Jump to content
Dogomania

Anashar

Moderators
  • Posts

    4425
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anashar

  1. A może da się te szczeniaki po prostu przywieźć do Krakowa i jak już zupełnie nic się nie znajdzie? Coś się wykombinuje, może hotel w ostateczności, tu przynajmniej dostaną szansę na życie, której nie dostaną w Olkuszu... Nie można ich skazać na pewną śmierć.
  2. To te szczeniaki trzeba jak najszybciej zabrać, nikt nie ma nic wolnego??
  3. Umowy adopcyjne Pani wydrukuję i przekażę jutro lub w środę, mówiłem o co chodzi w tych umowach i na pewno podpisze ją z tego co mówiła z osobami z Krakowa, które chcą wziąć jednego szczeniaka. Czy ze znajomymi z Wiednia podpisze, nie wiem, ale z tego co ta Pani mówiła są to jej bardzo bliscy znajomi kochający psy. Pani jest starsza i niestety nie da się siłą wpłynąć na jej decyzje, bo na pewne sprawy ma już wyrobione swoje zdanie. Chcieliśmy jej pomóc przy nich trochę, dlatego zobowiązaliśmy się jechać z nimi do weta, bo były potwornie zarobaczone. Ale siłą na jej decyzję nie wpłyniemy, ale Pani naprawdę wydaje się rozsądną, bo tych ludzi z Krakowa chce dokładnie "przetrzepać" przed wydaniem pieska. Maluchy zostały odrobaczone, zapłaciłem (dzięki Asior :loveu:) naprawdę niewiele, więc na szczęście pomocy tu nie potrzebuję ;) I ta Pani, która zajmuje się pieskami ma tylko jednego wnuka. Olga o której mówisz jest wnuczką sąsiadki :) A teraz idziemy na psi spacer ;)
  4. Salibinka - jak dziś będzie zamknięte ja podjadę jutro po zajęciach, bo studiuję niedaleko pl. Imbramowskiego i się dowiem co i jak między zajęciami, przed tą 16.00
  5. Ja dzwoniłem teraz do tej Pani, jedziemy dzisiaj do weta pokazać szczeniaki jednak proszę o pomoc finansową - bo ma swoją tymczasowiczkę i nie jestem do tego w stanie pokryć leczenia tych 4 szczeniorków sam, bo aktualnie jestem gorzej niż spłukany. Więc chętnych do wsparcia zapraszam ;) Póki co są nadęte jak balony i teraz mi ta Pani powiedziała że coś jakby sznurek było w kupie, a maluch strasznie płakał i nie mógł w ogóle tej kupy zrobić więc nie ma na co czekać z ich odrobaczeniem i przeglądnięciem. Są tam 4, z tego co mi mówiła to 3 raczej mają dom. Podrzucę jej też swoje umowy adopcyjne, żeby podpisała z nowymi opiekunami. Ale choć tyle, że ona nie chce ich wydać byle komu i chce wcześniej rozmawiać z potencjalnymi domkami osobiście.
  6. [quote name='tamb']Dzwoniła do mnie osoba z prośbą o pomoc. Pod blok ktoś podrzucił karton ze szczeniakami, są w tej chwili u sąsiadów tej Pani. Czy mógłby ktoś tam podjechać, zrobić zdjęcia, doradzić ? Są to okolice Lea. Wyprowadziłam się z Krakowa a dalej mam takie telefony. Ze względu na odległość nie mam możliwości pomóc.Telefon do osoby, która zadzwoniła, podam na pw.[/QUOTE] Jak nikt się nie znajdzie, to ja mogę popołudniu podejść, to niedaleko ode mnie. [quote name='Asior']bardzo prosze o pomoc. pilnie poszukuję osoby która przewiozła by dwa malenkie kotki z ruczaju do mnie na stoki. sprawa bardzo pilna!!!!![/QUOTE] Nieaktualne, bo podjadę po nie po południu ;) [B]Bardzo proszę o wzięcie udziału w głosowaniu na foto kalendarz dogo: [/B][url]http://www.dogomania.pl/threads/217513-G%C5%81OSUJEMY-!-fotoBazar-do-kalendarza-dogo!!!-do-03.12-g-23.00[/url] Jak któreś z moich zdjęć wygra (nr. 46, 47, 48 ) zdobywając jedno z 3 pierwszych miejsc to cała kwota z wygranej zostanie przekazana dla naszych krakowskich psów, a na którego to już Wy zdecydujecie :)
  7. [quote name='natalek']nie ma nowych wieści, myślę, że niestety Krecia nie przeżyła... :( jest już zbyt zimno, a ona jest drobna i maleńka, nigdy nie przebywala na takim mrozie..[/QUOTE] Gratuluję podejścia... Może w ogóle przestańmy szukać domów psom, bo i tak wszystkie umrą więc po co się trudzić? Ludzie, jak jest chociaż cień szansy to warto walczyć! A jak Krecia rzeczywiście umrze to właśnie przez głupotę i brak organizacji! Bo tak naprawdę ile było akcji poszukiwawczych? To my ją zawiedliśmy nie dając jej nawet szansy!
