Jump to content
Dogomania

amikat

Members
  • Posts

    3724
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by amikat

  1. psianka po operacji wybudziła sie . Guz był nierozpadowy, twardy. Będzie dobrze. Szukamy pilnie tymczau dla Pinokia . Konieczna będzie amputacja nogi na wysokosci stawu skokowego. Kto moze mu dac dom?
  2. Pinokio - dwa stare złamania nogi i porażenie nerwów co niestety uniemożliwia przywrócenie funkcji nodze. Doktór mówi ze nie ruszać . Ja jednak chce go skonsultować jeszcze z dr Gierkiem. Moze sie okazać że trzeba amputować noge na takiej wysokości,, żeby jej nie kaleczył. Potrzebny dla Pinokia tymczas. On waży 1,5 kg. To taka pchełka. Proszę o deklaracje tymczasowania chłopaka! Mała czarna suczka - gruba i łysa. Ma około 5 lat. Po otwarciu do sterylizacji okazało sie zę ma nowotór śledziony. Podjęliśmy decyzję o usunięciu. Operacja trwa!
  3. Potwierdzam. Muszkieterowie na razie dwaj jadą jutro do Karolci do Rudy Ślaskiej
  4. [quote name='henikar']Cały czas pracujemy nad tym aby zabrać pozostałe.[/QUOTE] Jesteśmy pod telefonami. Czekamy!
  5. w 2002 roku ukazał sie w Gazecie Wyborczej artykuł. Urząd Miasta zna sprawę od lat. Za chwilę podam Urząd Miasta do sądu za zaniedbania: [B]Psy męczą się w klatkach[/B] [B]Katarzyna Piotrowiak[/B] [B]2002-05-30, ostatnia aktualizacja 2002-05-30 23:10 [/B] [B] Na pordzewiałej blasze leży pies. Ledwo dyszy. Jego towarzysze wyją, wciskając nosy między kraty. W niektórych klatkach panuje cisza - te zwierzęta nie mają już siły się ruszać. [/B] Z domu przy ulicy Góra Zamkowa w Będzinie z daleka dochodzi wycie i skomlenie psów. Wróżka Teodozja, właścicielka posesji, przygarnia każdą napotkaną psią przybłędę. Barbara Purchla, sąsiadka wróżki, wiele razy dzwoniła do straży miejskiej. - Zwierzęta są trzymane w koszmarnych warunkach. Strasznie tam śmierdzi - krzywi się. W środę poszłam do wróżki Teodozji z pracownikami Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Sosnowcu. Chcieliśmy sprawdzić, w jakich warunkach żyją w jej domu zwierzęta. Wszędzie brud, smród i odchody. Kilkanaście psów mieszka w ciasnych klatkach, niektóre uwiązane są na krótkich łańcuchach na podwórku. Nikt nie wie, ile szczeniaków siedzi w domu: pod stołem, w szafach, komórkach. Edyta Opara nachyla się nad jedną z klatek i otwiera ją. Na powyginanej, pordzewiałej blasze leży pies. Ledwo dyszy. - A co, dywany mam mu położyć? - zastanawia się wróżka, zaglądając Oparze przez ramię. Jego towarzysze niedoli wyją, wciskając nosy między kraty. W niektórych klatkach panuje cisza, w ciemnościach błyszczą tylko oczy - te psy nie mają już siły się ruszać. Pytamy, gdzie reszta zwierząt. - Schowana w domu - odpowiada starsza kobieta. Ale w domu nawet w biały dzień niewiele widać. Dwa lata temu zakład energetyczny odciął prąd. Wróżka zapala więc znicz. W domu mieszkają szczenięta i Ślepy. Stary pies siedzi samotnie w jednym z pokoi. - Ślepy musi wykonać swoje życie. On już tak do śmierci będzie tu siedział - kwituje, uchylając drzwi, zza których patrzy na nas smutnymi oczami stary wyleniały kundel. Danuta Krupa, prezes towarzystwa, zapowiada, że zawiadomi władze Będzina o sytuacji w domu przy Górze Zamkowej. - Przynajmniej część psów zabierzemy stąd w najbliższych dniach. Znaleźliśmy już ludzi, którzy się nimi zajmą. Dla tych, które tutaj zostaną, przygotowaliśmy nowe budy.
