-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
klatka doszla do rudy - dostalam smsa od pani kasi :) teraz tylko trzeba bedzie naprostowac dwa prety bo sunia kroopki je rozgiela; az trudno uwierzyc, ze to sie udalo malemu psu, ale widzialam na wlasne oczy;) dziury nie sa duze, ale nocha mozna wsadzic, a jak po drugiej stronie sa zeby to moze byc nieszczescie; maz pani kasi pewnie to bez trudu naprawi; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='egradska']Nam zalecano klatkę jako element wychowawczy, i, o ile dobrze pamiętam, smakołyki miały byc pierwszym wabikiem do wejscią do środka. Z czasów przechowywania schroniskowych szczenioli wiem, że rzeczywiście najlepiej się czuły pod fotelem przykrytym kocykiem, ale to były psie dzieci. Chyba właśnie maciaszek swego czasu przechowywał tymczasową ONkę w klatce, żeby uniknąć konfliktu z rezydentem, ale nie pamiętam szczegółów. Zaraz poproszę Kasię, żeby do nas zajrzała[/QUOTE] to czekamy na maciaszka :) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
z linku od wilczurka: na "nie" (dosc emocjonalneco zrozumiele po utracie psa) OSTRZEGAM przed kliniką weterynaryjną we wrocławiu NIEDZIELSCY!! Są kłamcami, w mojej opinii są obłudnikami patrzącymi tylko na pieniądze! wczoraj zapewniali że mój piesek po poważnej operacji wróci do zdrowia (mogli sie jej wcale nie podejmowac i od razu ocenic jego szanse na stracone...),o niczym nie ostrzegli, wrecz zapewniali ze wszystko bedzie dobrze,po 3 dniach mial wrocic do normalnego trybu zycia.Pani weterynarz, ktora udzielala mi wskazowek co do dalszego leczenia psa wcale nie byla obecna przy operacji,zostala jedynie poinformowana co przekazac wlascicielom,po czym skasowala duza sume pieniedzy. Piesek po 6 godzinach po odebraniu go z kliniki odszedl w meczarniach... :(((( i na "tak": Podsumowując, mogę płacić dużo, czekać na wizytę 5 godzin czy dłużej, oglądać krew na ścianach, zniosę smród i wszelkie niedogodności, ale jeżeli mój pies będzie leczony właściwie i będzie to przynosiło efekty to naprawdę warto. Ja akurat swojego psa leczę u Niedzielskich i nie mam już siły szukać innego miejsca, mam parę zastrzeżeń, ale leczenie przynosi efekty i mam nadzieję, że jest tych miejsc więcej we Wrocławiu. i to: nie zgodzęsie z tym! niedzielscy uratowali mojemu pieskowi zycie! mam malutka 2,5 kg sunie (mieszanka chihuahua z shih tzu), przyszla do nas kolezanka ze szczeniakiem- 6miesieczny lablador. pieski bawily sie chwile po czym labladorka scisnela moja mala za brzuszek. moje malenstwo pisnelo, ale nie wygladalo to groznie- cale zdarzenie mialo miejsce okolo poludnia. caly dzien moja "cola" bo tak piesek ma na imie, zachowywala sie normalnie. nalezy do zywych i energicznych pieskow i do poznego wieczora wigoru jej nie ubylo. nad ranem obudzil nas przerazliwy, paniczny pisk, caly dom stanal na nogi!!! wraz z narzeczonym wzielismy psiunie i wsiedlismy w pierwsza lepsza taksowke, pojechalismy do niedzielskich bo to byla najblizsza kilinka! otworzyla nam zaspana pani weterynarz. na poczatku sie przestraszylam bowygladala jakby jeszcze do konca nie kontaktowala, ale jak zobaczyla nieprzytomnego pieska na moich rekach od razu sie ocknela! w skutek urazu sunia miala krwiaka na watrobie, ktory pekl i po prostu w skutek krwotoku wewnetrznego gasla w oczach! spedzilismy wtedy 4 godziny w klinice i caly czas patrzylismy co z naszym pieskiem robia! kroplowki, zastrzyki przeciwstrzasowe, usg, pobieranie krwi itd itp. pozniej miala zabieg, ale przy nim juz nie uczestniczylismy! psiunka