Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. [B][COLOR="DarkOliveGreen"]Na spacerze róznie się to układało- często pary mieszane.... ;)[/COLOR][/B] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]męsko- damskie............[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/756327cec45e8f09.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/5444ec3ba429ec32.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/21fba2edf3fd914b.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]męsko- męskie....[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/66/27dc77a9466773f4.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]ale takich dwóch, jak nas trzech, to nie ma ani jednego :D[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/c6d1ec690f530823.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/8bb95a6474da01d1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/161/4777ec3831e06fa4.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/161/9a4bbe3dd3bfb07e.jpg[/IMG][/URL]
  2. a to dzisiejszy spacerek..:) [B][COLOR="DarkOliveGreen"]Po drodze do lasu spotykaliśmy dużo znajomych :) Tu z Rodo- sliczny dalmatyńczyk i Dzekusiem- małe rude :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/161/f317bb780387b6d2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/ad89391db0c8903a.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]a tu dołączył do nas juz "labek" Dżabbar oraz na chwilę zawitał Maks- sliczny golden retriver[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/161/3676d0b92aa84941.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"] a tu przedstawiamy Dzabbara w pełnej krasie. Pies moich znajomych, dzięki Kuki, wiosnie, ktore to sprawiły, ze zmieniłyśmy trasę spacerów i je wydłużyliśmy, znajomość zdecydowanie nabrała intensywnych rozmiarów :)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/a86e9d4d1a36c487.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR="DarkOliveGreen"]zwracamy uwagę na łopatę, ktora wystaje mu z mordki ;)[/COLOR][/B] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/111/542b70a58a11dec0.jpg[/IMG][/URL]
  3. Puchatku, dedukcja super :) A to nie chodzilo o nieposłuszenstwo, w sumie- co tam, niech pies ma , jak chce sie kąpac. Ja sie naprawde przerazilam, on wygladał, jakby nagle jakiegos paralizu dostał i miała jakis powazny problem neurologiczny... Kuki na razie niewatpliwie jest naszym psem- i po takich dniu, jak dzisiaj, super pogoda, piekne slonce, cieplutko, pol dnia na sworze z psami- łatwo myślec, ze tak powinno zostac. Ale są tez inne dni. Ja naprawde nie chce w odruchu serca podjac decyzji, ktora potem bedzie mi ciezarem przez lata. Pies powinien dawac radosc, wtedy ja mu tez dam kochający szczesliwy dom, nie mozna miec psów z poczucie obowiązku, w kazdym razie ja nie moge, wszystko, co zaczynam robić wyłacznie z poczucie obowiazku bardzo szybko staje mi sie kulą u nogi, badz betonem u szyi, jak kto woli :D
  4. Dziewczyny, bardzo proszę nie psuc sie tyle!!! Jakas plaga, czy cóś? Najpierw Neris, etraz akucha? A tu wszystkie trybiki muszą działac! :) Aniu- jesli to tegoroczna trawka to podziwiam, ja dzisiaj ze spaceru przytargałam juz wiosenny las na zdjeciach, swieza zielen- cudna. reszta zaraz wstawie u siebie. Ale w miescie jeszcze tego tak nie widac
  5. no własnie obrabiam zdjecia z dzisiejszego porannego spaceru- a jest tego duzo i mam okrutne dylematy, ktore wybrac..:D Dzieciaki spia wymęczone- nawet Gangster ( mimo to wolę nie sprawdzac reakcji na slowo idziemy- pewnie i tak zerwałby sie na równe nogi ), bylismy dzisiaj- korzystając z pieknej pogody na dwóch dlugich ( rano prawie 3 godziny, po poludniu to samo ) spacerach po lasach, łakach, wertepach, górkach okolicznych, takze co poniektore moje psy zaliczyły kąpiel w stawiku:mad:- biorąc przykład ze znajomego labka,ale że są chude i male to przerażliwie zimna woda tak je poraziła, ze nie mogły sie utrzymac na nogach i sie nagle zaczęły przewracac i okrutnie wystarszyły pania, któa byla gotowa reanimowac nie bacząc na ofaflunioną bródkę. Na szczęscie te niektore psy po wzieciu na rece i lekkim masazu omdlewających konczyn odzyskały szybciutko pełną sprawnosc
