Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. jest naprawde cudnym misiem - pownien szybko znalezc domek; moze sa jakies bazarki ogloszeniowe? bo bez ogloszen bedzie ciezko...
  2. [quote name='sylwija']b.dobry ortopeda - dr Bissenik Igor; na pewno na Puławskiej przyjmuje, chyba SGGW, może jeszcze gdzieś[/QUOTE] szczerze odradzam; z wielka przykroscia to pisze, ale z trzech diagnoz i planow leczenia onka ze schroniska wyszlo 3 tysiace dlugu i ŻADNYCH efektów; miał byc przeszczep opuszki - lekarz po 2 miesiacach zaleczania w klinice (z pobytem) wydeptanej dziury odstapil od planow, bo po odnerwieniu ocenił, ze noga jest stawiana normalnie (nie jest, pies do konca zycia bedzie chodzil w bucie); odenerwienie nic nie dalo; co prawda byly podejrzenia, ze nie da (w sensie bioder) i wtedy miala byc resekcja glowki kosci udowej, ale okazalo sie, ze wcale nie mozna jej zrobic bo sa takie zniki miesni, ktore kategorycznie dyskwalifikuja ten zabieg (pies nie da rady utrzymac sie na jednej nodze podczas rehabilitacji drugiej) ktorych pan doktor nie zauwazyl (sic!)- dopiero dwoch innych lekarzy (z wawy i wroclawia) zdecydowanie odradzilo operacje; pies byl 2 miesiace w lecznicy i zostala wyleczona dziura w nodze plus przeciecie nerwow; pies kuleje jak kulal, dziura mu sie znowu zrobi bo noga jest stawiana tak samo zle (choc bissenik twierdzil, ze juz dobrze); pies byl trzymany w lecznicy z planami operacji, ktorych w ogole nie powinno byc, albo powinny sie odbyc szybko (tylko przeciecie nerwow, bo podobno nie praktykuje sie przeszczepow opuszek), a dziure w nodze mogl miec wyleczona w domu, ktory czekal na niego poltora miesiaca; zreszta zapraszam na watek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217371-piekny-4-letni-ON-z-dysplazja-szuka-domu-przed-zima...?p=17955424#post17955424[/URL] bissenika oceniam jako bardzo drogiego, chaotycznego, sklonnego do eksperymentow i fantazji chirurgicznych, bardzo sympatycznego młodego lekarza, nie pozbawionego ani dobrych checi, ani umiejetnosci, bo przeciez sa psy ktorym pomogl; do tego robi naprawde znakomite wrazenie i wierze, ze checi ma dobre; i prosze nie wierzyc w jego orientacyjne wyceny - nie maja nic wspolnego z rzeczywistymi kosztami ostatecznymi i znow nie jest to z cala pewnoscia premedytacja, a tyko wielka i naganna niefrasobliwosc o kieszenie płatnikow oraz brak trzezwego podejscia do problemu; co do lekarza geworgiana gagika, to znam go tylko z forum eksperckiego "weterynaria" gazety wyborczej; kiedys byl tam ekspertem; natomiast moge polecic dra janickiego, ktory ciezkimi i skomplikowanym operacjami (za naprawde stosunkowo niewielkie pieniadze) poprawil jakosc zycia frodzia z mielca (dawniej okruszka) na ktorym inni polozyli krzyzyk; wiem, ze na pewno znajda sie tu ludzie ktorzy nie sa zadowoleni z jego pracy, ale przeciez, tak jak ja moga sie wypowiedziec; u dra sterny nie leczylam psa, ale slyszalam same dobre opinie;
  3. czyli trzeba kanisa przebadac zanim sie podejmie decyzje o tym specyfiku; i smutne jest to, ze to ludzie, ktorzy powinni zaufac rozsadkowi lekarza dochodza do takich wnioskow, bez nawet najmniejszej sugestii z jego strony... ale ja wiem czemu tak sie dzieje; dla lekarza jak sie nie uda to trudno; takie na przyklad komplikacje pooperacyjne to dla wetow nic nie znaczacy odsetek; to jeden martwy pies na kilkadziesiat (kilkaset?) tych, ktore przezyly; nieomal pewnie w granicy bledu statystycznego; ale dla nas to ten jedyny i ukochany, wiec musimy niestety myslec za nich;