bardzo szybko wrocala do zdrowia i po kilku dniach byla juz z nami w domu!!! od ponad roku chodzimy reguralnie do kliniki niedzielskich i zawsze przyjmowano nas milo!!! najfajniejsza jest taka "czarna" pani, bo z czym bysmy tam nie poszli ZAWSZE troskliwie sie piesliem zajmuje, TAK SAMO jak pan niedzielski!!! i to: przyszliśmy do kliniki, w której było mnustwo ludzi, na pierwszy rzut oka bałagan, tak jak to pisze jeden z was odpowiadających, dokładnie takie było pierwsze wrażenie, ale potem, a spędziliśy tam już mnustwo czasu, przekonaliśmy się, że w tym szaleństwie jest metoda... Froda została umówiona na zabieg, który sobie zażyczyliśmy, wg opisu dr.Bierzyńskiego, jeden z lekarzy nas umówił i zawieźlismy ją. Po dwóch godzinach był telefon z kliniki, żebysmy przyjechali, bo operacji nie będzie... mało nie dostałam zawału, już oczyma wyobraźni widziałam skierowanie, na uśpienie... bo taka była alternatywa, jesli się nic nie zrobi, to pies przestanie wstawać... Spotkał się z nami sam Dr. Niedzielski i opowiedział nam jakie są jego spostrzeżenia, że obejrzał sunię dokładnie, że stwirdził nieprawidłowości w jej anatomii i dokładnie nam opowiedział co się z nią dzieje... powiedział nam też, że zabieg zaproponowany na klinikach daje ok 15 % poprawy, przy tak silnej dysplazji (dopiero teraz dowiedzielismy się, że to najsilniejszy jej typ - wczesniej nam nie powiedziano) nie ma to sensu. Dr. Niedzielski dokładnie opowiedział nam o tym co możemy zrobić i poinformował o ryzyku każdego wyboru, to my decydowaliśmy który zabieg pod względem kosztów, ryzyka i skutków chcemy wykonać... To że wybraliśmy najdroższy, zupełnie nie miało wpływu na to w jaki sposób lekarz z nami rozmawiał. Nie odczułam ani razu, żeby "leciał na pieniądze". Operował nasza Suczkę dwa razy, za każdym razem podpisywałam zgodę i byłam informowana o ryzyku, za kazdym razem jak ją odbierałam dokładnie wypytywałam o "instrukcje obsługi pooperacyjnej" i starałam się robić to co nakazał dr.Niedzielski. Miał zawsze do nas cierpliwość i odpowiadał nawet na bardzo dziwne nasze pytania. Za każdym razem była traktowana bardziej humanitarnie niz na klinikach, głupim jasiem zajmowal się personel, oczywiście mogłam byc przy niej, a po zabiegu dostawała zastrzyk na wybudzenie, nie musiała męczyć się dłuzej niż to było konieczne. Dzięujemy Panie Doktorze!! -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dzisiaj akcja "klatka"; trzymajmy kciuki, zeby sie udalo, i zeby kanis zechcial w niej od czasu do czasu posiedziec; w sumie nie znam jakichs profesjonalnych zasad postepowania z psem i klatka, ale zakladam, ze spacer przed zamknieciem, plus miekki kocyk w srodku, plus cos do gryzienia powinny wystarczyc o ile pies nie jest jakis bardzo postrzelony na punkcie zamkniecia; wszelkie podpowiedzi mile widziane, moze macie doswiadczenie w tym temacie, bo przyznam, ze dla mnie to tylko teoria; slyszalam, ze mozna klatke przykryc kocem z 4 stron, zeby bylo przytulniej; czyli przykryta bylaby gora i 3 scianki; moze to faktycznie daje poczucie bezpieczenstwa; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
pani kasia napisala, ze byli z kaniskiem u lekarza i kupili mu proszki przeciwbolowe po ktorych jest spokojniejszy i lepiej spi, czyli jednak go cos ciagle boli i to bardzo skoro po proszkach jest taka duza roznica...; to mnie przekonuje do koniecznosci dalszych konsultacji; lekarz powiedzial, ze te tabletki mu nie zaszkodza, teraz ma podawane raz dziennie, a potem co drugi dzien wystarczy; i mamy sie nie martwic o koszty bo dopoki kanis bedzie u pani kasi to niczego mu nie zabraknie i jak beda mogli to mu pomoga :) nie pozwalalam sobie do tej pory na takie wyznania, ale naprawde wielka szkoda, ze kanis nie moze tam zostac... :( -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
