Jump to content
Dogomania

loozerka

Members
  • Posts

    4154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by loozerka

  1. odległosc to żaden problem- ale u nas to tych bied tyle samo jest :) Z drugiej strony, czasem tak bywa, ze coś nas chwyci za serce i puścic nie chce.... Czy Mamuska to na psa strózującego nadawałaby się? Bywaja takie ogloszenia, mozna wtedy linka podrzucic...
  2. Andrzeju, I`m sorry wielkie :D Panów jest dośc mało na dogo, wiec jak nie ma jednoznacznego nicka- to jakos się kojarzy mi damsko :) Ale juz mi jakies seksistowskie mysli chodzily po glowie " jak ona swietnie na tych kodekach sie zna, az dziwne :P " A po psiaka to ja chyba nie zawitam na pd-zach Polski, po 1) ja pn- wsch- po tej przekątnej to kawał drogi, a po 2) mam juz i wiecej miec nie mogę :)
  3. sluchajcie, kilka ( niestety tylko ) osób myśli nad akcja, ktora pozwolilaby jednorazowo zebrac jakies wieksze fundusze na AFN- chodzi o większe rozpropagowanie AFN, spłatę konkretnych powstałych juz zadłuzen, ale i ewentualne zgromadzenie środków na hotele itp. Może i Cygan za tym zyskałby. Wejdzcie, poczytajcie, moze Was temat zainteresuje i moze w jakiś sposb w ktorej z planowanych form mogłybyście pomoc :)A moze jakies inne pomysły? [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31287&page=9[/url]
  4. Wenus, cudnie, że umiesz sama zostać, ze potrafisz rozłożyć co większych członków rodziny na łopatki, no i najwazniejsze- ze dajesz Dawciowi tyle radosci. I pamietaj- ja wiem, ze zapach na to nie wskazuje, ale takie sucharki w misce sa duzo zdrowsze niz te pachnace kopytka ;)
  5. heheh- no tak, zupełnie byłoby fajnie, gdyby udało Ci się nie stracic suni z oka ;)
  6. Podobnie jak Arka, myśle, ze klaps w tym przypadku i na tym etapie nie jest najlepszą metodą ( choć w pełni rozumiem, czemu jej Oktawio, go dałas ), jesli ona jest agresywna ze strachu- co jest wielce prawdopodobne ( dotychczasowe przezycia, zamknięcie w ciemnosci ) to klaps - nawet taki "szkoleniowy" moze tylko utwierdzić ją w porzekonaniiu, ze jest jakies zagrożenie. Dlatego tu praca z dobrym behawiorystą jest konieczna. Tak naprawde rozpoznac sygnaly wysylane przez psa, przyczyny jego zachowania potrafi dobry specjalista, a z kolei tylko wiedząc "dlaczego" mozna szukac srodków zaradczych. Ja bym z kolei nie przesadzała z taką myśla " jaka ona biedna, tyle ją spotkało, nie widzi i chora w dodatku" To wszystko oczywiscie prawda, jednak obecnie oktawia zapewnia jej doskonały dom, z bardzo dobra opieką medyczna, z przynależna jej porcją "rodziny" i nie mozna takim podejsciem nadmiernie rozpuszczającym psiaka przewrócić domu do góry nogami. W koncu zarówno Oktawia, jej TZ, Gryfoniki muszą miec normalny dom, a nie być tylko dodatkiem do Viktorii. Jesli specjalista - dobry- uzna, ze taki szkolący klaps moze poprawic jej zachowanie, ze nie pogłebi problemu, to dla dobra wszystkich w skrajnych sytuacjach trzeba go dać, mimo tych wszystkich nieszczęść, ktore ją spotkały. Oktawia, trzymam z całych sił za Ciebie kciuki i podziwiam, ze w sytuacji, gdy problemy okazały się duzo bardziej powazne niz wówczas, gdy Viktorię brałaś, nie wycofałaś się :) Iwycałuj tego łobuza Viktorię i Oba gryfoniki :)
  7. sliczny ten shrek, a faktycznie podobną ma siersc do Figi. Ale chyba sporo od niej wiekszy, prawda?