  6. Przepraszam za nieobecność. Grypa mnie położyła. Wiedźmowe czary albo co????? Psy oglaszamy i umieszczamy w domach - na umowach jednak musimy dopisac iz rodzina wie ze pies, , kot, koza , stanowi dowód w sprawie w toczącym sie postepowaniu i ze do czasu zakończenia postepowania stanowi dowód w sprawie. Saba - ta z klatki jest kochana. Uczy sie chodzić po sniegu. Ma gruczolaka wielkosci kapusty wiszącego na cienkim sznurku i ma nużycę jak sie wydaje- włosy ma na ogonie reszta jest wytarta. Kto pokocha takiego "potwora"? Agresji nie przejawia, wale jesteśmy ostrożni na wszelki wypadek. Chodzi na spacerki i cieszy sie tą wolnoscią! Maluchy na maciejkowicach siedzą w 2 boksach. Mają legowiska i grzeja dupke przy piecu. Mają apetyt , wiedza juz że Jarek nie przychodzi by zrobić krzywdę. Są takie które sa bardziej odważne a są takie które jeszcze zachowują dystans. Domy tymczasowe sa bardzo ważne - trzeba je nauczyć normalnego domowego zachowania. W hotelu sienie da! Najbardziej przerażona jest malutka liskowata suczka. Ona dostaje paraliżu kiedy człowiejk sie zbliża. Siedzi w klatce kenelowej i pomalutku oswaja sie z nami. DOM KONIECZNY!!!!! Koty jutro przejdą kastracje. Są odrobaczone i odpchlone. Jeżeli Ruda Śląska potwierdza to tam je chcemy umieścić! Koci Świat był pierwszym deklarujacym ale wycofał ofertę pomocy. Jutro 3 grubaśne suczki - wszystkie cieżarne mają być steryliwowane. Jutro najpierw USG trzeba ocenić jak zaawansowana jest ciąża. 2 z nich mają chorą skórę. Chyba nuzyca. Żaden psiak nie potrafi chodzić na smyczy. na smyczy automat. biegają w koło jak szalone do momentu zrobienia tego po co wyszły i z powrotem do klatki! Co do wróżki..... krzyz na drogę. Baba kuta na cztery nogi. Manipulatorka. Przełącza sie z funkcji "czarujaca babcia" (usteczka w serduczko i ćwierkający głosik) w babę jagę, Hogate , której tylko miotły brak! Wiedźma.
  7. a Kajunia jest sąsiadką Jasia i Klaudii. Móia ze fajna jest nowa rodzina Kajuni
  8. idę spac bo ledwom zywa... wiedźma urok na mnie rzuciła i grypa mnie dopadła
  9. oj żyją..... i co gorsz ci co do niej łażą majaklapki na oczach. Wpiszcie w wyszukiwarkę wróżka będzin - zobaczycie ilu ludzi jej zaufało. Piszą o smrodzie , o zwierzętach o garach z nie wiadomo czym.... i nic
  10. Biedne malutkie. Takie bezbronne
  11. malutkie borajstwa
  12. Tam było nas kilkanaście osób. Te brawa nie dla mnie. Dla EKIPY
  13. Leonardo kochana - przywieź do schroniska. Jarek mnie podwiezie to sie przepakuje. Do Faktu zadzwonie rano. Ledwo zyje i komórka mi padła. Henikar - dzięuje za Twoja obecność, za córkę, na miejscu. Bez tej pomocy nic byśmy nie zrobili.
  14. Dzięki Evelynko - jasne ze nie ten powiat. Załatwiam weterynarza na poniedziałek. Podjedzie, zrobi obdukcje. Kozy trzeba odrobaczyć . Mogemieć świerzbowca usznego . Ta brązowa kózka ma bolesne ucho, Nie pozwalała doknąć. Panciu Kochana - jak czytam "przybiegną do furtki" - to wiem ze warto było. Wyszły z więzienia.