  4. mimo wszystko weci powinni uprzedzac o występujących, poważnych jak sie wydaje, skutkach ubocznych, żeby podejmujący decyzję opiekun podejmował ją swiadom ryzyka; a nie - bach prosze, moze vetmedin bo slyszalem, ze jest dobry, albo bach - trocoxil bo podobno skuteczny; i to bez zadnych badan wstepnych, kwalifikujących badź dyskwalifikujących pacjenta! jesli blue.berry udalo sie dotrzeć do wyników takich badan, to lekarze tym bardziej powinni byc swiadomi ich istnienia; ale czego ja wymagam - jesli rocznej coreczce mojej przyjaciolki, na oddziale kardiologii (byla przed operacja wszczepienia rozrusznika serca) pani pielegniarka podala lekarstwo przeznaczone dla innego niemowlaka, o działaniu przeciwnym do spodziewanego, to czego sie spodziewać w gabinetach weterynaryjnych; na szczescie przyjaciolka sprawdzala te kubeczki za kazdym razem, bo skutki by byly naprawde tragiczne;
  5. kasia, ktora wiozla nas do rudy slaskiej, wplacila na konto kanisa 300 zlotych w ramach "zwrotu pozyczki" czyli zawiozla nas do rudy na wlasny koszt, za co jej bardzo dziekujemy; dziekujemy skromnie, bo jak sie rozpisalam na jej temat kilka stron wczesniej to grozila rekoczynami ;)
  6. napisała blue.berry: [I]Trocoxil jest niesterydowym lekiem przeciwzapalnym nowej generacji. Wskazany jest do leczenia bólu i stanów zapalnych związanych ze schorzeniami zwyrodnieniowymi stawów u psów, w sytuacji, gdy wskazane jest ciągłe leczenie przekraczające okres 1 miesiąca. Jego wyjątkowość polega na tym, że jest to lek o przedłużonym działaniu. Działa przez dwa tygodnie po pierwszym podaniu a po każdym następnym podaniu działa cztery tygodnie i można go stosować przez okres sześciu miesięcy. Jest to spore wsparcie dla osób i ich psów, które musza stale przyjmować NLPZ (w tabletkach lub zastrzykach). Oczywiście Trocoxil ma całą masę przeciwwskazań i działań niepożądanych (ale który NLPZ nie ma). Głównie jednak związanych z układem pokarmowym oraz nerkami. I tutaj przejdę do sedna sprawy – [B]Trocoxil powoduje również problemy z sercem i układem krążenia. Ponoć są one na tyle częste, że jeden z najlepszych psich kardiologów zdecydowanie nie poleca podawania tego leku[/B].[B] I jako jego główną wadę podaje jego wydawało by się główną zaletę – „przedłużone działanie”. Czyli fakt że leku nie można odstawić w momencie, kiedy coś się zaczyna złego dziać (jest on w organizmie i będzie w nim przez te parę tygodni).[/B] Substancją czynną w Trocoxilu jest Mawakoksyb (należący do grupy koksybów). Jest to jeden z inhibitorów COX-2, których podawanie niesie ze sobą ryzyko wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych – efekty niepożądane dla układu sercowo-naczyniowego zostały wykryte przypadkowo przy okazji innych badań klinicznych (fragmenty artykułu w tym temacie poniżej*). Niestety efektów działań niepożądanych Trocoxilu doświadczyliśmy na własnej skórze, a właściwie na sercu naszego psa. Na podawanie tego leku zdecydowaliśmy się w zeszłym roku. Problemy z chodzeniem, bolesności były