Bębenek
Members-
Posts
529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bębenek
-
W razie co, to na bookingu wyszperalam nocleg w stadninie pod lasem. Nie byłam, ale miejsce siersciolubne. To, jakby zmienili zdanie, że Bandziorka wezmą w poniedziałek :)
-
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
Bębenek replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Nadal nic nie wiadomo? Kurczę, patrzyłam na ogłoszenie Rysi dzień przed adopcją... p.Zosia na pewno będzie patrzeć i pokaże innym, chociaż nie wiem jaki ma telefon, znaczy na ile wyraźne zdjęcie jej doszło.. więc i fałszywe alarmy mogą się zdarzyć...wysylala mi zdjęcia swoich kotków i tych którym dom znalazła, ale zbyt wyraźne one nie były :( zimno bardzo .. Może ktoś potrafi zdjęcie tak obrobic, żeby nie było tla- znaczy wszystko wokół Rysi miało kolor jednolity? Nie wiem czy tak się da? Wtedy chyba na starszym telefonie było by bardziej wyraźne to zdjęcie? -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Hrabia Filcuś zaczyna przesadzać z nabytymi nawykami żywieniowymi.. teraz drób jest fajny. Najfajniejsze niestety są piersi..Ale mięso z udek też może być.. wołowina ujdzie. Puszki ujdą warunkowo. Znaczy 3 dni pod rząd takie same już nie. A jak drugi dzień z rzędu ta sama pucha, to już tylko z ręki. Wymyśliłam że z maselniczki będzie może jakoś tak lepiej smakować, ale nie działa. Po prostu tak po sierociemu siedzi przy tym jedzeniu, naprzeciw maselniczki i spogląda blagajacym wzrokiem na mnie, że nie mu się odmówić.. przekochany jest :) Tak poza tym, to czekamy na ten opis tomografu. No i jak się dowiemy że bankowo nic nie ma poza brzuszkiem, to będziemy pewnie PCRa powtarzać...no ja wiem, że paski fałszywe ujemnie mogą się zdarzyć, że się nawet zdarzają, ale TRZY paski ujemne w odstępie czasu..? Ja już naprawdę czasem się zastanawiam czy to jakiegoś pecha na te swoje zwierzaki nie ściągam.. tyle ludzie zwierząt mają i swoich i tymczasowo, a przy moich kilku na rok/kilkunastu na rok musi, no po prostu musi coś się wydarzyć, czego nie można rozgryźć.. I to nawet gdybym nieograniczone środki miała, to po prostu się nie da. Bo Filcusia nie zawiozę teraz do ani do Warszawy do szpitala, ani tym bardziej gdzieś dalej. To jest tak uradowany kocio jak po niego, jak przy Guciu coś robilysmy (znaczy się ja standardowo zaslanialam światło głową lekarce), czy szynszylkę trzymalam do zastrzyku, to aż mówiła, że siedzi cały czas wpatrzony we mnie.. W piątek był zylexis (? o ile nie przekrecilam nazwy), następny za 10 dni. Dziś żeby dobić ew robala i zabezpieczyć przed możliwymi gośćmi gości dostanie profender, czyli nicienie, nicienie płucne i tasiemce.. No i jak to w ostatnim czasie, czekamy..ciągle na coś czekamy. Nie lubię czekania, chociaż teoretycznie się powinnam przyzwyczaić.. Zapewne jak Filcuś dostanie profender, to kociołek na którego on czeka pojawi się znienacka -
Oki, dziś dojrzalam że Mirabelka jedzie do Krakowa z przystankiem w Rzeszowie, stąd pomysł, że może bym jakoś jeszcze ogarnęła, z masą pytań :)) ale doczytałam że już pojechała.. po jednej wizycie będę wiedziała, czy dam radę, znaczy chodzi przede wszystkim o to, żeby praktycznie na raz dwa nowe zwierzaki się nie pojawiły, z czego mój chory, tymczasowicz też, a stan psiulka nieznany, bo nie miałabym jak tego ogarnąć.. Może prościej będzie jak zostawię numer i wytłumaczę, bo dwie strony naprodukuje, a i tak masło maślane będzie..
-
Też czytam od samego początku.. "Żółty ", wydaje mi sie najmniejszy, chyba najmniejsze zainteresowanie ma, znaczy ten Czy na ten moment jest sprawa już pewna, że piesio nic nie przenosi, co by dla kota groźne było? Ew. nuzyca- czy to jest ta sama nuzyca, którą może się kot zarazić? Jakaś grzybica? Nie wiem co jeszcze, totalnie się nie znam na szczeniakach.. na ten moment takiego nieszczepionego malucha nie bierze się na dwór, tylko kupy ogania? Na czym polega nauka czystości, czyli kupienia, np.na podkład? Odrobaczony jest tak fest? Tylko dobic trzeba co zostało? Ile waży najmniejsza sunia z dorosłych?
