Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Słuchajcie, ja mam wrażenie, że jeśli będziemy w każdej sprawie cicho to oni sie będą czuć coraz bardziej bezkarni! Co powstrzyma tego zwyrodnialca przed pozbyciem się następnego psa w podobny sposób? NIe trzeba koniecznie "wrabiać" sąsiadów, mozna ANONIMOWO zgłosić że się słyszało skomlenie katowanego psa.
  2. Jak bum cyk cyk.. Jak psy moje kocham. Transport załatwimy. One przecież osobowym mogą jechać nawet. Ja kocham kozy, one takie mądre są, takie kochane... kolegowałam się z kozami sąsiadów ale je zeżarli zasrańcy.
  3. ale nie na zimę! Niech se lalunie przesiedzą u siebie, może tak być? Serio - ja juz od 5 lat szukałam kozy. Ale a to jedno, a to drugie... I muszę dobry kojec postawić im, żeby psy nie wlazły
  4. Lepiej dwie kozy niż jedna. Ale najlepiej żeby dawały mleczko. Bo ja kocham mleczko kozie strasznie. Dla kóz mam miejsce na dole w ogrodzie. Tam mój tata postawi cosik dla nich.
  5. A tych chomiczków to tam dużo jest, prawda? I one i tak muszą skończyć tak jak muszą... Brazowa, a ja kozę to chcę naprawdę!!!! Dawaj! Szybciutko!
  6. A jak on tak na wolności sobie biega i suczyny widzą, że Ciebie nie ma w pobliżu, to mu nie ubliżają?
  7. CHITRUSKA JEDNA Przyjadem i se wezmem. Tylko nie wiem dokąd...
  8. Ronja, ja fcem wielkiego czerwonego żelka! Zeżrem go. Bo ja jestem od żelków uzależniona.
  9. Ja takie miętowe ciasteczka widziałam kiedyś u Maupy i też kupiłam swoim psom, bo podobno na oddech miały pomagać i nawet trochę pomagają! Ale zjeść to chyba bym ich nie chciała.
  10. Ona w ogóle jest strasznie roszczeniowa, bo ja ją kupiłam dawno i popełniłam wszystkie błędy młodej właścicielki pieska. Ale jak ona patrzy na mnie kiedyjej coś każę przestać albo zrobić to ja się zaczynam śmiać zawsze. STRASZNIE się śmieję. No, ale dziewczyna umie waruj zostań bezbłednie. Zostaje i czeka. Jak na jamnika nieźle chyba. Oj, mu ty chyba zaśmiecamy Miśkowi wątek...
  11. A, ona szczeka RADOŚNIE!
  12. Oj tak... a jakie zainteresowanie siatami... A najdziwniej się zachowuje moja jedenastoletnia jamniczka Ofka. Na mój widok leci do ogrodu, włazi do wielkiej wykopanej pod budą dziury - Sezamu ,w ktorym ma piłeczki, patyczki, kamienie, moje narzędzia ogrodowe... i tam sobie siedzi jakieś piętnaście minut szczekając. Nie udało mi się do tej pory zinterpretować jej zachowania. A buda to taka atrapa. Mój brat ją zbudował jak usiłował wychowac moje psy, kiedy byłam w szpitalu. Buda piękna, ocieplona, z okienkiem... ale jak się ma kanapy...
  13. A niektórzy to mają AŻ psa! Ja na przykład...I to niejednego..
  14. Pan z tego numeru 692 jest zdecydowany. Bardzo chce Sarę, ale życzy sobie żeby ja podwieźć do Warszawy. Kto mu powiedział że to nie problem? Ja mieszkam 4 kilometry od stacji i te kilometry musze przejść na nogach. A wyprawa do Warszawy to jest wyjazd na cały dzień. I zostawienie pozostałych 18 psów samych. Oczywiście MOGĘ to zrobić, ale może lepiej byłoby takie rzeczy ze mną uzgadniać? Dzwoniła też Pani, która mi się bardzo spodobała, ma się namyślić i oddzwonić jeszcze w sprawie spotkania i obejrzenia Sary. Ostatni pan chce przyjechac jutro, o ile bedzie miał czas. Ale chce Sarę trzymać głównie w ogrodzie i chce żeby ostrzegała przed obcymi. Na to liczyć można, ale ona jest maleńka i musi byc w domu. Czy ktoś z Warszawy pomoże w wizycie preadopcyjnej? Ja mam małe doświadczenie i chciałabym się takiej wizycie przyjrzeć żeby wiedzieć o co pytać itp.
  15. Przyjaciel potrzebny od zaraz...
  16. Ej, nie czepiać się Łapinki! Jaka tam ona gruba? Jest mała pchełką i tyle.
  17. Bardzo chętnie podam nazwisko. Bo to jest morderca.
  18. Wiecie... ludzie są bezduszni i ciężko się z tym pogodzić. Ale jak zareagowalibyście na sytuację, kiedy w poczekalni u weta spotykacie kobietę opowiadającą jak to przyniosła do pana doktora kotki, bo przecież ich populację trzeba ograniczać, ale jeden niestety uciekł... I TEN WET JE POUSYPIAŁ!!!! ZDROWE, BIEGAJĄCE KOCIĘTA! Jak można zamordować żywe zwierzę i jeszcze tłumaczyć to dobrem zwierząt? Że niby trzeba ograniczać populację? To może pójść na ulicę i losowo usypiać co któreś? Nigdy w zyciu tam już nie poszłam. Bo że ludzie są durni lub wredni.... ale czy weci nie powinni jakoś tłumaczyć?
  19. Kurczę, chyba dałam ciała, bo miałam wyłączony telefon... Włączyłam dopiero o 10.
  20. Piękni synkowie, a jacy kochani, przytulają piesy, wyrosną z nich cudowni ludzie...
  21. Żółty jest taki ładny, aż dziwne że ciągle nie ma domu...
  22. Boże, takie historie mnie rozwalają. Za co go to spotkało?
  23. Józek, nie jesteś w końcu aż taki stary...
  24. Ja tym razem wyjątkowo nie grzeszyłam, a też nie wszystko widzę.
×
×
  • Create New...