Jump to content
Dogomania

amikat

Members
  • Posts

    3724
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by amikat

  1. Zapewniam - jest przytulany kochany, noszony na rękach . To taka słodziutka kuleczka. A zbok przy okazji...
  2. WPŁATY DLA GROSIA NA 25.03.11r. 30 zł. - farmerka 20 zł. - majga 50 zł. - M.E. Mil. 50 zł. - A.Gum. 50 zł. - Malawaszka 50 zł. - M.M. Solo. 50 zł. B.A. Dzian. Łącznie : 300 zł.
  3. Malinka do adopcji nie pojechała. W środę rano pokzała sie biegunka. Pojechała na szpitalik . Lekarza zanipokoiło takze że dużo sunia pije i dużo sika. Zrobili badania i niestety "wyszło" że Malinka ma moczówkę prostą. OD dzisiaj zaczyna b rać minirin. Lek ten będzie brała długo - moze do końca życia. Lek jest drogi kosztuje 100 zł za opakowanie. Potencjalnego własciciela poinformowałam Powiedział ze musi przemysleć i ja to rozumiem. Nie dziwie sie wcale.
  4. Jak skończe pisać umowy w robocie to podliczę wpływy na konto fundacji. Dziei Malawaszko za "biuro". Ja jestem tempa komputerowo.
  5. POsłałam CI Malawaszko dokumenty Grosia
  6. [quote name='Secia']no wreszcie jakieś sensowne wypowiedzi. Po pierwsze zastanawiam się gdzie tu logika. Skoro sunia jest w złym stanie i według schroniskowego veta i nadaje się do uśpienia to po kiego czorta "męczyć" psa na tej diabelnej kwarantannie a potem igła. Jeżeli jest to prawda to to jest niehumanitarne i nielogiczne. Po drugie dlaczego schronisko ma się denerwować telefonami. Toż udzielanie informacji o posiadanych zwierzętach to ich obowiązek. Łaski nie robią. Odnoszę wrażenie momentami, że niektórym pomieszały się role jakie mają do odegrania. Nie dotyczy to tylko tego wątku. To schrosnisko jest ......trudne. NIestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć co zrobią. Wolontariat to taki listek figowy na nagść.
  7. Wetrynarz może podjąc decyzje najwcześniej po zakończeniu kwarantanny - czyli w poniedziałek.Schrosnisko nie wyda psa przed zakończeniem kwarantanny
  8. OK - to zrobie foty wieczorem i juz.
  9. Groszek mieszka od wczoraj u nas - w psiej chacie. Ma klatkę kenelową własnościową w oddosobnieniu i DUŻO DUŻO czułości. CHodzi dziarsko na spacerki - jeszcze troche mu furka w nosku. Mamt zestaw kropli do wykupienia i tych które przywiozłam od lekarza. Chcę wam wkleić rozpiskę co miał robione i ile to kosztowało ale nie wiem jak plik PDF wkleić na Dogo. Czy ktoś może mi w tym pomóc? Groszek od czasu opuszczenia kliniki poczuł miętę i gwałci wszystko co mu pod łapki podejdzie. WSZYSTKO! Masakra. Jakis wygłodniały czy CUŚ. Apetyt ma. Wcina, pije ładnie, nawet z lekka poszczekuje. Jak całkiem wydobrzeje czeka do fryzjer.
  10. Emocje nie opadły - bo nigdy ich nie było. Były sztuczne 1. Ani ja, ani moje dziewczyny nigdy nie były, nie są i mam nadzieję nie będą w zmowie z pracownikami schrosniska 2. Suczka ma kwarantanne do 27.03 . 3. NIe mamy do niej dostępu. Opieramy sie na zdaniu kierownika i pani Basi - ze suczka jest cała i zdrowa. My jesteśmy w schronie na cenzurowanym choć staramy sie współpracować najlepiej jak potrafimy. 4. Jeżeli znajdzie sie chętny na adopcję suczki w dniu zakończenia jej kwarantanny ma przyjechać do schroniska i ja adoptować, podpisując oświadczenie że wie w jakim stanie zdrowia jest . 5. Lekarz schrosnikowy uważa ze należy suczkę poddać eutanazji ze względu na bardzo bardzo zaawansowany wiek i stan zdrowia. Po raz pierwszy od początku naszej działalności uważam że ma rację. 6. Moim zdaniem przewożenie suki w tym stanie, wrzucenie jej do nowego domu, do nowych ludzi to ogromny stres. Ja tego na swoje sumienie nie wezmę. Żeby była jasność - mamy stare , stareńkie psy na dożywociu i nie uważam że stare psy należy usypiać. 7. Spiskowa teoria - "jesteście w zmowie ze schronem", "macie tajemnice" itd, zwyczajnie mnie bawi i rozśmiesza (oj - gdyby to nie było takie krzywdzące i tragiczne). To BZDURA ! Na tym dyskusję proponuje zakończyć. Suka czeka na adopcje po zakończeniu kwarantanny jeżeli oczywiscie odpowiedzialny dom sie zgłosi
