Bębenek
Members-
Posts
529 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bębenek
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Wczoraj nie było chłopaków.. zapakowaly chłopaki prowiant suchy i mokry, kocyki i pojechały do sanatorium rozrabiać :) oczywiście w obu kupolach wetka robale znalazła.. Bosik ma tasiemca i te zwyklaki co zapomniałam jak się zwą, u Filcusia już tasiemca nie było za to te zwyklaki dalej są.. chyba w nim zostaną bo były już po 3 dni tepione i wracają.. rozmawiałam jeszcze z innym lekarzem o Filcusia guzie. I generalnie doradzają mi zabieg. Przede wszystkim dlatego, że organizm nauczył się funkcjonować i reszta organów się przyzwyczaiła do tego, że coś tam jest. Tak już się dopasowaly i nie wiadomo co będzie jak się to wyciągnie. Oglądałam nie dawno sekcję szczurka z guzem. Rzeczywiście w organizmie było wszystko tak wpasowane jakoś...do tego trzeba by wycinać jakby więcej na tym co zrosniete. Dość sensownie to brzmi. Wczoraj padlam bez mycia. Dobrze że z jednym otwartym na zapalce okiem jeść dałam na noc. Bosik nie dostał kroplowki, tylko podskornie skondensowane to co miał dostać, w odstępach czasu. Tak mu to z plucek spływa że lekarka bała się go sterować podpinaniem igly i rurkami, że się bardziej dusić zacznie jak się zestresuje. Ogólnie to dobrze nie wygląda, ale niestety tak musi być. Bosik ma to już w płucach, teraz zaczyna się odrywać i zwyczajnie musi wyjść. Cudów nie ma, nie zniknie.. W poniedziałek zaczął tak kaszlec, wg mnie na mokro jakby tam wszystko wychodziło. Że zastrzyki mi wyszły, a tabletki uznałam przy dusznosciach i kaszlu bezsensowne to doczekalam do planowej wizyty we wtorek. Dziś sam Bosmanek jedzie do weta. miałam go pochwalić, że taki porządny kocio a nie syfiarz jak my z Filcakiem, że nawet z kuwety nie wyrzuca...A tu wchodzę, kołderką zakryta kupa w kuwecie, a kocykiem miska z mokrym :))))) trza przyznać fantazję ma :) U Filcusia, znaczy w naszym łóżku, no dobra w łóżku Filcusia w którym czasem i ja się loguje jest...kupa mokrego, a czasem i suchego zwirku najczęściej. A na środku sam on - pan domu i tego rozgardiaszu siedzi i myje usiusiane łapcie. I patrzy wzrokiem mówiącym "o co chodzi, zamiatałem, a nie chwalisz i nie doceniasz " :) na Bosmanka ogłoszenie, takie na próbę, nie wyróżnione z wczoraj, ktoś odpisał - co by to nie miało wyniknąć- bardzo dobry znak https://m.olx.pl/oferta/tez-mnie-ominiesz-bo-jestem-chory-CID103-IDywpu0.html#position=6&page=1 Witam, moglabym sie umowic na jakies spotkanie z Bosmanem i jego opiekunką? Jestem zakochana w nim, mam kociolubnego psa innych kotów nie planuje. -
Jako że wczoraj bez mycia padlam, jedynie futra ogarnęłam i się rozebralam...to dziś już wstałam.. zaglądam i oczom nie wierzę.. Olx: Witam, moglabym sie umowic na jakies spotkanie z Bosmanem i jego opiekunką? Jestem zakochana w nim, mam kociolubnego psa innych kotów nie planuje. Oczywiście nic to jeszcze nie znaczy, ale co by nie wynikło, to dobrze wróży... Jeszcze biorąc pod uwagę, że to nie jest ogłoszenie małej puchatej kulki, gdzie ludzie dzwonią/ piszą z pytaniami "po ile szt kota", czy "odbiór gdzie", "co do kota gratis", to...no fajnie :) co by nie było ucieszyłam się, że nasz Bosmanek interesuje ludzi ..