na tyle duże że przynajmniej 2 razy w tygodniu poddawaliśmy Metacan w zastrzyku. Chcąc oszczędzić psu stresu związanego z zastrzykami podjęliśmy decyzję o oddaniu Trocoxilu. Pies miał zrobione badania (w tym usg serca) a weterynarze prowadzący nie znaleźli przeciwwskazań do podania leku. Lek podawaliśmy w okresie wiosenno-letnim (4 podania). W połowie sierpnia nasz pies wylądował u weterynarza w ciężkim stanie, z wodobrzuszem. Rozpoznanie - blok serca trzeciego stopnia**. Ilość uderzeń serca na minutę – 30. To że wtedy nie umarł jest naszym wielkim szczęściem. Kariolog prowadzący nie podjął się określenia jak długo pies będzie żył i przygotował nas na to że pies może umrzeć w każdej chwili. Wdrożyliśmy leczenie, które miało po prostu poprawić jego jakość życia. Przez 4 miesiące było fatalnie (gigantyczne ilości leków, spadek wagi o 15 kilo, problemy z nerkami, z jelitami, właściwie ze wszystkim). W piątym miesiącu nastąpił przełom a badania wykazały że wada ustąpiła (wrócił normalny rytm zatokowy a powiększone komory i przedsionki uległy zmniejszeniu). Przy tego typu schorzeniu jest to niewiarygodnie rzadko spotykane. Sytuacja ta (czyli poprawa stanu serca) była dodatkowym wskazaniem, że wada serca pojawiła się po przyjęciu Trocoxilu (przypomnę że robione w marcu usg serca nie wykazało niczego niepokojącego). Przytaczam nasza historię jako ostrzeżenie. Nie mam podstaw, aby całościowo deprecjonować lek Trocoxil, ale mogę zaapelować aby przy jego podawaniu być czujnym i monitorować stan serca psa. Szczególnie, że objawy choroby serca w jego pierwszej fazie (zmęczenie, dyszenie, niechęć do ruchu, częste odpoczynki w czasie spacerów) bardzo łatwo pomylić z objawami związanymi z chorobami stawów czy kręgosłupa. W naszym przypadku kuracja Trocoxilem mogła się skończyć nawet śmiercią psa. Na szczęście jakiś anioł czuwał nad nami i mimo wieku (ponad 10 lat) nasz pies dał radę i wrócił do jako takiej formy. *„Inhibitory cyklooksygenazy 2 (COX-2) zostały wprowadzone jako alternatywa dla tradycyjnych niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), w porównaniu z którymi powodują mniej krwawień i owrzodzeń w przewodzie pokarmowym. Działające przeciwbólowo, przeciwzapalnie i przeciwgorączkowo koksyby są wskazane do stosowania w chorobach reumatycznych. Jednak przypadki udziału tych leków w zapoczątkowaniu ostrego zawału mięśnia sercowego i zaburzeń zakrzepowo-zatorowych skłoniły naukowców do przeprowadzenia wielu badań, które miały potwierdzić lub wykluczyć ich niekorzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy. W badaniu VIGOR (Vioxx Gastrointestinal Outcomes Research), oceniającym bezpieczeństwo stosowania rofekoksybu (inhibitor COX-2) i naproksenu (NLPZ), zawał serca występował częściej w grupie osób, które przyjmowały inhibitor selektywny. Niestabilna dusznica piersiowa, zatrzymanie krążenia, zator płucny, udar niedokrwienny i przejściowe incydenty niedokrwienia mózgu to najczęściej spotykane powikłania sercowo-naczyniowe po zastosowaniu rofekoksybu. […]Są pewne różnice w nasileniu działania poszczególnych inhibitorów COX-2. Wiele z efektów niepożądanych dla układu sercowo-naczyniowego zostało wykryte przypadkowo, przy okazji innych badań klinicznych oceniających mechanizmy przeciwzapalne