bardzo dziekujemy egradsko i przesylamy wielkie mizianki dla maxia - niech wraca szybko do zdrowia :kiss_2: -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
sa teraz z kanisem 3 psiaki; mieszaniec akity - sunia i drugi onek, ale potezny jak szafa ;) gdzie tam kanisowi do niego :) co do plyty to pani z recepcji lecznicy obiecala wyslac pod podany adres prosto do bros do wroclawia; niestety nie mialam smialosci poprosic o priorytet, bo to i tak klopot dla niej - bedzie musiala isc na poczte, a nie wiadomo gdzie ta poczta; bedziemy wiec czekac pewnie z tydzien, ale trudno - nic sie nie poradzi; do lutego i tak musimy czekac na dra biezynskiego wiec i tak sie nie da nic przyspieszyc; dzieki cantadorra ;) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
klatka spakowana, tz zamowil kuriera; jutro kurier odbierze; koszt 38 zlotych odemuje z bazarku kalendarzowego agis, tak jak odjelam od niego 300 zlotych na benzyne na transport kanisa do rudy (rozliczenie w pierwszym poscie); [COLOR=red][B]na piatek klatka bedzie w rudzie slaskiej[/B][/COLOR]; na paczce podany numer telefonu odbiorcy; mam nadzieje, ze dojdzie i zostanie odebrana, bo jak to sie nie uda to juz sie chyba zalamie; jak zyje 40 lat na tym swiecie to nie mialam tak pod gorke z najprostszymi sprawami... z maila potwierdzającego zamówienie: [B]Zamówienie KJ4595049076 zostało przekazane do kuriera UPS.[/B] -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
teraz czekamy na plytke od pani kasi, zeby zdiagnozowac kanisa wirtualnie u dra niedzielskiego i na luty bo wtedy moze sie umowie na konsultacje u dra biezynskiego tez we wroclawiu tylko, ze trzeba by bylo znalezc transport w te i wewte; ja juz nie odpuszcze tych konsultacji bo skoro dwoch wetow w wawie mowi, ze konieczna jest resekcja bo pies niedlugo przestanie chodzic, to musze to sprawdzic w "srodowisku slaskim"; nie oddam potencjalnie niechodzacego psa do zadnego domu stalego; chyba, ze ten dom wezmie na siebie takie ryzyko swiadomie; oczywiscie mozna by sie bylo juz teraz ucieszyc, ze kanis chodzi, bo pani kasie pisze, ze chodzi, wyadoptowac go i liczyc, ze bedzie dobrze, ale ja tego nie potrafie zrobic, bo to by bylo nie fair w stosunku do tego domu; tak jak nie zostawilam bez odpowiedzi informacji pani kasi, ze pies przestal chodzic, tak nie zaryzykuje ds bez gruntownej diagnozy; co innego oddac go w trakcie leczenia, ale nie wczesniej niz cos zostanie ustalone; jesli sie myle to mnie naprostujcie na prawidlowe myslenie; wszelkie rady mile widziane; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4]kroppkka - bardzo dziekujemy [/SIZE][/B]:kiss_2::kiss_2::kiss_2: czyli mamy klatke :) umowimy sie na odbior na pw -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='krooppka']sorki raz jeszcze podaję bo mierzyłam złożoną a to róznica więc długośc 114, szerkośc 74 wysokośc 83 jak najbardziej do pożyczenia[/QUOTE] czyli jak ta co jest do kupienia, tylko 11 cm krotsza - jak myslicie - czy to robi duza roznice? i skad jestes krooppka? -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monisiaczek']U nas na forum dziewczyna ma do sprzedania używaną klatkę kennelową. [URL]http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7018[/URL] kakadu, podam Ci do niej nr tel. na PW. Może jeszcze nie sprzedała.