  8. A ja mam inne pytanie - czy ktoś ma jakieś nowe wieści o Kreci? Przecież ona długo tam nie przeżyje. Może warto, żeby ktoś skontaktował się ze służbami, które zbierają martwe zwierzaki z dróg etc. i dogadać się, że w razie czego prosimy o znak... No i zorganizować znów jakieś poszukiwania, bo inaczej nie damy jej nawet szansy...
  9. Pchełka wczoraj pierwszy raz zrobiła qpkę na spacerze, dzisiaj powtórzyła swój wyczyn i tatuś jest dumny :lol: Pierwszy raz też zeszła i weszła sama po schodach do klatki :cool3: Mała już dorasta :loveu: Straszna pociecha z niej ;) No i na smyczce też co raz ładniej chodzi, nawet sama ją przynosi pod nogi, ale nie wiem czy to dlatego, że chce wyjść czy z zabawy :evil_lol:
  10. [B]majku33krakow [/B]- nie mieszaj i nie wymyślaj. Swoim prywatnym zwierzętom nie umiałeś zapewnić normalnych warunków życiowych, szczepień, leczenia a zabierasz się za następne? WSTYD! Jak chcesz pomóc to najpierw zajmij się swoimi zwierzakami bo w końcu ktoś Ci je odbierze na drodze prawnej. A jak chcesz pomóc tamtemu kotu to przelej te pieniądze za benzynę i sterylizację dziewczynom, które się nim zajmują. Bo w to, że nagle jakiś kot będzie miał u Ciebie cudowne warunki, podczas gdy inne zwierzaki takich nie miały, nie jestem w stanie uwierzyć.
  11. No dlatego taki spis byłby idealnym rozwiązaniem, a każdy mógłby szybko zobaczyć co aktualnie jest wystawione i czy akurat go to interesuje. Nie raz ciężko przekopać się przez wszystko, a wiele rzeczy znalazłoby nowych nabywców gdyby tylko ci potencjalni nabywcy wiedzieli, że są one do sprzedania ;)
  12. No to tym lepiej, będzie prosto i przejrzyscie bo nie raz przez wszystkie bazarki ciężko przejść :) W ogóle stała lista przedmiotów w aktualnej sprzedaży byłaby cudownym wyjściem, jakby komuś chciało się takową prowadzić ;)
  13. Zapraszam wszystkich na bazarek z książką "Teraz jestem w Tęczowym Moście" z możliwością podpisu od autorki - wspaniały prezent gwiazdkowy dla psiarza :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/218303-Wzruszaj%C4%85ce-i-prawdziwe-opowie%C5%9Bci-zawarte-w-ksi%C4%85%C5%BCce-mamy-3-sztuki!-do-30.XI.2011?p=18067792[/url]
  14. Super inicjatywa z tymi DOGOwymi prezentami :) Ja sam z chęcią bym zakupił np. Kalendarz RC 2011-2012, który strasznie mi i mojej TŻtce się podoba a którego bazarek przegapiliśmy ;) Ale też już zaczynam się rozglądać za różnymi rzeczami, bo i tak nie kupujemy sobie wielkich prezentów, tylko symboliczne, których tu jest pod dostatkiem :) I przy okazji sam zaproszę na bazarek z książką "Teraz jestem w Tęczowym Moście" z możliwością podpisu od autorki - wspaniały prezent gwiazdkowy dla psiarza :) [url]http://www.dogomania.pl/threads/218303-Wzruszaj%C4%85ce-i-prawdziwe-opowie%C5%9Bci-zawarte-w-ksi%C4%85%C5%BCce-mamy-3-sztuki!-do-30.XI.2011?p=18067792[/url]
  15. Już doszedłem do tych samych informacji, wydarzenie na fb sam założyłem. Nie zmienia to jednak faktu, że takim osobnikom najlepiej byłoby wymierzyć samosąd bo obawiam się, że nie odpowiedzieli za swój czyn... I nigdy nie zrozumiem jak ten psiak mógł błąkać się przez 5 dni i nikt mu nie udzielił pomocy... W jakim świecie my żyjemy :(
  16. Pewnie, że boli ale to siła wyższa :(
