Jump to content
Dogomania

Bębenek

Members
  • Posts

    529
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bębenek

  1. To taki rodzaj tresury...trza wstać i sprawdzić czy koteczkowi nic nie dolega..bo przecież coś złego może się dziać, skoro codziennie zasiada na mnie i pomaga w czytaniu, a tu kocik na swojej leżance :)) Wycielam trochę kudelkow pod ogonkiem i tam gdzie udka wychodzą, bo chłopak sobie siuśka po łapkach.. nie żeby lał jakoś po kątach, ale zazwyczaj jak wychodzi z kuwety, to ma tam mokre, a tam nie lubi być czesany.
  2. Filcuś na fochu Czyli zjadłem pół tej puszki, a teraz daj coś lepszego, bo się przeniosę na kanapę.. PCR dało drugiego plusa. Morfologia się trzyma. Za to cholesterol skoczył.. miałam w planie ucieszyć się że spadł, bo był pod granicą górną, teraz poleciał jakoś ok.30%. Nie wiem czemu, ja jadam śmieciowe żarcie, Filcuś zdrowo jada.. wyniki odbiorę przy okazji, na razie tylko lekarka dzwoniła. Kupiłam profender, więc czuję w kościach, że na jasnego rozbójnika znowu będę długo polować.. możliwe że tak długo, aż ten profender będzie u mnie na stanie..
  3. Wątek cały moich fantow prowadziła Aldrumka. Wątek mogę ogarnąć. Bo to dla kogoś dodatkowa robota, czas, a w sumie mam dużo czasu zostało do całej akcji. Czyli w skrócie chcialabym zrobić bazarek, spakować, wysłać, a sprawy finansowe (udostępnienie konta, potwierdzenie wpłat i wysłanie dalej) żeby mógł ktoś inny przejąć. Kot będzie miał zabieg na wiosnę - tak na zaś pytam.. jest pod opieką p.Zosi, do której namiar kiedyś dostałam od p.Krystyny P.- która z kolei ma tu wątek w dziale pomoc dla ludzi. To pół- dzik , coś złego jest w pysiu i nie da się tego obejrzeć i wycenić zabiegu przed, muszę mieć jakiś plan, bo zanim mnie Filcuś zrujnował finansowo, obiecałam, że pomogę.. sam zabieg, szpital - będzie w Izbicy, czyli tam gdzie sporo zwierzaków forumowych. Lekarka, nie zgodziła się na rozliczanie Pimka przez jej konto kilkunastu wpłat (przy tylu zwierzakach nie dziwi mnie to, do tego nie pomyślałam wtedy o nadplatach).
  4. Dzięki :)) Będę jeszcze rozgryzać sprawę, czy się nie da tego przejrzysciej zmontować, typu fundacyjne konto, ale że to kawałek ode mnie, to nie wiem jak to w ogóle ruszyć.. ważne, że się da :)
  5. Czy jest taka możliwość, żeby zrobić bazarek, na którym ktoś inny będzie skarbnikiem? Znaczy robię, pakuję, wysyłam. Ktoś z forum podaje swoje konto, sumuje, robi przelew na lecznicę lub osobę zajmującą się zwierzakiem?
  6. Łapka Stasi wygląda świetnie w porównaniu z tym co było Tylko miałam nadzieję, że to już będzie Rysia, skoro nawet ja, nie znając jej jakieś podobieństwo dostrzegłam.. dobrze, że plakaty wiszą..
  7. :)) ha, nie znasz pasty do leków, bo to nie jest jakaś specjalna pasta do leków :))) kroję mięsko, wkładam większą część do pudełeczka, sypię proszki z kapsułek, i pudelka, wyciskam jedną pastę miamor'a, układam, resztę mięsa, zamykam pudełko i trzepię.. odpukać- działa :) tylko oczywista oczywistość - nie może być codziennie ten sam smak. Bez pasty, to tylko strzykawką, z samym mięsem nie wchodzi. Stąd codziennie jedna idzie do leków i tak o niej mówię :)
  8. Biedna Fruzia.. Wplacilam skromne 2 dyszki, będą wieczorem, albo jutro.. Kiyoshi - rozlicz proszę u tego psiaczka, który najbardziej potrzebuje.
  9. Rano był - zgodnie z moimi przypuszczeniami, pojawił się kilka dni po tym, jak profender został zużyty na Filcunia.. O dziwo i tak lepiej wygląda, jadł na stołówce, widocznie smakowało skoro nie upominal się o coś lepszego. Suchą ogólną lubi, puszki nie wszystkie.. Ale okraglutki jest nadal, chociaż może ciut schudł. Do środka tylko zajrzał, nawet nie próbowałam w transporter pchać.. dokupie mu na robaki przy okazji i zobaczymy. Ogólnie tak zgrabnie jadł, może to co w pysiu się wygoiło.? Czasem łatwiej przerazonego dziczka do weta dostarczyć, niż tego lobuza..
