-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Dostaje drugą kroplówkę i cefuroksyn (antybiotyk) dożylnie. 27000 leukocytoza, anemia 3,7. Je - ma apetyt , mało sika. Ma silne duszności i przez to jest slaby. Ropę ssakiem odciagaja z nosa i gardła. Lekarze mówią że strasznie późno trafił i leczenie zopoczynamy późno. Mały śpi dużo i gramoli sie na kolana kiedy tylko któraś pani doktor otwiera jego kojec. -
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
amikat replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Proponuję ustaliś jutro jakiś termon spotkania dla WSZYTSKICH wygodny. Co WY a to? -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
No i są wieści choc niestety niedobre. Groszek ma nosówkę. Test wyszedł dodatni. Ma też anemię i wysoką leukocytozą. Ma zapalenie płuc obustronne. POnieważ jednak to mocno dorosły pies. Wg objawów nosóke ma nie dłuzej niż około 2-3 tygodni, to pani doktor mówi że spróbujemy go mocno nawodnić, podac my leki przeciwzapalne i specjalny mix antybiotyków , metronidazol i dufalite w kropówce. Spróbujmy bo jest szansa choć znikoma. Ważne że przestał wymiotować i je! Spadła gorączka. Jezeli ktoś chce na małego cokolwiek przelać prosze niech pisze "dla groszka" -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Kropeeczku - dieki za wskazówki i zaopiekowanie sie maluchem. Czy wiesz moze od kiedy mąły miał wenflon w łapie i kiedy ostatnio kroplówkę dostawał? -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Kropek pozdrawia z rana! Zacznę od tego ze droga do Raciborza z Katowic zamiast wynieść 86 km , wyniosła prawie 150 bo oczywiscie ponmyliliśmy zjazdy z autostrady. Wycieczka turystyczna która stała sie naszym udziałem (przez widokowe pola i łąki) trwała zamiast godzinę - 2! Do szpitalika dotarliśmy o 19:30. Cała drogę leżał z krótkimi chwilami przerwy kiedy próbował przeleźć na moje kolana. Zaczynał od głowy, potem wpełzały łapki przednie BRZUUUUUSZEK i na końcu dupeczka z nogami i zalotny ogon. Do kliniki trzeba go było nieść bo po przejsciu kilku metró siadał i miał lekki bezdech. Trafił do szpitalnego kojca z ogrzewaną podłogą wiec bez żalu rozstał sie z nami (miejsce grzania odwłoka było atrakcyjniejsze). Napisł sie - co ważne . Nie wymiotował, nie robił kupona. PAni doktor od rana zacznie diagnostykę. Po piersze test na nosówkę. ZObaczymy jaki będzie. Pani doktor mówi ze to stary pies - moze mieć więcej niż 8 lat. MA zaćmione oczy, fatalne zęby. Jej wstena diagnoza to zapalenie płuc (ma koszmarne szmery). Pytanie na jakim tle? Czy zapalne czy nowotworowe np. Zrobią RTG to sie dzisiaj okaże. Lekarka mówiła mi wczoraj ze doprowadzenie płuc do takiego stanu trwa długo - kilka tygodni. Gdyby to była nosówka - miałby trudnosci z oddychaniem ale nie takie zapalenie ! Zrobią całą morfologię , biochemię. DO jedzenia dostal puszkę Royala conwalescenta. Podziobał, nie wymiotował i poszedł spać. On pachnie ropą, jak zepsuty ząb. Czekma na wieści ale nie sądzę żebym przez12:00 wiedziała coś nowego. Jadno co wiem na 100 % - jest kochany, cierpliwy, i załkowicie teraz zależny od nas -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
TRafia w sedno. Wypych ma świętą racje. -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
amikat replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Fajniste co? [URL]http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,9216084,Czekam_na_ciebie__przyjdz_po_mnie_wreszcie__WIDEO_.html[/URL] -
Hm... a mozę jest tak że na rzestrzeni lat te seca kamienieją, bo je kasa utwardza i sprawia że są nieprzemakalne. Relatywizm - "nie mogę inaczej", " nie da się", "tak musi być"
-
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Jasne - dawaj -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj po południu Grosio bedzie w klinice. -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Psiaka odbieram jutro - albo do południa o ile Kuba zechce pojechać albo ja o 16:00 po pracy. -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Jestesmy umówione na 17:00 na telefon. Czy ktoś moze pomóc w transporcie z raciborza do CHorzowa? -
Przeczytaj co pisałaś w postach od poczatku - o tym jak nie mogłas wystawić faktury bo VAT etc.... to jaka to fakture wystawilaś i przesłałaś bo nie nadążam? Na tym kończę swoje wypowiedzi na tym wątku. Podaj prawnikowi dane moje i fundacji. Bez przyjemnosci podzielę sie z nim i swoim prawnikiem swoimi informacjami. Wstyd mi ze podjęłam polemikę z Tobą i to publicznie. Sprowadzasz mnie do swojego poziomu i pokonujesz doswiadczeniem - "uczciwy człowieku".
