/43/5dab4fe335c4c1efmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images14.fotosik.pl/43/fdb03f560f003ca1med.jpg[/IMG] [/COLOR][/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black]Na tym zdjęciu widać jaka jest szczuplutka, wyobrażacie sobie co to było miesiąc temu? :-o[/COLOR][/COLOR]
  16. [LEFT]Mama Wam wszystkim dziękuje za miłe słowa. (kazała napisać to piszę) [CENTER]:B-fly: [/CENTER] [/LEFT] (rozpaskudziłyście mi trochę mamcię, hihihi) Maju – jeśli chcesz podsumowanie leczenia to podam Ci na priw, a nie tutaj. Ale jeśli już, to tylko informacyjnie. Wspomogłam troszkę mamę i wszystko jest uregulowane na bieżąco. Chociaż tyle mogłyśmy zrobić. I kolejne newsy: Nitka pokazuje pazurki. Ten łagodny, przyjacielski piesek szczekał dziś, już na odległość, na młodego mężczyznę. Pan nic nie robił, czekał na kogoś, ale Nitce się najwyraźniej nie spodobał. Nie zapraszała go do zabawy, tylko oszczekała i już. Albo coś w tym człowieku było niefajnego, co tylko pies potrafi wyczuć, albo po prostu Nitka była zmęczona wizytą u weterynarza. W końcu to wyprawa na 2-3 godziny. Sytuacja się nie powtórzyła. Do innych ludzi nadal się łasi i szczeka tylko zapraszając do zabawy. Nadal problem jest tylko z tym by uchronić tych ludzi przed pobrudzeniem ubrań łapkami skaczącego psa, a nie przed pogryzieniem ;) Aha, i jeszcze jeden plus – dziś przez cały dzień pies w domu nie nabrudził. Ale może to i trochę daleko, że tyle czasu była poza domem :evil_lol: Madzialajda - przepraszam, dostałam PW, ale odpiszę jutro. Dobranoc.
  17. [FONT=Verdana]Kolejna wizyta u weta i dobre wieści: [/FONT][FONT=Verdana][SIZE=4][COLOR=Blue][B]Nitka zwalczyła nosówkę !!! :multi::klacz:[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=4][COLOR=Blue][B]:sweetCyb:[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=4][COLOR=Blue][B]:multi: :cool2: [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][I]Wet zbadał Nikę i stwierdził: temperatura w normie, nerw pachwinowy nie jest już wrażliwy , pies znowu przybrał na wadze, [SIZE=3][B]jest zdrowy[/B][/SIZE] :bigcool:[/I][/COLOR][/FONT][FONT=Verdana][I] [COLOR=black]Jedynym problemem są zaczerwienione uszy i krostki pod pachami i zaczerwienienie. Wet wysłał nas do derrmatologa, tam lekarka ją zbadała, zrobiła wymaz z uszu i zbadała pod mikroskopem i stwierdziła że jest lekki stan zapalny lub reakcja alergiczna na leki. Kupiłam leki do uszu czyszczenia OTICLAR – preparat do pielęgnacji uszu psów i kotów i ORIDERMYL – maść do uszu dla psa i kota.[/COLOR] [COLOR=black]Mam codziennnie jej czyścić uszy i za tydzień do sprawdzenia, Pod pachami Oridermylem smarować.[/COLOR] [COLOR=black]Lekarka w[/COLOR][COLOR=black]książeczce napisała Ottis exterma – diagnoza.[/COLOR] [COLOR=black]Wet powiedział że za dwa tygodnia można ją szczepić. [/COLOR][/I] [/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black]Sunia waży już 12 kg – lekarz podsumował: przybrać 5kg w ciągu miesiąca i to w chorobie to naprawdę całkiem nieźle :cool3:[/COLOR][/FONT][FONT=Verdana] Hehe, jeszcze jedno: [/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][I] A dermatolog powiedziała .... „uszy akurat do podcięcia”... a ja jej na to ... o nie te uszy są najładniejsze ... no i zmieniła temat[/I] :evil_lol: [/COLOR][/FONT]
  18. Znalazłam jeszcze jedno zdjęcie jak Nitka bawi się z Elwirką. Takie ładne, że muszę je wrzucić: :) [img]http://images4.fotosik.pl/290/f9640175b2a77776med.jpg[/img][COLOR=black][FONT=&quot] [/FONT][/COLOR]
  19. tak, ta, "za zawsze" zamiast "na zawsze". I jeszcze dopisać trochę trzeba będzie. Napisałam już priwa do Madzialajdy.
