Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. Czarodziejko, gimnastyczkę wyczynową z niej robisz, to naprawde niesamowite, pies, ktory miał oroblemy z normalnym poruszaniem sie, teraz taki porozciągany...szok A jak jeszcze zrobi szpagat i na koniec zawoła "tadam" to będzie cud !!
  2. Czyli bitwa na gołe klaty w kisielu odpada ;) Ja juz pisałam na watku Saby, ze z niepokojem, ale i nadzieja, czekam zawsze na kolejne wiesci o stanie zdrowia Filipa. Cały czas oczekuję, ze jednak bonharen spowoduje, że Filipowi zrobi sie lepiej, ze te leki p-bolowe nie bedą stale potrzebne. Bo jednak-na nie też psiun się znieczula z czasem, wiec dobrze byłoby moc stosować je okazjonalnie, na wypadek pogorszenia.
  3. Ale jak one super się tarmoszą, takie przyjazne "zapasy psie". Czasami mi szkoda, ze nie mogę nawet zaryzykowac drugiego zwierza ....Szczególnie jak nie ma mnie w domu 10, 11 godzin i moj biedak sam w domu musi czekac...:(
  4. eee, jak piersią, to mam czym się bronic- niestety ;) Nie bede cudzych wykorzystywac, mi nie ubędzie, a jak nawet :p żadna strata - choc deklaracje doceniam z całego serca. MOze tchu troche pozycze, bo po ostatnim zapaleniu oskrzeli to cieniutko bywa ;)
  5. [quote name='Puchatek']Nawet nie specjalnie zainteresowała się że przyniosłem mięsko dla niej na obiadek. Zwykle reaguje bardziej żywiołowo na torbę z mięskiem.[/QUOTE] Ale honorna dziewczyna z niej, nawet mięcho nie przebłagało ;)
  6. [quote name='Figa Bez Maku']Loozerko ile razy dziennie słyszysz ,że jesteś GENIALNA?[/QUOTE] Haniu, to tylko wyuczone, wdrukowane zachowania :evil_lol: Zero nutki geniuszu :( ;) ale rzeczywiscie zdjecie ciut za duze. Jesli nie chce Ci sie zmniejszac osobnym programem, to na imageshack jest taka opcja przy ładowaniu zdjęcia- resize image. W zasadzie nie powinno być wieksze niz 500x500, wiec wypada wybrac opcje 320x240, ale to troche male wypada. Mozna wiec skorzystac z [url]www.fotosik.pl[/url] i tam przy ładowniu zdjecia w opcjach zaawansowanych jest tez pomniejszanie zdjecia do rozmiary 400 pixeli to takie wieksze, a regulaminowe :) A w ogole, chyba.....kupiliście aparat ??? będą teraz częsciej foty? Czy moze Puchatek razem z Bunią przywiozł?
  7. loozerka

    Kokardki

    jaki fajny kokardkowo-ubrankowo-okularowo-klozetowy wątek :D. Ja tak podsumowując dyskusje powiem, ze wiedza o psach róznych ras, ich róznych potrzebach, schorzeniach weryfikuje nasze poglady na wiele rzeczy, ktore wydawały się dziwaczne i nie do przyjecia. Dla mnie kiedys- kokardki- fanaberia, teraz wiem, ze to często koniecznosc, a jesli i fanaberia- to jakos mi nie przeszkadza, kiedyś ubranka- to tylko ratlerki- albo pudelki nabutelkowe z wełny na szydełku ;). teraz w niedziele się zastanawialam, czy nie kupic czegos przeciwdeszczowego, bo lało okrutnie, wiało, potwornie zimno, pies sie trząsł, a uwielbia byc na dworze. Gdyby go okryć- mogłby. Okulary- generalnie pierwsze wrazenie dziwaczne, ale..no własnie, jesli pies jest nadwrazliwy na światło? Inna ochrona? A niby jaka na oczy- oslonki, jak do samolotu do spania :evil_lol: A jesli nie jest bardzo mocno wrazliwy, ale z uwagi na tryb zycia własciciela ciagle przebywa na sloncu? Tak jak człowiekowi pewnie oczy siadają, bo takiej dawki promieniowania nei moga zniesc. Trzeba pomoc i czemu nie tak? Wyhodowane zostały rózne rasy psów, takze takie, ktore w pewnych warunkach nie sa w stanie bytowac, nie mogą sie też obyc, bez pewnych "ludzkich urzadzen" (gumki- a moze by tak zamiast sterylizacji bezpieczny seks promowac ;) ). A ja na kleszcze uzywam ex-spot albo duowin- naprawde działają swietnie, u mnie skuteczne w zasadzie w 100%
  8. eee tam, od czegoś sie zrobic muszą, w koncu ze mnie stary pryk juz, nie można miec wiecznie cery 20-latki ( no, po zastanowieniu się stwierdzam, ze jednak mozna, nie mialabym nic przeciwko temu. ale jesli ceną byloby prowadzenie normalnego, ustabilizowanego trybu zycia- to chyba nie jestem w stanie takiej ceny poniesc :evil_lol: Ostatecznie spałam 1,5 h :D
  9. nie zdazyłam potrzymać kciukow :) Haniu, spokojnie... teraz chyba imageshack trochę się zmienił i inaczej linki ze zdjęciem są rozłożone. Są chyba tylko 4 w lewym raczej dolnym rogu. Wklejasz ten najwyższy. Najedz na niego prawym przyciskiem myszy, kliknij, wybierze z menu kopiuj, a potem w poscie wklej. I juz :) ten link, ktory dalas kieruje mnie tylko na strone głowną imageshack, Edit: pisalam nie widzac ostatniego posta, wiec ten link działa i chyba musisz jaki linki dawac, bo zdjęcia sa wieksze niz 500x500. Ale lobuziary fajnie sie bawią :)))) ale będzie wiecej zdjęć?