-
Nie wiem jak się wklei, ale wrzuciłam na próbę https://m.olx.pl/oferta/tez-mnie-ominiesz-bo-jestem-chory-CID103-IDywpu0.html#position=6&page=1 https://www.olx.pl/oferta/tez-mnie-ominiesz-bo-jestem-chory-CID103-IDywpu0.html#position=6&page=1 Na razie nic nie wyrozniam, zacznę działać jak już Bosmanek w super formie będzie. W drodze do drugiej lecznicy zajrzałam i potwierdzilam- "nasz" interfon leży w zamrażarce i czeka na nas, jakby co
-
Dziś nie ma chłopaków.. zapakowaly chłopaki prowiant suchy i mokry, kocyki i pojechały do sanatorium rozrabiać :) oczywiście w obu kupolach wetka robale znalazła.. Bosik ma tasiemca i te zwyklaki co zapomniałam jak się zwą, u Filcusia już tasiemca nie było za to te zwyklaki dalej są.. chyba w nim zostaną bo były już po 3 dni tepione i wracają..
-
Znowu nabałaganię, ale...tu są kotki w potrzebie w podkarpackim z opcją dowozu http://www.rzeszowiak.pl/oddam-kotke-okolo-2-3-lat-wysterylizowana-zostala-sama-10934165 jak zjedziesz w dół, to są ogłoszenia tej samej osoby z innymi. Wyglądają na rozpaczliwe poszukiwania domu. Ja już miałam bialaczkowca jak pytałam o ew choroby, bo nie-bialaczkowca średnio adopcyjnego nie mogę. Pamiętam że nie miały testów.. można ogłoszenie podsunąć, ale od razu mówię- nie pamiętam szczegółów...pisałam chyba z kobietą..
-
Tu se leżę, tyłek na kocyku, łapki na kolderce A jak goście przychodzą to się budzę błyskawicznie Ugniatam dywanik No i pilnuje nogi, żeby znowu gdzieś nie polazla.. A tu se udaję że śpię, bo dalej pilnuje I wszystko widzę :)) / kurczę, no ja to mam szczęście do tych zwierzaków. Zawalilam wątek Bosmanem, ale on naprawdę jest super./
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Dzień dobry :) A co to za wiercenie się w łóżku nad ranem :))) -
Dzięki, u nas naprawdę nic nie brakuje. Myślałam że za coś tam oddam typu transport, ale na razie się wstrzymam, dopóki wszytko w toku.. Tak w ogóle to drugi kocik, którego miałam dowiezionego do domu :) Bosmanek ma mało w miseczkach, bo bardzo mało jada i muszę dojść co mu w ogóle smakuje. Cały on https://uploadfile.pl/pokaz/1638638---xqy7.html - trochę się wierci :) ciężko pstryknać. Ogólnie coś w kocich barwach się mienia. Pamiętam że za dzieciaka najwięcej widywalam tygrysów. Teraz widuję więcej rudych. Wtedy w mojej okolicy rude byle unikatowe :) Calych tygrysów u siebie nie kojarzę, tylko z latkami, a najwięcej czarnych i czarnk-białych...może różnie w różnych rejonach z tymi kolorami :)
-
Ze zdjęciami to u mnie akurat z lekka lipa.. lekarka coś pstrykala, ale to o tyle lepsze że lepszy telefon ma.. jak wchodzilam to zagladala do transportera, ale potem się w nim zakochała. Tylko ona ma dwa zdrowe, to nie weźmie. Kiedyś na fb widziałam że ktoś prosił o zdjęcia kotów do ogłoszeń i nawet ktoś się zgłosił.. Fundacja ma normalne, chyba największy rzeszowski tymczas "koci-łapci" ma w większość zdjęcia technicznie słabe jak ja.. na fb potrafię czytać, a nawet już (!) napisać co chcę w odpowiednim miejscu :) kompletnie nie potrafię znaleźć tego co napisałam.. rozgladalam się po grupach, gdzie dodać, tylko zaznaczę że trzeba dzwonić jeśli to mi się uda - np. https://m.facebook.com/groups/1533081236928696 . Jeszcze kilka takich miejsc znalazłam zanim Bosmanek przyjechał :) A znaleźć, to on dom znajdzie i to taki z prawdziwego zdarzenia, bo byle kto to nawet dzwonić nie będzie o naszego kocia :)) mi się nie pali, teraz to tylko mam możliwość wziąść albo bialaczkowca który po podleczeniu