Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Czy możemy wstawić te sunieczki na naszą stronę adopcyjną jamników? Jeśli tak to jaki podać namiar?
  2. Dobra rada ale spóźniona, bo zeżarłam sama. Ale to była malusia paczuszka :oops: Pan doktor kazał ograniczyć białko bo Maksio miał niedobre wyniki wątrobowe. Dlatego też kazał lepić kulki z ryżu i kurczaka i podawać. Ale Maksio tego NIE RUSZY! Jak poczuje na języku ryż pluje tym na ziemię i nie ma mowy. Wzięłam go trochę podłym podstępem i razem z kurczakiem gotuję w garnku makaron grube rurki. I taką jedną rurkę na zmianę z kawałkami kurczaka Maksiuli wtykam. Jak na razie daje się nabrać.
  3. Mam pytanie odnośnie telefonu do ogłoszeń - podawać na razie nr Ani i Eli? Czy Cajusa? Imię Grace wydaje mi się bardzo odpowiednie dla małej, ona rzeczywiście jest pełna gracji, grzeczna i słodka. Ela nie może się jej nachwalić.
  4. Tylko poprosiłabym o jakiś wzór pisma, jakie mam napisać. A Maksio rusza żuchwą, śluzówka nie wysycha. Ja zaczynam być lepszej myśli. Oczywiście żebrze, skacze mi na nogi i powarkuje. Chciał wymusić na mnie tosty i herbatniki, a przecież nie ma narzędzi żeby to pogryźć...
  5. Pokerek jakiś dużo spokojniejszy, ale może to pogoda. Na mnie też działa ona uspokajająco. Powoli zbieram się do jego kastracji, najpierw powtórka szczepień. Szukam czegoś na bazarek na ten cel, ale jedyne co na razie znalazłam to kieliszki do wódki ze złotym brzegiem, totalnie nie wiem skąd się u mnie wzięły :) Mam nowy kabelek do aparatu więc zabiorę się do robienia zdjęć.
  6. Mari, bardzo dziękujemy za pomoc. Jeśli chodzi o fakturę to pan doktor wyraźnie prosił, żeby jej nie brać. Liczy nam wszystko po kosztach hurtowych i płaciłby wtedy podatek od "zera" zysku, tak mi tłumaczył. Maksio jest w lecznicy zarejestrowany na mnie, nie na Kikou, więc jeśli potrzeba napisać czy podpisać oświadczenie dzięki któremu Stowarzyszenie będzie miało porządek w papierach to może ja to mogę zrobić? Mam dowody wpłat, tzw KP, mogę je do takiego oświadczenia dołączyć.
  7. 90 stopni to bardzo mały kąt, chyba nawet nie za bardzo da się swobodnie chodzić? A jeśli chodzi o kręgosłup to chyba lekarz powinien się czuć za to odpowiedzialny, to naprawdę przygnębiające że wydaliście tyle kasy na najlepszego niby specjalistę i tak się to skończyło...
  8. To są wpłaty, które spisałam ze swojego konta - po 28.09.2010. Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłam. 28/09/2010- 130 aukcja Allegro 29/09/2010 – 100zl – Malibo57 29/09/2010 – 231zł – Selenga (Allegro) 01/10/2010 – 65zł – Akrum (bazarek) 05/10/2010 – 25zł – Monika z Katowic 19/10/2010 – 50zł – ODI Razem 601zł Wydatki, które pamiętam: Antybiotyk 90zł zwrot za paliwo Margo05 - 50zł Przejrzę jeszcze wątek, bo wszystko pisałam na bieżąco, ale niestety mój net jest tak powolny że zajmie to kilka godzin. Chciałabym też poprosić o zgodę na zwrot kosztów wyjazdów z Maksiem do Warszawy. Każdy taki wyjazd to 2 x 9,50zł za PKS (7,5 ja i 2zł Maksio) i bilety po Warszawie - ok. 7 zł. Tych wyjazdów już było ponad 10.
  9. Faktura: [IMG]http://images46.fotosik.pl/343/85c657c174f5282cmed.jpg[/IMG] I sunia: [IMG]http://images45.fotosik.pl/363/661cfe7b9a526eb9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/362/dbef5112efbb0abf.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/346/1770d8aba01fa412.jpg[/IMG] Czy ktoś ma pomysł na imię dla niej? Nie może nie mieć imienia.