  10. [quote name='ulvhedinn']Loozerka, one nigdy nie pękają... :diabloti:[/QUOTE] no własnie chyba zapomniałam opowiesci o wyczynach Twojej trójeczki ( Mili *) ale podziwiam, to zarłocki wyczyn. A moj niedorajda tylko po jednej kostce masła ściagniętej z blatu wymiotował całą noc. Cienias....:p I wspołczuje, Neris, bo jakby zabawnie wirtualnie to nie brzmialo, to sprzatanie tego i pozbawienie pozywienia na kilka dni - boli
  11. [quote name='Neris']Z kuchenki zwalono dwa gary z zupą, pożarto wszystko łącznie z marchewkami i liściem laurowym, z blatu porwano słoiki z majonezem, musztardą, paczkę Frolica (nagrody!), paczkę tabletek z biotyną, pół kilo słonecznika łuskanego, chleb, masło... DŻEM, buraczki marynowane, moje ukochane kubki z owieczkami ( bu bu buuuuu), pasztet mojej mamy zawekowany w słoikach (sztuk 3). Zrobił to pies hotelikowy który właśnie sie nauczyl korzystać z klamki. .[/QUOTE] i pękł? Czy może to był bernardyn po tygodniowej diecie? :cool1:
  12. Rasowe, rasowe, Kara TC o tym pisala, ze one z linii- te jej - w wiekszosci little stuart. I że hodowla szczurów rasowych w Polsce to dopiero poczatki, od ok 1,5 roku jest. I szczur kryjący to był jakiś specjalnie dobrany osobnik o błekitnej.....tu Was mam- siersci ;) i też z jakiejś hodowli :) I nawet dawała strone do szczurów rasowych :) Ale rasowa mysz kupiona na wystawie kotów- przebija wszystko :D
  13. Hmm, mi parę spraw chodzi po glowie, ale do tego trzeba czasu, czasu, czasu, ktorego nie mam. Ale pomalutku,w koncu nie wszytko musi byc na wczoraj, choc teraz w zimie pomoc najbardziej by sie przydała. Ale lepsza niewielka, niz zadna. Cos popytam, pokombinuje :)
  14. Jest piekny. Ja Sabinę kocham i wielbie wirtualnie, no ale obiektywnie przyznaje, ze obecnie ona taka az bardzo ;) piekna nie jest. A Rex- taki szlachetny, ma tą sylwetkę cudna, dupka sie wyrównuje z przodem, slicznota :)
  15. to ja, jak na rasową dogomaniaczke przystało, zakrzyknę z oburzeniem. Czarodziejko, Dorothy, jak mozecie, rozmnażanie kundelkow, to nawet w myśli , a na pewno w mowie i uczynku- grzech, grzech, grzech ciezki dogomaniacki . Sterylizacja, kastarcja!!!!! ale tak na marginesie, gdyby juz tym wykastrowanym i wysterylizowanym i mimo pilnowania się przydarzyło...:evil_lol: ( mam nadzieje, ze moje parafrazowanie nie ściagnie tu masy oburzonych niewłaściwym zastosowaniem sformułowan religijnych ;) )
  16. I zieliniłam się do tej pory :mad: Coś mnie podkusiło, zeby poczytac wreszcie o Hossi Dorothy, a to- hmmm, lektura, ze tak powiem absorbująca okrutnie. No i sie otrząsnęłam z szału czytelniczego- i pisalniczego, a jakże, gdzieżby tam ja umiała się powstrzymac.....:p własnie teraz. Ale przeca trzeba jeszcze wąteczki poodświezac, no i mam 3 hg snu dzieki temu. Ale dam rade, nie raz dawałam :D
  17. no to ja odświeże watek po tej przerwie :) Wyszukałam go sobie, co zreszta dawno chciałam zrobić, czytając napomknienia o Hossi u Filipa. Widzialam na watku transportowym, Twoją prośbę Dorothy, o przewóz transporterka. Czy to oznacza, że Hossi pojechała jednak z tuxmanem do NIemiec? Ja tam praktycznych doświadczeń nie mam za wielu, ale mam nie najłatwiejszego psa, wiec od poł mniej wiecej roku nie robie nic innego tylko czytam, czytam, czytam- o psach. Teoretycznie zatem niedługo stane sie wyzszej klasy specjalistka :(. Chyba