  8. [quote name='Dabrowka']Ależ ja jestem cierpliwa :) Chciałam tylko przypomnieć, że też mieszkam pod Olsztynem, więc w razie gdyby okazało się, że Figa ma trafić w moje okolice, mogę wiedzieć więcej ;)[/QUOTE] A ja dokładnie z tą sama intencją pytalam, też mieszkam pod olsztynem, tyle ze w inną stronę Olsztyna, niz Dąbrówka :)
  9. [quote name='szilas']a skończyło się na przyzwyczajeniu - tak tu miło. Pozdrawiam i podziwiam atmosferę stworzoną przez Ciebie i pozostałe cioteczki :loveu: [/QUOTE] Dokładnie, są watki na ktore człowiek zaglada ze szczególną przyjemnoscia, jakos sie zaprzyjaznia wirtualnie. Wszystkie udane adopcje z przyjemnoscia się sledzi, a jesli ktoś ma umiejetnosc opowiadania z humorem, jak Kasia- tym bardziej. A opustoszenia domu - gratuluje !!!. NIe ma to, jak miec poczucie rzadzenia w domu :D
  10. Ciotki pamietają, jeno po 3 wątkach się szwedają w poszukiwaniu wiesci ( no teraz to w zasadzie dwóch )
  11. no tak, to tu panuje dyskryminacja reszty Polski, na rzecz uprzywilejowania miejscowych ;)? Normalnie jakies partykularne byznesy Panie załatwiają :mad:
  12. ja przesledzilam historię Luckiego jednym haustem i chetnie dowiedzialabym się, co teraz u niego slychac. I bardzo, ale to bardzo chętnie zobaczylabym jak teraz wyglada. Pumilo, pokaz nową odsłone Luckiego !!, plisssss :)
  13. I ma sliczną, błyszczącą, brązową sierść, to naprawdę zadbany pies :)
  14. Hehe, mosii, świetny tekst Ci wyszedł :D Trzeba bylo mu w oczy spojrzeć i zapytać, a nie w wątku na necie szukac informacji ;) Ale zapytam przy okazji...masz dużo takich keneli, jakie widac na jednym ze zdjęc? specjalnie przygotowywalas je pod przyjmowanie psiaków? Podziwiam.... :*
  15. :D ;( a Szczotusia w calości to jakos inaczej sobie wyobrazalam, po mordce wywnioskowałam, ze on jeszcze mniejszy :) Akucha, Twoj TATA, Szilas- jak sądzę, to wie, ze w rankingu dogomaniakowym wraz z MAMĄ wzniesli się na same szczyty ? :loveu:
  16. Ale moze wkupieniem się ponownym do grona dogomaniakow może być przedpoludniowa relacja ;)? Akucha- masz czas na rehabilitacje!!! Odezwij się, no!!
  17. ja to mam zapłon :D otwieram sobie wątki na zakładkach, po czym docieram do nich po dluzszym czasie- i efekt taki, ze rozwiązuje problemy juz rozwiązane. ;) andre- dziekuję ogromnie za mamuśke- jest sliczna i grzecznie pozuje :) Kto chciałby grzeczną, madrą sunię?a moze jej dzieciaczki?
  18. a konkretnie gdzie pod Olsztynem ?
  19. Monia, jesli wyslesz mi e-mail na PW, to pobiorę ten filmik i wyśle Ci bezposrednio. Bedziesz mogła z poczty sobie pobrac na dysk i obejrzec.
  20. Elik, to się cieszę, ze dotarły, wiem też, że komisyjnie ;) zostaliście uznani za godny Wirki domek. W imieniu Wirki- dziekuję komisji :) To, co cytowalam, to Twoje sprzed 3-4 stron pytanie na stwierdzenie Greenevil, ktore jakby nie znalazło odpowiedzi- wiec wtracilam ( jak to ja lubie czasem :evil_lol: ) swoje 5 groszy :)
  21. [quote name='elik'] W tzw międzyczasie Sorki, pewniem niekumata :oops: :oops: , ale o co chodzi ?? [/QUOTE] chyba chodzi o podanie numeru konta, na ktore maja być przeslane pieniądze na sterylkę :) Znowu udalo mi się trafić na watek ze szczesliwym zakonczeniem. Elik- duzo szczęścia :)- całej, 4- składnikowej ;) rodzince, tradycyjne 2+2....