-
A ja ponieważ że Cie zacytuję jesteś kłamczuchą , naciagaczką i indziesz w zaparte - ani złotówki nie zapłace. Jeżeli mówimy o psuciu opinii to proszę waż słowa bo ja także moge poprosić o przeprosiny. Poraz kolejny żądam oddania psa. Lepiej mu domu nie szukaj bo okaże sie tak jak w przypadku psa znajomej ze go wetnie - nie ma ani umowy ani psa ani rodziny adopcyjnej. Wiem o uśpieniu miotu (choc faktury za to nie dostałam choć proszę) choć wcześniej była mowa o sterylce aborcyjnej - czytaj ze zrozumieniem Psa próbowała ostatnio odebrać monika której robisz zaopatrzanie sklepu (zwirek) i dobrze sie znacie - to ona znalazła psa. Prosze o ustalenie terminu oddania psa. Kwestie finansowe w ostatecznosci rozstrzygają sądy i Urząd Skarbowy jeżeli nie dojdziemy do porozumienia.
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
amikat replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Kuba 123 ma zaswiadczenie -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
dane fundacji do wpłat są tutaj: [URL="http://www.fundacjasosdlazwierzat.org"]www.fundacjasosdlazwierzat.org[/URL] Numer konta : z dopiskiem dla Groszka, Getinbank : 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 Prosze o wstrzymanie sie w wpłatami do jutra wieczorem. Bedzie wiadomo co robimy dalej z psiakiem -
Nawet nie skomentuje tego co piszesz. POwiedziałaś, ze jesteś zdesperowana i to dokładnie widać z treści postów. O sterylce aborcyjnej pisałam bo byłam przekonana że ją zrobiłaś - tak wynikało z naszej rozmowy. Nigdy nie mówiłam ze o suce zapomniałam. Za pobyt psa u Ciebie nie zamierzam płacić bo: 1. NIe mozemy go odebrac od dłuzszego czasu , a wymagasz zapłaty 2. Zaszczeniłaś psa - standard opieki jest poza wszelka dyskusją 3. Nie otrzymuję faktur - nie dam ani 1 zł. 4. W styczniu suki miało juz u CIebie nie być (Monika próbowała ją odebrać i kontaktować sie z Tobą) [COLOR=blue]"Faktura która wystawiłam ci 2 wrzesnia lezała ponad 2 tygodnie w firmie bg system gdzie umówiłyśmy sie ze ja odbierzesz jednak z trudem po długim czasie tam dotarłas z oczywistych względów9trzeba było zapłacić)"[/COLOR] [COLOR=black]Nigdy nie wystawiałaś faktur przed zapłatą - nie jest więc mozliwe że faktury nie odbierałam. Faktury posyłałaś poczta tyle ze nie dochodziły prawda? Taka była jedna z Twoich wersji. "Kolega ze sklepu" odbierał pieniadze od nas w gotówce - tu tez słyszłam ze dałam za mało o 100 zł po kilku tygodniach. Na konto Ci przelać nie można było bo zajete przez K. [/COLOR] Napisać możesz wszystko oczywiście. Jezeli ktoś sie wije - to na pewno nie ja. Ty nienawidzisz oszustwa? To nowość. Ja też sie gubie w tych "zeznaniach". NIe widze powodu zeby nadal prowadzić ta dyskusję. Oczekuje na podanie terminu wydania przez Ciebie psa. JA do tej pory prosze 5 raz i nie otrzmałam odpowiedzi . Fundacje nie porzuciła psa, fundacja chce go odebrać .
