-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Kudłata mordka zwana Cyganem.zjadl nie-kudłate drzwi
loozerka replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Chrupek, do aresztu mozesz napisac, jesli tylko znasz nazwisko tego p. Bartka. Taki list jest cenzurowany tzn czytany, ale tylko pod kątem przekazywania informacji związanych ze sprawą, więc jesli chcesz go poinformować o losie psa- mozesz to spokojnie zrobić. Natomiast tymcz. areszt. na 3 miesiace - to nie wrózy najlepiej :( -
Wydaje mi się GreenEvil, ze bieżące potrzeby Perciego są zabezpieczone- wrzesien na pewno i chyba kawalek pazdziernika. A przed zimą intensywnie domku trzeba szukac ....
-
[quote name='madzia i medor']Ale psinka jest szczęśliwa:p :p :p :p[/QUOTE] prawda? Zresztą jak wszystkie, ktore pojawiają się u Mosii. Te wspolne zdjecia calej ferajny promienieją zyciem i radoscią :)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Angie ....?:diabloti: A Ty znasz zwyczaj zębowej wróżki, czy też myszki ( są różne wersje ) ? Wiesz, ze obowiązkiem każdej mamy jest wymiana ( w imieniu tejże wrózki ) każdego wypadniętego mleczaka wlożonego pod poduszkę na coś wartościowego ;)?. Naucz Figę chowania zębów pod szmatkę, a rano ciasteczko za każdego mleczaka ;). A jak mala reaguje na utratę zebów? Moj Gangster niedawno wymieniał ząb i jak tylko dostrzegł utratę, to pilnował tych mleczaków, jak skarbu, lizał je czule, jakby chcial powiedziec- nie zostawię Was samych. Wygladało to przeuroczo :) Angie, nie chodzi Ci jakas cicha myśl o pozostawieniu Figi sobie :cool3:? Jakos tak niby szukamy tego domku, a jednak nie szukamy.... a ten cudowny, pełen wspaniałych ludzi domek własnie dla niej, to jakby też nie obco brzmi ;).... -
a może narkoza wziewna potrzebna bylaby Dzekusiowi? Gdzieś czytalam, ze ona własnie przy problemach z sercem jest zalecana, a na pewno mniej obciaza organizm i przy psach w gorszej kondycji lepiej się sprawdza. trzymam kciuki za dzekiego, by zył dlugo i miał dużo sił, by Wam towarzyszyć w wyprawach, wyjazdach itp :)
-
no widzisz puli, Ty zapamietałas tę jedną- przyznaję dośc wątpliwą opowiastkę, a ja wiele innych - metody uczenia siadania, warowania- bez konieczosci fizycznej walki z psem-przygniatania do podlogi, zabawy z psem w "poszukiwania" czy to w domu, czy w terenie, ktore moj psiak uwielbia, oswojanie psa z innymi psami, czy też oswajania rzeczy, ktore nie lubi- poprzez tworzenie pozytywnych skojarzeń, metody uczenia zastawania w samotnosci, ktore tu przez wszystkich są sobie przekazywane, dowiedzialam się, że pies znudzony- to w przypadku pewnych charakterów - pies, ktory moze przysparzać wiele klopotów, powtarzana na forum metoda nauczenia "wybrzydzajago psa" jedzenia - to też znam z Fishera. Ja nie twierdzę, ze on wszystko wymyślił, nie wiem, jaka część z tego, to wyłacznie przez niego wypracowane metody, a jaka zebrane z innych zródeł, ale jest zbior dużej wiedzy o psie. W moim przypadku pierwszy, z jakim się zetknęłam- a skoro niektore metody od razu wypróbowywane na psiaku dzialały natychmiast, to znaczy, ze nie są glupie. Myśle też, ze zapomina się, że ta pierwsza ksiażka Fishera powstala w latach 80-tych, kiedy to wiele obecnie uznanych za kanon zasad dopiero się rodziły, a tam juz się o nich mowi. I to tez jest wazne- w kazdej dziedzinie trendy się zmieniają- bo powstaja nowe badania, odkrycia.