  20. [COLOR=Blue]Bieganie jest fajne...[/COLOR] [img]http://images14.fotosik.pl/33/834965b1c5b727dcmed.jpg[/img] [COLOR=Blue]Czy mogę prosić do tańca?[/COLOR] [img]http://images11.fotosik.pl/23/5ee6f76e6d780ffamed.jpg[/img]
  21. Niestety, nie dałam rady napisać wcześniej. Przepraszam. Jestem już u siebie, a przy Nitce znowu mama. Strasznie jestem zmęczona, ten pies jest zbyt aktywny, nie wiem jak mama sobie daje z nią radę ;) Coś ważnego "wyszło" przy okazji tego przejęcia obowiązków. Otóż za każdym razem kiedy wyprowadzałam psa pod nieobecność mamy sunia robiła siusiu w przedpokoju. Nitka to jeszcze szczeniak, wiadomo, że zdarza jej się nalać w domu. Na szczęście coraz rzadziej. Ale kiedy wyprowadzałam psa, za każdym razem(!) w chwili gdy, już ubrana, brałam smycz i obrożę - sunia się moczyła. Nie sądzę by to była aż tak pilna potrzeba, sunia nie kręciła się, nie sygnalizowała, zanim zaczełam się ubierać spała sobie w najlepsze po jedzeniu. Gdy się ubierałam żadnego skomlenia, czyste zainteresowanie. I w chwili gdy chcę jej zakładać obrożę... mokro. A gdy ją raz skarciłam podniesionym głosem to z przejęcia zrobiła jeszcze jedną kałużę, i kolejną. :crazyeye: Przedpokój pływał! :shake: Konsultowałam to z mamą, twierdzi, że przy niej sunia trzyma całkiem ładnie. Natomiast pod jej nieobecność... Masakra. Doszłysmy do wniosku, ze powodem może być strach, że pod nieobecność Pani ktoś ją wyprowadzi i zostawi gdzieś, porzuci. Naprawdę, nic innego nam nie przychodzi do głowy. Nika mnie lubi, na spacerze szaleje w najlepsze, przed wyjściami się nie miga, sama przychodzi do przedpokoju. Ale w chwili zakładania "uprzęży" pod nieobecność Pani... I to za każdym razem. :roll: Jeśli to faktycznie jest związane ze strachem to trzeba będzie uprzedzić jej stałego Pana lub Panią. Nika ma wpadki, może nawet częściej nizby sobie tego ktoś życzył, ale naprawdę potrafi trzymać. Ale w nowym miejscu znów będzie się musiała przyzwyczajać, i te emocje mogą być jeszcze większe. Potrzebny będzie naprawdę Dobry Odpowiedzialny Opiekun, który zrozumie sytuację Rozpisałam się strasznie, chciałam skrócić ale mama kazała wkleić całość: "niech wiedzą jak jest bo chcę żeby trafiła do kogoś kto ją zrozumie i naprawdę się nią zajmie". No to wklejam ;) "jej duuuuuuuuużo ciepła i cierpliwości bedzie potrzeba od nowego pana" - a ja dołożę jeszcze: i twardej ręki oraz sił niespożytych. ;)
  22. Aha, Nitka ma bardzo krótką sierść, więc mieszkanie w budzie na dworze odpada. Dom z ogrodem byłby super, wiadomo, ale już lepsze mieszkanie w bloku niż buda na dworze. I to nie tylko teraz, po chorobie, kiedy będzie musiała się wygrzewać. Taki pies po prostu nie może do zimnej budy, prawda? :(
  23. Witam Choroby chodzą po zwierzętach i ludziach i jakoś tak wyszło, że moja mamcia musi odwiedzić swoją Mamę, dlatego przyjechałam do Lublina i przejęłam chwilowo opiekę nad Niteczką. Jakby ten pan, który jest zainteresowany dużym pieskiem, albo może ktoś inny, chciał obejrzeć Nitkę to chętnie się z nim w sobotę, lub niedzielę rano (potem wyjeżdżam) umówię i pojadę pokazać mu pieska. Niech zobaczy na żywo, przejdziemy się na spacer. Potem wrócę z sunią do domu, a on niech spokojnie przemysli sprawę i jeśli się zdecyduje to uzgodni to z Sagą czy Mają. W przyszłym tygodniu na taki spacerek z potencjalnym kandydatem na Panią lub Pana może wybrać się mama (tylko wtedy może raczej bliżej naszego domu). Zawsze to lepiej podjąć tak ważną decyzję widząc pieska na żywo a nie opierając się na zdjęciach, prawda? ;) Nitka ma jakieś 4-5 miesiecy, właśnie wypadają jej zęby mleczne. W tej chwili jest wzrostu do