-
Posts
10156 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kakadu
-
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
no tak, akurat musielismy trafic na takiego gorliwego... to teraz najwazniejsze - znalezc kanisowi jakas mete, zabrac go do weta, poczekac na konsultacje z ortopeda we wroclawiu (cantadorra zalatwila bezplatna konsultacje) podjac odpowienie do tej konsultacji kroki, zeby go porzadnie naprawic; mozliwe, ze potrzebna bedzie kolejna operacja, kastracja to na pewno konieczna... czyli trzeba zebrac gromade pieniedzy na resekcje glowki kosci udowej, utrzymanie w dt oraz niestety ponad tysiac zlotych za te juz zrobiona w wawie, bo jeszcze tyle nam zostalo do zaplaty... przepraszam, ale w tej chwili wszystko to wydaje mi sie awykonalne... moze jutro spojrze optymistyczniejszym okiem... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
nawet jak to sie stalo niecelowo? bez objawow agresji w kierunku czlowieka? nawet jak pies jest zaszczepiony i stalo sie to w domu wlasciela? jak mnie pies ugryzl w noge w schronie to lekarz tylko to obejrzal (a mialam 4 dziury w lydce i oromnego siniaka bo pies byl duzy) dal zastrzyk p-tezcowy i kazal spadac jak sie dowiedzial, ze zwierz byl zaszczepiony na wscieklizne; czy w warszawie obowiazuja inne zasady? a moze tu sie trafil jakis sluzbista wyjatkowy? -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
belu, kto go utrzyma w hotelu...? jestem w stanie zbierac kase dla dt za karme i weta, ale to wszystko... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
zabrali - opowiedzieli mi co tam sie dzialo i mi wlosy stanely na glowie... ten lekarz jak zobaczyl pogryziony brzuch pana ryszarda to narobil bez sensu afery, ze powinien to zglosic do weterynarza powiatowego :crazyeye:, bo takie przypadki trzeba zglaszac; ze pies teraz bedzie na kwarantannie i obserwacji i... ze nie mozna mu kompletnie nic podawac zeby nie zafalszowac wynikow tejże; wiec kanis zostal de facto bez zadnej pomocy przeciwbolowej i przeciwzapalnej na jaka liczylismy; powiedzialam, ze wg mnie ten lekarz po prostu pieprzy glupoty (poprawcie mnie jesli sie myle), bo taka procedura obowiazuje w wypadku jesli pies nie jest szczepiony na wscieklizne, a kanis ma szczepienia, ale nic tym nie osiagnelam; prawda jest dodatkowo taka, ze nie wiadomo ktory z psow ugryzl pana ryszarda, bo nawet on sam tego nie wie, a jak wiadomo w takiej sytuacji nawet rodzony pies moze dziabnac swojego najbardziej ukochanego pana, z tej prostej przyczyny, ze jest w amoku i gryzie co popadnie; sytuacja jest krytyczna; dobre wiesci - kanis jest megaprzyjazny do ludzi i dzieci -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
moim zdaniem on sie czuje niepewnie, jest zazdrosny o miche i ludzi, zaborczy (bo pewnie mial deficyty przerozne) a do tego ma zbyt duze przywileje - spi na lozku, moze wejsc gdzie mu sie podoba; psy go omijaja szerokim lukiem bo sa madrzejsze i probuja go uspokoic, a on to rozumie znowu jako potwierdzenie swojej waznosci i pierwszenstwo; a poniewaz ciagle jest niepewny, to sie zlosci bo jednak cos mu nie gra; to bardzo niedobra mieszanka... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
jak egradska dorwie sie do netu to napisze o wrazeniach z wizyty... a ja potem dorzuce od siebie, tylko nie chce wychodzic przed orkiestre; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
dzieki agis... egradska tam dzis do kanisa leci na 10, moze cos zaradzi; ja w kazdym razie trzymam mocno kciuki; naprawde niewiele wiecej moge zrobic; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
