-
Posts
4425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anashar
-
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
Liczyłem po cichu, że ten wątek się tak nie rozwinie... Z samego rana mówiłem Anecie, żeby załatwiła to z Kanną i Evelką przez telefon lub osobiście, bo forum to nie targ gdzie takie sprawy się załątwia. Aneta dzwoniła ale jedna nie odbierała, a druga się rozłączyła. Nikogo pochopnie oceniać nie chcę, ale też doskonale siostrę rozumiem. Jak napisała Felka z Bagien, dlaczego wcześniej nikt małą się nie zainteresował? Jak była bez szczepieć z możliwością różnych powikłań to była psem nieadopcyjnym a jak nagle okazała się zdrowa to nagle zaczeło się pisanie jak to mała jest stworzona do biegania w zaprzęgu... A ja wiem, że nawet gdyby okazało się, że mała jest chora Aneta by ją zostawiła. Bo oni pokochalii ją, a mała pokochała ich. I ja osobiście widziałem to jej przywiązanie i tęsknotę w oczach, gdy oni wyszli z psami na spacer a ja z Rią zostałem w mieszkaniu. Ale wtedy nie byłoby problemu, bo kto o chorego psa by tak zacięcie walczył, chyba tylko głupiec... Ludzie, zastanówcie się. Po 2 czy 3 miesięcznym psiaku nie jest się w stanie stwierdzić czy w przyszłości anda się do sportu, czy będzie potrzebował kilku godzin biegania i pracy. A wtedy co, zawód i pies zostanie niepotrzebnym meblem? Ja rozumiem pasję, ale tez trzeba patrzeć racjonalnie. A mogą wyniknąć różne komplikacje bo tak wczesnym niedożywieniu. Pierwsze 3 miesiące życia są dla szczeniaka najważniejsze, zarówno jak chodzi o rozwój psychiczny jak i fizyczny. Pewnych rzeczy człowiek nei jest w stanie przewidzieć. Nie można się też czepiać tego, że biorąc małą na DT powiedzieli, że nie mają funduszy na jej leczenie. Bo jednak DT to DT, a jak już się ma swojego psa i coś złego wyniknie to i pożyczkę można wziąć żeby tylko ratować psa i to nie jest problemem. Ale nie można takiego samego poświęcenia nigdy wymagać od DT. Jest wiele psich sportów, nie tylko zaprzęgi. Takie psiak jeżeli będzie potrzebował zapewnienia ruchu to wiem, że oni mu go zapewnią. Jest choćby agility, są różne specjalne zawody dla psów myśliwskich i tak można by wymieniać w nieskończoność. Z psem na sportowo można naprawdę wiele. I przykro mi, że dla niektórych nie liczy się miłość, tylko przekładają ją na zapewnienia co ten pies musi. Czy w dzisiejszych czasach, ogród, droga karma i bieganie w zaprzęgu jest wyznacznikiem człowieczeństwa? Niektórzy zapominają, że dla psa pełnią szczęścia jest własny człowiek. A reszta jest tylko dodatkiem. Jeżeli okazałoby się, że mała potrzebuje ruchu - oni jej go zapewnią. Jeżeli się okaże, że jest chora - oni będą ją leczyć. I nie zostaną z tym sami, bo jeszcze jestem ja, jest moja rodzina, jest Pawła rodzina. Ria byłaby u nich kolejną córeczką do kochania, której niczego by nie zabrakło. Nie wtrącam się w rozmowy pomiędzy stronami, bo ja w nich nie uczestniczyłem. Tylko wyrażam swoją obiektywną opinię na to co tutaj widzę. Brudów cudzych też wywlekać nie mam zamiaru jak neiktórzy już zaczęli. Uwazam jednak, że nie metraż meiszkania jest wyznacznikiem psiego szczęścia. Co z tego Kanno, że masz dom z ogrodem jak do tego masz już 6 psów i nie każdemu będziesz w stanie poświęcić tyle miłości, co mając 2 czy 3 psy. Niestety, ale taka jest prawda, że im więcej psów tym czas na jednostkę jest mniejszy. Będzie miała treningi, treningi, treningi i będzie tym kolejnym psem w zaprzęgu. No właśnie, będzie psem. Nie umniejszam nikomu. Ale też nie rozumiem, dlaczego za wszelką cenę chcesz Rię wziąć do siebie, skoro nie ma takiego przymusu. Najpierw sama pisałaś, że masz chorego psa, że mąż nie chce kolejnego psa, a tutaj taka zaciekła walka. Aneta z Pawłem podjęli tą decyzję po dokładnym przeanalizowaniu wszystkiego, po rozmowach z nie jednym hodowcą i innymi specjalistami. Dlaczego za wszelką cenę odbieracie szansę na naprawdę dobry DS? Dlatego, że wcześniej nie mieli takiego psa, to od razu są skreśleni? Ja też Wam mogę zacytować swoje punkty w umowie adopcyjnej i co to da? Już nei raz się przekonałem, że taką umową co najwyżej można się za przeproszeniem podetrzeć, bo prawnie mało co one dają, skoro w Polsce ciężko prawnie odebrać psa, nawet jeżeli ktoś się nad nim znęca. Biorąc pod uwagę, że mała na tej umowie raczej nie ma chipa po którym możnaby 100% stwierdzić "akt własności". Ale i tak najprzykrzejsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy jestesmy dorosłymi ludźmi a nikt nie portafi z Anetą normalnie osobiscie czy telefonicznie porozmawiać tylko wywleka się wszystko na forum, bo tego dorosłym zachowaniem nazwać bym nie mógł... Po prostu przykro. -