-
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Kropeek nie odbiera na razie. Na Brynowie zawsze w szpitalu trzmaja nam psy ile tylko trzeba. Ja jednak myślę o zawiezieniu kropka do Diagnowetu. Onie też przytrzymaja w szpitalu jak długo trzeba bedzie. Co wazne - to lekarze o ogromnych sercach. Psa w podobnym stanie ostatnio postawili na lapach. Intuicja mi mówi że lepiej tam [URL]http://www.diagnovet.pl/[/URL] Za dobę w szpitaliku policzą 10 zł. -
a.piurek - odnoszę sie do Twojego tekstu [COLOR=blue]Jotka,[/COLOR] [COLOR=blue]Nie wiem skąd masz taką wiedzę (sprawdzę to jutro w US) jednak to co napisałaś ma druga stronę - sam fakt wystawienia faktury powoduje obowiązek skarbowy (podatek) nawet w sytuacji, gdybyś pieniędzy które są na fakturze miała nigdy nie zobaczyć. W związku z tym mam pytanie za co opłacić podatek, jeśli istnieje ewentualność długiego oczekiwania na kasę?[/COLOR] [COLOR=blue]Agnieszka miała wiedze ze jezelei nie wystawi faktury (bo nie chce czy nie moze) - to pociągnie nas o pieniadze dalej. [/COLOR] [COLOR=blue]Co do zagarnięcia mienia nie wypowiem się, bo nie bardzo wiem "co autor miał na myśli".[/COLOR] [COLOR=blue]Nim rozpalimy ułożymy stos i spalimy na nim Agnieszkę warto popatrzeć na tę konkretną sprawę indywidualnie.[/COLOR] [COLOR=blue]Agnieszka ma swoje "za uszami" ale postarajmy się być sprawiedliwi i nie zachowujmy się jak owe sępy co znalazły padlinę.[/COLOR] [B][COLOR=blue]A w tej konkretnej sprawie według mnie fundacja nie jest ok.[/COLOR][/B] [COLOR=blue]Amikat powiem Ci że powaliłaś mnie tym tekstem. (Znaczy się wady serca nabywa się u Agi, jak dla mnie mistrzostwo świata )[/COLOR] [COLOR=blue]Ja nie wiem na co ta suczka choruje - nie wiem. Wiem jedynie ze nie kaszlała i nie była chora kiedy wchodziła w hotelik.[/COLOR] [COLOR=blue]Fundacja powierza sukę w cieczce hotelikowi, wie, ze sunia będzie w kojcu z innym psem, a teraz taki zarzut??? [/COLOR] [COLOR=blue]Przecież równie dobrze sunia mogła być już w ciąży w momencie kiedy trafiła do Agi, a gdzie obiecana owa sterylka?[/COLOR] [COLOR=blue]Skoro sunia urodziła, to chyba raczej nikt z fundacji nie zajął się przed rozwiązaniem suni tą sprawą (mogę się mylić i proszę o wyprostowanie). [/COLOR] [COLOR=blue]Poza tym Julia wspomniała, że była przy tym jak Aga próbowała się skontaktować z fundacją, niestety ówczas bezskutecznie[/COLOR] NIe wiedzieliśmy ze bedzie w kojcu z innym psem . Miała być sama. Sama Anieszka mówiła (2 świadków_ że Uzi ja pokrył). Na sterylkę nie mozna było jej odebrać bo Aga była nieobecna - kilkakrotnie próbowaliśmy. Aga zmiania pozatym numery telefonów a sąsiedzi mówili że żadko bywa w domu , psy dokarmia pracownik który czasami przychodzi. 6 km dalej z Zawadzkich mamy koleżankę i lekarza weterynarii który zawsze opiekował sie psami które umieszczaliśmy u Agi. W przypadku tej suki - Aga jej tam nie zawiozła choć mamy otwarte tam koto, nie dała znać ze suka jestw ciąży. NIe dała znać do momentu aż było za późno na sterylizaję aborcyjną. Monika która u tego weterynarza pracuje - nie mogła z Agą złapać kontaktu - ani osobioście ani telefonicznie. Co więcej z weterynarza (Zawadzkie) zapłaciłabym przelewem, zrobiłby wszystko co trzeba. Zawsze tak robiliśmy. W tym przypadku nie - ciekawe dlaczego. Rozliczenia były bezgotówkowe wprost z weterynarzem. Przelewałam i płaciłam dr Sowie. [COLOR=blue]Nie popieram dawania leków bez opinii weta, wet kosztuje, a tu widzę że nie do końca sprawy finansowe były jasne (i proszę nie mówcie mi że bez faktury nie można było wesprzeć Agnieszki w tej kwestii).