  6. Dorothy, jako wirtualna opiekunka Saby od poczatku prawie serdecznie Ci dziękuje za leki dla naszej Sabiny :)
  7. My tez, tylko ostatnio powiekszenie sie zupełnie niespodziewane i nieoczekiwane naszej psiej rodziny nas mocno zajmuje..a szczególnie- szukac, czy nie szukac domu ;)
  8. Ja to nawet wiem, na jaką chorobe- nużyce. Ty ją dostrzegłas szybko, od razu zareagowałas i zaczęłas leczyć psa... Poza tym, wiesz, psy raczej nie wychowują sie w schronisku, pierwsze tygodnie, miesiace zycia w schronisku mogę sie na zawsze odbic na charakterze psa- no wiesz, socjalizacja.... Uwazam ze krzywdą byloby dla małej pobyt dluzszy o miesiac, dwa, czy tzy w schornisku, nawet jesli szybciej znalazłaby dom docelowy, a nie taka sytuacja jak teraz ..:)
  9. hmmm, nie przesadzacie troche? Myslicie, ze hotel zaoferuje choć w polowie takie warunki, jakie może xheiliex? Oferuje ogród, dom, swoją opiekę, doświadczenie w układaniu psów( moze nie hodowcy, ale jak rozumiem własciciela kilku kolejnych psów ), drugiego psa do towarzystwa, co dla socjalizacji psa ma przeogromne znaczenie i rzeczywiscie zapobiegnie nudzeniu sie psa, co przy zwyiołowosci Miska jest bardzo wazne, co istotne oferuje tez jak rozumiem tymczas bezterminowy. Jest świadoma cech suczki, wie, co ją czeka, decyduje sie na to, planue z góry sterylizację, by uniknąc problemow,...i sie zastanawiacie?? Ja wiele rozumiem, ale nadmierna ostrożnosc nie moze wyrzadzic psu krzywdy...W hotelu pies jest nie wybiegany, bo jesli ktos go bierze, top pewnie z innymi psami na smyczy na krótki spacer, a jesli spuszcza ze smyczy, to na pewno nie jest w stanie tak sie zaopiekowac, jak osoba, ktora ma pod opieką tylko jednego dodatkowo psa... Sorry, za wtracanie sie, skoro nie widzialam nawet psa, ale widze, jak cene sa DT, tu sie zgłasza taki, ktory jest najwidocznej swiadomy zadan, jakie przed nim stoją i naprasza sie wrecz, by suni dac opiekę i jest...hmmm, ignorowany...
  10. nooo, fakt, trawa robi wrazenie :) ale to ubiegłoroczna??
  11. Hej sznupeczki :))) Keysi, ta najbardziej charakterna dziewczyna widac ma powodzenie :)))) Widzę Aniu, ze juz na dobre opanowałas umiejętnośc wstawiania zdjec- bardzo mnie cieszy, ze bedziesz mogła bez ograniczenia pokazywać nam swoje panienki :)
  12. Neris...na tym zdjeciu to dopiero po nim Grzywacza widac....mordka niesamowicie konikowa :))
  13. to wspołczuje, u mnie dzisiaj przepiękna pogoda, bylismy dzisiaj na 2,5h porannym spacerze, po łakach, polach, wertepach, w lesie, psy wybiegane, zmeczone, teraz śpią :) Był z nami zaprzyjazniony labek, Jabbar, ktory kazdy rów, kazdą strózkę wody musial zaliczyć. Gangster sie zapatrzył i też do jednego rowu skoczył. Przeżylam chwilę grozy, bo po wyjściu z rowu nagle nogi sie pod nim ugięły, upadł nie mogł sie podniesc...wygladało to okropnie... prawdopodobnie od zimnej wody złapał go skurcz, albo zamroziło go :D Bo labek, to labek, a to moje piec groszy nie ma grama wartswy ochronnej na sobie i go ta woda o temperaturze bliskiej zera poraziła ... Na szczescie po jakies minucie przeszło :)
  14. ok, to juz piszę do Ludka. Rozgladalam sie w necie i ta cena w jej hurtowwni jest atrakcyjna :)
  15. Wiecie co? Jest takie schorzenie ludzkie polegajace na tym, ze skora jest jakby nadwrazliwa i przy kazdym kontakcie odpada, kazde dotkniecie to jakby przylepienie sie fragmentu skory. Wiecej nie pamietam, nie wiem, czy to choroba, z ktorą sie rodzi (człowiek) czy tez moze na nią zachorować, nie pamietam nic wiecej, tylko to- być moze nie ma odpowiednika ludzkiego, ale...moze .....warto dopytac.. maupo, strasznie Ci wspołczuje, to musi starszna bezsilnosc, gdy nie wiadomo co to.....