Mnie osobiście również ta decyzja niezmiernie cieszy :) Ajili zgodziła się zapewnić Jaśkowi dom do końca jego życia i to do niej w głównej części powinny należeć decyzje, które byłyby podejmowane tylko i wyłącznie dla dobra Jaśka. Dlatego także uważam, że to Ajili powinna przejąć prowadzenie wątku jako opiekun psa odpowiedzialny za decyzję za niego. Do tego dodam, że pieniądze, które wpłynęły na Jaśka ode mnie również są tylko i wyłącznie do dyspozycji Ajili - jeżeli ktoś miałby przelewać je komuś innemu proszę o zwrot na moje konto, a ja je przekaże Ajili. Wiem, że Jasiek będzie miał u niej cudownie a ona sama nie pozwoli mu zrobić krzywdy i nie będzie żałować ani grosza na jego leczenie, nawet jak trzeba będzie stanąć na głowie, żeby te pieniądze uzbierać. Ale od tego jesteśmy my, prawdziwi dogomaniacy i uważam, że cudowną informacją jest to, że Ajili bierze Jasia na bezpłatny tymczas, ale też uważam, że koszty leczenia są na tyle wysokie, że w tym dalej powinniśmy jej pomagać - bo to wspaniała osoba, która poświęca swój czas na opiekę nad Jasiem i daje mu to co rzadkie w dzisiejszych czasach - miłośc i poczucie bezpieczeństwa, tego, że Jasiu nie jest kimś gorszym - tylko Jaś jest kochany i komuś potrzebny, a to bezcenne :)
-
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
I koniec ;) [IMG]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/26.jpg[/IMG] -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
[img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/21.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/22.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/23.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/24.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/25.jpg[/img] -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
[img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/16.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/17.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/18.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/19.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/20.jpg[/img] -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
[img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/11.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/12.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/13.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/14.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/15.jpg[/img] -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
[img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/6.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/7.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/8.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/9.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/10.jpg[/img] -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
Trochę zdjęć: [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/1.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/2.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/3.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/4.jpg[/img] [img]http://download.anashar.net/foto/ria-29.07.2011/5.jpg[/img] -
