-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
miłej zabawy całej ludzko-zwierzęcej rodzinie w plenerze :). Bardzo bym chciala, aby nasza Figunia znalazła kochający dom. W koncu- jak dotychczas - ma niesamowite szczęście- powinno i dalej być dobrze :) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
A ja ciągle zapominam, ze nasza sunia ma egzotyczno-owocowe imie ;) -
łyknęłam za jednym zamachem!! Boooooskie :) A juz sceny ze snu boksiów są przesłodkie, rozwalające.Zalewscy- to Twoje ulubione jest też jednym z moich faworytów, choć trudno jedno zdjecie wybrac, jak większośc takich cuuudnych. Okrutnie fotogeniczne dzieciaki. A Moira ( tak, wiem narażam się Ewcee i podlizuje Pawłowi ;) ) jest w moim ulubionym boksiowym kolorku. Uwielbiam te ciemne pręguski.
-
nathaniel- czy on ma takie smutne oczy i mordkę, jak wyglada ?Pytam bo moj psiak własnie takie ma. Gdy patrzę na te "uśmiechnięte" psiaki, jak chocby dzeki to się zastanawiam- moze po prostu to moje szczeście juz ma taką mordkę, bo powodów do rozpaczy raczej nie ma. A Twoj ma coś w modrce podobnego do Gangstera- tez ma taką bródkę- tyle ze kolorki inne.
-
ja nie zaryzykowałabym nawet widząc, ze pies czuje się przez to lepiej i reaguje lepiej na mnie. 8 lat remu mialam kota. Nie pamietam, jak do tego doszło, ale nauczył się wyłazić na całe noce na dwór ( chyba kilka pierwszych razy poszedł przez otwarte w lecie okno na parterze ). Codziennie raniutko wracał do domu, skakał na klamkę zawiadamiajac, ze jest no i znosił mi prezenty- podduszone myszy. Czułam, że dzieki temu naprawdę jest mu dobrze. Trwało to przez rok. Były momenty, gdy chcialam to przerwac, bo np były bardzo zimne noce, jednak potrafil przez całe noce miałczec przerazliwie chodzac od okna do drzwi i po kilku nocach nieprzespanych wypuszczalam go. Zreszta, w sumie wydawało mi się, ze nic mu nie grozi, wracał zawsze, o tej samej godzinie jak w zegarku i naprawdę był wtedy szczęsliwy. No i chyba nie muszę mowic, ze pewnego ranka nie wrócił. Szukałam go wszedzie, po całym miescie, w schronisku, po okolicznych zaroslach. Moj ból i płacz mojej córki, ktora na jego wspomnienie jeszcze po 2-3 latach miala łzy w oczach skutecznie oduczyły mnie po 1) nadmiernego zaufania do zwierzaka i 2) dawania mu niekontrolowanej swobody. Na szczęście teraz nie mam dylematów. Jak mojego psiaka zostawilam raz na dworze pod opieką sasiada tylko po to by wniesc zakupy, bo sie super bawil z innym psem, to po moim poworcie okazało sie, ze całe 5 minut, gdy mnie nie bylo, spedzil pod drzwiami skomląc. Ale pewne doswiadczenia trzeba samemu przejsc,zyczę Piesik i Tobie i Aresowi, by Was ominęły i aby faktycznie same plusy z tego wyjscia dla Was wyszły.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
koniecznie trzeba ją zaszczepić, szczególnie jesli pieniadze sa. Fajnie, że sunia grzeczna i spokojna jest, choć nie mogę zapomniec, ze moj psiak też taki był, gdy do nas trafi ł:diabloti: A ten ogonek, tak żle wyglada rzeczywiście?bo chyba nie ma zdjecia, na którym byłoby go widac. A z tym przerabianiem to raczej syzyfowa robota bylaby:D Suni ust korale nigdy nie dosiagną poziomu boksiowego rozdziawienia :D -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
loozerka replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
straszliwie diaboliczne to zdjęcia dziadka z niebieskimi oczami :D:D A Oskarek bosko się prezentuje :) -