i przeciwbólowe tych leków. Celekoksyb, stosowany w leczeniu zapalenia stawów, wiązano ze zwiększonym ryzykiem tworzenia zakrzepów w naczyniach, atakami serca i udarami. Badania (N. Engl. J. Med. 2005) przeprowadzone na około 50 tysiącach pacjentów wykazały niewielką przewagę w częstości występowania incydentów sercowych u osób stosujących celekoksyb (0,80 proc.) i rofekoksyb (0,74 proc.) nad chorymi, którym podawano placebo (0,52 proc.). Wykazano istnienie zależności między dawką leku a częstością występowania efektów ubocznych. Na przykład przy dawce 400 mg celekoksyb wywołuje incydenty naczyniowo-sercowe 2,5 razy częściej, a w dawce dwa razy większej - 3,4 razy częściej (N. Engl. J. Med. 2005), co potwierdzono w badaniu oceniającym działanie przeciwzapalne celekoksybu w zapobieganiu gruczolakowi okrężnicy (Adenoma Prevention with Celecoxib - APC). „ ** Blok serca trzeciego stopnia – inaczej całkowity blok serca – polega na stałym lub okresowym zupełnym braku przechodzenia impulsu z przedsionków do komór. Powoduje to uruchomienie „awaryjnego rozrusznika serca”, który jednak jest mniej wydajny i serce bije zbyt wolno – nawet 20 razy na minutę (nie ma możliwości utrzymania prawidłowego przepływu krwi ). Czasami „rozrusznik awaryjny” nie podejmuje pracy i dochodzi do zatrzymania pracy serca.[/I]
  7. i to mnie wlasnie martwi; wszedzie gdzie czytalam pisza o koniecznej morfologii krwi; standardy sie zmieniaja, kiedys narkoza tez byla na zasadzie "zazwyczaj sie udaje" i nikt sobie nie zawracal glowy badaniami przed jej podaniem; teraz to juz normalne, ze bada sie psa, zeby uniknac powiklan i ryzyka; dlatego uwazam, ze nalezy skonsultowac podanie trocoxilu z ortopeda, a przede wszystkim dokladne przebadanie psa wlacznie z badaniami kardiologicznymi; zauwazam zbytnia łatwosc w szafowaniu lekami przez niektorych wetow; moj prowincjonalny tez od razu kazal dawac psu vetmedin bo ogolna opinia jest taka, ze jest dobry i nie ma skutkow ubocznych (taaaa, jasne), a kardiolog powiedzial, ze to jeszcze grubo za wczesnie; czemu biezynski nie zaproponwal tego specyfiku? moze jestem zbyt ostrozna, ale tylko glosno mysle; nic nie mam do trocoxilu, ale moze to trzeba lepiej przemyslec? nie mam zamiaru oszczedzac na psie, zwlaszcza, ze pieniadze mamy; chodzi o to , ze kanis juz naprawde zbyt duzo przeszedl, a nie ma leku bez skutkow ubocznych i ważne sa interakcje z lekami jakie juz przyjmuje;
  8. moze sie uda kupic ten trocoxil jeszcze taniej, ale nie obiecuje; musimy chwilke zaczekac; tylko czy nie nalezaloby tego skonsultowac z drem bieżynskim na przyklad? można tak podawac w ciemno?
  9. [quote name='Cantadorra']Na innym wątku polecają ciotki na zanik mięśni następujący preparat BB & Recovery Balance. Brały go psy z dużo większym zanikiem mięśni niż Kanis. Może warto zapytać weta czy poleca. Tymczasem zapraszam na bazarek m.in. ze spodniami narciarskimi: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222869-Ciuszkowy-Bazarek-Cioci-Cantadory-%29-18.02.-godz.-22.00"]http://www.dogomania.pl/threads/222869-Ciuszkowy-Bazarek-Cioci-Cantadory-%29-18.02.-godz.