[/QUOTE] brdzo dziekuje za numer monisiaczku - zadzwonilam, klatka jest do kupienia, zarezerwowalam ja na dwa dni bo poczekam jeszcze na info od mojej kolezanki ktora ma klatke, ale ta klatka stoi jakis czas na zewnatrz i ma dzis sprawdzic w jakim jest stanie; jutro bede wiedziala [quote name='krooppka']witam, ja mam klatkę dużą ale nie wiem jakie wymiary kupowałm na allegro[/QUOTE] a jakie ma wymiary? mozesz zmierzyc? bylaby do kupienia czy do pozyczenia? ta od dziewczyny z labkow do ktorej podala kontakt monisiaczek, ma 125 x 74 x 83 i pani kasia powiedziala, ze kanis sie spokojnie do niej zmiesci; ale ta klatka jest do kupienia za 170 zlotych, ktore trzeba by bylo wziac z bazarkow plus koszty kuriera, ktore bez wzgledu na wszystko trzeba bedzie poniesc bo watpie, zebysmy znalazly cos w rudzie slaskiej...;) dlatego trzeba pomyslec zeby to przeslac za posrednictwem jakiejs firmy ktora ma podpisana umowe z firma kurierska bo inaczej to wybulimy z 80 zlotych, a przez firme ok 30 zl; i jak myslicie - ile taka klatka moze wazyc? ok 20 kg? maciaszek juz nie ma tej klatki niestety... a szkoda bo jest ze slaska i byloby blizej... :( -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dzieki bros :) ja napisalam jeszcze w zeszlym tygodniu do emdziolka bo mial tanio do sprzedania, ale niestety oddal juz ja jakiejs fundacji... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
napisalam do maciaszka - moze cos pomoze; co do bazarku cantadorro, to w jakim celu ci potrzebny? bo kanis ma wykupione 100 ogloszen u paja, tylko ze jak sie znalazl ten dom w rudzie to odwolalam, i teraz chce zreaktywowac (paja sie zgodzila); ale ten bazarek juz sie skonczyl dawno, wiec jak to dla jakiegos innego psa to nie moge pomoc niestety... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5][COLOR=red][B]szukamy pilnie klatki kennelowej;[/B][/COLOR][/SIZE] kiedy panstwo sa w domu psy zachowuja sie niemal wzorowo, ale jednak zostawienie ich samych niesie ze soba pewne ryzyko dla kanisa; caly czas ktos musi byc w domu i na dluzsza mete jest to uciazliwe; pani kasia zapytala czy nie mozna by bylo czegos takiego im pozyczyc; kanis bylby zamykany od czasu do czasu na nie dluzej niz 2 - 3 godziny oczywiscie po spacerze; jesli chcemy, aby mogl zostac w tym dt zanim nie znajdziemu mu stalego domu to trzeba taka klatke zorganizowac; czy ktos ze slaska mialby mozliwosc wypozyczenia (odplatnego) czy pozyczenia kennelu? kanis jest malym owczarkiem, wazy mniej niz 30 kilogramow; oczywiscie jesli bedzie klatka gdzies indziej to zorganizujemy jakos jej transport; jesli trzeba bedzie to ja kupimy, a potem zastanowimy sie gdzie ja ulokowac, jak juz nie bedzie potrzebna (mozemy ja zawsze sprzedac); bede bardzo wdzieczna za pomoc; uwazam, ze to dobre rozwiazanie; ciesze sie, ze pani kasia tez na nie wpadla bo nie chcialam tego proponowac wiedząc, ze klatka bardzo zle sie kojarzy niektorym i nie chca o niej nawet slyszec; mysle, ze 2-3 godziny w klatce od czasu do czasu, to stosunkowo mala cena za tak cieply dom; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
bardzo dziekujemy za twoja pomoc egradsko :) jest bezcenna :) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