pójdzie do Filcka, awaryjnie na sterylke kogoś do łazienki, albo piesa i to nie dużego..a i tak jezdze z Filcatym to bez znaczenia czy wezmę obu czy jednego. Za taksówkę nic nie doplacam, za samą usługę weterynaryjna też nie, krzem i interferon mam już, chrupki nerkowe dostałam na razie od wetki małą gratis na sprobowanie, duże Taste otwarte, a puszki czy 200 czy 400 to mała różnica - z resztą jak się apetyt nie włączy, to przy 200 zostaniemy :) Bosmanek mi nie ciąży, myślałam że się będziemy trochę oswajać, ale on kompletnie oswojony :) coś popstrykam na bieżąco, potem w pokoju w jakiejś ladniejszej scenerii niż łazienka:)
-
To się pochwalilam jakiego super-kota pod opieką mam :)) ja to nawet sobie nie wyobrażam, żeby 20 adopcji przeprowadzić :) jak jednego nieznajomego zwierzaka ogłaszam, to godzinę myślę jak tu killuzdaniowe ogłoszenie stworzyć. A jak do tego miasta i imiona dochodzą, to mój mały mozdzek już nie obejmuje.. do tego transporty, przesiadki, badania, wyniki, terminy, no i te okropne rozmowy z ludźmi którzy dzwonią na te ogłoszenia..
-
I badania Chrupki nerkowe dostał, ale takie se są.. ogólnie mało jada, do jadania towarzystwa potrzebuję :))) /czyli ja jak to ja, wlecialam i bałaganu narobilam/ A.. Perełka widziałam, teraz też fajnie ma. Wielki koci pokój, z kocimi zabawkami. Myślę, że fajnie tam kociaste mają. mam w ogłoszeniach jeszcze Karinke - znowu nie wiem czy jest aktualne, bo ja się gubię w kociastych, których nie znam.. W kuwecie pierwszy zrzut był wczoraj, znaczy tu wszystko jak najbardziej na luzie, a nawet bardziej niż w porządku
-
Dziś z całą zgrają był 3 godz w lecznicy, ale pomogło już trochę:)))) głos odzyskał Klatkę wczoraj złożyliśmy, bo odkąd wyszedł po raz drugi, to zaniehcial się chować. Potem rozmontowalismy kartonową piramidę. Dziś ten karton co został poszedł na pralkę bo jakoś do gustu nie przypadł. On chyba był domowym kociem, dlatego jak go wyrzucili i budke dostał, to tak się jej trzymał i chowal w niej. Dostał swoją małą kolderke - to to jasne i to jest fajne. Wie że kolderki są ok :) A w ogóle to ja tu z reklamacją wpadłam.. miał być jakiś taki nijaki wycofany kocio, a takie fajne przyjechało. I się znowu przyzwyczaje do kocia :( wetka też nim zachwycona :) to co mi się wydawało, że to węzły chłonne, to na szczęście tylko mi się wydawało. Za to lewostronne zapalenie płuc- takie fest, no i przy oczku jest grzybek (ten na "m" - najczęstszy), no i nerki.. oprócz antybiotyki dostał taki "syropek wykrztusny" - ale po nim 20 min musi być na nogach i potem trzeba opukac kocia. Powinnam dwa razy dziennie, ale nie wyrobię dopilnować- raz dziennie dam radę.. no i p.bolowy dostał, bo wydaje mi się że lykanie sprawiało mu ból. ogólnie wydaje mi się że lepiej, a przede wszystkim pogadać już sobie może :)) ponaprawiamy Bosmanka trochę i będzie można może za tydzień już ogłoszenia tworzyć. to jest naprawdę super-kot. Ja na początku sprawdzałam zdjęcia czy to na pewno ten przyjechał co miał, bo ten jest super potem patrzyłam czy nie jest jakiś inny przemalowany. :D aż masę filmów Baltimoore w międzyczasie wysłałam, bo aż sama nie wierzyłam, że Bosmanek taki kontaktowy i łatwo się adoptuje i przytulasny