-
nathaniel - ale ja o tym wybiorczym czytaniu nie do Was- bo tu niewiele napisalyście- tylko ogolnie o niektorych wypowiedziach an innych wątkach na forum. Że stosowanie się do niektorych metod wywodzących się z teorii dominacji moze oziebić stosunki z psem - to rozumiem, zresztą Fisher sam o tym pisze. Ale, zeby opisane przez niego metody nauczania ( teoria tresury) mogly oziebić stosunki - w to nie uwierzę. Tam są chyba bardzo liberalne zasady- nagradzanie, nagradzanie, nagradzanie przede wszystkim, natychmiastowa reakcja nagrodowa na każde pożadane zachowanie, zero agresji w stosunku do psa, jesli kara to tylko glosem, nauka wyrabiania pozytywnych reakcji, relacji psa z innymi psami - to wszystko nie moze dzialać negatywnie na relacje z psem. Ja przede wszystkim z tego korzystam, nigdy nie zwracalam uwagi na kolejnosc jedzenia- nie bede na sile jesc w nieswoich porach- bo pies je, nie zwracalam uwagi na przechodzenie w drzwiach- i tak sie nie przepycha. Ale Gangster faktycznie nie spi w łożkach - bo moj psiak to z kanapowcem nie ma nic wspolnego i nawet dzien po kapieli juz się nie nadaje do łożka, nie wszedzie tez pozwalam mu wchodzić- ale to ze względu na aspekty higieniczne. Ja naprawde początkującycm polecałabym Fishera- z zaleceniem zachowania dystansu do pewnych rad, zalożeń, ale duża część zawartej w obu jego ksiązkach wiedzy naprawde jest ważna i pożyteczna
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnie Koty']loozerka---> dobrze ,że jesteś. i tak wiedziałam że pamiętasz o Fidze. a do wesela się zagoi, :evil_lol: [/QUOTE] o naszej molosowato-hienkowej pręgusce nie sposób zapomniec. Angie- wiesz, kobiety prawie 40-letnie się tak natychmiastowo nie regeneruja ;). Na szczęscie potencjalne wesele to mojej obecnie 17- letniej córki, więc mogę się jeszcze obijać, ile wlezie, a i tak sie zagoi ;) No i powiedz, czy to juz pora, by szukac Fidze prawdziwego domku na całego, jakieś ogłoszenia, itp? czy nadal chcesz ją jeszcze podleczyć ? -
Ja na samym początku pobytu na Dogo trafilam na ten wątek. Pamietam swoją myśl- Ruda nie ma żadnych szans. Potem w lawinie innych wątków na które trafialam, zapomnialam o Rudej :oops: :oops: :oops: A teraz, szukajac innego psiaka, ktoty trafil na forum "juz w nowym domku"- patrzę...Ruda, nawet nie wierzylam, ze to ta sama :loveu: Kasiu- opowieśc o tym, jak endi zostala obdarowana samoprzylepnymi karteczkami, bo biedulka była w zoo, mnie powaliła :D Masz bardzo szczodrobliwego syna- w koncu takie karteczki to skarb wielki dla malucha ;) No i w napięciu czekalam, jak tesciowie zareagują na prawdziwą opowieść- wycałuj ich od mnie osobiscie- to nie przekupstwo- tylko podziekowanie- a wirtualna będzie osoba, a ucalowania jak najbardziej realne. Trzymam kciuki za Wasz domek :)
-
dziewczyny, bo jak czytam wypowiedzi o Fisherze, to mam wrazenie, że ludzie czytają go wybiorczo. Zapamietują takie drobiazgi jak przepuszczanie w drzwiach, jedzenie pierwszemu, czy niewpuszczenie do łóżka - legowiska, a pomijają cała sferę poświeconą temu, jak zostać przewodnikiem psa - a wiec zabawy z psem, metody nauczania psa, opisy tego, jak pies reaguje, jak "myśli". Ja stosowalam to wszystko w praktyce i np. moj pies, ktory wczesniej nie byl niczego uczony w ciagu 2 dni w wieku 3 miesięcy nauczył się komendy siad, szybko przynosił patyk i go oddawał, wykonywał komende na miejsce. Z niczego innego przy uczeniu go tego wszystkiego nie korzystalam, jak z porad Fishera. A potepianie w czambuł teorii dominacji, to chyba też nie do konca jest sluszne, ja widzę u swojego psiaka, jak pewne zachowania zmieniają jego zachowanie. to drobiazgi- jak np. wchodzenie po schodach- nie wyprzedza mnie, jesli przez przypadek mu się zdarzy, zaraz czeka- ale wystarczy mu dać klucz od domu w pochewce w mordkę - od razu pędzi do góry, nie oglądając się na mnie, czeka pod drzwiami. Moze kompletnie to zle interpretuję- ale ja mam wrazenie, jakby od razu czuł się wazniejszy. Przy wszystkim trzeba trochę wyważenia- a jak czytam niektore wypowiedzi o metodach Fishera, to mam wrazenie, ze ludzie chcą osiagnąc efekt wychowawczy używając wyłącznie "sztuczek" wskazywanych przez niego.