-22.00[/URL][/QUOTE] na poczatku myslalam, ze to tanie i chcialam z miejsca zamawiac, ale jak popatrzylam, ze taka torebka kosztujaca 25 zlotych ma 100 gram, a dla kanisa na jeden raz potrzeba 60 gram, to mnie przystopowalo...; ile razy on by musial zjesc cos takiego? jak dlugo to trzeba przyjmowac? na pewno by sie przydalo, ale w pierwszej kolejności trzeba chyba pomyslec o tym trocoxilu...:roll: ale oczywiscie dostosuje sie do waszych decyzji bo to wasze pieniadze jak wielokrotnie powtarzalam; moze sie kasiajock dopyta u weta o ten preparat? moze warto jednak zacisnac pasa (w sensie zrobic kolejne bazarki) i kupic chlopakowi ten koks...? ;) [quote name='Cantadorra']Kanis prezentuje się świetnie :) A propos gadżetów antypoślizgowych to są onki chodzące w skarpetkach antypoślizgowych, wyglądają szałowo. Zajrzyjcie: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/209234-Dwa-pi%C4%99kne-ONki-skrajnie-zaniedbane-ju%C5%BC-we-wsp%C3%B3lnym-DS-%29%29%29-pozosta%C5%82-d%C5%82ug-200z%C5%82/page11[/URL][/QUOTE] ty gadżeciarzu jeden :evil_lol:
  10. eski doplacila do kupionego zamszowego "obrazka" 10 zlotych - dopisze to do kwoty bazarku: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/221305-quot-obrazy-zamszowe-quot-i-jeden-zwyk%C5%82y-na-kanisa-do-28-01-g.-22-00?p=18421711#post18421711"]http://www.dogomania.pl/threads/221305-quot-obrazy-zamszowe-quot-i-jeden-zwyk%C5%82y-na-kanisa-do-28-01-g.-22-00?p=18421711#post18421711[/URL] czyli bedzie z niego nie 33, a 43 zlote, ale z rozliczeniem musze poczekac na wpłate juliaikamil eski - dziekujemy bardzo :loveu: [B][SIZE=3]i jest jeszcze jedna bardzo smutna sprawa - paja, ktora bedzie robila ogloszenia dla kanisa boryka sie sie z olbrzymimi problemami osobistymi i juz pal szesc, ze sie przez to te ogloszenia opoznia; paja potrzebuje wszelkiej pomocy i błagam ludzi z wroclawia i okolic, zeby pochylili sie nad problemem; wszyscy sie na pewno dołączą;[/SIZE][/B]
  11. skonczyl sie czas przepisywania smsow od pani kasi :) teraz bedzie wszystko z pierwszej reki; i zdjecia tez pewnie beda :)
  12. nowie wiesci - kanisek czuje sie dobrze, jest wesoly i ciagle sie do wszystkich przytula; chyba nigdy wczesniej nie byl taki wyscickany i wycalowany co teraz, a baaaardzo to lubi :)
  13. wszystkiego najlepszego dla dzordzyka, a do was - kiedy wreszcie zadziala ten link do adopcji sznaucerow? popatrzylby chociaz czlowiek...; probuje, probuje i ciagle nie dziala... :(
  14. wklejam rachunki za zabieg kastracji, buta i badanie histopatologiczne, ktore dostalam od pani kasi: [IMG]http://i43.tinypic.com/2vnoy1h.jpg[/IMG]
  15. [quote name='Tattoi']:roflt:Ojejku- i Ty piszesz, że masz ciemny wieczór? :calus:[/QUOTE] mialam ciemny, ale widze, ze ciemnosc byla rozpostarta szerzej niz myslalam :evil_lol: co do butow to tak jak mowilam kanis juz ma porzadny but, ktory poki co sprawuje sie bardzo dobrze; jak bedziemy w potrzebie to chetnie skorzystamy z oferowanej pomocy za ktora bardzo dziekujemy w imieniu tymczasowych opiekunow
  16. [quote name='Tattoi']Chyba ma na zbyciu but, nie trocoxil :-) Bo trocoxil pakowany po 2 tabletki.[/QUOTE] no but, but ;) jasne, ze but :) [quote name='WILCZUREK']Oczywiście ze tak! czy Tobie bezpośrednio - czy przez Bros. Ładnie Delowi w nim było i chyba wygodnie :)[/QUOTE] no to sie bedziemy upominac w razie czego ;) przez bros nie ma sensu, najwyzej wrzucisz do koperty i wyslesz do rudy slaskiej ok?