  10. Próba generalna, mogłabym tak pół godziny wisieć nad Filcuniem z telefonem https://uploadfile.pl/pokaz/1634563---jxtm.html On z tych kotów, że podejrzewam, ze jakby teraz zabawki znikły, to by szukał okazji jak się pobujać na żyrandolu :) nawet wędką sam się potrafi bawić, kijem od wędki również :))) Krew rano oddaliśmy, tylko napisać nie miałam kiedy. Przy okazji morfologie i cholesterol zobaczymy. Morfologia standard, cholesterol raz miał i był blisko górnej granicy. Płytkę poprzednią zostawiliśmy, chociaż zazwyczaj sprawdzam i zabieram na pamiątkę. Ponoć po ponad pół godzinie wyszedł mocny pasek.. niby nic nie znaczy, ale jeśli paska nie było po 10 minutach, to nigdy mi już nie wyszedł nawet po czasie. Z tego wszystkiego lepsza zdiagnozowana białaczka, z którą wiadomo co robić, niż niezdiagnozowane coś, z czym nie wiadomo jak sobie radzić. To tak na pocieszenie. Może zaraził się niedługo przed przyjściem i jakbym chwycila za pierwszym razem kiedy się pojawił, to jeszcze nie był chory? Nie wiem.. może jakbym wtedy próbowała chwycić, a by się nie udało, to więcej by się nie pojawił.. też nie wiem.. od początku jak go zobaczyłam, to wiedziałam, że mu pomoc weterynarza potrzebna, tylko wtedy bardziej stawialam na coś neurologicznego- taki wyraz pysia, ułożenie główki i ten wystający jezyczek.. Aaa.. Bosmanek tymczasowo tylko, nie na stałe ma być, ale oficjalnie czekamy na wynik powtórki PCRa. Chociaż już nie mam wątpliwości. Pokój trochę już przemeblowalam dla chłopaków dwóch...kuwety wyszły, to i jedną wzięłam..
  11. Mamy wszystko :))) z bazarku Nadziejki dla bidnych zmarzniętym zewnętrznych: (w punkt, bo było tyle) dziękujemy, na pewno będzie zjedzone, kotki to uwielbiają przy okazji Aldrumka nam pieniążki magicznie rozmnozyla, więc Filcuś- zabawkoniszczarka dostał wędkę, myszki, chrupki na klaczki i pastę do leków A że był dzień kuriera, to dla nowego kolegi przyjechała nowa kuweta i nowa łopatka (akurat z punktów i była pokazana różowa, więc z lekka się obawiałam, co wyjme z kartonu), no i będziemy nowe puszki na zewnątrz testować, 60% mięsa ale niestety zbożówka za to po 2 zł puszka 415, Filcuś będzie testował dwie nowe małe puszeczki, a dla chomiśków w zamrażarce więc nie pokażemy :) Filcuś sprawdził zgodność dostawy z zapotrzebowaniem, a następnie zajął się pilnowaniem..mnie, żebym nie uciekła I to jest ten moment, czyli zastanawiam się gdzie ja to wszystko zamieszczę :D
  12. Jeszcze jedna niesamowita sprawa. Filcuś zwyczajnie często glaszcze mnie po twarzy. Nie to że ugniata, nie to, że zaczepia do zabawy, zwyczajnie gładzi. Nie pisałam, bo jakoś nie mogłam tego złapać :)) - łapka wyciągnięta, pazurki schowane.. jak mi ktoś spróbuje powiedzieć, że nie jest prawdą, że na magiczne zwierzaki trafiam, to utłukę..
  13. Jutro ok.o.9.30 jedziemy na krew, znaczy PCR powtórzyć, dla mojej pewności i przy okazji morfologie zrobimy.. W czasie niedługim, bliżej nieokreślonym dołączyć ma do nas taki chłopczyk FelV + (pasek i PCR) fiv- Do czasu uporządkowania życia wewnętrznego obu chłopaków, będzie zamieszkiwał łazienkę
  14. Rozmawiałam z p. Zosią, już z kimś rozmawiała, będzie pokazywać innym dokarmiajacym, to raczej ludzie którzy netu nie mają...Niestety nikt nic.. znaczy przyszła jej do głowy jedna kocia która gdzieś do kogoś pod Zamość się przyblakala, ale czasowo to nie pasuje :(
  15. Dziękuję za rozliczenie :) paczka będzie jutro, specjalnie przesunelam na wtorek, z Nadziejkowego bazarku, tak jak mówiłam, dla bidnych moich zmarzluchow duże sanabelle outdoor tlusciutkie i smilla puszki 6×400. Jak odbiore, to wkleję Pimpuś od p. Zosi pójdzie do Izbicy, jak dostanę zdjęcia, to będę bazarek tworzyc..