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Nie, Bosmanek tymczasowo, nie zostaje u nas. Podleczymy i będziemy szukać kociowi najlepszego domku na świecie. Wetka jest nim zachwycona. Ale jeszcze nerki wyszły niestety i inne bonusy w kociku. Filcusiowi zaczynają się zlepiac płytki. We wtorek wiozę chłopaków. Dziś, jak na niedzielę przystało, 3 godziny w lecznicy spędziliśmy...bo aż trójka stworkow moich była.. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Filcuś jak to Filcuś, on bardzo towarzyski, ale że byłam i drzwi trzymalam to bardziej mną zainteresowany.. on był trochę z Łatką, kiedy to dwa paski ujemne miał, a zanim pierwszego PCRa zrobiłam. Lubi się bawić, szybko nawiązuje kontakt. Podbiega i macha łapką do drugiego jeśli ten niechetny, zaczepia, zabawki zabiera - myszy na pewno. Dopóki na niego inny nie syczy, nie buczy jest ok. Małe kiedyś u wetki go okrzyczaly to pokazał że syknąć potrafi, poleciały obie i tyle. Ostatnio na rękach też dość blisko obserwował kicie, ale to tak inaczej, a luzem odpadalo, bo ona zdrowa. Bosmanek jakiś wyszedł przy podłodze, ale też patrzył, siedział normalnie, nie burczal. Nie wiem jeszcze jakie zachowanie jest dla niego normalne. :) dużo atrakcji miał na dziś. Wylapalam się jeszcze, posiedzialam do ok północy i znowu bidulek sam został. Szkoda go było zostawiać, ale jeszcze nie czas.. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
I po sąsiedzku z rana -
Może do sterylek po prostu wylapuja ze stada karmicieli, którzy nie kastrują? Dziczka i można na klatkę czasem złapać, rzadziej tego na którego się poluje, to teoretycznie można dwa skrzyżowania dalej zanieść, tylko po co, taki kot wróci.. A nie trują tam czasem? Czy jakiś gwoździ nie wkładają? Bo ta sytuacja z obserwatorką lekko niepokojąca..
-
Trzecia wizyta w łazience https://uploadfile.pl/pokaz/1637632---byrb.html Coś w gardelku kociowi przeszkadza, kilka razy zachrypiał zanim maiuknął, ale jutro wetka do gabinetu przyjedzie i się obejrzymy. W oczku lewym coś. Ząbki które widziałam śliczne, dziaselek nie oglądałam, a sierść wręcz lśniąca.. cudny jest chudziutki, ale myślę że to stan przejściowy :)
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Bosman Myślałam że po drodze się przebadamy, ale trochę za późno już było.. na początku tygodnia trzech chłopaków zapakuje i dostarcze do gabinetu. Bosik będzie niesamowitą przylepką. Jak przyszłam drugi raz to wyszedł z klatki i łapki przednie podnosił żeby go pogłaskać :) doodrobaczamy się, zobaczymy z co w chłopaku siedzi i pewnie pójdzie do pokoju. Chudziutki jeszcze jest, ale to pewnie stan przejściowy :) -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
A kuku :)) po kilku minutach sam wyszedł z transportera i się zalogował w klatce. Pojadł, popił i beknął :)) ogólnie kocik bardzo kontaktowy, zostawiłam go na razie samego, ma jeszcze legowisko na klatce, kuwetę, pewnie się jeszcze krępuje ;) Z Filcusiem jak już powiedzieli mi że kreska się zrobiła po pół godzinie to straciłam resztki wątpliwości.. Ale mimo wszystko myślę, że lepsza choroba zdiagnozowana niż niezdiagnozowana.. -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
Bębenek replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Przewidywania się nie sprawdziły - jasny łobuz został dziś dorwany i odrobaczony. Mam nadzieję, że lepiej mu będzie. Ogólnie wygląda lepiej, niż wtedy co usilnie starałam się go w transporter spakować i zawieźć do lecznicy. Oczko Gucia też jakby lepiej.. chyba, że już z moimi oczami gorzej. Wszystko jakoś mi tak idzie żółwim tempem, od rana mózg mi się wiesza..opisu tomografi nie ma jeszcze. Za to duży chłop, co się Filcka bał, dziś z uśmiechem przylazł Filcka pogłaskać. I już nie pytał czy będzie gryźć.. Filcuś oswaja ludzi :)