  15. Grube smycze- mam. Przywiozę. Widziałam różne rzeczy , różnych ludzi. Są tacy którzy piekło na ziemi robią zwierzakom bo nie wiedzą że robią źle.... Wróżka wie, nie jest głupia, jest na cztery nogi kuta! Kiedy przyjechaliśmy tam rano zastaliśmy drzi zamknięte na głucho. Poszłam tam gdzie mieszka - obok -i starałam sie ja nakłonić do dobrowolnego oddania zwierząt. Usłyszałam ze psy mogę sobie łapać za płotem a kóz nie odda. Zresztą ta bab co chwile mówiła coś innego.... Powiedziała też że przyjechaliśmy po psy bo ona ma psy tłuste a takisą najlepsze na smalec a ona smalcem leczy gruźlice! Powiedziała tez że kozy trzyma na mięso i ze ona kozy zabija od zawsze i po to je trzyma. Wytłumaczyła nam też po co kozioł ma język..... (dopowiedzcie sobie). Wtedy jeszcze myślałam ze da sie polubownie. Wróżka pytała tylko gdzie jest ta telewizja bo ona chce wywiadów udzielać... I udzieliła.... żałuje ze tylko kilka zdań puścili. Kabaret skrzyżowany z tragikomedią. Potem udało sie ja przekonać żeby nas do środka wpuściła. Gryzący odór w oczy to był najmniejszy szok. Widok odchodów na podłogach, syfu, śmieci w stertach i kosci zwierzęcych (szczególnie w piwnicach) to szok. W piwnicach szczeniaki ukrywały sie za deskami, szmatami, śmieciami. Ich mama - niedowidząca lekko - suczka zaufała nam jako ostatnia . Udało ja także sie odłowić. W małym pokoju na górze śmieci a raczej w górze - siedziały malutkie rude szczeniaki. Kidy były w kontenerach byliśmy juz spokojni. Przyjechał powiatowy. Uznał ze to szok co widzi. PYTAM - dlaczego od 14 dni nikt nie chciał sie tam pojawić???? Dlaczego dopiero kiedy postawiliśmy ich pod ścianą - ruszył tyłek?????? WIedźma ciągle nam groziła że nas pozabija, przeleci (spodobałam sie jej) przeklnie itd. Kóz oddać nie chciała. Kota wyrywała mi z rą - musiałam go puścić bo urwałaby rudemu głowę. Ponieważ mówiła o tym ze baciary które u niej mieszkają jedzą psy, ona także morduje kozy i że ich nie odda a zatłucze, pojechałam złożyć doniesienie na policje.. Juz mi jej nie było żal. NIe było bo to stara aktorka . Udawała ze mdleje, umiera itd. Oczywiście ściemniała - zerwała sie na nogi, powstała z martwych (chyba ze mój dotyk czyni cuda) , klnąc takimi słowami e sama chyba znaczenia ich nie znam. Jeden z pijaków którzy tam rezyduja powiedział do mnie ze kozy nie odda bo kogo bedzie d...ł. Jakaś masakra! Jedno co musze pokreślić - policja działała na 5. Straż miejska takze. Prokuratura kiedy poprosiłam o wydanie nakazu przeszukania bo obawiam sie mordu na kozach (rytualnego - bo to w końcu wiedźma) - do godziny nakaz wydała. 5+! Zostały tam psy który nijak - siatką, kuszeniem , pętlą nie dają sie odłowić. Zapłaciłam menelowi żeby odławiał i dzwonił po nas. Najgorzej ma pies - mały rudy, kudłaty który wlazł pod stertę śmieci i nie wychodzi. Wrózka..... wiedźma. Ordynarna wstrętna baba. Meliniara. Tak to widzę. Częstowała nas bimbrem, chyba własnej produkcji by za chwile ściągnąć spodnie i trząśc gołym tyłkiem by mi pokazac gdzie nas ma (Ula Afro Fryz - WYSIADA). Dziękuje Dominikowi z Przystani Ocalenie za pomoc w transporcie. WIELKIE DZIĘKI. Był tam z nami i dopingował. Oczywiście podczas trwania tej "akcji" na wróżkę czekały kobiety które przyszły poznać swoją przyszłość.... Ja boje sie dotyku jej brudnych i złych rąk. Przklęła mnie, pluła na nas. Chyba muszę dac na mszę...