  16. Niestety u kocia, na którego wyniki czekalam potwierdziła się białaczka i w tym wypadku szczeniorka wziąć nie mogę. Przewidzialam, że trzeba będzie pierwsze szczepienia maluszkowi zrobić, więc poproszę o nr konta - chociaż dołożę symbolicznie pare zł, skoro nie będzie u mnie
  17. Grannata miał od wetki, nawet jadł przyzwoicie :) Catz Finefood pur mam ciągle jeszcze w koszyku.. gussto pół 200 z kurczakiem i coś tam wejdzie..wild z kurczakiem znosny. Z uzupełniających ze dwie cosmy ok..applaws wcale nie ok..my stars różnie w zależności od smaku, a że składu tego nie mogę znaleźć, to filetowka kitty z biedronki wypada podobnie :) z nowości 2 puszki Carnilove przyjadą we wtorek..jak szału nie będzie to nie ma co więcej zamawiać..
  18. W to że mój Filcuś jest minusikiem i PCR się pomylił nie wierzę.. czekam na wynik Bosmana - jak Bosman plusik, to szybko machnę Filcusiowi drugiego PCRa (mimo że nie wierzę, dla pewności) i Bosman jedzie do nas. Jak Bosman minus, to nie jedzie tak czy siak i wtedy mógłby piesio jechać, nawet jakby się zasiedzial trochę, to Filcuś tyle co miał kontakt lubi mniejsze od siebie pieski. Niektórych starszych się boi dlatego pytałam wstępnie o wagę suni... za to będzie jechać kicia Izbica- Rzeszów do DS :) wiem że masło maślane, dlatego Toli przez telefon tłumaczyłam, żeby nie namącić
  19. Pięknie adopcyjny okres :)) też mi ta Gosia gdzieś leżała, bo mi szczególnie te dorosłe wyrzucone gdzieś leżą. Cieszę się że już na swoim. Szczegóły wizyty dla Pikselki / Sówki na świeżo po wyjściu Baltimoore opisałam, żeby czegoś nie zapomnieć, a tak w skrócie, to ja bym tam swojego tymczasika oddała. Pierwszy raz dla nie swojego zwierzaka na wizycie byłam. Zazwyczaj jak gdzieś szłam, to najpierw sprawdzałam odporność ludzi na siebie, a jeśli mnie zniesli i doczekali wizyty, to znaczyło że na pewno bardzo im zależy
  20. Ja jeszcze czekam na wynik testów kocia, bo tak jak mówiłam- szczeniorek mógłby przyjechać, jeśli kociowi test ujemny wyjdzie (czyli kocio by został, ze względu na mojego plusika)- czyli już teraz pół na pół.. O żółtego pytałam, bo nikt o niego nie pytał, jakby co, mi też obojętnie
  21. Ktoś pamięta Filcatego kotka w strupach ? - jakby podobne :)) taki kochaniutki hrabia Filcunio najlepsze puszki to od razu odrzucił, żebym złudzeń nie miała.. teraz to tak w kratkę, raz coś lubi raz nie. Służba po prostu ma wiedzieć co lubi. A jak nie wie, czego danego dnia hrabia Filcuś lubi, to ma przynieść coś innego :) dobrze, że ta animoda vom została, jak ze dwa dni przerwy ma od niej to trzy kolejne po tacce ze smakiem wetnie, byle każdego dnia inny smak był...Ale na ten moment widzę braki w magazynie tego..bardzo fajnie za każdym razem wcina saszetki, czarną biedronke. 74,84 % fileta..można by rzec mega karma uzupełniająca, tylko co tam ten cukier robi. Porty nie jadalismy jeszcze, bo miałam kiedyś odrzut totalny u innej księżniczki i mnie firma zniechęciła, chociaż pewnie spróbujemy... z Mac puszki o dziwo lepiej szły 400 niż 200 mono czy 100 chyba bardziej mięsna. Ogólnie, to chyba lepiej idzie sos :) I mój rosół koci :) Jeszcze z tydzień temu to wystarczyło, że talerzyk trzymalam pod brodą.. ciekawe co jeszcze kocio wymyśli :)
  22. Dzięki, jutro prześlę, bo pani już o tej porze pewnie śpi :) A takich cudów robić nie potrafię.
×
×
  • Create New...