ja także bardzo chętnie poogladam pourlopową kolekcję zdjęć. Pozdrowienia dla Fuksika i jego Panstwa.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
hehe- to zależy dla kogo "dobrze". Myśle, ze sunia z takiego nieszczęścia to by się ucieszyla bardzo :D. A i oboje dzieci dorastałoby Ci razem. -
o kurcze!!! to normalnie intelektualistka z niej, spryciuli :)kto chciałby inteligentnego psa? można wykorzystać jej talent do "zajmowania uwagi" do róznych ciekawych rzeczy :)
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
loozerka replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mila, nie uciekaj am tak daleko. Mila nadal jest chora, leczona, Ulv ma jeszcze inne psiaki pod opieka, pieniądze są potzrebne- tym bardziej, ze chory pies musi miec lepsze jedzenie, by mial siły się regenerować. -
myśle, ze jest też jeszcze jedna zasada. Jesli masz psa trudniejszego do nauki, to nie ma co zakładać, ze zrobi się z niego psa cywila ;). Natomiast przy nauce tych koniecznych komend trzeba do konca zachować cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. Nie wsciekac się bo znowu nie wyszło, nie zakładać, że teraz to juz musi- bo pies to wyczuje i nie bedzie chciał wspołpracować. Trzeba obserwować psa - w koncu na pewno są sytuacje, gdy słucha- i samemu przeanalizować - kiedy slucha, na jaki ton, minę, postawe najlepiej reaguje i takich właśnie uzywać. Ja przynajmniej do tego doszłam ze swoim. Początkowo, szczególnie w sytuacjach, gdy szybko chcialam osiagnac efekt przyjscia, bo np. bylo coś niebezpiecznego, tarzał się w jakims smierdzielstwie albo bral do pyska zdechła rybę (cholera-skad to paskudztwo na trawnikach w srodku miasta na osiedlu bloków?) to przybieralam surowy ton typu "chodź tu natychmiast". Szybko się przekonałam, ze to kompletnie nie skutkuje, a wrecz przeciwnie- pies po 2 razach przekonał się, że ten ton oznacza- zaraz Ci zabiorę to, co tak Ci się strasznie podoba - i gdy tylko to slyszal, szybiutko chyłkiem oddalał sie ze zdobyczą, albo okrązał mnie, by moc wrócić w to cudnie smierdzące miejsce, jak tylko mi zwieje. Moglam się oczywiscie wsiekac, nawet jeszcze glosniej krzyczeć, czy dać klapsa w takiej sytuacji. Pewnie osiagnelabym to, ze albo pies (jak mojego znam) uciekałby jeszcze sprytniej, albo czasem ze strachu podporzadkowywałby mi się, a moze i capnął ( to tchórzliwy agresor - niestety). Widząc jednak, że kiedy wołam go "radośnie", zero zlosci, paniki w glosie, czy innych negatywnych emocji, pies zawsze biegnie do mnie, az po fafle drgają w pędzie - zaczełam tego tonu uzywać także w takich dla mnie negatywnych sytuacjach. I udalo się, okazało się, ze to jest jakas metoda. Oczywiście dochodzą też inne formy zachęcania- ale to jest bardzo ważne. I tak chyba mozna z wieloma sprawami- patrzec, w jakich okolicznosciach pies najlepiej reaguje i uzywać ich do takich, kiedy pies ma opory ze sluchaniem.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
sama się buzia smieje na widak tych wieści, ze nie wspomnę o komplecie szczeniaczkow ;) ludzko-psich na zdjeciu. Wszystkie sliczne i baaaardzo fotogeniczne. A hienka naprawdę baaaardzo hienkowatą ma tą sierść. Taka pręguska jak niektore bokserki- te moje ulubione brązowe w ciemne prązko-pasko-łatki -
ja posłałam 50 zł, ale dopiero dzisiaj się wyrobilam, wiec pewnie będą w poniedzialek.