  11. Wszadze ją w piatek do wyborczej. Moze da ktoś znać ze znalazł
  12. Psie Wolny - z tego co zrozumiałam z rozmowy z głównym inspektoratem wterynarii - każdy pies który wyjeżdża i juz nie wraca (bo zostaje w adopcji) podlega tym przepisom - bez względu na to kto go wysyła. Czy to Fundacja jak moja czy pani X. Przepis o 5 psach na pokładzie jako kryterium czy zarobkowy wywóz czy nie - był martwy. Psy wywożone mają być wprowadzane w system komputerowy dotyzczący transportu . I jeszcze raz powtórzę - BARDZO DOBRZE! To nie zamyka psom drogi do nowych rodzin a drugiej strony uszczelnia system.
  13. Czy ktoś kto potraf moze mu zrobić wydrzeie na Fb.? Ja nie potrzafie. Oczywiscie reklamowo - żebracze
  14. ZMianie zaostrzeniu uległy przepisy dotyczace wywozu psiaków do krajów Unii. http://www.wetgiw.gov.pl/index.php?action=art&a_id=3857 Jestem po rozmowie z powiatowym lekarzem weterynarii - jezeli pies wyjęzdza i nie wraca do Polski to musi być zgłoszony do systemu, musi mieć swiadectwo zdrowia wydane 24 godziny przed wyjazdem, paszport, czip bez zmian. Trzeba wskazać kto wywozi i co ważne kto odbiera. Dawniej wywozenie przez np Fundacje było traktwane tak jakby osoba prywatna wywoziła - teraz wywiezienie celem nieodpłatnego przkazania osobie trzeciej jest traktowane jak przewóz komercyjny. I dobrze. System sie uszczelnił.
  15. Co do stanu fizycznego , z wyjątkiem sytuacji kiedy pies po zabiegu ne został dopilnowany i tej kiedy Agnieszka prowadząc hotel nie mieszkałana miejscu i zwyczjnie psy były chude (Uzi). Uwagi dotyczą stanu psychicznego tych psów do do których hotel deklarował pracę, socjalizacje itd. Takich psów ktore w Czarkowie efektów nie miały a po wyjściu w ciągu kilku dni stawały sie kontaktowe było kilka i to od różnych osób czy organizacji. Zastrzeżenia budzi też fakt braku opieki nad psami i och wałęsanie sie po okolicznych lasach. Straz leśna wie więcej na ten temat . Wolałabym zeby pies którego umieszcza sie w hotelu nie był narażany na odstrzelenie.
  16. Malinka sie miewa świetnie. Chodzi na spacerki , ma apetyt. Pojawił sie domek potencjalny, Dzisiaj facet ma dzwonić drugi raz. Zrobimy wizytę. Dom jest w Sosnowcu .
  17. Kropeek ma psiaka... Tymczas powinien być" solowy"
  18. Maluch jest z dnia na dzień lepszy. Jeszcze mu glut z nosa czasem wypadnie ale już lepiej oddycha. DO końca tygodnia bedzie w szpitalu - do niedzieli. Potem tymczas potrzebny - najlepiej bez innych psów (to słowa pani doktor). NIe chcodzi o mozliwośc razażenia ale o spokój. Ma zdrowieć i sienie przemęczać. Ponieważ w piątek i sobotę mój mąż był w klinice z innym psem na kroplówce, miał okazje wymyziać Groszka. Mówi ze to same serduszko ! Taki kochany maluch . Zrobiła fotki ale ich nie zgrał. Pomęcze go dzisiaj. Grosio nadal dostaje antybiotyk i nadal codziennie kroplówki. Wczoraj przkuli wenflon w inne miesjce . Ma apetetyt. NIe dołączyły sie zadne nowe objawy.
  19. wolę tego nawet nie komentowac.... Finansujemy leczenie ale też sekcje umarłych i uspionych , nawet kupowaliśmy obroże i smycze.
  20. nIe iiem jaki bedzie rachunek NIe mam pojecia ,. Jakie to ma jednak znaczenie? Przecieżnie przerwę leczenia bo rachunek jest wysoki. ILe trzea będzie tyle damy. Jak będę miała mało kasy na koncie to zapłacę ile będę miała i za chwilę resztę. My mielismy straszne wydatki w sosnowcu w schrosnie od czerwca do dzisiaj blisko 20 tys. zł.
  21. Foteki zrobi Emilka jak do nas zawita bo my tempe jesteśmy... Ogłoszenia mozna robic - najlepiej z tel na Jarka 722 394 522.
  22. MAłemu zmieniono antybiotyk po wymazie. Dostaje Genatamecynę. Ciągle ma kroplówki ale co ważne - mniej spi, idzie na spacerki i jest bardizej dziarski! Wydaje sie kryzys minął. BYłmoment kiedy nawet przeszkód na psacerkach nie omijał - a teraz tak! Omija! Zauważa je! Je sam - ale malo pije. Groszek zwany w klinice PUSZKIEM - walczy i chyba pierwszy raz powiem że jest lepiej .
×
×
  • Create New...