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Tak właśnie zauważyłam, że Filcuś mój bardziej te płaskie lubi, no i swojego kota . Wczoraj umarł szczurek taki milusi, seniorek, którego niedawno trzymalam do zastrzyku. Nie znałam go dobrze, ale jakoś tak mi on w pamięć zapadł. Też miał nowotwór, nie robili dokładnych badań wcześniej, dopiero sekcję i wtedy wyszedł. Nie dawno w Przemyślu kocik zmarł, który był cewnikowany tu kiedy z Łatką przychodzilam.. coraz więcej takich poczciwych seniorkow. -
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
Bębenek replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Rysie wysłałam pani karmicielce z Zamościa, na pewno będzie za nią patrzeć -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Przyłapany :) tylko nie wiem czy ktoś dojrzy koci tyłek, bo tyle kota trafiłam I nowy wystrój Filcka kartonu - znaczy nowe szmatki ma, kolory trochę bardziej żywe -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Ostatnio kocików zewnętrznych nie widzę, nie słyszę.. jedzenie znika, więc są.. dziś świeży śnieg sypnęło, to ślady się pokazały :) Białaska widziałam z daleko, raczej był już gdzieś spóźniony, bo gonił, nawet nie zawrócił się przywitać.. -
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
Bębenek replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1920382124726262&id=100002634784706 To nie Rysia .????? / przejrzałam się dokładnie...to Rysia :((((( -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Tak, Gucio bialuteńki i puchaty, tak fabrycznie, nie ze starości :). Praktycznie nawet paska na grzbiecie nie ma, jeśli wyjdzie jeszcze w tym roku paseczek, to jak jaśniej i cieplej będzie. Im się trochę zmieniają kolorki. W zeszle lato tak lekko na beżowo się zabarwil, nie szaro-brązowy :) one wszystkie, co z tych pseudo i domowych rozmnazarni są zupełnie pokrzywione, kolory nienaturalne, często mają nowotwory, rodzą się z wadami.. Raz przytargałam miot z małżeństwem takim siwym/ stalowym.. Tak się bili o siwaska, że poszedł do znajomego, bo się bałam oddać, żeby komuś nie przyszło do głowy rozmnazac... tu jest dobrze opisane, jak najczęściej ludzie traktują te małe zwierzaczki https://czarnaowca.org/blog/cena-zycia-czyli-codziennosc-w-przychodni-weterynaryjnej/?fbclid=IwAR1bHc9r_OQwFQil6alSBHqp7sfZSsNVYtKc0f3dR4WWejCS4og_i4SuR_8 - niestety nie przypuszczam żeby to się zmieniło w najbliższym czasie. Smutne to, ale wg mnie, to jedynie jeśli jakiś wirus zdziesiatkuje zwierzęta domowe, to te co zostaną będą należycie traktowane.. nie wiem czy zaostrzenie przepisów coś zdziała. Padam dziś, ciężki dzień, dopiero kończę zwierzyniec ogarniać.. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Gucio ma wrzoda / stan zapalny w lewej torebce (jak się to profesjonalnie nazywa nie pamietam)..i stąd na oczko poszło. Torebka przepchana nie była, ani policzek opichniety, to i nie przyszłoby mi do głowy. Raczej napchal za dużo nasionek, coś go uklulo i zrobił się stan zapalny ..dostał zastrzyk przeciwzapalny i ma torebeczke wyczyszczona. Ani by mi do głowy nie przyszło że to z pysia ze środka, to nawet nie próbowałam tam zaświecić żeby coś dojrzeć. Przy okazji go wezmę na kontrolę, leki do domu mam. Hałasu narobił oczywiście więcej niż Filcuś. Z Filcuniem w porządku. Jutro ma wolne :) mam wrażenie, że kocio rośnie w oczach. I cały on i sierść. Że zaczyna się takim misiem persowatym robić. Jak mu ta sierść odrosnie, będzie naprawdę majestatycznie wyglądał. W ostatniej morfologi tylko eozynofile podniesione, dziś wynik odebrałam, bo tam wysylali do Krakowa chyba, a chciałam przed usypiaczem do tomografu pobrać.. A też nie bardzo mi się widziało jeździć z probką krwi, bo znając siebie, to w robocie bym sobie przypomniała, że ją mam.. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Dziś Filcaty cały dzień w domu, szkoda że sam :( zaraz jedziemy na zastrzyk, czyli tylko na chwilę.. Za to z Guciem, bo oczko znowu się paskudzi. To ten mój dziadzio, którego zabrałam ze sklepu z myślą, że do uśpienia, żeby mu meki skrócić..po mękach ślady na uszach jeszcze są, ale ogólnie nic prócz nawracajacych problemów w okiem nie mamy :) no i jest trochę mniejszy od reszty, bo kiedy inne rosły, on był gryziony. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