kolana, trudno powiedziec ile urosnie. Kolano? Za kolano? Pół uda? Wydaje mi się, ze będzie raczej psem średniej wielkości niż wielkim, takim... średniodużym. Tak samo daleko do ratlerka jak do doga :D No nie potrafię tego okreslic dokładniej. Łapy nadal ma nieproporcjonalnie grube więc na pewno urośnie. Nie wiem tylko ile. Jutro wrzucę zdjęcia, też jestem chora i dziś trochę nie wyrobiłam się. Leczenie suni trwa, dziś kolejne dwa zastrzyki (to już nr 35 i 36. - biedna psinka), lekarstwo się zmieniło, antybiotyk jest inny, taki mlecznobiały, nie znam nazwy a z książeczki nie potrafię odczytać. Jutro wrzucę zdjęcie zapisków weta, może Wam się coś uda odcyfrować bo sam wet też sobie z tym nie radzi ;) Teraz leczenie jest już bardziej osłonowe, nie chcemy by coś brzydkiego wyskoczyło nagle gdy psina już prawie zdrowa i bezpieczna. Pies czuje się doskonale, jest hiperaktywny, zmęczyć go może tylko siedmioletnia dziewczynka – ja wysiadam ;) Kursuje własnie po mieszkaniu jak torpeda, oczy nie nadążają z patrzeniem za nim. Chce się bawić i skakać. Kocha cały świat: dzieci, kobiety, mężczyzn i inne zwierzeta. Zero agresji. Ale trzeba uważać, bo pazurami czy ząbkami może nieźle zadrapać (jak to się stało, że siedmiolatka nie miała ani zadrapanka a ja mam rękę nieźle pooraną? :crazyeye: ). Faktycznie, pilnie potrzebuje twardej ręki i dobrego wychowania. Widać, ze rozumie dużo i uczy się szybko, tylko trzeba te polecenia konsekwentnie egzekwować. Nie wiem jak z numerem telefonu do ogłoszenia. Mama mogłaby najwyżej opowiedzieć o psie, albo umówić się na zapoznawczy spacerek. Nic więcej nie załatwi. (i tak jak usłyszała o tym, ze ktoś może dzwonić to się spłoszyła: „ja nie umiem, jak będzie trzeba to ty rozmawiaj” ... no wiecie, ona strasznie się tym przejmuje :razz: ). To by było chyba na tyle. Jutro postaram się wrzucić fotki i napisać coś więcej, może macie jakieś pytania. Nigdy nie przeprowadzałam takiej adopcji, ale jesli mogę się w czymś przydać to chętnie pomogę.
  24. [quote name='kinga'] kolor - kolor - tyle to ja sama widzę :eviltong: a ja Ci mówię, ze to jest jakaś RASA :multi: - tylko, ze nieodkryta jeszcze przeze mnie :placz: :oops: nieee, z amstaffa to on nie ma za wiele :shake: ale w realu jest o wiele lepszy, niż na zdjęciach - więc pewnie dlatego się na nim nie poznałaś :shake: kurczę, ciotka, myślałam,ze tu mi jakąś rasą zajedziesz w Obcym I Mądrym Języku - aż padnę z wrażenia :mdleje: [/quote] A wiesz, ze to musi być jakaś Rasa (przez duże R właśnie) Sama się zastanawiałam już... no popatrz na Nitkę, nie podobna? [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d559be8bc05fd8a1"][IMG]http://images12.fotosik.pl/1/d559be8bc05fd8a1m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=18e2bcb397285051"][IMG]http://images13.fotosik.pl/5/18e2bcb397285051m.jpg[/IMG][/URL] [url=http://vella.fotosik.pl/albumy/102558.html][SIZE=1]Album zdjęć[/SIZE][/url] Albo taki Bazyl z dogomanii, i jego prawie-brat bliźniak Platon. I jeszcze Asta. Musi być jakaś Rasa, jak nic :evil_lol:
  25. Moja Mama - Mistrz Psiej Tresury i Wychowania: :evil_lol: [I]Nika nauczyła sie spać na srodku wersalki że jak w nocy położy się to mnie przygniata. Nie przeszkadza jej że jest nierówno i muszę dobrze sie wiercić żeby zeszła. [/I][tutaj był mój komentarz, który pozwolę sobie wyciąć, bo tak publicznie to nie wypada :eviltong:] [I]Ale jak krzyczeć na chorego psa?????????//[/I] [I]Ona taka biedna...[/I] [IMG]http://szczury.org/images/smiles//wallbash.gif[/IMG] Obawiam się, że Nitka zawojowała mamę na dobre i z utemperowania psa dużo nie będzie... :evil_lol:
×
×
  • Create New...