-
[quote name='Marta i Wika']Jest coś takiego jak [B]"wybuch przedeliminacyjny"[/B]. Pies prawie już nie robi czegoś co ma zakazane, ale tuż przed całkowitym wygaszeniem tego zachowania próbuje jeszcze raz ze wzmożoną intensywnością - a może jednak? A może akurat to przynosi rezultat? Ważne jest, żeby w tej sytuacji tymbardziej zachować konsekwencję.[/QUOTE] tak dokładnie odczytalam jego zachowanie, tym bardziej ze jest w takim wieku, ze moze zachowywać się nieracjonalnie, a i na nowo probowac swoich sił (7-8 miesiecy ) Tyle, ze mam w domu 5 kolumnę ;). NIe pozwalam Gangsowi włazić na meble, spać w łożku. Moja 17-letnia córka od początku się z tym nie godziła- bo to przecież takie fajne spać z psem ( nie przeczę, ze fajnie się przytulić do zwierzaka, ale przy jego terrierowskich nawykach kopania, tarzania się w ...hm róznych rzeczach i wypadaniu siersci-wykluczone ). No i wyjechalam na weekend, moje dziecko podejmowalo kolezanki i zaraz po powrocie informuje mnie, ze nie wie :evil_lol: , co się stalo, a Gangster wchodzi jej w nocy do łozka. Po tym, jak na moje jedno "nie wolno, zejdz" wrócił na swoje legowisko i spal tam do rana przeprowadzilam przesluchanie i oczywiscie się okazało, ze dziewczyny zrobiły psu "Weekend Psa". A ja się potem dziwie, ze psiak probuje :D Ale część z tych jego prob to faktycznie zupelnie normalne zachowania wynikające z fazy rozwoju. Dzisiaj zaliczył pierwszą quasi-ucieczkę. Pobiegł za psem- widzę, ze ten taki wolno biegający po naszym osiedlu dorastający onkowaty jest dla niego szczegolnie atrakcyjny. Czasem mu się zdarza odbiegniecie, ale na moje wolanie zawsze zawracal. Dzisiaj ogłuchł. Nie zwracal uwagi ani na wolanie, ani na gwizdy- kompletnie nic. Oddalił się juz za tamtym tak daleko, ze mnie prawie nie slyszał- ze 150 metrów. A niestety tamten psiak mieszka za ulicą i sie do niej zblizali. Ulica to dla mojego głupka starsze ryzyko. Wszystko się we mnie darło, by pobiec za psem, probować go łapać. Resztka woli stalam w miejscu i tylko krzyczalam jego imię i pelnymi plucami gwizdalam na palcach. Nie wiem, jakim cudem zawrócił. No i jak zwykle- jak juz sobie o mnie przypomniał, lecial jak szalony. Kipialo we mnie wszystko- zeby wytarmosić z radości, strachu, zlosci i w ogole. Ale zdołałam się powstrzymac i tylko radosnie ( ale zwyczajnie ) go powitalam, dalam nagrodę, pochwaliłam. A wszystkie slowa uznane powszechnie za obelzywe ;) mietoliłam w buzi :D. Musze powiedzieć, ze mi naprawde ogromnie dla mojego podejscia do psa dalo przeczytanie Fishera- Okiem PSa. Wszyscy "psy" wieszają na jego teorii dominacji, ale ta ksiazka to kopalnia wiedzy na temat sposobu myslenia psa, jego hierarchii wazności, metod uczenia poprawnego, czy pożądanego zachowania, itp.
