Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Jeju, on się jakiś maleńki zrobił teraz! A czupurka miałaś zostaaaaaawiiiiiić:placz:
  2. Pan był dość miły i byl jedynym, który jest zdecydowany. Bo reszta osób mówiła, że się zastanowi, oddzwoni, pomyśli itp... I nie mówiłam nikomu przez telefon że Sara potrafi być agresywna, bo może to wcale nie jest zasada. Może w kochającym domu będzie jej dobrze. Chciałabym, żeby ją pokochali, ona zasługuje na to. Może jutro uda mi się podskoczyć do tych Państwa, będę w Warszawie, zobaczymy... A Sara ciągle gryzie. Ostatnio jak były dziewczyny po Majeczkę to Sara nagle mnie złapała za rękę. Nie za mocno, ale jednak. Chciałam ją uczesać tylko. I już był spokój przez tydzień a teraz znowu sie drze na większe suki i znowu musze bardzo uważać i ją izolować...
  3. Nie, no sałatki jeszcze nie wywalała. Ale potrafi na przykład wyciągać jedzenie rączką z garnka, nabija sobie na pazur i wyciąga. Lubi gotowany makaron. Nauczyła mnie lalunia przykrywać garnki jak gotuję!
  4. Mam nadzieję, że uda się Tosię wysterylizowac. Bo ja sobie niestety wyobrażam że co pół roku rodzi szczeniaczki, jaki będzie ich los?
  5. A może być że to gimnastyka... faktycznie! I raz i dwa i trzy i WYMACH i raz i dwa i trzy i WYMACH... to nawet brzmi rozsądnie!
  6. Fajnie byłoby to nagrać, jakoś nakręcić, nie? Potem jak juz Łapcia będzie całkiem zdrowa to będzie śmieszna pamiątka, Łapcia idzie i ziuuuch rączką, ruch-wymach i raz dwa trzy i znowu ruch-wymach...
  7. Utrzymywanie porządku to coś czego szczerze NIENAWIDZĘ! A Platon nie obgryza gipsu Bąbelkowi?
  8. A co tu tak cicho? Na Allegro niewiele wyświetleń...
  9. A ja myślisz co? Ze szczęścia wrzeszczałam?
  10. No właśnie otwierać się nauczyła sama. A zamykać ni cholery. A ten lufcik się otwiera na zewntrz, bo to stare okno, i Marysia czasami jak w niego celuje to nie trafia, zawiesza się na bujającym oknie i tak się huśta przeraźliwie miaucząc... a ja umieram ze śmiechu zamiast dziecku współczuć.
  11. A ja mieszkałam w pokoju z siostrą. No i kiedys śpię i słyszę "odwal się, jeszcze ciemno". No nic, ciekawy tekst, ale spimy dalej. Za chwilę "weź, do szkoły mam na 9, czego mnie łasoczesz?". Na co ja "ale ja Cię nie ruszam, jestem w swoim łóżku". Zapalamy swiatło - a nad Magdą na rurze od ogrzewania siedzi szczur i zwala na nia pocztówki które sobie tam ustawiła. Narobiłyśmy takiego wrzasku że nasz ojciec był na górze w 3 sekundy. A dom wielki, nasz pokój na piętrze, kaaaaawał drogi do przebiegnięcia.
  12. Marysia ma cudowne umięjetności usuwania przeszkód. Jak ją znam to nawet sałatkę by wywaliła z miski jakby w niej chciała pójść spać. A w ogóle to jest najbardziej gadatliwym kotem na świecie. I umie otwierać lufcik, dzisiaj w nocy obudziłam się drżąc z zimna i pomyslałam "kurcze, jak to już zimno mimo ogrzewania". Patrzę a lufcik otwarty na oścież. Dziewczyna siku chciała... a koty noc spędziły w sypialni dla bezpieczeństwa, kuwety nie przyniosłam jakoś... A żeby było śmieszniej to jej tez było zimno i po załatwieniu potrzeb wróciła do domu i wlazła pod kołdrę...
  13. Państwo dzwonią i na ogół mówią , że sie jeszcze zastanowią. Jest ten pan z nr zaczynającego sie na 692, który jest zdecydowany i teraz tylko sprawa wizyty przedadopcyjnej, mam nadzieję że na początku przyszłego tygodnia tam pojadę z kimś bardziej w adopcji doświadczonym żeby sprawdzić domek.
  14. O, ciocia Wiewióra zza mgły londyńskiej! My tu często o Tobie myślimy i staramy się psiaki promować jak możemy...
  15. Już księżyc wzeszedł, psy się uśpiły... i coś tam klaszcze za borem... A to Mucha skrzydełkami ,śni o domu i podzwania...
  16. Lavinia jeździ po kraju i kolejne bulwki ratuje pewnie...
  17. Łapcia tak siedzi i zastanawia sie, skąd nadejdą ci którzy ja pokochają... z lewej czy prawej może...
  18. Byłam kiedyś w Psim Losie i mała Vanilka podeszła do mnie tak nieśmiało... strasznie mi jej było szkoda, ale miałam nadzieję że los się jeszcze do niej uśmiechnie.
  19. Biedna Vanilka... ciągle mieszka w rejestracji?
  20. Iguniu... przecież taka ładniutka jesteś.
  21. Banduś... ile można czekać? A swoją drogą kto wie co słychać o Bambaryły
  22. A ciotka Wiewiora dała sobie zrobić zdjęcie? Boszsz, ja też bym tego Józia brała i głaskała, tuliła i w ogóle...
  23. Kotka Marysia w misce na jabłka. Po cudownym zniknięciu tychże. A to moje słonko Gejsza. Na głos kroków przybiegała. Kiedy słyszała ża podjeżdża auto a była w ogrodzie to biegła jak szalona z wiewiórkowym ogonkiem podniesionym do góry... Od wczoraj za TM. O nic nie pytajcie.
×
×
  • Create New...