Może mniejsze metamorfozy, ale moja oba tymczasy już zostające na stałe. Ciapek, którego niestety nie mam wcześniejszych zdjęć, ale starszy psiak po przejściach, który powoli odżywa: [IMG]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/azkaiciapek/15.06.2011/6.jpg[/IMG] I Aza, która 9miesięcy błąkała sie po ulicach, później trafiła na DT gdzie niestety tylko bardziej przestała ufać człowiekowi, az w końcu wróciła do mnie: Jeszcze bezdomna: [IMG]http://schronisko-dyminy.eadopcje.org/galeria/101/1.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko-dyminy.eadopcje.org/galeria/101/3.jpg[/IMG] I już bezpieczna :) [IMG]http://rocky.owczarki.eu/zwierzaki/azkaiciapek/15.06.2011/18.jpg[/IMG] [IMG]http://download.anashar.net/dogo/domi-4.03.2011/28.jpg[/IMG] Ich wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201904-Kraków-Psie-dziecko-mini-ONka-Aza-już-w-nowym-domu.-Futrzasty-biały-Ciapek-też[/URL]-)
-
Aż trudno w to uwierzyć... nasz Kąsek za TM...
Anashar replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A czy nie uważacie, że gdyby w tytule dodać czarny ONek nallegro nie byłoby częściej odziwdzane? Bo on jest w typie czarnego ONa. I czy ktoś robił mu ogłoszenie na www.owczarki.eu? -
A ja uważam, że niektórym osobom, które są dobre w fotografi zbyt bardzo ona tym punkcie odbiło i już nei widzą, tego, że ktoś inny może potrzebować pomocy. I nie sztuką jest odsyłanie do książek czy innych stron tematów, bo człowiek już od wieków najlepiej uczy się na własnych błędach. Każdy ma swój, niepowtarzalny styl i do każdego można podejść indywidualnie. Niektórzy mogą tej pomocy potrzebować i trzeba to uszanować. Po to jest forum. A nikt nie rodzi się mistrzem bo do wszystkiego prowadzi ciężka praca, a praktycznie każdy zaczynał od zera. I też nie rozumiem mówienia na siłę, że do zrobienia dobrego zdjęcia nie potrzeba dobrego sprzętu - w takim wypadku dlaczego Ci najlepsi z wątku pracują na dobrych lustrzankach, a ludzie fotografujący np. profesjonalnie wesela też mają dobry sprzęt? Z jednym się zgodzę, że nie mając pomysłu a mając dobry sprzęt nie wykorzysta sie w pełni jego możliwości. Ale jednak gorszy sprzęt często blokuje większe możliwości.
-
[quote name='Asior']ale pomożesz czy będziesz jako widz???? [/QUOTE] A w czym trzeba pomóc? Nie wiem na ile dam radę przyjść ale to się zgadamy bliżej 3 ;)
-
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Anashar replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A na część z trasy? -
Trzeba robić. Jak chcesz to się umówimy na któryś dzień w tygodniu w schronisku i zrobimy mu małą sesję zdjęciową, i najlepiej żeby oczy uchwycić bo zawsze uważałem, że przez nie widać duszę psa. A jak rozkochasz się w psich oczach, nic innego znaczenia nie będzie miało. Każdy pies jest wyjątkowy i nigdy nie można się poddawać. Zobaczysz, że jemu też się uda :)
-
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Anashar replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W razie czego gdzieś tutaj w okolicach Krakowa mogę pomóc z przewiezieniem jak tylko samochód od mechanika wróci. Najlepiej gdyby udało się choć partiami go przewieźc, to bym go gdzies odebrał i dowiózł najwyżej na miejsce docelowe, bo za całą trasę w te i z powrotem wyszłoby dużo więcej. -
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Anashar replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A skąd dokąd transportu szukacie? -
Bardzo mi przykro. Doskonale wiem jak boli pożegnanie Przyjaciela, tym bardziej, gdy my sami musimy pozwolić mu odejść :( Gdy odchodzą nasi Przyjaciele, ból zawsze jest ogromny.. Ale psy pojawiają się w naszym życiu nie bez powodu. I opiekują się nami, nawet gdy odejdą. I czekają aż ponownie się z nimi spotkamy.. Odkąd odszedł mój Rocky też nie mogę się z tym pogodzić, serce boli każdego dnia tak jak gdyby było to wczoraj. Pustka zostanie już na zawsze. Ale Bonuś odszedł szczęśliwy i kochany. A to jest największym darem jaki każdy pies może dostać.. Bonuś już nie cierpi i idę o zakład, że Bonuś szybciej niż się wydaje podeśle psiaka potrzebującego pomocy. Nie po to, żeby zajął miejsce po nim, bo to byloby niewykonalne. Ale po to, żeby ukoić ból i smutek, żeby mieć kolejny powód dla którego warto żyć. Biegaj szczęśliwie za Tęczowym Mostem Bonusiu (*)
-
Dingo odszedł 6 września. ['][']['][']['] Pamiętamy....