-
Manieczka trafila do raju psiego. Jaka szkoda Mosii, ze nie mozesz zapewnić stałego domu wszystkim psom świata, byłby przeszczesliwe na tych Twoich łakach, mając cudowną Panią.
-
przesliczne zdjęcie naszego Percula :) Domeczku, znajdz się, prosimy pięknie :)
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
loozerka replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
a ja na weekend wyjechalam. Wyjeżdzalam na spływ kajakowy, a trafilam na obóz przetrwania ;). I dzisiaj odsypiam cały dzien, masuje zbolałe mieśnie, okładam plastrami zadrapania i siniaki :D O naszej suni pamietam oczywiscie- na pewno znajdzie się domek, jak widzę szczeniorki dość łatwo znajdują dom - będzie ok :) [quote name='Agnie Koty'] wróciłam dziś z kina /jestem kinomanką/ [/QUOTE] to tak, jak ja :) -
Ja dzisiaj odsypiam morderczy weekend, ale zaraz po przebudzeniu zaglądam do Sabci. Jakos ta sunia mi szczególnie zapadła w pamieć- taki cudowny psiak i bezdomny :( Taniu, a ile kosztuje tam dzienne utrzymanie? Ja dywanik wyśle jednak jutro, bo dzis nie jestem w stanie pokonać odleglosci na pocztę :evil_lol:
-
tez sie zastanawiam, nikt nie chce pokazywac swoich kundelkow? ja moglabym swojego wklejac non stop, chyba muszę mu zrobić prywatną galeryjkę.
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
loozerka replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przykro slyszec o pogorszeniu Bernisi :(, ale i trzymam kciuki i mam nadzieje, ze będzie ok i to szybko :) -
Ferq- "ukradlaś" mi moj banerek !!!! ;) To moje ukochane zdjecie jest, ale zartuje- oba banerki są przesliczne :) zdjecie pobralam, trochę je zmniejszylam, bo mialo za duzo bajtów, wrzucilam do podpisu i kicha, nie pojawia się, nic z tego nie rozumiem :(. A gdy edytuje swoj profil , to jest, wrrrrrr. Jest, jest, jest !!!!
-
sliczną Wam tę trawkę na tej budowie posiali :D Widac też, ze to juz nie budowa, tylko zwyczajnie- DOM, także Fuksia. Ale za stresowanie biednego Robina powinien dostać po nosie, ale w sumie to juz chłopaki miedzy sobą załatwili ;)
-
[quote name='diabelkowa']loozerka kolejne 5 krokow w tyl ....[/QUOTE] diabełkowa, trzymaj się. Na pocieszenie powiem Ci, ze ja własnie tez przechodzę okresu buntu i naporu. Nagle 3 dni temu kompletnie zignorował moje do mnie, zaczyna włazić, gdzie miał zakaz- lazienka i na meble. Po prostu probuje swych sił. Ale to zlości, to wscieka, szczegolnie , gdy psiak juz jakoś zaczał sluchac. Trzeba chyba się pogodzić. Kilka dni temu widzialam jak pan z 3 miesięcznym szczeniakiem wyzłowatym będąc na spacerze walił go smyczą po dupce za każde nieposluszenstwo, szczegolnie wyrazy przyjażni okazywane psom. Ten biedak az mial zgiete tylne nogi tak chcial pod siebie ogon skulić. Ale od psów się wycofywał. To ja już wolę mojego inepokornego raroga ;) Mówię Ci będzie lepiej !!!