mam wiec dobrą orientacje, jakim psem jest Hossi ( nie czytałam całego watku, ale listopad i grudzien cały, poczatek cały, potem wyrywkowo ) .I nachodzi mnie jedna refleksja. Wydaje mi sie, ze u tuxmana dopiero zaczną się z nią problemy. Ona zaznała przestrzeni, wolnosci- juz u Dorothy zamknięcie działało na nią, jak płachta na byka- mimo, ze miała spacery, możliwosc wybiegania się, towarzystwo innego psa. Tam zamknięta wiele godzin w małym mieszkaniu- nie wyobrazam sobie. Poza tym, jesli to miasto, to chyba nie ma tam możliwosci dobrewgo wybiegania psa- codziennie po pracy, no i..z całym szacunkiem tuxman :), ale chyba nie masz zyłki, by oddac się psu :P, może nie całkowicie, ale w dużej części? I druga rzecz- może ważniejsza. Widzę, ze wiele osób miało tu naprawde bardzo wiele dobrej woli, by pomóc Dorothy. Ale pomóc- wskazując rozwiązania, szkolenia, metody tresury. A z tego, co przeczytalam, to wszystko tak naprawde na nic i w warunkach Dorothy w zasadzie nie mogło pomóc. Bo tu nie o szkolenie i tresurę chodzi. Chodzi o to, o czym Dorothy pisala od dawna, ale chyba ciezko było to przetrawić. Tak naprawde wyłuskała to jedna osoba, ale jakos tak napisała to, ze zostało to żle przyjęte ( nie pamietam kto ). Hossi to nie jest pies dla Dorothy, przy jej trybie zycia, przy ogromie jej zajęć- przy koniach, psach, domu, dziecku- a gwarantuje, ze Julka będzie potrzebowała coraz wiecej czasu. Hossi musi miec kogoś, kto będzie miał czas wyłacznie dla niej, zapewni jej cały czas prace, prace, prace- w róznej formie. Jak ktos pisał agilitty, canisross, i wiele innych. I tylko to- poświecenie jej ogromnej ilosci czasu, uwagi i zajecie tego inteligentnego psa przez większosc dnia może wyeliminować problemy z nią. U Dorothy jest to po prostu niemożliwe, i u Dorothy Hossi, choćby nie wiem, jakim szkoleniom ją poddawac, bedzie sprawiała dokładnie te same kłopoty. Bo ten czas i te zajecia, ktore Dorothy jest w stanie- realnie, fizycznie jej zaproponować nie będą wystarczające. I tu nie ma co dawac rad na kolejne szkolenia, kojec to rozwiązanie tymczasowe- wsadzic takiego psa do kojca na zawsze - to tylko unieszczęsliwi - i psa i Dorothy, ktora cała się buntuje przeciwko takiemu rozwiązaniu. Moim zdaniem , tu nie ma "ale, może, kolejna szansa" . To trzeba od zaraz. Bo i Hossi się marnuje ( Dorotko, to nie zarzut pod Twoim adresem :), zeby było jasne, to po prostu obiektywna prawda, nie masz mozliwosci wykorzystania całego potencjały drzemiącego w Hossi :) ) , A Dorothy sie wykancza, bo chyba nikomu nie trzeba mowic, ze znudzony, inteligentny pies to tykająca bomba, ktora wszedzie znajdzie sobie drogę, wyszuka każda dziure, czy rozwali każda przeszkode na drodze do rozrywki. Mam nadzieje, ze to uda się szybko rozwiazać. Bo szkoda obojda, I Dorothy, i Hossi. A Dorothy mi szczególnie, bo ma ogromne serce dla psów i spokojnie mogłaby dac dom takiemu zwierzakowi, ktory tego bardzo potrzebuje, staremu, leniuszkowi, albo i młodszemu, ale o normalnej energii. W koncu taki jest Bert i chyba nigdy nie miał u Dorothy zle :) Pozdrawiam serdecznie zapsiony, zakoniony i zakocony domek :)
  18. Sliczne stadeczko, na głównym planie to chyab nowy nabytek, teń "tymczasowy", prawda? Czarodziejko, minami to sie nie ma co przejmować ;). Ale problem z ruchliwoscią jest mi dość dobrze znany, czasem mam ochotę przyspawać gwożdzikami na czas focenia :) Dobranoc, moze uda mi sie wreszcie sie polozyc..., bo robie to jzu z poł godziny co najmniej D