  10. Na początek wstawię zaległy opis operacji, tej sprzed miesiąca. Zostało to na nowo wydrukowane dzisiaj bo poprzednia kartka "wsiąkła" w lecznicy. [IMG]http://images38.fotosik.pl/358/aebe3235d125e765med.jpg[/IMG] Maksiowi poluzowała się ta "sztuczna żuchwa" - metalowy kabłąk obejmujący żuchwę. Pan doktor kazał przyjeżdżać natychmiast i już o 10 rano byliśmy w lecznicy. Metalowa konstrukcja została zdjęta. Maksio oczywiści gryzł pana doktora, a przynajmniej się starał. Pan doktor pochwalił stan ogólny Maksia, pies jest "podtuczony", całkowicie zanikły wyłysienia i łupież. Zła wiadomość jest taka, że żuchwa się NIE zrosła. Dobra - całkowicie zanikł stan zapalny kości. Pan doktor kazał zacisnąć zęby i zgodzić się na amputację 1/3 żuchwy. W międzyczasie Zwierzus wygrzebała gdzieś info o gąbkach kościotwórczych. Te gąbki można zastosować wyłącznie na całkowicie zdrową kość. Pan doktor stwierdził, że te materiały w wersji dla zwierząt są koszmarnie drogie, kosztowałyby co najmniej 5000. Ale wersja dla ludzi jest tańsza, w poniedziałek mam mieć wiadomość ile kosztuje. Podobno to jest ok. 200-300zł Nie wiem co robić. Szczerze mówiąc chce mi się krzyczeć z rozżalenia, że cała ta praca, pieniądze, całe to karmienie strzykawką ma iść na marne. Teraz po przyjeździe do domu nakarmiłam go białym serem i macha żuchwą, tak trochę dziwnie to wygląda bo ona chyba trzyma się na śluzówce. Do poniedziałku mam obserwować, czy śluzówka nie wysycha i nie obkurcza się, jeśli cokolwiek takiego się zdarzy, amputacja będzie konieczna. Przepraszam jeśli piszę chaotycznie, ale naprawdę mi ciężko. Za chwilę zbiorę wpłaty które były na moje konto od czasu ostatniego rozliczenia. Spiszę je do jednego posta żeby było wszystko w porządku. Wczoraj dzwoniłam do Kikou i poprosiła mnie o zebranie tego w jednym miejscu, rozliczy wtedy wszystko. Muszę dobrze zebrać myśli i napiszę trochę później o rozliczaniu wątku. To bardzo dla mnie trudne i nie chcę nic pochopnie napisać.
  11. Dopiero wróciłam do domu, bo sporo dzisiaj spraw, zjeździłam Warszawę wzdłuż i wszerz i to kilka razy. To była wysoka ciąża, sutki już obrzęknięte, jeszcze bez mleka. Maluchów 5, duże. Zostały dodatkowo "dośpione" żeby odeszły szybko i bezboleśnie. Cena zabiegu wyniosła w końcu 140zł, a nie jak planowano 150. Bardzo dziękuję doktor Zwierzuś, która specjalnie dla suni przyjechała wcześniej do pracy żeby ją wysterylizować przed dyżurem. Malutka jest boska. Co prawda z jamnika ma trochę główkę, kolor sierści i wydłużoną sylwetkę, reszta od jakiejś innej rasy. Weszła do autobusu, siedziała grzecznie na podłodze. Ja co prawda obok niej, żeby się nie bała, ale zadziwione spojrzenia ludzi już mnie od dawna nie ruszają. Do lecznicy weszła merdając ogonem, zadowolona z życia. Dała sobie bez problemu zrobić zastrzyk, żadnego śladu agresji czy lęku. Wybudziła się ładnie. Oceniono ją na około 2-3 lata. Ma trochę starte przednie zęby, ale reszta zębów ładna. Mam fakturę, postaram się zaraz jakoś ją sfotografować i dać na wątek. Mam też kilka zdjęć, ale wgrywanie ich na fotosik zajmie kilka godzin więc proszę o cierpliwość.
  12. Śliczna maleńka, wydaje mi się że długo nie będzie czekać na dom.
