Jump to content
Dogomania

amikat

Members
  • Posts

    3724
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by amikat

  1. Kasa doszła dziękuję bardzo! Tyle ze psa jeszcze nie ma hhehhhhe.... Dzięujemy za transporterek i czekamy dobra duszo
  2. Ja też jej życzę - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
  3. Siedzi siedzi a nawet biega! Kochana psinka. Odżyła, apetyt ma, sierść sie poprawiła.
  4. Ale Laro - moze dopisac ze jest nadal do adopcji ale w hoteliku. Moniś - pchnij go na stronkę!
  5. Będziemy próbować aż do skutku. Musimy dac jej szansę na "domowe" życie - najpierw wysterylizować . Jest nieufna, na dystans. Misiu - daj nam szansę to zmienić!
  6. Jasne - kolezanki i koledzy. Jedna tylko uwaga - niestety trzeba sie podporządkować zasadom pracy. Ja sie z koniem kopać nie będę. Aga mnie zastępuje i tyle.
  7. No to czekamy!
  8. Najpierw na Brynów a potem zobaczymy. Nie damy jej zgonąć
  9. Powiem tak. Zakaz opuszczenia schroniska wziął sie stąd, że jak wiecie psów schroniskowych puszczać samopas nie wolno. Wiemy niestety że biegaja swobodnie po lesie. Czy ktoś pomyślał co by było gdyby uciekły??? Zasadą pracy z psami jest to ze macie nad nimi KONTROLĘ - tym bardziej ze nasz psiaki was jeszcze dobrze nie znają! Kuba napisała z przekąsem - i dziwię się dziewczyny i chłopaki ze niekt tego przekasu nie zrozumiał, że ustanawia zakaż. Wierzcie mi lepiej jej posłuchać niz doprowadzić do zakazu pracy z psami w schronisku. Kidy wolontariat ruszal myślałam że problem będzie z psami, z niechęcią czy też ostrożnym podejściem kierownictwa schrosnu do nas wolontariuszy. Okazuje sie ze my sami sie wykosimy za chwilę bo każdy chce robić co che i jak chce. Ludzie nie pocinajmy gałęzi na której siedzimy, nie atakujmy sie . PROSZĘ!
  10. POdejrzewam że zgłoszenia napłyną w piątek ostatecznie - bo trudno planować na 2 dni do przodu,
  11. Może uda sie tak to zorganizować że żadne leki potrzebne nie będą..... Ja juz wiem gdzie to jest!!!
  12. Robaczki - jak fajnie ze to zaczyna "żyć"! HURA
  13. I żaden sensowny domek sienie pojawia?????
  14. czekamy. Możesz też dać numer telefonu do mnie czy też Glutofii
  15. Dziękuję Ci FluxBlues. A czy Twoje logo podlinkujesz? nie otwiera mi sie
  16. Dokładnie. NIe mam tam nikogo znajomego ale rozpytam....
  17. Nie bój się. Damy radę.
  18. ale oni chcą pomocy w adopcji tego psa? Szukamy domu?
  19. [B][COLOR=Red]Dostałam informacje że akt oskarżenia w sprawie LILI trafił z prokuratury do sądu!!!! No to się zaczęło![/COLOR][/B]
  20. Sedalin załatwię - dam Ci znać . Zadzwonię wieczorem i umówimy sie jak CI go podać. Będzie w żelu. POstaram sie też pożyczyć pętlę na niedzielę ale nie mogę na 100 % obiecać. Łapanie na siłę - może okazać sie niestety jedyną metodą Jaszko.... Ona za dwa dni w ciepłym domku zapomni że to sie wydarzyła. Najważniejsze - CAPNĄĆ!
  21. Oj robaczki... "Jedno co mi się nie podoba to np. notowanie frekwencji obecności w schronisku. Wolontariat to nie jest szkoła/ praca, jej podstawą jest chęć. Ktoś może mieć słabszy dzień, komu może coś wypaść, nie zawsze może być w każdą sobotę (np. ja od października raczej napewno nie będę co sobotę). Wolontariat polega raczej na przyjściu kiedy JA chcę i tak jest w innych miastach gdzie działa wolontariat. Rozumiem, że mamy ograniczenia co do 1 dnia w tygodniu teraz, bo tak ustaliliśmy, ale nie można prowadzić dziennika obecności, bo jak dla mnie to trochę takie dziwne rzeczywiście jak w szkole. Jak komuś zależy to będzie przychodził, a nie, że przyjdzie tylko dlatego żeby mu nieobecności nie wstawić ale to tylko moje subiektywne odczucie " Laro - wiedza na temat obecności "jak w przedszkolu" hhehhhe - dla mnie jest potrzebna tylko dla jednego celu - chcę widzieć czy ktoś przyszedł 1 tylko raz i chce np zaświadczenie do szkoły "bo jest wolontariuszem". To nie w porządku w stosunku do tych, którzy chodzą regularnie. Po drugie - chwiałabym móc nagrodzić takiego wolontariusza który jest najbardziej rzetelny, pracowity itd. Chcę aby ta nagroda była bardzo atrakcyjna i dlatego powinnam się na czymś oprzeć. Myśle ze zdanie innych wolontariuszy na temat kandydata do "orderu chomika" a raczej "psiego orderu uśmiechu" będzie bardzo znaczące. "Cały czas słyszałam, że jak ogłaszamy psy, to dajemy kontakt na siebie lub ewentualnie innych wolontariuszy, nie na schronisko. Żeby można w jakiś sposób sprawdzić i "kontrolować" ewentualnych chętnych. A już kilkakrotnie trafiłam na ogłoszenia suni z podanym kontaktem na schronisko i numerem psa. Czy ktoś może konkretnie odpowiedzieć, jak ma to wyglądać? Osobiście też wolałabym, by ktoś miał możliwość sprawdzenia domu dla psa. A jeśli będzie adopcja bezpośrednio ze schronu - to możemy dostać dane tego człowieka? I coś z tym zrobić (w sensie wizyta poadopcyjna np.)