kochani, ja jutro bede pewnie caly dzien off line, wiec gdybscie mogli choc raz podrzucic bazarki to bede bardzo wdzieczna; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[quote name='WILCZUREK'] Wzięlibyśmy do siebie Kanisa bezproblemowo (no i oczywiście BEZPLATNIE !!!!!) - ale tu raczej Delu&Nukisia by Go ustawily.... A One razem to Terminatory..... Aczkolwiek i cokolwiek by nie było - swoją najdalej idącą pomoc - w przypadku, jakby Kanis był operowany u dr Biezyńskiego we Wroclawiu - deklaruję jak najbardziej.... Hmmmmm..... Zaopiekować bym się Nim - to jak najbardziej - ale hotelowanie go z naszymi dwoma raczej w rachubę nie wchodzi.... Chociaż? W tym przypadku trzeba Mu by bylo znaleźć pooperacyjny DT we Wrocku - pooperacyjnią opiekę i nadzór - (zastrzyki, antybiotyk etc.) - to ja już bym wykonał....[/QUOTE] bardzo dziekujemy za te deklaracje - to bardzo wazne miec swiadomosc, ze w razie czego kanis bedzie sie mial we wroclawiu przyjaciela; poki co sprawdzamy wszelkie mozliwosci, bo za pierwszym razem wydawalo mi sie, ze konsultacja nie jest konieczna wcale, wiec teraz wole przesadzic w druga strone; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
doktor [B]fabisz [/B]bedzie dopiero w poniedzialek; pani w przychodni powiedziala, ze doktor maila nie obsluguje; przyjemnie wiedziec, ze nawet tacy wybitni ludzie maja jakies slabosci :) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
skontaktowalam sie doktorem [B]bieżyńskim[/B]; niestety caly przyszly tydzien jest nieobecny, ale powiedzial, zeby zadzwonic do niego 31 stycznia i umowic sie na konsultacje; powiedzial, ze musi zobaczyc psa, ze nie ma sensu tylko patrzec na zdjecie; teraz musimy sie zastanowic jak zorganizowac wizyte... kto go zawiezie do wroclawia i ile potrzeba na to pieniedzy; juz nie pytalam o koszty bo nie lubie zawracac zabieganym ludziom glowy zwlaszcza jak dzwonie na komorke; powiedzmy, ze skoro dosc drogi dr janicki w wawie bierze za konsultacje 200 zlotych to dr biezynski raczej nie wiezmie wiecej; wiec 200 zl plus benzyna ok 100 zl i chyba wystarczy to zdjecie ktore mamy (mam nadzieje) bo jesli nie, to pewnie ok. 100 zl wiecej trzeba liczyc; czyli 400 zl trzeba miec...; zalamie sie chyba... przy okazji zapraszam na bazarki dla kanisa: [COLOR=red][B]dvd GRUNDIG, komorka LG KU 990 i gry komp. [/B][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/221303-dvd-GRUNDIG-komorka-LG-KU-990-i-gry-komp.-na-kanisa-w-dt-do-28-11-g.-22-00?p=18421619#post18421619[/URL] [COLOR=red][B]"obrazy zamszowe" i jeden zwykły,[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221305-quot-obraz-zamszowe-quot-i-jeden-zwyk%C5%82y-na-kanisa-do-28-01-g.-22-00?p=18421711#post18421711"]http://www.dogomania.pl/threads/2213...1#post18421711[/URL] [COLOR=red][B]buty, ubranka, nosidełko, topy reserved, portmonetka, farba do włosów[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220503-buty-ubranka-noside%C5%82ko-topy-reserved-portmonetka-farba-do-w%C5%82os%C3%B3w-na-kanisa-do-22?p=18326324#post18326324"]http://www.dogomania.pl/threads/2205...4#post18326324[/URL] [COLOR=red][B]buty,torebka,paski,ciepłe getry i legginsy, extra mini[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/220505-buty-torebka-paski-getry-legginsy-extra-mini-na-kanisa-do-22-01?p=18326354#post18326354"]http://www.dogomania.pl/threads/2205...4#post18326354[/URL] -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dzieki wilczurku - poczytalam teraz troche, reszte po poludniu dokoncze; w "miedzyczasie" zadzwonilam do pani doktor i zapytalam o to przecinanie miesni - okazalo sie, ze czasem miesnie sie przecina w celu wypreparowania nerwów; czyli to metoda dotarcia na miejsce, a nie metoda leczenia; uff, przynajmniej to mamy z glowy... -
VIGO - sznaucer miniaturka w DT we Wrocławiu do końca swoich dni...