  13. Dzwoniłam dzisiaj do Ani, mówiła że mała jest bardzo zestresowana, nie chce opuszczać posłanka, wyniesiona na siusiu nie chciała nic zrobić na podwórku. Mam nadzieję, że szybko się otworzy. Główkę ma podobno od jamnika szorstkowłosego, a reszta troszkę mniej jamnicza - na wyższych nóżkach. Jutro ją zobaczę, zrobię zdjęcia przed sterylizacją. Koszt zabiegu wyniesie 150zł. Zastanawiam się nad sensem rozwieszenia ogłoszeń w okolicy ten stacji benzynowej, może jakimś cudem ona się jednak zgubiła, a nie została porzucona?
  14. Ja nic nie rozumiem. Przecież Maksio jest u mnie, to ja go karmiłam przez miesiąc strzykawką, kolejny miesiąc z ręki. To ja go wyleczyłam z zapalenia skóry. To nie jest wątek Kikou tylko psa który potrzebuje pomocy. Dlaczego Maksio ma zostać ukarany za coś czego ani on ani ja nie zrobiliśmy?
  15. Chcesz powiedzieć, że znowu się to więzadło zerwało? To niepojęte, mam nadzieję że jednak nie!
  16. Jestem. Bardzo dziękuję Mru za natychmiastową reakcję i transport małej. Mała jest bezpieczna, na razie nie ustalałam ile może tam zostać bo wszystko odbyło się w błyskawicznym tempie i na trochę wariackich papierach. Ale na pewno nie za długo. Ela od razu stwierdziła, że jest to dość zaawansowana ciąża. Jutro nie mogę wyjść z domu, ale w piątek na 13 zawiozę ją na sterylizację aborcyjną do Zwierzus. Od razu zrobię zdjęcia, niestety wcześniej chyba nie da rady się o nie postarać, Ela jest nieskomputeryzowana.
  17. I tak trzeba mu będzie po zakończeniu kuracji zbadać kupsko, bo wg mnie od początku ta konsystencja nie była idealna. Mówiłam panu doktorowi że i kolor jest dziwny, i konsystencja, ale jakoś chyba m to umknęło, bo zajmował się żuchwą głównie. Trochę się boję czy to nie są gardie, przed którymi tak wszyscy ostrzegają, ale nie ma co gdybać. Teraz i tak nie można Maksiowi dołożyć żadnych leków. Maksio się tak "rozbujał", że od 7 rano ujada. Zawsze śpi w dużym posłanku ok. metra od mojego łóżka, nie włazi do łóżka. Ale od 7 rano kiedy się budzi, zaczyna szczekać i nie ma zmiłuj, muszę wstać, wypuścić go na siku. Potem wraca i śpi dalej a ja już niestety nie :evil_lol:
  18. Dzisiaj jest już całkowicie dobrze, Maksio ładnie je i ma humor. Humor objawia się szczekaniem na widok Pokera, za każdym razem kiedy ten pojawia się w zasięgu wzroku. Poker spędza więc większość czasu na podwórku. Pan doktor nic nie mówił o dodawaniu probiotyków, z tego co wiem pies ma inne bakterie niż my więc musiałby to być specjalny "psi" preparat?
  19. Mało czasu... a potem i tak zjawią się następne i następne...
  20. Zrobiłam maila przechodniego, oby coś dał...
  21. Mieliśmy małe załamanie formy. Wczoraj Maksio nie chciał zjeść, miał biegunkę. Na szczęście już dzisiaj jest w porządku. Wyczytałam w ulotce, że ten antybiotyk może wywoływać nudności, biegunkę, brak apetytu. A jeszcze ok. 2 tygodni Maksio musi go brać.
  22. [quote name='Paulina78']Toz to Neris, ktora poznalam w zwiazku z psem nie chodzacym na smyczy :D?[/QUOTE] To właśnie ona. Kebab, Pola Mokotowskie, pies wytarzany w kaczej kupie to moja wizytówka.
  23. Dostałam zaproszenie na wątek, ale niestety w żaden sposób nie mogę pomóc. Ani dać DT ani wspomóc finansowo...
  24. No niestety mylisz się, bo Barska zerwała umowę z pogotowiem i odwołali moje usg, Wydaje mi się, że o naszej służbie zdrowia powinno się napisać książkę.
  25. Ale ta czarna sznaucerowata, która wróciła z adopcji? Ona pojechała? Bo to ją mi wysłałaś na maila.
×
×
  • Create New...