  17. Przeklejam ze swojej strony owczarki.eu apel: Takie okrucieństwo nie może zostać zapomniane i nikt nie powinien przejść obok niego obojętnie! Dostałem kilka godzin temu maila z dołączonym zdjęciem. Zdjęcie, na którego widok człowiek jest w stanie tylko odwrócić wzrok. A to człowiek doprowadził psa do takiego stanu. Czy dalej możemy nazwać go człowiekiem? Według mnie ślowo bestia byłoby jeszcze zbyt delikatne. Link do zdjęcia: [url]http://owczarki.eu/pliki/oneczek.jpg[/url] (bardzo drastyczne) Zdjęcie zostało umieszczone na Facebooku z opisem: "Jak myśli że będę za nim gonił to się myli, następnym razem dwa razy się zastanowi" Bardzo proszę wszystkie osoby mające jakiekolwiek dane na temat tego zdjęcia, psiaka lub wiedzące cokolwiek o kontakt mailowy pod adresem: [email]adopcje@owczarki.eu[/email] lub [email]kontakt@sowz.org[/email]. Zapewnimy wszelką anonimowość, ale musimy znaleźć sprawców i doprowadzić do ich surowego ukarania. Wobec tak potwornego cierpienia nie możemy przechodzić obojętnie! Nie jestem w stanie wyobrazić sobei tego potwornego bólu jaki ten biedny Owczarek musiał przejść. Nie wiem jak potoczyły się dalej jego losy. Ale wiem, że jeżeli dostanę jakiekolwiek dane na temat tego zdjęcia i uda mi się odszukać osobę, która dopuściła się tego to zrobię wszystko żeby srogo za to odpowiedziała przed sądem. Choć w takich chwilach ma się ochotę taką samą petardę wsadzić wtakiej osobie w inne miejsce i sprawić takie samo cierpienie, bo jedynie to byłoby adekwatną karą. [B]Jeżeli ktoś będzie w stanie mi pomóc, będę bardzo wdzięczny.[/B]
  18. Dzwoniła Pani w sprawie małej z Tablicy.pl. Szczerze mówiąc nie rozmawialiśmy długo bo byłem akurat z psami na spacerze i ciężko było mi podzielić uwagę na wszystko przy szalejącej małej która myśli, że smycz to zło, ale Pani ma jeszcze dzwonić i wtedy się umówimy na ew. prezentację małej. Pokrótce powiedziałem jej o wizycie, umowie etc. Ale szczegóły będę dopytywał przy następnym telefonie ;)
  19. W Krakowie da się znaleźć takie mieszkanie, siostra ma 3 psy, TŻta i kawalerkę i też szukali ale w końcu znaleźli. W centrum zawsze może być ciężko ale rejony dalsze dają dużo większe i tańsze możliwości.
  20. Znalazłem ten wątek, bo szukam wiersza na plakat do przeprowadzanej zbiórki. Nie znalazłem co prawda dokładnie tego, którego szukam ale podzielę się z Wami tym, który sam napisałem po odejściu mojego Rockusia (*) Odchodzisz, Tak, wiem… To boli, Więc to nie sen, Gdybym tylko mógł, Cię zatrzymać, Wyrwać z rąk niebios, I w ukryciu trzymać, Gdybym tylko mógł… Odszedłeś, Wydzierając z piersi moje serce, Wiem, że nie dało się zrobić nic więcej, Ty też to wiesz, I wiesz, że chciałem odejść z Tobą, Lecz nie chciałeś mnie zabrać, Dlaczego? Dlaczego… Nie ma Cię już między nami? Inne psy śpią pod nogami, Dlaczego… Nie ma Cię już obok mnie? Dlaczego już nie widzę Cię? Inne psy to wciąż nie Ty, Bo żaden z nich, Nie wyrwał serca mego drzwi, Jak Ty… Ty pierwszy tam zamieszkałeś, Znalazłeś mnie, bo mnie szukałeś, Byłeś taki jak ja, Ja byłem taki jak Ty, Byliśmy częścią siebie, Byliśmy… Bo czuję, że z Twoim odejściem, Umarła cześć mnie, Lecz wiem, że to musi mieć jakiś cel, Bo jak inaczej miałbym żyć? Bez Ciebie… Wiem, że nie chciałbyś, Żebym się zamartwiał, Ty nigdy nie stałeś na drodze do szczęścia, Bo byłeś jego częścią, Ty dałeś mi to co mam, Jednak odszedłeś, Ty wiedziałeś, Wiedziałeś, że muszę żyć, I nie pójdę za Tobą, Wiedziałeś… Dzięki Tobie żyję, Mam kim się opiekować, Mam