-
Posts
4425 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anashar
-
Czuję się zobowiazany, aby Was o czymś poinformować... Niedawno odeszła od nas nasza Przyjaciółka. Dorota, znana bardziej jako Dess75. Wspaniała kobieta, która nigdy nikomu nie odmówiła pomocy. Kochała psy ponad wszystko, ale kochała też ludzi. Zawsze była pełna wiary i nadzieji. Pomagała bezdomnym psom więcej niż większość z nas razem wziętych, choć o tym głośno nie mówiła. Nigdy nie chciała być wychwalana, zawsze robiła to anonimowo. Zawsze śmiała się, że jak powiem o jej zasługach to mnie udusi, cała Dess.. Była pogodną i życzliwą osobą. Zawsze wierzyła w ludzi, potrafiła dosłownie sięgać gwiazd jak chciała... Miała w sobie niesamowitą ilość dobroci i chęci do życia. Miała tyle planów i marzeń. Była dla wielu z nas prawdziwą Przyjaciółką. Była Rodziną. I ból po Jej stracie jest ogromny. Nikt się tego nie spodziewał. Dess miała tylko 33 lata. Zostawiła męża i 11 letniego synka. Zostawiła po sobie ogromny ból i cierpienie bliskich. Nie wiem dlaczego podczas, gdy na świecie żyje tylu delikatnie ujmując "złych" ludzi, odchodzą Ci, którzy są tak bardzo wartościowi. Może po prostu w niebie już zabrakło Aniołów? Żegnaj wspaniała Przyjaciółko. Dziękuję, że mogłem Cię poznać, że dałaś mi wiarę, że Anioły istnieją, choć zjawiają się na zbyt krótko. I zbyt szybko odchodzą. Ale kiedyś się jeszcze spotkamy (*) Tak strasznie ciężko mi w to wszystko uwierzyć... Niektórzy z Was powinni ją pamiętać, choć bezpośrednio na dogo się nie udzialała, bo zawsze wolała anonimową pomoc, ale udzialała się dużo w adopcjach TTB. To są psy, którym chciała pomóc. Niestety nie zdążyła. I proszę Was, byśmy ze względu na szacunek do niej w ramach ostatniego pożegnania tym psom razem pomogli. Zróbmy to dla Dess. [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5359&hilit=korabiewice[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/212453-Dlaczego-wszyscy-sie-mnie-boj%C4%85"]http://www.dogomania.pl/threads/212453-Dlaczego-wszyscy-sie-mnie-boj%C4%85[/URL]-
-
Czuję się zobowiazany, aby Was o czymś poinformować... Niedawno odeszła od nas nasza Przyjaciółka. Dorota, znana bardziej jako Dess75. Wspaniała kobieta, która nigdy nikomu nie odmówiła pomocy. Kochała psy ponad wszystko, ale kochała też ludzi. Zawsze była pełna wiary i nadzieji. Pomagała bezdomnym psom więcej niż większość z nas razem wziętych, choć o tym głośno nie mówiła. Nigdy nie chciała być wychwalana, zawsze robiła to anonimowo. Zawsze śmiała się, że jak powiem o jej zasługach to mnie udusi, cała Dess.. Była pogodną i życzliwą osobą. Zawsze wierzyła w ludzi, potrafiła dosłownie sięgać gwiazd jak chciała... Miała w sobie niesamowitą ilość dobroci i chęci do życia. Miała tyle planów i marzeń. Była dla wielu z nas prawdziwą Przyjaciółką. Była Rodziną. I ból po Jej stracie jest ogromny. Nikt się tego nie spodziewał. Dess miała tylko 33 lata. Zostawiła męża i 11 letniego synka. Zostawiła po sobie ogromny ból i cierpienie bliskich. Nie wiem dlaczego podczas, gdy na świecie żyje tylu delikatnie ujmując "złych" ludzi, odchodzą Ci, którzy są tak bardzo wartościowi. Może po prostu w niebie już zabrakło Aniołów? Żegnaj wspaniała Przyjaciółko. Dziękuję, że mogłem Cię poznać, że dałaś mi wiarę, że Anioły istnieją, choć zjawiają się na zbyt krótko. I zbyt szybko odchodzą. Ale kiedyś się jeszcze spotkamy (*) Tak strasznie ciężko mi w to wszystko uwierzyć... Niektórzy z Was powinni ją pamiętać, choć bezpośrednio na dogo się nie udzialała, bo zawsze wolała anonimową pomoc, ale zorganizowała zbiórkę na Wasze schronisko i osobiście przywiozła do Was dary. Udzialała się też dużo w adopcjach TTB. To są psy, którym chciała pomóc. Niestety nie zdążyła. I proszę Was, byśmy ze względu na szacunek do niej w ramach ostatniego pożegnania tym psom razem pomogli. Zróbmy to dla Dess. [URL]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=69&t=5359&hilit=korabiewice[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/212453-Dlaczego-wszyscy-sie-mnie-boj%C4%85"]http://www.dogomania.pl/threads/212453-Dlaczego-wszyscy-sie-mnie-boj%C4%85[/URL]-
-
Avaloth dzięki za sprecyzowanie, już się za to zabieram i wszystko będzie ok.