[/COLOR] MOżna wesprzeć każdego oczywiście ale trzeba mu ufać. [COLOR=blue]To tyle...[/COLOR] [COLOR=blue]I bardzo proszę o skupienie się na tej sprawie a nie na Agnieszce i jej wszystkich życiowych potknięć, albowiem jak powiedziano w "pół Żartem pół serio" nikt nie jest doskonały (Well, nobody’s perfect).[/QUOTE][/COLOR] Faktem jest ze mój cholerny telefon dzoni non stop. To orawda i prawda ze trudno sie jest czasem dozwonić. Fundacja jednak ma 3 telefony + stacjonarny, adresy mailowe, ja mam maila przecież. ŻADNEJ INFORMACJI NIE BYŁO - Zero, NUL! Dlaczego skoro podobno unikałam kontaktu jak z tego tekstu wynika - Agnieszka nie dała znać Glutofii, Jarkowi, Monice, komuklolwiek kto ze mna pracuje? Zlitujcie sie. Dość mam udowadnia nia że wielbłądem nie jestem. Kiedy możemy odeebrać psa ? Prosze o wskazanie terminu.
-
Nie 8-go w ciągu roku tylko 3 go. Wcześniej rok wcześniej były innepsy - łacznie 8. W roku 2010 był u CIebie Bart o którym Kuba pisała. Potem sunia której zamieszanie dotyczy i Uzi. Był jeszcze Arti - skopany przez Twojego konia z rozprutym workiem mosznowym po kastracji - prawda? Żałuje że po Barcie nie posłuchałam Kuby , Jarka i innych osób które miały porównanie jak Bart wygladał przed, jak po - i w systuacji awaryjnej trafiła do CIebie suczka. Żałuje że trafił do Ciebie Uzu . Pomysłałam ze po tragocznych wydarzeniach jest Ci potrzebne zajęcie i pieniadze (to Twoje słowa). NIe przyszło mi do głowy, że zostawisz hotel sam sobie. psy z sukami, że pozwolisz psomwałęsać sie po okolicy. Jedna z moich koleżanek która Uziego odbierała mówi ze widziałaś ze Uzi wałęsa sie po okolicy i wcale Cie tonie ruszło. Mówiłaś też że Uzi pokrył sukę . To o co Ci chodzi ? Skanuj wypowiedzi oczywiscei bo nic co napisałam nie jest przestestwem czy nieprawdą. 50 prób dodzwonienia się do mnie? To ciekawe. Internet odkryłaś za to teraz kiedy postanowiłaś naciskać na mnie o kasę. A tak informacyjnie w nawiazaniu - jeżeli zalegałabym z kasą to masz obowiązek wystawienia faktury - ja mam obowiazek zapłacić. Mamy tu sytuacje odwrotną - umowy o hotelowanie nie mam, kasę 27.12.2011 wpłaciłam po telefonicznym podaniu nr faktury przez Ciebie i do dzisiaj nie mam dokumentu. Zapłaciłam za nic Pani Agnieszce 500 zł - w powietrze. Faktury po zapłacie zawsze szły z ogromnym poślizgiem . Zawsze zwalane to było na karb opieszałości poczty. Założyłaś wątek o "suczce porzuconej przez fundacje SOS" - tymczasem po raz kolejny pytam kiedy mamy po nią przyjechać. NIe chcę pocałować klamki. Oczekuje podania terminu wydania psa. Prosże o podanie telefonu i adresu do weterynarza który usypiał slepy miot i leczył synuloksem suczkę.
-
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Co do nosówki - mozna zrobić test z oczu i nosa. ZObaczymy co wyjdzie. Mozńa też zrobic test bezpośrednio z krwi. Daklaruję , ze jeżeli jest to nosówka to dalsze postępowanie uzgodnimy wspólnie o ile pies trafi do mnie -
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
amikat replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
Jestem. Mozemy go zbrać do klniki na Brynów lyb do innej róznie dobrej w Chorzowie Diagnovet. MIejsce jest. Zrobimy badania i sie zobaczy. JAk mogę go i skad odebrać?