Anashar replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bierzcie go jak najprędzej do Emiś jak tylko go przyjmie. Dingusiowi wiele czasu pewnie nei zostało, a zaden pies nie powinien umierać samotnie w schronisku. Nie wiadomo ile ejszcze mu zostało, ale każdy dzień jest warty każdej złotówki. Ja tez się choć trochę dorzucę, tylko pewnie dopiero po 1 sierpnia. Ale póki są fundusze na ten meisiąc uważam, że nie ma co się zastanawiać. -
Ja będę na pewno, aczkolwiek już wolontariuszem nie jestem ;)
-
[quote name='DONnka'][B]Rach, ciach i temat na owczarki.eu sunia ma zrobiony.[/B] Można zajrzeć :lol: [url]http://owczarki.eu/forum/showthread.php?p=25861#post25861[/url] Niech szybko znajdzie domek. Jak udostępnią wreszcie forum owczarek.pl to też zrobię pięknocie temat, jeśli oczywiście do tego czasu ktoś Jej już nie adoptuje ;)[/QUOTE] Ale ejszcze na stronę trzeba wrzucić ;)
-
irenaka - patrzę w tej chwili już bardzo ogólnie, bo niesttety z dogo dzieje się coś złego od jakiegoś czasu. Kiedy "zaczynałem" w 2006 roku wszyscy ze wszystkimi współpracowali, pomagali i ludziom i psom, i kotom i koniom i w ogóle atmosfera była tutaj taka pełna ciepła i wiary w to, że robimy coś dobrego dla świata. A teraz tego wszystkiego co raz bardziej zaczyna brakować. mestudio - ja nie zarzucam Tobie ani nikomu konkretnemu braku pomocy. Każdy pomagał jak mógł. Ale niestety fora mają to do siebie, że część osób wpada narobić zamętu dopiero jak już coś się dzieje, niektórzy po prostu tak lubią. Jednak prawda jest, że niektórzy za szybko się unieśli. I moim celem na pewno nie było urażenie nikogo, jeżeli ktoś się tak poczuł, to przepraszam za to. Myślę , że naprawdę, powinniśmy się wszyscy wzajemnie szanować i wspierać, a nie pluć jadem. Przecież chyba wszyscy mamy na forum ten sam cel - chcemy pomagać. Czasem zamiast się unosić, postarajmy się po prostu lepiej zrozumieć. Jeżeli my, ludzie nei będziemy się potrafili w końcu zjednoczyć w jednej sprawie to nigdy nie uda się wiele zmienić... Tak samo jak nie rozumiem rywalizacji między fundacjami prozwierzęcymi. Prześcigają się we wszystkim, zamiast walczyć o wspólne dobro. Po co ta zajadłość w ludziach. Kiedyś naprawdę tego nie było...