  22. Alynkaaa- wychowanie szczeniaka do 7-8 tygodnia zycia- bo w tym wieku powinny być sprzedawane - zapewnienie mu dobrej karmy w tym szczególnie waznym dla rozwoju zwierzaka okresie, opieki weterynaryjnej, wszystkich szczepień, odrobaczenia jest kosztowne. Kosztuje także utrzymanie w tym czasie matki - także jej trzeba dać dużo lepszą karmę, by ciąza jej nie wyniszczyla. Wiec nie ma możliwości, by utrzymywany na odpowiednim poziomie kosztował 100 zł i ktoś na tym zarobił. Pseudohodowcy nie robią tego, co robią charytatywnie- wiec wniosek jest prosty te psy nie mają zapewnionego niczego. Kupowanie takiego psa to loteria. I to bardzo kosztowna. Mam znajomą, ktora kupiła sobie na wycieczce w Zakopanem szczeniaka w typie owczarka podhalanskiego za jakieś 200 zł. Zachorował na parwowirozę juz w drodze do domu. Leczyli go prawie 3 tygodnie- wydali ogromne pieniądze- 3-4 krotnie większe niz zapłacili, stracili mnostwo czasu, serca, łez- szczeniaka nie dało się uratować. To od strony "opłacalności" takiej oszczędnosci. A druga sprawa. Prawdziwy hodowca, jesli nie uda mu się znależc domu dla szczeniaka, zatrzyma go u siebie. Pseudohodowca - wyrzuci, uspi, czy w inny sposób się pozbędzie. Te odrzuty z pseudohodowli poszerzają populację bezdomnych psów. Ale na tych kupionych z oszczednosci pseudohodowca zarabia. Dopoki będzie zarabiał- będzie "produkował kolejne mioty, z ktorych część sprzeda, cześć wyrzuci. I w tej produkcji nie będzie się ograniczał. Co cieczka to kolejny miot. Wiesz jakie to są ilosci bezdomnych psów? Jedyna metoda walki z tym, to [B]nie dawac im zarobic[/B]. Jesli odchowa 2-3 mioty coś tam w nie inwestując ( bo tak zupelnie bez pieniędzy to się raczej nie da ) i nie zarobi nic- przy 3- 4 miocie i kolejnym się zastanowi i zrezygnuje. Dopoki będzie zarabiał na swojej dzialalności- bedzie uczestniczył w poszerzaniu tych psów, ktore nie maja domu. A wiesz, jaki jest efekt? Ogromna, zwiększająca się ciagle ilosc "rasowych" psów w schroniskach. Trafiają tam nieustannie psy z kolejnno stających się modnymi ras- boksery, husky, rotweilery, niedlugo pewnie labradory i goldeny :(. To nie są psy z hodowli, a własnie z pseudohodowli. I to są własnie argumenty za tym, by wszelkimi siłami walczyc z pseudohodowcami. A najprostsza metodą walki i w sumie jedyną dostępna szeroko jest własnie niekupowanie ich psów, by nie zarobili, na tym, czy się zajmują.
  23. Szkoda, ze jest, myslalam ze to jakas szansa- a juz dość dawno czytalam poczatek wątku, ze tego nie pamietalam :(
  24. Masz rację, netti, to nie jest dom dla żadnego zwierzaka, juz niezaleznie od zrzucania siersci- pies je, pije wychodzi na dwór, znosi na sobie piasek- jesli ktoś chce miec sterylny dom-to są sprawy nie do pogodzenie. Poza tym, Dziadzio jest starszym psem, a wiadomo, starszy pies to nie pachniec ;) moze bardziej, no i im starszy, tym wieksze prawdopodobienstwo, ze jakies schorzenia mu się przytrafią. Jak ktoś jest pedantem - moze miec problem z pielęgnacją takiego psiaka.
  25. Zamowienie zrealizowane, przynajmniej na Mazurach :) Przyjemnej, spokojnej podrózy, jak najmniej stresującej dla Szczoteczka- Motylka :)
×
×
  • Create New...