Jump to content
Dogomania

BM.

Members
  • Posts

    325
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BM.

  1. to i my się przypominamy, spodobało mi sie zdjęcie-chociaż światło źle padało [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/7366/obraz239qm0.jpg[/IMG][/URL]
  2. z warzyw dostaje to co akurat w domu mam, a zawsze coś jest bo mam jeszcze królika i świnkę :) Burak, pietruszka, marchewka, seler... różnie. Zrobiłam mu mieszankę olejów roślinnych. Oliwa z oliwek, olej sezamowy, olej z owoców palmy i olej lniany :P Już nie stęka ani nie popiskuje :) lnu w ogóle już nie daję. Na innym forum podpowiedzieli mi, że można też takie tabletki-drożdże, ale skoro oleje pomagają to mi to wystarczy. Daję niecałą łyżkę do każdego posiłku (2 razy dziennie je) + do tego tabletka i to razem wymieszane. Odmówił już spożywania tabletki w serkach i szyneczkach :cool3: A w jedzeniu to się dgzieś zgubi i nawet nie zauważa. Czy jak na 9-10 kg psa, to może być ta łyżka do każdego posiłku czy zmniejszyć trochę?
  3. Od dzisiaj próbuję z olejami, jak to nie pomoże to wizyta będzie konieczna :shake:
  4. U mnie tak źle na szczęście nie jest. On tak około godzine po jedzeniu się wierci i w ogóle. Potem przechodzi, bo część strawił. Taki mój wniosek. Daję mu łyżeczkę mielonego lnu do jedzenia, ale to nie pomaga :shake: Przez Kilka następnych dni spróbuję z olejami roślinnymi, zobaczymy jak będzie.
  5. Mój pies ogólnie jest gadatliwy, więc niekiedy nie rozróżniam czy coś mu jest czy se ot tak marudzi. No ale często po jedzeniu ma tak, że się liże i popiskuje-dlatego mam takie wrażenie. Myślę też, że chce wyjść to idziemy na spacerek, ale po powrocie to samo. Jutro kupię mielony len i zobaczymy jak będzie po tym. Nie wymiotuje ani nie ma biegunek, kupa normalna...dodaję na wszelki wypadek.
  6. ALe pięknie u was :) zazdroszczę. A jamnik zabójczy! Te psy zawsze były dla mnie jakoś tak mało ruchliwe, ciapowate i w ogole typ nie dla mnie. Twoja sunia jest totalnym przeciwieństwem i uważam, że jamniczki są urocze :loveu: A te biedne osiedlowe, które znają tylko drogę do sklepu i z powrotem :shake: wyrobiły mi złą opinię. A druga sunia też piękna, jak to kundelki nasze kochane! :loveu:
  7. Do jedzenia dodaje siemię lniane (len)-zamiennie z olejem. Z tym, ze len dodaję do mięsa gdy się gotuje, zeby powstał kisiel. Ty dajesz surowy w ziarnach? Czy wcześniej gotujesz-właśnie na kisielek? Pomogło suni?
  8. Mam wrażenie, ze mojego 12 letniego psa boli brzuch po jedzeniu. Byliśmy u weta (jeszcze ze sprawami neurologicznymi->pies po wylewie), on powiedział, zeby do jedzenia dodawać len lub łyżkę oleju. Fafik dostaje gotowane mięsko z warzywami, do tego len lub olej. Ale nie widzę rezultatów. Czasami jest dobrze, a czasami skomli i się kręci po zjedzeniu. Wychodzę wtedy z nim na dwór ale po powrocie to samo... Znacie coś co może poprawic trawienie, coś co wpływa dobrze na brzuch?
  9. Troche poza dyskusją... ...Ja swojego karmię gotowanym różnistym mięskiem, do tego tre warzywka, dodaje len. Jak to wszystko zastyga to tworzy się galaretka ;) Niczym nie zagęszczam
  10. [B]deer[/B], śliczny ten jamnik z uszami jak radary, druga mordka również urocza :cool3: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img150.imageshack.us/img150/4747/obraz023ly2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/7601/obraz105rk0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1331/obraz103xi8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img146.imageshack.us/img146/2305/obraz263ah8.jpg[/IMG][/URL]
  11. Ale śliczne te wasze psiaki :D Teraz obejrzałam zaległe zdjęcie i cuda psy :loveu:
  12. Jak myślicie? Czy przy tym wszystkim mogę mu dać obróżkę przeciwko kleszczom? Boję się żeby to go jakoś nie podtruło. Na razie do lasu się nie wybieramy, a tylko tam łapał kleszcze-jednak zawsze nosił dla pewności.
  13. A czy są jakieś takie lekarstwa bez recepty, które mogę stosować albo uzupełniająco albo po prostu zamienić? Jedyne co mnie zmartwiło na początku to to, że to jest w kapsułkach, a mam dawać po pół tabletki dziennie. czyli musze rozwalić kapsułkę i proszek w coś zawijać... a ta osłonka chyba jest po to, żeby to się rozpuściło dopiero w zołądku
  14. [quote name='Ola164']BM. śliczne :loveu: Jak sie psinka nazywa? :cool3:[/quote] Może nieoryginalnie-Fafik :) Kiedyś las, kij, zabawa to był jego żywioł. Teraz niestety się bardzo postarzał i już nie takie rzeczy mu w głowie...ale kochany tak samo albo jeszcze bardziej :cool3: dziękuję za miłe komentarze :loveu:
  15. To i ja pokażę mojego kundelka :) kiedy ona w końcu przestanie robić mi te zdjęcia? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/2482/obraz231sz2.jpg[/IMG][/URL] śpimy :cool3: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img147.imageshack.us/img147/7628/obraz238vy9.jpg[/IMG][/URL] ...myślałem, że nikt nie widział.... :diabloti: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/4196/obraz239sa4.jpg[/IMG][/URL] a to kiedyś [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/913/fafiknb5.jpg[/IMG][/URL]
  16. Latem często jeździmy na grilla nad jezioro. Już niedługo będzie cipeło, więc to chyba będzie dla niego najlepsze rozwiązanie. My siedzimy, on zawsze biegał do okoła (przy okazji ładny lasek jest). Zobaczymy jak teraz będzie. Przynajmniej w każdej chwili będzie mógł się położyć, odpocząć. Będę z nim wychodzić na krótkie spacery-postaram się nawet 5-6 razy dziennie. Teraz wychodzi 4. Ktoś wie po jakim czasie tabletki powinny przynieść rezultaty?
  17. Z tymi spacerkami też mi się do końca nie chce wierzyć, ale moze rzeczywiście pies umie sobei sam dawkować ruch. Mój psiak zawsze miał charakter border collie. Mógł pół dnia aportować piłkę, 5 minut odpoczął i dalej to samo. Przed wylewem latał jak głupi, teraz już niestet nie. W lesie się ożywia, jest jak kiedyś-tylko mu nie rzucamy bo się przewraca przy hamowaniu przed kijem... ale jednak nadal pamięta wszystkie komendy, czyli kłopotów z pamięcią nie ma mam nadzieję, ze te tabletki mu pomoga...aczkolwiek to są kapsułki, więć po porostu wysypuję pół proszku na plaster szynki i mu daję. Nie wiem czy dobrze robię, ale nie mam pomysłu na nic innego
  18. trochę mi ulżyło. To są objawy powylewowe + starość. On już ma 11,5 lat, więc mlodziak nie jest. Serduszko ma w porządku, już powoli zanikają mu mięśnie na głowie (rzeczywiście kiedyś marszczył bardziej skórę). Mam go brać na takie długie spacery jakie on chce. Do lasu może jeździć, bo on sam zdecyduje czy chce ganiać i szaleć czy woli iść. Dostał tabletki na ukrwienie mózgu-Nootropil.
  19. Jutro jedziemy do weta. Strasznie się martwię, oby to osłabienie nie było wynikiem jakiegoś choróbska (odpukać)
  20. Mój psiak miał wylew i też tyle łapy odmawiały mu posłuszeństwa. Nie zauwazyłaś czy psu latają oczka? Albo łeb trzyma krzywo lub nim kiwa? Takie objawy miał mój. I też było z dnia na dzień. Wieczorem pies zdrów jak ryba a rano przewracanie przy chodzeniu...
  21. podnoszę, moze ktoś coś jednak wie
  22. A czy po wylewie pies powinien dostawać do końca życia lekarstwa? Dziewczyna z innego forum powiedziała, że jej dostaje. Mój tylko przez 3 miesiące brał.
  23. Pół roku temu mój 11-letni pies miał wylew. Ok. 4 miesięcy temu był kastrowany (mówię to ze względu na narkozę). OD tamtej pory miał takie problemy neurologiczne. Z początku nie umiał się odnaleźć w terenie, ale to mu przeszło. Sporadycznie pojawiała się chwiejność łapek. Tzn stoi, jakby nieobecny, zaczynają mu się chwiać łapki i upada, ale zawsze w ostatniej chwili się podniesie i w końcu nie spadnie na podłogę. Ostatnio coraz częściej mu się to zdarza. Nawet dobre kilka razy dziennie. Nie jest to zalezne chyba od pogody itd. Trwa to kilka sekund. Wczoraj jak widziałam ten "nieobecny" (nie wiem jak to ująć, bo on świadomy jest, ale nie reaguje) stan to go złapałam, żeby nie upadł. Myślałam, że się "otrząśnie", ale nie. Dopiero po momencie kiedy by upadał zaczął zachowywać się normalnie. Bylismy niedawno na USG (po kastracji miał podejrzenie o nowotwór złośliwy, ale na szczęscie wszystko w porządku) i przy okazji zapytaliśmy weta o to. On powiedział, że to może być lekka padaczka. Dzisiaj babcia opowiadała mi o swojej znajomej, której pies mial podobne objawy i wyszło, ze to jednak padaczka. Szczerze mówiąc trochę się boję, bo pies się ostatnio wycierpiał. Ostatnio weterynarz nic z tym nie zrobił, nawet nie zaproponowal jakiś badań czy cos. Nie wiem co się robi w takim wypadku. Jakie są badania itd. A że do końca nie jestem pewna co to jest to napisałam temat w dziale ogólnym, a nie padaczce
  24. Taki pies to moje ogromne marzenie :loveu: Jestem zakochana po uszy w tych pieskach :loveu: Kiedyś było tak, ze chciałam mieć dużego psa,ale po tym jak dobre 9 lat temu 3wzięlismy kundelka ze schroniska zakochałam się w BC. Przed tym jak się pochorwał miał w sobie część borderka. Uwielbiał frizbee, piłki, mógł biegać godzinami i zero zmęczenia. Kiedyś na bank będę miała to cudo :cool3:
  25. Ta, u mnie solą nawet jak jest +5 stopni i śnieg stopniał kilka dni wcześniej. To chbya na zapas :razz: Ulzyło mi, że to nie oznaka szwankujących stawów
×
×
  • Create New...