  16. Dojechaliśmy do domu.... odtajałam. Dziękuje WSZYTKIM którzy dzisiaj z nam byli czy duchowo czy cieleśnie. Evelynko - rano o 8:00 będę wiedziała o której słomę odbieram. Załatwiam lekarza dla kóz. Trzeba im zrobić obdukcje, odrobaczyć i powiadomić lekarza powiatowego w Tychach ze są na terenie jego powiatu Szczeniorek był poddany obdukcji. Leki na robale i odpchlene zostało u mnie w aucie. Przywiozę z sianem. Koty - 2 samce czarny (około 3 lat), niekastrowany, zapalenie dziaseł. rudo-biały około 2 lat. Zdrowy, brudny, śmierdzi meliną . Sa odpchlone, odrobaczone. Jutro mozna je zabraz z kliniki. Miały jechać do kociego świata ale myślę ze może lepiej jakby trafiły blizej (Ruda Śląska). Psiaki - trzy malutkie suczki trafiły do kliniki i czekaja na strylkę w poniedziałek. Najpierw USG - są na 99 % w ciaży. Mały piesek pinokio ma złamaną kośc udową. Ciągnie łapke i zdziera skórę do krwi. W poniedziałek będzie miał kastrację, RTG i jak trzba i da sie usunięcie głowy kosci udowej. Będzie chodził , ma czucie w łapce! Pozostałe psiaki zostały w Maciejkowicach. Dostały ciepłe legowiska, jedzonko i juz nawet ogonami machaj!. Saba biedna tez poszła spać. Jak chętnie na spacer wyszła - szok! Najbardziej wystraszona (panika, katatonia) jest mała włochata liskowata suczka. Ona potrzebuje czasu.... Rudo biały -
  17. [B][COLOR=Red]UWAGA Wszystkich oferujących tymczasy dla psów , kotów i kóz prosimy o podanie na priva [COLOR=Black]KUBY123[/COLOR] swoich telefonów. Jeżeli uda nam sie zabierać jutro zwierzęta będziemy dzwonić i na bieżąco uzgadniać kto co bierze i kiedy.[/COLOR][/B] Publikacjo - taka młoda a taka mądra dziewczyna! Dzięuję za głos rozsądku
  18. Henikar coś sie popsuło w necie i cały tekst który pieczołowicie napisała się ulotnił. Napisze raz jeszcze wieczorem.
  19. Dokładnie tak mówiła.... nie ma jesze odpowiedzi...
  20. Wiesz co.... Taka pani Stasia z Bytomia która chodzi po śmietnikach zeby swoje psy wyżywić moim zdaniem na pomoc zasługuje (spalił jej sie dom). Wróżka - ma emeryturę, pieniadze z WRÓŻENIA (zawsze kolejka) a psy karmią ludzie z zewnątrz,. Nie sterylizowane skazane na skrajne warunki... Czmuś biedny boś głupi... czemuś głupi - boćś biedny. NIe jesteśmy od tego żeby pomagać ludziom - od tego jest pomoc społeczna. Mnie interesuje jak żyją te psy. One sobie warunków nie poprawią same. WIem - przemawia przezemnie radykał ale wku..a mnie to skrajnie
  21. NIe - załatwiłam lufke ze strzałakmi i siatki.
  22. Oby go Larciu dotknęło..... o to sie modle
  23. [quote name='Glutofia']Kochani nie ma sensu abyśmy jutro przyjeżdzali tam wszyscy. Jest już kilka osób do pomocy nie ma co robic tłoku. Tak naprawdę nie wiemy jak się sytuacja rozwinie. Później będziecie potrzebni wszyscy! Cierpliwości[/QUOTE] Dokładnie tak! Dziękuję Moniczko
  24. Dzieuje że się zalogowałaś. Henikar to kobieta która nas informuje, pomaga. Jej autorstwa sa niektóre zdjecia. Ciesze sie ze jestes!
  25. NIe mamy strzelby. Mamy jedynie sitakę zaporowa jak na dziki i siatkę z obciążnikami do łapania
×
×
  • Create New...