ja w sumie tez czekam, bo niewiele moge zrobic z takiej odleglosci; jedyne czego naprawde załuje to to, ze zgodzilam sie na wydanie niewykastrowanego samca (wrrrrr) do domu w ktorym juz jest jeden tez niewykastrowany; panstwo sie bali, ze kanis bedzie ciapowaty, a ja glupia ustapilam i teraz jest problem; moim zdaniem lepiej miec ciape niz agresora, z ktorym sobie nie mozna poradzic, ktoremu trzeba szukac nowego domu i w dodatku tak czy owak wykastrowac czyli znowu narkoza (niech to szlag...); a byla okazja, zeby go ciachnac podczas zabiegu przecinania tych nerwow; nawet doktor bissenik dzwonil do mnie podczas tej operacji, zeby zapytac czy go nie wykastrowac przy okazji, ale ja glupia sie nie zgodzilam, chociaz wszystko mi mowilo, ze to blad; no ale obiecalam przeciez psa z jajkami; to teraz mam za swoje, a wy razem ze mna; nigdy w zyciu juz nie pojde na taki uklad :cool3: czlowiek sie uczy na bledach; a mam zasade, ze psy ida do domow niezdolne do reprodukcji; zawsze sie jej trzymalam; moze to odjajczenie by nie pomoglo, ale przynajmniej bysmy wiedzieli, ze zrobilismy wszystko; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
zaraz rano, latwo powiedziec... :placz: -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
no to mamy problem; kanis rzucil sie na tych swoich niesprawnych lapkach na przechodzacego obok dżoka; poniewaz dzok jet od niego dwa razy wiekszy to pan ryszard natychmiast skoczyl, zeby je rozdzielic bo dzok by mogl zrobic kanisowi naprawde duza krzywde; teraz pan ryszard ma pogryziona reke, noge i brzuch; i do tego w sumie nie wiadomo ktory go tak urzadzil; nie wiem co dalej robic; pani kasia mowi, ze kanis caly czas ciezko dyszy jakby go cos bolalo bardzo; moze dlatego tak sie zachowuje; moze trzeba najpierw zaczac od wizyty u weta, dac te srodki p. bolowe i zobaczyc czy wtedy sie uspokoi; bo bol moze go jakos rozdrazniac; wszelkie rady mile widziane, bo zaraz bedziemy mieli do adopcji agresywnego, kulawego onka... :cool3: -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
jestem pewna, ze ci ktorzy na co dzień kibicuja temu wspanialemu psu nie beda mieli zadnych zastrzeżen, ale wielokrotnie widzialam, jak ktos calkowicie przypadkowy robil wielkie zamieszanie jednym glupim wpisem; potem trudno taki pozar ugasic... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
kochani nie odzywalam sie bo czekalam na rozwoj wypadkow; wczoraj wrocilam do domu przed 12 w nocy, bo warunki na drogach byly tragiczne i jechalysmy z kasia praktycznie 13 godzin (z przerwa na herbate w rudzie slaskiej) dzis rano odstalam informacje od pani kasi, ze kanis zupelnie przestal chodzic; cala noc spal w lozku razem z oneczkiem rezydentem (nie ma miedzy nimi milosci od perwszego wejrzenia, ale tez sie nie zagryzly pierwszego dnia, a to daje nadzieje na przszlosc); jeszcze o 2 w nocy jego nowy pan wyszedl z nim na siusiu i kupke na dwor, a rano juz calkowicie tylne nozki odmowily wspolpracy; lezy, albo - zawolany- czolga sie; jedzenie i picie ma podstawiane pod pyszczek; po prostu dramat... nie wiem jak to bedzie, ale mialam zawiezc zdrowego, a przynajmniej chodzacego psa i wyszlo bardzo nie tak jak mialo wyjsc; oczywiscie kanis jest wynoszony na dwor na rekach i nikt z tego nie robi problemu, bo wszyscy go bardzo pokochali, ale tak tego zostawic nie mozna; nie mam na razie pomyslu co dalej; dr bissenik powiedzial, ze kanis u niego w lecznicy nie wykazywal zadnych objawow bolowych i trudno mu powiedziec co sie stalo; wyglada to tak, ze wczesniej kanis chodzil, a teraz, po tych wszystkich staraniach przestal; bez wzgledu na to co sie stanie nie ma mowy o powrocie kanisa do schroniska; poniewaz, panstwo wyraznie powiedzieli, ze decyduja sie przyjac chorego (ale chodzacego) psa i ocenili swoje mozliwosci finansowe jako wystarczajace na utrzymanie go w przyzwoitym stanie, o tyle od razu zaznaczyli, ze nie bedzie ich stac na zadne powazne ortopedyczne operacje, dlatego zdecydowalismy sie najpierw "naprawic" kanisa; nie wykluczone, ze kanisowi bedzie potrzebna jeszcze bardzo kosztowna pomoc chirurgiczna, na ktora tych panstwa nie stac, dlatego tez musze uznac, ze poniewaz nie spelnilismy ustalen umowy, [B]dom nalezy niestety potraktowac jako tymczasowy[/B] przy calym moim szacunku i wielkiej sympatii do niego; psu trzeba pomoc i to nie ulega kwestii; dom byl przygotowany na dozywotnie podawanie kosztownych suplementow diety, ale nie na interwencje chirurgiczna i to chwile po przyjeciu psa; wstrzymajmy zatem oddech i poczekajmy co sie bedzie dalej dzialo; wszystkim, ktorym przyjdzie do glowy napisac, ze dom powinien byc przygotowany na wszelkie wypadki i teraz musi sobie jakos poradzic przypominam, ze przez prawie 3 miesiace nie znalazl sie zadnen inny ktory by chcial psa przyjac; nalezy uszanowac decyzje o adopcji niepelnosprawnego psa przez panstwa z rudy slaskiej i, poniewaz ich stosunek do zwierzat jest naprawde godny nasladowania, pomoc im i psu, tak, aby mogli szczesliwie i dlugo zyc razem; -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
