-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
STARUSZKA SONIA. Znalazła, znalazła znalazła swój DOM!!!!!
Neris replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Boże.... jeśli nie zdążyliśmy to ja sobie tego nie daruję. Za mało się starałam. -
Zależy jak długo oni się kokoszą. Jak mało to zasypiamy szybko. Jak dużo to siłą wkładam ich pod kołdrę i mówię "teraz spać", najczęściej się udaje. A, a teraz jeszcze szczeniaki wyczaiły że można włazić do łózka i stoją na nóżkach piszcząc (a jedne to nawet szczeka). Bo doopki za ciężkie, nózki za krótkie i wskoczyć się nie da. A rytuał poranny jest następujący - na mój pierwszy ruch stado namolnych rzuca się na moją twarz i zalizuje mnie prawie na śmierć. Wtedy Dofi otwiera drzwi do sypialni i wpuszcza resztę, która wskakuje na łóżko i robi mi poranny masaż deptaniem. Uciekam do łazienki, oni się cieszą nie wiadomo z czego. WYpuszczam ich dopiero jak się z lekka uspokoją, bo nie chcę więcej awantur z pszczelarzem, a Dofi jest na mnie za inteligentna i nie wiem na co ją jeszcze stać.
-
Krótkie nóżki to Mateuszka. Ale brzusio wcale niegruby, to chudzinka, jest, naprawdę! A u mnie kładziemy się spać następująco - podnoszę kołdrę a tam stado robactwa - Ofka, Inka, Iris, Karol i Krokoś. Stękam "wynocha, no przecież ścielimy łóóóóżko". Oni stękaja i się z lekka przesuwają. Ja narzekam że całę łózko piasku, strzepują z prześcieradła ile się da, wywalam Krokosia, kładę się. Gasimy światło. Ofka kokosi się z nogach, Iris przy kolankach, Inka przy plecach. Maja pakuje się na poduszkę. Karol na kołdrę. Zapalam światło. Wywalam Karola z kołdry (nienawidzę kiedy mnie cokolwiek przygniata), Maję z poduszki. Gaszę światło. Zaczynam zasypiać. Gumisia pakuje się do łóżka i zrzuca mnie z poduszki. Ja zrzucam Gumisię z poduszki. Gumisia uważa, że świetnie, teraz się bawimy. Gryzie mnie w ucho lub nos. Robię awanturę i idziemy spać. W nocy budzę się OBOK poduszki na której słodko śpią Gumisia i Maja. Wymiękam. Zasypiam, niech im będzie.
-
Brazowa, daj już spokój tej swojej suce, nie zdała to nie zdała, co, każdemu się zdarza gorszy dzień... A Pyniszcze boskie. Jak ona w tym śniegu brodzi z uśmiechniętą buźką! Moje jamniory też tak robią jak jest śnieg, uwielbiają to... Ale w domu muszą się chować pod kołdrę, czy to nie sprzeczność?
-
Lord Fred to miniatura Gribouille Neris. Ciekawa jestem właśnie skąd jest mały Gufi, państwo pytali mnie wcześniej czy nie będzie u mnie szczeniaczków, a są teraz właśnie, ale fajnie mieć dwa róznowłose jamniorki. A małe kluski to Rzemyk, Rabarbar i Rainman Neris. Chłopcy na schwał! Kiedyś ich tu pokazywałam, świeżo po narodzeniu, jeszcze w postaci hipopotamków...
-
Ciekawa jestem kiedy Zosia obudzi się w nocy czując wielki włochaty łeb tuż koło swojej twarzy...
-
OOOO, cudak maleńki, słodki... A Lord Fred strasznie podobny do swojej mamusi. BARDZO. Widzę że zmieniliście jednak zdanie i drugi piesek nie jest szorstkowłosy...
-
YES YES YES! To sobie możemy porozmawiać jak swój ze swoim... Ja mam 3 koty i żadnych kupek w kuwecie, za to często słyszę jak co poniektórym chrzęści coś w zębach... A palimy na razie drewnem, ale też nam kradnie... Ostatnio przyniósł na posłanie półmwetrowe polano i orbrabiał namiętnie. To bliźniacy są!!!!
-
U mnie ze 2 cm zmarzniętego śniegu i minus 1 na termometrze. NIe cierpię tego. Chcę wiosny.