  16. Chyba niestety masz racje, jesli taka odległosc go przeraza i stanowi problem :(
  17. tak, zwykle byly to te tereny, ale ostatnie trzy lata inaczej spedzalam wakacje, wiec musialabym pomyślec... Zupełnie serio- na pewno coś fajnego znalazłabym- ale Wam, ja juz w tym roku umowilam sie z kolezanką, ze biorę od niej doemk na dwa tygodnie i jade tam z rodzenstwem- ale to w poblizu Chojnic.. Jesli jednak bylibyście zainteresowani, na pewno bez problemu coś bym znalazła- zalezy co wolelibyście moja kolezanka prowadzi mały pensjonat z bezposrednim dostępem do jeziora, pomostem, dosc duza działką i lasami wokoło- to jakies 10-20 km d szczytna. mam tez znajomych, ktorzy maja domki letniskowe- na wiekszym odludziu, na mniejszym- roznie- tbez problemu dopytałabym..:),a myśle, ze o tej porze roku raczej znalazłabym.. Tyle ze domek, to naprawde nie jest tania sprawa, moja ostatnia wiedza jest taka, ze to jakies 120-170 ( zaleznie od wielkosci ) zł za dobę. Z drugiej strony, jesli sie jedzie wieksza grupa- 2,3 rodziny, to nie wypada to zbyt drogo.. Jesli propozycja byla serio, to poza moim udziałem- oferuję pomoc :)) Haniu- doskonale zauwazyłam owe- i..... ;)
  18. Hania- na razie nie bede jej intensywnie szukac domu - ze tak powiem w szerokim zakresie. Na razie czekam na odpowiedzi od osób znajomych, ktorym sprawę przedstawiłam, napomknęłam ( nie ukrywam, ze nieszczególnie intensywnie ;) ). Na tę chwilęchyba emocjonalnie nie bylabym wstanie oddac jej do Przemyśla np..mowie, ze ze mnie kiepski tymczas :D Ale na razie jesteśmy w bezpiecznym okresie... Wakacje jako takie nie sa az tak wielkim problemem, mnie srednio rajcują Majorki, Grecje, Tunezje i takie tam. Najlepiej wypoczywam w lesie, w domku, gdy moge sie kąpac w jeziorze i zbierac grzyby. Kilka urlopów spedzałam tak, ze wynajmowalam za ciezkie pieniądze domek letniskowy 20 km od domu i tam siedzialam :D Gorsze są inne wyjazdy.. Zeby bylo jasne, ja intensywnie myśle i naprawde podejmę racjonalną, ale i uwzgledniającą emocje decyzje :)
  19. siada, juz probowalam i o ile przy innych rzeczach nauka przez gangstera swietnie sie sprawdza- przy siad- nie.Ale popracujemy :)
  20. I pewnie zadnych zmian w sikaniu nie ma? To znaczy, pewnie jak w kalejdoskopie?
  21. [quote name='Puchatek']Nie wiem jak pogodzić te dwa następujące po sobie zdania. Odstresowujesz się stresem. Może coś w tym jest. :evil_lol:[/QUOTE] Spacer z psami nawet przy koniecznosci uwazania to pryszcz w porównaniu ze steresem i zmeczeniem dzisiejszego dnia- w obliczu czekającej mnie dalej pracy :D Bo bez przesady, taki spacer meczy bardziej niz spacer z jednym psem- a moze inaczej- spacer z jednym nie jest dla mnie męczący- tu juz czasem tak, ale, czy tak, czy tak- jest to jakas forma odpoczynku :) Poza tym dobrze wyprorokowalam- odpoczelam, bylo super, swietnie sie bawily i ze sobą i z innymi psami tym razem, Kuki coraz lepiej wie, co oznaczają niektore zabawy, komendy,... niestety, nie potrafie na razie jej nauczyc siad- metoda, ktorą idealnie sie sprawdzila u Gnagsa nie dziala, a inna- z lekkim naciskaniem dupci- przy jej wrazliwosci na ten obszar nie wchodzi w gre Ide spac...:) Dobranoc kochane dogomaniaki :)
  22. Celinka, problem w tym, ze chce to ja coraz mniej, ale kompletnie nie wyobrazam sobie ulozenia wszystkiego z nią...ale jak patrze, jak sie bawia, jak Gangster wreszcie bez mojego udzialu w domu tak sie wybawil, ze zapadł w sen ( wczesniej nie bylo mowy, oprocz spacerów i w domu męczył nas piłeczkami i innymi gadzetami ), jak coraz fajniej sie traktuja to miękne jak wosk...Najbardziej to przydałby mi sie hotel- ale taki domowy- w Szczytnie. Odpadłby zasadniczy i powazny problem :( A ze spacerami to róznie- dzisiaj dorwały taka suczke rottkowatą, po porstu w trójkę bawiły sie bosko, ja mam niedaleko domu takie tereny łąk,a le z mnóstwem nasypów, dołów, dziur, wertepów, jak one sie po tym uganiały super :) Gangster przy Kuki odwazniej sie bawi z duzymi psami, do tej pory był ostrozny-teraz bez wiekszych oporów rusza w spirnt :) NIetsety i ona sie uczy :mad: dzisiaj obszczekała mi panią, ktorą prowadziła powolutku bardzo wolno idacą staruszkę. ( niestety wyszły z dośc nieoczekiwanego miejsca. NIby widac, ze psiak wesoły, merda ogonkiem, ale ta starsza pani sie przestraszyła...Wcześniej ona tego nie robila..