nieeee, chodzi o kalendarz, ktory robila agis, taki z kanisem, albo z dowolnym zamowionym psiakiem :) o ten: [url]http://www.dogomania.pl/threads/218816-Nie-pisa%C4%87-!-W-przygotowaniu?p=18125312#post18125312[/url] -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/220977-bibeloty-super-gra-planszowa-dla-ambitnych-i-ksiazki-na-kanisa-do-22-01?p=18381686#post18381686[/url] zapraszam na nowy bazarek dla kanisa na ktory fanty podarowala marzena l. - nabywca jednego z kalendarzy :) wystepuje tu pod nickiem wilczy zew,ale chyba nie jest zarejestrowana na dogo -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
to kamien z serca bo sie zle z tym czulam :roll: -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
no to mam nadzieje, ze i tu sie uda; traeba sie z kolega faktycznie na neutralnym gruncie umowic, ale to juz telefonicznie dogadamy szczegoly jak bedziemy jechac; [SIZE=1][B]nina[/B] - przepraszam, ze tak glupio wyszlo z ta gra, ale spakowalam ja przez pomylke razem z innymi i wyslalam do zdzisiek33 (wyslalam wam obojgu info o tym z propozycja rozwiazania problemu, ale nie odpowiedzieliscie; potem on dlugo nie placil (ponad 3 tygodnie) wiec sie troche zdenerwowalam, bo to bylo 89 zlotych i jak sie w koncu odezwal to mu powiedzialam, zeby sobie wzial te gre w prezencie; i tak wyszlo...; na szczescie nie zaplacilas, ale i tak glupio sie stalo... :roll: [/SIZE] -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
oj, ja tez... -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
a ty skad wiesz? :eek2: gadaj zaraz :mad: -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
o jejku o rany! to milo slyszec :) -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
ja to juz sama nie wiem jaki on jest do innych psow; tyle razy sie pomylilam, ze juz nie chce wyrokowac; jednak w schronisku psy sie zachowuja zupelnie inaczej; czasem sklaniam sie do teorii, ze na ile im pozwolimy na tyle one sobie pozwalaja; moze ten pan ma dobra reke do psow i wszystko bedzie ok; znam jednak ze slyszenia dom, w ktorym ktos wziął do towarzystwa suczke do pieska; gabaryty takie same, wiek ten sam, idealna para do zabawy; niestety tylko na spacerach zachowuja sie ok (inaczej z kazdym trzeba by bylo wychodzic oddzielnie), ale na terenie posesji zostawione razem, niechybnie by sie zagryzly - takie zawziete; wiec od kilku lat sa separowane; to musi byc meka; dobrze, ze mozna je odseparowac... ja bym chyba nie dala rady... egradska to ty bys byla prawdziwym sasiadem, a nie tylko na zasadzie tego samego wojewodztwa??? -
KANIS w nowym domu! trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało...
kakadu replied to kakadu's topic in Już w nowym domu
bardzo bym sobie tego zyczyla, zeby ten dom wypalil; ludzie bezposredni, przyjazni, normalni; wszystko zalezy od tego czy sie psy zaprzyjaznia; pan twierdzi, ze u nich psy spia w lozku, owszem, ale to on jest kierownikiem i zarzadza calym stadem; powiedzial, ze nie ma obaw, ze sobie poradzi; wszyscy tam czekaja na kaniska; ja sie jednak obawiam, jako naczelny (samozwańczy) obawiacz kraju... :roll: -
Ryjek - czarnuszek MA DOM. Bądź szczęśliwy piesku :)
kakadu replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
[SIZE=5][COLOR=red][B]kochani szukamy transportu [COLOR=blue]z warszawy do[/COLOR] [COLOR=blue]rudy śląskiej[/COLOR] na ten weekend; zwracamy koszty paliwa, ktore zostaly wstepnie ocenione na ok. 300 zlotych; [/B][/COLOR][/SIZE]