A my do snu się szykujemy :) taka kulturka, że z obsiuśkaną nóżką, umyl się u siebie, nie na mnie :) - a jaki dluuugi jezorek mamy :))) ech, już się boję, na ile te nasze kroplowki starczą...W sumie 6 dni... -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Krzemik Filcuś w pysia dostał już.. Nie wiem czy pisałam, pewnie umknęło w tym wszystkim...tasiemca namierzylismy w kociku...dziś się bilam z nim na łapki po powrocie, bo tą tabletkę z dużej miałam dać..ha, dobre.. ja mu każdą dam, ale nawet tą małą w czerwonym odcieniu wypluje.. zawsze twierdzilam że nie ma opcji że jakiemuś zwierzowi nie dam tabletki...W rekawicach, kocach, ale dam..tylko co z tego jak on ją wycharczy, wykrztusi, wypluje...trudno, znowu będzie w zastrzyku odrobaczanie.. Za to dziś tak się mu uważniej zaczęłam przyglądać i liczyć żarcie...jeszcze trochę i trzeba będzie dzielić... lubię jak futrzak dojdzie do etapu, że sam przystopuje, ale Filcuś ma takie napady głodu jeszcze, szczególnie do dwóch dni po glodowce kilkugodzinnej do badania.. Tak patrzyłam, patrzyłam, no i chyba dłużej niż miesiąc tak być nie może.. Ogólnie, albo mam tylko takie wrażenie, albo to ostatnie odżywienie kroplowkami dużo dało. Oprócz tego pod brodą, na łapkach, znaczy śladów po poprzednim życiu, to odrośnięte wygląda pięknie i zdrowo. I to nie tylko dlatego, że to mój kot, tylko naprawdę ładne to co odrasta. Futerko jeszcze krótkie w porównaniu do podszerstka, ale to widać że szare tam jest.. dobry znak, że cały organizm dobrze reaguje na leczenie. Jutro tylko zastrzyk, trupich czaszek na łapkach nie ma.. Za to mój wojownik ma gdzieś fajny kubeczek moro, którego nie nosi.. Ale zaczyna się przekonywać do kocykow, znaczy że nie boli jak jest przykryty, a ciepło. Może do wiosny się przekona :) A ost wyniki morfologi ok - znaczy płytki nie zlepione, eozynofile poszły w górę przez tasiemca...nie odebrałam jeszcze, tyle co lekarka dzwoniła.. -
Jakby coś z transportem koślawo jechało, znaczy zygzakiem przez Lublin, to może coś się da połączyć i koszta obniżyć https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2152441378148951&id=100001493299615 - to ta kobitka którą znalazłam i była gotowa Benka jakoś zgarnąć do Lublina i załatwiać mu podróż na Rzeszów. Konkretna i działająca szybko :)
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Filcuś miał trzy płytowe testy ujemne (2 firm, w 2 gabinetach, krew pobierana przez 3 weterynarzy, w odstępach ok.3 tygodnie i dziś)..juz sama nie wiem co o tym myśleć...mam czas się z tym przespać.. Ale objawy pasują do białaczki.. dziś zrobiłam tą płytkę na potwierdzenie, że jest dodatnia, żeby w razie co z czystym sumieniem wziąć na tymczas plusa. A wyszedł minus.. czemu wgrywam dobrze a wypluwa odwrócone!?!?!?! Filcak ma pakiet VIP :))) ma swoją kuwetę u naszej, miski, zabawki..A nawet widzę że przyzwoity bandaż uciskowy został dla nas odlozony, bo się kończy, chyba już różowe zostały tylko.. miał raz różowy.. mówiłam.. zielony , niebieski ok byle nie różowy. To obiecała w trupie czachy znaleźć, no i chyba drugi tydzień mamy czachy nie wiem na ile namącilam, bo w drodze odpisywalam, pewnie coś komuś w wiadomościach nawywijałam a...Tak szkrabek wczoraj spał, a jak zabieralam rękę, to zaciskał swoje łapki :)) spokniejniejsza jestem, że już po tomografi, że wszystko co możliwe, zostało zrobione.. lżej mi się oddycha mimo że opisu jeszcze nie mamy.. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Nadziejko to już zapłacone, nie trzeba nam nic na razie :)) teraz jadę po drugi dzisiejszy, ale malutki :)) Najważniejsze, że to co w węzłach się robi jak krew się psuje - to prawie wiemy że to z białaczki (czyli jak opis to potwierdzi będziemy wiedzieć na pewno). Jeśli byśmy wprowadzili interferon przy bialaczce siedzącej w węzłach mogłaby to się baaaardzo źle skończyć. Krzem już też mam sprowadzony. Leży u mnie w szafce w rogu w babelkach i kubku plastikowym. Nawet jakby interferon był potrzebny, to dostałam od fundacji za darmo i też leży specjalnie dla nas w przychodzi gdzie tomograf. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Na rzut oka lekarza który robił- nie ma zmian dużych, bo duże sam by wylapał. Poszła do opisu do Wrocławia. Do 2 tyg. Pokazywał mi wszystko co i jak. Byłam z Filcuniem aż w tomograf wjechał. Za dużo zwierzaków było, więc zdecydowałam, że wybudzamy się u nas. Już przed chłopak pomiałkiwal. Dorobilam pasek - trzeci ujemny. Dobiore jakieś godziny w pracy i jeśli będzie potrzeba morfologie do następnej środy, to przy okazji powtórzę PCRa. Co najważniejsze, Filcuś się wybudzil jak drzwi od taksówki za nami zamknęłam. Ja zaglądam do transportera, a mój szkrabek stoi :)))) tak słabo, ale stoi. Tego usypiacza miał 0,8 na 1,8 normalnie się podaje. Odkrecacza nie braliśmy. Część dnia dzisiejszego..miałam ochotę PCRa powtórzyć, ale to za tydzień albo dwa same felv + fiv bez dojazdów będzie 575..zaczyna mnie to przerażać.. Chociaż w razie innego bialaczkowca bym miała na tymczasie, to mi ciachną darmowo.. Tak już by ta koteczka, albo kocurek był do cięcia...fakt że nosa z łazienki by nie wynurzyl, ale byłoby ciachniete Zbieram się po Filcka -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Stresuje się już przed tą tomografią.. Nic mi ostatnio nie idzie.. Drugi już w ciągu miesiąca https://m.olx.pl/oferta/pilnie-oddam-kota-rasy-ragdoll-CID103-IDyhm4Q.html była kotka półroczna- idealnie jak syryjska.. też w drodze na Mielec albo Dębice. Do Mielca jeżdżą tylko busy które ze zwierzakiem nie wezmą..jakbym wsiadajac w Jarosławiu do tego przewoźnika nie widziała jak faceta nie wziął z maluskim szczeniakiem któremu główka spod kurtki tylko wystaje, to bym próbowała.. 19 godzin od dania ogłoszenia kocurka, a z 12 wisiało. Podobnie z "syryjką " było. Nie wierzę że w takim czasie niekastrowane koty mega super wypasione domy z transportem znalazły.. z małej pewnie będzie do końca roku 10 kotów z wyprawką po 600 :((( A mówiłam że wezmę :((( -
Gdzie diabeł mówi dobranoc... kociaki z niechianej paki...
Bębenek replied to Tyśka)'s topic in Koty w potrzebie
Rysia :))) Patrzyłam na jej ogłoszenia, poczciwy taki pysiol ma :) A Stasia bezbledną minę żebraczą...jakby tydzień nie jadła :) też myślę, że ciężko będzie się z nią rozstać -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Nadziejko za całość jedno zamówienie Aldrumka zrobi, od razu z Filcusiowymi pastami do leków.. Najbardziej niejadalne chrupki...okazało się że z ręki są całkiem smaczne.. tylko ja tak po jednej hrabiego cały czas karmić...to nie bardzo..chyba że od święta :) https://uploadfile.pl/pokaz/1625726---t32x.html jasnego oczywiście nie widzę, odkąd preparat na kark na niego czeka.. Jakby wiedział, że coś szykuję.. W ogóle kotów zewnętrznych nie ma...zawartość misek znika oczywiście, a już chyba ponad tydzień żadnego dziczka nie trafiłam..nawet uciekajacego przede mną.. nic. Jak jedzą to są.. jednego właśnie z tydzień temu przylapalam jak pod autem jakimś się skrył..