-
A czy rozważacie wyciągnięcie go ze schroniska do hotelu? Mogę zadeklarować 100zł miesięcznie. Muszę spłacić dług wobec swojej Przyjaciółki i sądzę, że nie tylko ja pomogę... Wiem, że by tego od nas chciała.
-
natalek - niestety na razie nie ma możliwości dodawania zdjęć już po dodaniu ogłoszenia, nad tym jeszcze pracuję ;) Ale albo możesz mi wysłac zdjęcia na maila to je ręcznie dodam, albo dodać to ogłoszenie jeszcze raz, a stare dezaktywować.
-
Odśwież stronę i będzie ok, musiał się poprostu cały formularz nie załadować ;) Ja cały czas grzebię przy stronie więc mogło nastąpić chwilowe zerwanie połączenia i to mogło być przyczyną. Ale już chyba wszystko jest gotowe, więc ncizego psuć nie będę :) A co do promocji strony nie musicie się o to martwić. Mam maszynę napędową do tego i prędzej czy później będzie dobrze, zobaczycie :) Jak innym się nie śpieszy, to my musimy zacząć działać.
-
Irenko są bannerki na stronie, jak interesuje Cię inny rozmiar to powiedz jaki to zrobię ;) Panie Andrzeju dziękuję - jak wszyscy mam nadzieję, że w końcu coś ruszy. Avaloth - Ogłoszenia tutaj nie znikają. Po to będą admini i modzi, żeby stronę aktualizować. Więc jak ktoś jest chętny do aktualizacji to proszę o znak. Przerzucenie psa to dosłownie dwa kliknięcia ;)
-
Oddaję do Waszej dyspozycji stronę Krakowskie Adopcje, która ma posłużyć jako baza wszystkich zwierząt do adopcji. Nie wazne czy psa, kota czy kanarka ;) Jak dział koci bardziej się rozrośnie oczywiście mogę stworzyć dla kotów osobny dział, tak jak to jest teraz dla psów. Strona została sprawdzona i zoptymalizowana, jednak jeżeli w czasie użytkowania ktoś napotka na jakieś błędy proszę je do mnie zgłosić. Na stronie może się zarejestrować każdy i każdy może dodawać ogłoszenia oraz te swoje edytować. Prócz tego będzie potrzeba kilka osób, które poświecą swój czas i zostaną moderatorami mającymi dostęp do wszystkich ogłoszeń. Na stronie zostały wykorzystane zdjęcia zwierzaków, które już od nas odeszły. Będą symbolem opieki nad tymi, które żyją i potrzebują pomocy. Jeżeli ktoś chciałby, żeby zdjęcie jego podopiecznego zdjąć, to oczywiście to zrobię, wystarczy napisać. Ale to swoisty hołd dla tych wszystkich zwierzaków, które już nie są z nami. Brakuje mi tylko zdjęć kotów, więc gdyby ktoś miał jakieś, tych, które także odeszły to proszę o wysłanie choć 1-2. No i w zasadzie to tyle. Więc oficjalnie zapraszam ;) www.krakow.eadopcje.org
-
Bardzo mi przykro z powodu Zorki. Ale ona dostała to czego inne psy często nigdy nie dostaną. Miłość, ciepłe posłanko, własnego człowieka. Tego nie da się kupić. Dałaś jej najwspanialsze miesiące życia i Zorka odeszła szczęśliwa i kochana. Ale mimo tego, że jej nie widzicie i tak zawsze będzie przy Was, będzie nad Wami czuwać. A kiedyś wszyscy się tam po drugiej stronie mostu jeszcze spotkamy. Biegaj już szczęśliwie za TM Zorko (*)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Anashar replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Tyle ONków.. Powrzucajcie je na [URL="http://www.owczarki.eu"]www.owczarki.eu[/URL] -
Asiu, przecież wiesz, że ja zawsze jestem chętny do pomocy w miarę wolnego czasu i nikomu zazwyczaj nie odmawiam ;) Min. dlatego dzisiejszej nocy strona zawiśnie w końcu w sieci ;)
-
Apropos spraw związanych z KTOZem i schroniskiem ja również jestem za spotkaniem w którym każdy mógłby powiedzieć głośno, co go boli i przedstawić swoje propozycje. Taka współpraca pomiędzy stronami może być bardzo wartościowa. A co do spotkania, czy ktoś się orientuje czy to czwartkowe się odbędzie i czy osoby nie będące wolontariuszami (a ściślej byli wolontariusze, bo od 2006 też nim byłem tylko później ze względu na rekonwalescencję po operacji nie byłem 3 miesiące i zostałem wyrzucony ;)) moga na nie przyjść? Bo też chętnie wziąłbym udział w dyskusji.
-
Jednak przed wyjazdem nie zdążę już tego dokońzyć, bo coś mnie wena opuściła :shake: A nie chcę na szybko byle czego dać, a o 7 rano jadę i wracam w niedzielę, więc w poniedziałek prześlę Wam dane do logowania ;)
-
Kilka dni temu minęło pół roku odkąd nie ma ze mną mojego ukochanego Rockusia (*) a mi dalej ciężko... Chyba tak już jest, że psiaki ucza nas życia, miłości, ale też przemijania... Dzięki nim stajemy się lepszymi ludźmi, choć za wysoką cenę. Ale one wszystkie są przy nas, czuwają nad nami. Kiedyś się z nimi spotkamy.