  17. [quote name='WILCZUREK']W temacie Trocoxilu moge powiedzieć tylko tyle: w kwietniu '2011 podawałem go przez ok. dwa tydodnie mojej ś.p. Nikuni [*] [*] [*]. Nie wiem jaka skuteczność - czy Jej to przedłużyło życie.... ? Raczej nie mialo wpływu, miala 14 lat i były inne, niesprzyjajace i symptomy i dolegliwości.... Ale na pewno Ją doraźnie podnioslo... But na łapkę..... Tu ---> [URL]http://www.dogomania.pl/threads/207080-PIĘKNY-DEL-już-w-DS-kochany-zaopiekowany-czeka-go-jeszcze-rehabilitacja-po-zabiegu/page14[/URL] Nie trzeba było dać wczesniej znać? Czy np. mi albo Karolinie Bros? Jakby coś - to ten bucik Delkowy oddam dla Kaniska..... jest bardzo OK[/QUOTE] oj, nie wiedzialam, ze masz na zbyciu; ale jak sie schodzi tamten juz kupiony dla kanisa to uderzymy do ciebie - dziekuje;
  18. dzieki, ale pani kasia juz znalazla jakiegos fajnego i niedrogiego buta na rzepy; moze nie jest tak elegancki i szałowo futrzany jak te z linku, ale na pewno skutecznie chroni kanisowa noge ;)
  19. [quote name='megii1']Mój wet sprzedaje nam trocoxil dla Pokera po 100 zł. Działa rewelacyjnie - polecam:)[/QUOTE] czyli druga dobra wiadomosc; trzecia od megii (przekazana telefonicznie) juz nie taka dobra jest taka, ze pierwsze dwie tabletki podaje sie w odstepie dwoch tygodni i dopiero potem co miesiac; wiec na pierwszy miesiac trzeba miec 200 zlotych, ktorych nie mamy...
  20. kanis juz po operacji, ale okazalo sie, ze mial na jadrze jakiegos guza i po szybkiej telefonicznej konsultacji z bros, postanowilysmy oddac go do badania histopatologicznego, zeby wiedziec z czym mamy do czynienia... to badanie kosztuje 150 zlotych; pan ryszard namacal mu rowniez jakas zmiane na boku, wiec tym bardziej trzeba sprawdzic to, co jest wyciete; dzis po poludniu wysle 150 zlotych na konto tymczasowych opiekunow... do tego szlag mnie trafia, bo sie okazalo, ze kanis nie moze chodzic na bosaka, bo sobie te noge jednak kaleczy ciagle, wiec optymistyczne diagnozy dra bissenika, ze po odnerwieniu noga stawiana jest w prawidlowej pozycji byly znowu, delikatnie mowiac, nieuzasadnione :angryy:; domek tymczasowy kupi mu specjalnego buta, bo to wiazanie skarpetek i woreczkow na kazdy spacer jest troche uciazliwe... edit: [B]lekarz zaproponowal, zeby kanisowi zmienic srodek p-zapalny i p-bolowy na trocoxil 75 mg; to dziala przez miesiac i nie uszkadza tak ukladu pokarmowego; moze ktos z was ma doswiadczenie z tym lekiem?[/B] zaraz napisze do tattoi - moze bedzie miala dojscia do tego w jakiejs hurtowni, bo tak to kosztuje 130 zlotych na miesiac czyli troche sporo biorac pod uwage, ze mamy tylko 128 zlotych, a jeszcze bucik za 14,00 na te lapinke; do tego kanis wciagnal praktycznie jedna scianke (te z drzwiczkami) do srodka klatki, a byl zostawiony tylko na pol godzinki, wiec strach go zostawiac zeby sie nie wydostal no i za klatke trzeba bedzie oddac pieniadze... robi sie krotko z kasa... :( edit_2: dobre wieści - pan ryszard naprawi klatkę wiec to zmartwienie poki co mamy z glowy, ufffff :)
  21. nie ma zadnych komentarzy do tekstu ogloszenia, wiec wysylam do paja taki tekst jak powyzej; nie ma na co czekac;
  22. [quote name='WILCZUREK']Zawszeć to Chłopa sece boli...... Cochonas.... ehhhhh :([/QUOTE] będzie dobrze ;) a pani kasia napisala smsa, ze pieniazki juz doszly, i jak tylko kanisek bedzie po zabiegu to da znac jak poszlo; to i ja trzymam kciuki :kciuki:
  23. pieniazki na kastracje w kwocie 250,00 zlotych zostaly przelane wczoraj po poludniu na rachunek pani kasi;
  24. ja tez sie melduje na zaproszenie, ale niewiele moge pomoc; nie za bardzo mam nawet czas przeczytac caly watek - czy ten hotelik u ulka12 jest domowy? bedzie mu tam cieplo? jesli tak to cena nie jest wygorowana; zobacze jak beda staly finanse i oczywiscie beda zagladac na watek;
×
×
  • Create New...