kakadu replied to Luna_wro's topic in Już w nowym domu
trzeba z tym bardzo uwazac; zwlaszcza z zabiegami pod narkoza; u mojej kolusi zdiagnozowano klopoty z serduszkiem we wrzesniu; stan byl dobry, bez zmian w plucach i sercu; po operacji usuwania zlamanego zeba odeszla w grudniu; wlasnie z powodu serduszka; uwazajcie prosze..., niech sie te pieski nie przemeczaja... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
oj tak - nie mozemy sobie pozwolic na zadne skuchy; kanisek (zwany przez pania kasie "modelem" z racji upodobania do przegladania sie w lustrze :evil_lol:) juz wystarczajaco duzo przeszedl, zeby narazac go na najmniejsze nawet ryzyko niepowodzenia; co to za dr N? mozna prosic o pelne nazwisko? przejrzalam artykul i nie byla tam nikogo na "n" :shake: zadzwonie dzis do tych lekarzy do ktorych namiary znalazla egradska; zrobie maly wywiadzik; prawde mowiac musze sie dowiedziec dokladnie co kanis mial robione bo na wypisie widnieje tylko zdanie: [B]operacja odnerwienia brzusznego stawow biodrowych[/B], a pani kasia mowila, ze dr bisenik wspominal jej w rozmowie cos o miesniach (przecinaniu, czy wycinaniu) i teraz juz nie wiem w koncu; wkleje moze caly (choc w wersji skroconej przez lecznice) opis/wypis: [I]Dr Bissenik widzial Kanisa po raz pierwszy 19.11.11, w opisie wizyty wpisal: kulawizna lkm, znacznego stopnia ograniczenie w odwodzeniu obudwu stawowo biodrowych Zalecenia: należy rozwazyc PIN w przypadku braku poprawy resekcja glowki i szyjki kosci udowej lewej. A także rana opuszki centralnej, nadwyprostnosc palcow stan po uszkodzeniu zginaczy palcow. Zalecenia: w pierwszej kolejności leczenie rany z plastyka opuszki centralnej. codzienna zmiana opatrunku na lapie, antybiotyk (linco-spectin), lek przeciwbólowy –przeciwzapalny w razie potrzeby. Antybiotyk byl podawany do 17.12.11 opatrunki byly zmieniane codziennie do 2.01.12 Piesek został odpchlony 14.12.11 odrobaczony aniprazolem 3 krotnie od 29.11.11 04.01.12 operacja odnerwienia brzusznego stawow biodrowych Zalecenia: jedzenie od jutra ochrona szwów przed lizaniem zdjecie szwów za 10 dni ganadexil na 6 dni metacam na 3-4 dni 08.01.12 Zmiana antybiotyku na betamox. Ze względu na powtarzające się wymioty podano metoclopramid i solvertyl. – epizod jednodniowy 14.01.12 piesek opuscil szpital o własnych silach, zdrowy – jego chod po operacji poprawil się, był bardziej sprężysty. Pojechal do domu tymczasowego.[/I] -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
bardzo wam dziekuje, ja raczej ogarniam tylo lokalny rynek, pewnie pojechalabym do janickiego, przynajmniej teraz kiedy mamy jakies pieniadze; wtedy pojechalismy tam gdzie mielismy wizyte oplacona przez morską; morska ma same dobre doswiadczenia z tym lekarzem wiec polecila jego; ja bym polecila janickiego (cholernie drogi,ale mysle, ze warto), z ktorego tez nie kazdy pewnie bedzie zadowolony; dr bissenik zagwarantowal nam "hotelowanie", co bylo wtedy bardzo cenne (nomen omen...:cool3:); jutro sprobuje zadzwonic tylko mi powiedzcie gdzie jest blizej, czy latwiej dojechac -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
w warszawie mielibysmy konsultacje za darmo i we wroclawiu tez bedziemy mieli, ale to niestety wirtualnie; gdyby zaszla potrzeba to oczywiscie psa dowieziemy jakos na miejsce; ale kolezanka z pracy mnie troche podlamala, bo powiedziala, ze zeby zrobic resekcje to jedna noga musi byc na tyle sprawna, zeby przez ok. 2 miesiace zanim zoperowana nie dojdzie do pelnej sprawnosci, udzwignela ciezar psa; a nie jestem pewna czy ktoras z tylnych nog kanisa jest w tak dobrej kondycji, zeby podolac zadaniu... chociaz w sumie u tego gierka to faktycznie mozna by sie pojawic; czy ktos wie ile kosztuje konsultacja u niego? transport sie jakos zorganizuje, w razie czego zwrocimy za benzyne;