-
Start nowej strony planowany jest na przyszły tydzień, więc możecie już zacząć zbierać materiały, żeby ruszyć od razu z większym zapleczem ;)
-
BUDRYSEK - powrzucaj je na www.owczarki.eu i jak sklecisz jakiś tekst, to mogę je w newsach na glównej wpisać, skoro sprawa pilna. agniechaa - przez jego chorobę? Takie informacje zawsze mną wstrząsają...
-
Nie, dla wszystkich zwierzaków ;) Bannerki oczywiście będą.
-
Asior nie spamuj bo ban będzie :evil_lol: Fajnie, że Tola znalazła domek :multi: A ja przy okazji chciałem ogłosić, że jutro ruszy strona dla Krakowskich wolontariuszy na której będzie możliwość zamieszczania ogłoszeń krakowskich psów do adopcji i tych będących pod opieką krakowiaków, będzie też specjalne miejsce ozcywiście dla psów w schronisku i tych na kwarantannie. Strona ma możliwość aktualizacji w bardzko prosty sposób, przez przeglądarkę internetową i potrzebuję osób chętnych właśnie do pilnowania jej. Asior już się zgodziła na objęcie funcji admina :loveu: Ale jeszcze potrzeba osób do wklejania i aktualizacji ogłoszeń. Kiedyś dawno taka strona była w sieci, może starsi dogomaniacy pamiętają ją, ale teraz ta już nie umrze śmiercią naturalną i będzie miała dobrą reklamę na start ;)
-
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
A ja proszę o czytanie ze zrozumieniem. Nie zapowiedziałem oraz nie mówiłem głośno, napisałem czysto poglądowo jak wygląda rzeczywistość w naszym kraju jeżeli chodzi o takie sprawy. Napisałem o umowach to co jest prawdą, że niestety nie sa praktycznie żadnym zbaezpieczeniem bo prawnie ciężko jest cokolwiek przez nie wyegzekwować, sam nie raz mialem nieprzyjemność tego doświadczyć. Tak naprawdę wszelkie umowy to jedynie taki straszak na ludzi, że jednak powinni się ich trzymać. Jednak nasza polska rzeczywistość często bardzo przekłamuje obraz pomiędzy tym co się powinno, a co się robi. Ciężko odebrać psa osobie, która się nad nim znęca, chyba, że przejmie to odpowiednia organizacja prozwierzeca, choć i tak nie zawsze jest prosto. A co dopiero wymagać od osoby podpisującej umowę np. wykastrowania psa skoro to było gwaarntowane w umowie. Niestety w PL bardzo ciężko dochodzić swoich praw, nie tylko w takich sprawach. Bardzo, bardzo szkoda, że ludzie na dogo już nei współpracują ze sobą tak jak to było w 2006 roku, gdzie nie było plucia jadem, gdzie i ludzie i fundacjje potrafiły działać razem, wszystko było ustalane osobiście bez niepotrzebnych przepychanek na forum. Ale niestety wszystko się zmienia. -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
Tylko widzicie rzecz tutaj w tym, że Aneta nie chce innego psa bo oni nie planowali w ogóle 3 psa. I oni nie chcą szukać innego, bo ich serce skradła właśnie Ria... -
Rija już bezpieczna i szczęśliwa ze swoją nową Rodziną:)
Anashar replied to Evelka's topic in Już w nowym domu
Na koniec dodam, że mi też inni mówili jak to nie można brać ONka do małego mieszkania. Ale nie słuchałem, bo ja patrzyłem na sprawę z innej strony. Psiak ważył 50kg, ale codziennie miał zapewniany ruch, keidy okazało się, że jest chory nie aptrzyliśmy na koszty, tylko ratowaliśmy psiaka. Był szczęśliwym psem. Nawet jak zaczeła się objawiać jak się później okazało związana z chorobą jego agresja w postaci niekontrolowanych ataków na domowników, jak potrafił gryźć do krwi, kiedy każdy inny dawno by go uśpił - my o niego walczyliśmy do końca dając mu dodatkowo 4 lata wspaniałego życia. Kochałem Rockusia jak nikogo. I mimo małego metrażu i niewielkeigo zaplecza finansowego byłbym gotów zrobić dla niego wszystko. Kiedy choroba przybrała na sile, kiedy zaczął rzucać się do gardła, kiedy pogryz mnie poważnie, kiedy wiedziałem, że to już niestety nadszedł czas o którym wcześniej nas ostrzegali i kiedy musiałem podjąć najboleśniejszą decyzję w swoim życiu, zabijając część siebie chciałem umrzeć z nim. I niech nikt mi nie mówi o miłości, bo prawdziwa więź jaką się ma ze swoim Psem przetrwa nawet śmierć, a miłość jak już raz zakiełkuje w sercu nigdy nie zmaleje...