? Czy już nic? Zabrany, schowany, nikt nie wie, co się dalej dzieje?" Leonardo - oczywiście, że dane człowieka - rodziny adopcyjnej możesz dostać. Jednym z naszych zadań jest kontrola po-adopcyjna . Zastanówcie się jak to robić - czy np w systemie tygodniowym, miesięcznym brać adresy od kierownictwa i te wizyty przeprowadzać dzieląc sie wg miejsca zamieszkania? Podpowiedzcie mi jak to zrobić. Soboz - nie chce wchodzić z tobą w polemikę. Wiem, że jesteś oddana psom i bardzo, bardzo to cenię. Pomysł na wolontariat w schronisku rodził się od kilku lat. To nie moje chciejstwo ale wynik realnych możliwości - tego co wolno, co nie. Pracownicy są ważni! My nie mamy wykonywać roboty za nich, wręcz nam nie wolno. My mamy zwiększać szanse adopcyjne zwierząt przez wszystkie dostępne środki. Jeżeli będziemy uważali, że robimy co chcemy i jak chcemy to podziękują nam szybciej niż się "obejrzymy". Nie pozwolę na to - bo widzę, ba! wszyscy chyba widzą, jak adopcja psów się poprawiła i ile zyskują te psiaku które się szkolą, chodzą na spacerki itd. Co do wolontariatu w innych schroniskach - wiem jak działa wolontariat w Zabrzu, Wrocławiu, Tychach i Gliwicach. Zanim napisałam regulamin - kontaktowałam sie z wolontariuszami i kierownikami schronisk. Poprosiłam Mysie - wolontariuszkę z Zabrza a obecnie pracownika, o napisanie kilku słów na temat tego jak praca wolontariusza wygląda.... Myslę ze jej ocena (od 13 roku życia w schronie), jej pracowitość, uczciwość i opinia jaką się cieszy wystarczy , by jej opinię potraktować poważnie. Chcę zaprosić ją do nas - niestety do 20 w soboty pracuje ale mówi że się postara. I na koniec. Ja też się uczę, staram sie choć nie wiem wszystkiego i nie zadowolę każdego. Od wczoraj też wiem jedno - wcale nie chce zadowalać ! Chcę by praca wolontariuszy w schronisku służyła psom. Za metodę odpowiedzialna jestem niestety ja, a obecnie także Aga (Szkoleniowiec) i Aga (Kuba123). Ta druga Aga - jest w schronisku zawsze ale do orderu Psiego Uśmiechu nie kandyduje. Jest członkiem rady fundacji. Ideałem jest dla mnie wolontariat w "Psim Mieście" w Colorado USA. Tam wolontariusze tworzą domy, rodziny dla psów, To dolina w której setki psów każdego dnia ćwiczą, pracują a ludzie przenoszą sie tam by żyć i pracować porzucając dotychczasowe zajęcia. Fajnie by było ....
  22. NO właśnie gdzie....
  23. A jaki ma pychol szczęśliwy...
  24. Sterylka i koszt ogólnego przeglądu przy okazji - to koszt około 220 zł. Jak zostanie złapana to proszę o telefon - będziemy się wtedy martwić. Od przyszłego wtorku - miejsce na Maciejach się znajdzie. Jedynie w sobotę jestem nieosiągalna. Nie ma mnie pod telefonem
  25. Soboz - możesz sobie nie życzyć oczywiście ale chcąc pracować w schronisku przy psach musisz sie liczyć z ty ze tak jak Ty krytycznie patrzysz na innych tak oni patrzą na Ciebie. Wolonntariat to przyjęcie pewnych zasad i ich przestrzeganie. Moje zadanie jest takie zeby pracownicy byli życzliwi i pomocni dla wolontariuszy a wolontariusze nie "przeszkadzali" w funkcjonowaniu schroniska robiac przy tym pożyteczne rzeczy dla psów i kotów. "Po wykonywaniu poleceń szkoleniowca? Też nie do końca, bo każdy ma za sobą różne doświadczenie i każdy robi to trochę inaczej." Problem polega na tym że każdemu sie wydaje i Tobie i mnie że wiemy WSZYSTKO najlepiej. Otóż nie jesteśmy autorytetami w tej dziedzinie. WYbacz ale przywiazanie psa do płotu i robienie innym psim zdjęć w tym czasie jest jedna z tych rzeczy które nie maja prawa się zdażać nigdy więcej. Działamy trzy miesiace i chcę abyśmy nadal działali dobrze a nawet coraz lepiej
×
×
  • Create New...