kogo kochać, Życie płynie dalej, Ale już nie jest takie same, Kochaliśmy Cię, A Ty odszedłeś, I Twoja śmierć, Coś we mnie zmieniła… Nie zmarnuję tego, co mi dałeś. Ja wiem, Teraz po prostu Twoja piłka potoczyła się dalej niż zwykle, Razem się zagubiliśmy. I musimy znaleźć do siebie drogę powrotną, Ale prędzej czy później się spotkamy, Wrócisz, I naszej radości nie będzie końca, I merdania ogonem i tulenia, I wskakiwania na kolana, jak mały piesek, I nieskończonej radości, Z naszego spotkania… Dziękuję, Że pojawiłeś się w moim życiu, Że nauczyłeś mnie żyć. Nauczyłeś kochać. Nauczyłeś marzyć. Nauczyłeś śnić. Dziękuję… Wiem, że mnie znów odnajdziesz, I przyniesiesz mi swoją czerwoną piłkę, Rzucając na kolana, Jak w ostatnim śnie… Czekając aż ją podniosę, I ja Ci ją znów rzucę, ale tym razem już blisko, Żebyś już nigdy więcej nie odszedł za daleko, Przyjacielu…
  21. Dziś byłem z małą u weta. Waży 4,4kg, ale nasza wetka powiedziała, że widać, że była zaniedbana bo ma zniszczoną skórę przez tą inwazję pcheł i stan przed zapalny uszu, oraz mocno powiększone węzły chłonne i ogólne osłabienie organizmu. Dlatego dostała zastrzyk wzmacniający, płyn do czyszczenia uszu i zalecenia odnośnie codziennego przemywania i 3x smarowania Klotrimazolem. Do tego 1x dziennie ma dostawać Biostyminę na odporność i miejmy nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku i uszka i węzły wrócą do normalności ;) Wtedy 2 grudnia kolejne odrobaczanie, a 5-6 będziemy małą szczepić. Do tego czasu raczej niewskazane jest żeby ją wydawać do nowego domu, bo wolałbym jednak upewnić się, że ta kuracja przebiegnie jak należy. U mnie ma zapewniony tymczas do niedzieli, jednak na poniedziałek i wtorek będę potrzebował pomoc do opieki, chociaż na czas mojej nieobecności - mogę podwieźć rano i odebrać popołudniu, żeby małej nie robić dużego prania mózgu. Bo tak może u mnie siedzieć, tylko niektóre dni w tygodniu będę potrzebował odciążenia :) Dziś za pierwszą wizytę zapłaciłem 42zł. Do leków Pchełka miała jeszcze dokładnie czyszczone uszy i wyciśnięte gruczoły okołoodbytowe. Zniosła wszystko prawie dzielnie, teraz leży zadowolona i śpi po zjedzeniu pysznego smakołyka w nagrodę :) Kochana jest :loveu:
  22. Moje dwa poprzednie tymczasy też zostały na stałe, no ale jakbym tak cały czas miał zostawiać to by mi domek z ogrodem nie starczył niedługo :oops: Ja też mam starszego psiaka, ale mój akurat strasznie dziwnym staruszkiem jest :lol: Jakoś damy radę :) Po wizycie u weta dziś wszystko opiszę :)
  23. Kurde no ja najchętniej już bym ją sobie zostawił :placz: Domku nie szukamy na szybko, bo jak już muszę ją oddać to domek ma być najlepszy i owszem, będę wybrzydzał :eviltong: Bo nie chcę pochopnej decyzji, że ktoś weźmie szczeniaka bo uroczy a jak zacznie brudzić niszczyć etc. to nagle przestanie go chcieć :shake: I dziękuję bardzo MTD za karmę Royala dla szczeniąt :loveu: Pchełka się nią zajada :loveu: (Azulka zresztą też :oops:)
  24. Raczej nieduża, łapki ma dużo mniejsze od mojej 12kg suni (Azki ze zdjęcia). Sama gdyby nie ten puch byłaby też mniejsza. Teraz ma 4kg, więc sądzę, że koło 6 jak dorośnie, a 8 to już raczej ni przekroczy. Ale tak na 100% to ciężko stwierdzić, bo ona młodziuteńka jest.
  25. Jutro jeszcze jest u mnie, wtorek/środa mnie nie będzie ale w czwartek już mogę ją przejąć ;)
×
×
  • Create New...