  23. zobaczcie, jak one sie cudownie bawią- po raz pierwszy..;) do tej pory pokazanie przez jednego zębów- choćby w zabawie, powodowało scysje, etraz jest super :D Oczywiscie Zywiołowosc Kuki to pryszcz w porównaniu z zachowaniem Gangstera, ale normalnie od godziny prawie sie tak tarmoszą, gdy ona juz ma dosc jego skakania, podszczypywanie to wskakuje na tapczan, on jeszcze za nią tam nie wchodzi- choć to jego miejscie Az mi sie buzia cieszy, gdy na nie patrzę :))) [url]http://www.zippyvideos.com/5046615076796466/bawi/[/url] zaraz załaduje jeszcze drugi niestety widocznosc jest srednia, bo w mieszkaniu te filmiki z aparatu srednio wychodza, ale raczej widac :) [url]http://www.wrzuta.pl/film/eP81EsUhYS/[/url]
  24. Kasia, opuścilas juz boks dobci? Czy nadal jesteś w potrzebie ;)?
  25. Ewa, na krakvecie trzeba u góry strony, w ankiecie zaznaczyć schronisko i kliknąc na wyślij głos... Nawet nie wiecie jak bardzo Wasze "sugestie" dot. Kuki trafiają do mnie, bo przede wszystkim to cudowny pies i naprawde nie chce mi sie myślec o oddaniiu jej gdzies dalej, komuś nieznanemu, juz dziewczyna, ktorą dwa dni temu poinformowałam o Kuki, ta, o ktorej pisalam, wydaje mi sie nie do konca dobrym domem...w ogole jakos ciezko mi przychodzi myśl o rozstaniu z nią...Asia mi błagalnym tonem skiełczy, mamo, nie oddawajmy jej... ale są oczywiscie ale... juz na spacerach pojawiają sie problemy, tzn Gangster ma grupę ulubionych psów- Kuki z nimi niekoniecznie sie zgadza, Gnagster w sumie zgadzał sie super z sukami i psami. ona widze, z niektorymi sukami niekoniecznie...nawet nie zdązyłam na razie przyuważyc z czyjej "winy" Poza tym rodzą sie problemy na tle stada...dzisiaj ze zdumieniem zauwazyłam, ze moje psy, ktore same sie wydaje tak nie do konca akceptować, wzajemnie bronią sie ostro przed innymi psami. Dzis ten Dzabar ( czarny "labrador", ktorego widac na zdjeciach w pewnym moemncie biorąc mi z reki parówkę wciagnął mi prawie cała dłon. Gangster poczuł sie w obowiązku wystpic w obronie pani ( moje 8 kg przeciwko 50 kg Dzabara ;)) Dzabar na niego lekko warkął i wtedy Kuki doskoczyła do Dzabara, ewidentnie broniąc gansga. Potem byla jeszcze jedna sytuacja z Dzabarem, Gangs jakas jego bardziej zywiołową akcję z Kuki odebrał jak atak na nią i rzucił sie bronić Ksieżniczkę. To wzruszające, ale niestety bywa klopotliwe, bo jednego psa łatwo opanowac, dwa juz trudniej, kazde innej płci, dot ego ten moj - taki narwaniec. Jej sie mowi spokoj i ona wycisza sie szybciutko, ale on gulgocze jeszcze dobre kilkadziesiąt sekudn. Gdy trafi na nerwowego przeciwnika, robi sie problem... Troche zaczynam być zmeczona, bo na spacerqach musze dużo bardzi8ej uwazac niz dotychczas i zwracac obok dotychchczasowych spraw na dalsze, zupełnie inne kwestie.. Teraz ide z glupotkami na spacer...musze odreagowac stres i zmeczenie dzisiejsze...dopoki jeszcze jasno jest...
×
×
  • Create New...