  19. mam nadzieje, ze Olga nie bedzie miała mi za złe, ze korzystam z jej informacji :) [quote name='Olga132'][U]Buda [/U]Buda dla psa powinna być wysoka, tak aby pies mógł w niej stanąć wyprostowany. Powinna umożliwiać zwierzęciu wygodne ułożenie się i zmiany pozycji. Najlepiej, jeśli buda jest dwuizbowa lub osłonięta przynajmniej jedną, dodatkową ścianką, chroniącą przed wiatrem. Ustawmy ją tak, aby była osłonięta od wiatru, oraz w takim miejscu, aby nasz pies nie był narażony na ciekawskie spojrzenia przechodniów. Niech buda ma dwuspadowy dach, po nim najszybciej spłynie woda, czy topniejący śnieg. Najlepszym pokryciem dachu jest papa lub dachówka bitumiczna, najgorszym blacha. Pies ocierając się o blaszane pokrycie mógłby się pokaleczyć, w słoneczne dni blacha szybko się nagrzewa, przez co w środku budy robi się zbyt gorąco. Wnętrze każdej budy trzeba sprzątać i co pewien czas dezynfekować nawet ze względu na to, że pchłą rozmanaża się nie na swoim żywicielu, lecz w miejscu gdzie on sypia. Najlepiej więc, jeśli dach jest zdejmowany. Buda musi być ciepła i solidna, właściwie ocieplona. Podłoga powinna być wykonana z desek, na których ułóżmy coś miękkiego. Jeżeli buda będzie wyłożona słomą lub sianem to zwróćmy uwagę czy taka wyściółka nie jest pyląca, może on powodować u wrażliwych psów zapalenie spojówek czy podrażnienie dróg oddechowych. Przed budą połóżmy podest, który będzie służył jako legowisko. Zamiast łańcucha zastosujmy linkę z materiału lub stalową, można takie kupić w sklepach zoologicznych. Idealnie zastępują ciężki i czasami przesadnie gruby łańcuch. [COLOR=darkred][B]Uwaga![/B][/COLOR] Trzymanie psa stale na uwięzi jest formą dręczenia zwierzęcia więc oszczędźmy mu tego budując solidny kojec.[/QUOTE] Wiem też, ze w Węgrowie zbierali palety- takie drewniane do układania towarów. Po uzupełnieniu ich stanowiły świetne tarasy dla psów, zby nie musiały leżec na ziemi, czy betonie. Ja troszkę w ciemno rzucam te propozycje, ale nie wiem dokładnie, jakie warunki śa w Ostródzie, bo na zdjeciach to głownie psy były a zobaczcie co na allegró było :D [url]http://www.allegro.pl/item136330541_buda_dla_psa_zobacz_.html[/url]
  20. A biedną Czarodziejkę ścigają po całym dogo za Gajką :p Juz nigdzie się ukryc nie mozna :D
  21. eee, słonko, te za 1000 to pewnie z pokojem dziennym, sypialnia i aneksem kuchennym. No i kominek z kołnierzem wodnym dla ogrzania całości ;)
  22. ja wiem, z czym Aga kombinujesz :). Ale ja na ten przykład nie muszę wpłacać na AFN, mogę pieniądze posłac na konto schroniska- jesli je ma- a chyba miec musi, albo Tobie i Ty je przekażesz. Ja wiem, ze to nie rozwiazuje problemu, tylko go odsuwa, ale myśle, ze z czasem, gdy nazbiera się tych faktur na AFN łatwiej będzie coś tam porozliczac dodatkowo, no nie?
  23. Poczkaj, ja spróbuje znależc info na watku węgrowskim , tam było opisane, ile taka buda powinna miec luzu dla określonego psa. Nie natychmiast, bo nawet nie wiem, jakl szukac w tym watki informacji.
  24. A jak tam się kantarki sprawdzają? Działa ?
  25. Dziewczyna ma pełno wrazen od poczatku pobytu :) Spotkania rodzinne, podróze....jak cieszy, ze sie we wszystkim sprawdza :)
×
×
  • Create New...