-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Szczeniak przywiazany do drzewa-juz w nowym domku
Neris replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Halo, Warszawa, nie spać!!!! Myślmy!!!! -
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
Neris replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dyzio ma bardzo mało zębów. na górze widziałam jeden samotny prawy kieł, na dole sterczą dwa kły i to cały przód... głębiej nie daje sobie chłopak zajrzeć, nie jest zadowolony jak mu sie majstruje w gębie. -
Szczeniak przywiazany do drzewa-juz w nowym domku
Neris replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Paluch to dla niego wyrok... -
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
Neris replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W zasadzie nie ma większej różnicy jak będą wpływać pieniądze, chociaż nie wiem czy AFN rozlicza paragony z apteki, moja wetka liczy nas w sumie po kosztach (dzisiaj wzięła ZERO za wizytę) ale za leki już jej trzeba płacić. No i jakby miała wystawiać fakturę to weźmie drożej... A może byc tak że na moje konto i ja będę od razu wpisywać co wpłynęło i od kogo? -
Romus za TM (*) zabity przez samochod,Jula też za TM [*]
Neris replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja mogę zadzwonić w weekend, mam weekendowe minuty, ale proszę przybliżcie co mam mówić... -
Ja niestety w ogóle się nie znam jaka to ma być... Dostalismy dzisiaj od pani weterynarz specjalny szampon leczniczy, szampon odkażający a na koniec francuski szampon pięknie podobno pachnący. Będziemy działać. Wydawało mi się że Dyzio na przykład już nie cuchnie, a ona ak go badała to mówiła ciągle "o matko, ale zapach". A Canon 5 razy lepiej pachnie... mimo kąpieli.
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
Neris replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciliśmy. Ten guz prawdopodobnie jest węzłem chłonnym, dostaliśmy receptę na UNIDOX. Jeśli po 5 dniach nie będzie widocznej poprawy trzeba będzie zrobić prześwietlenie. Do oczu kropelki i maść. Oczywiście recepta, a apteki mamy dwie i obydwie zamknięte. Na szczęście Unidox sama biorę więc do poniedziałku nam wystarczy. Dyzio ma też guza po łokciem lewej przedniej łapy. Wg wetki jest to stare złamanie, dlatego on tak utyka, ale mówiła ona też że nie można wykluczyć zmiany nowotworowej. Niestety mój brat nie mógł z nami pojechać do Warszawy na prześwietlenie, musiał już wracać do domu. Wetka powiedziała że to staruszek... -
SZCZECIN Jamniczka-mix TUnia za Tęczowym Mostem
Neris replied to AMIŚKA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaglądamy, tylko sami zbieramy się do weta z jednym z moich psów i jakoś tak wszystko w biegu... Niezmiennie jednak trzymam kciuki za małą i za Ciebie Amiśko, trzymacie się świetnie i oby tak dalej! -
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
Neris replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Za jakieś 10 minut wychodzimy, jedziemy z Dyziem do weta. Ściągnęłam brata z Pułtuska, wyjechał o 13,30, ma jakieś 60 km stamtąd więc będzie lada chwila. Nie podoba mi się że oczy coraz bardziej zalepione, maść nie pomaga chyba, a ten guz na szczęce wydaje się powodować problemy z przełykaniem. Może to rzeczywiście ropień i boli go od niego gardło? -
Jeju jak fajnie... tak wstać rano a oni wszyscy pełni entuzjazmu, cieszą się że juz wstałam! Czasami myślę że to takie niezasłużone... Akucha, nogi to nogi, ale ja wczoraj w nocy włożyłam rękę pod poduszkę i ... uuuuu. Nie mam zielonego pojęcia jak się któremuś mądrali udało wyhaftować mi poduszkę od spodu!!!! Cioteczki, zaglądajcie do moich bannerków, ściągnęłam właśnie brata, jedzie do mnie 60 km żeby zabrać Dyzia do weta, bo kwitnący to on nie jest... bida taka. Dosyć ciężko oddycha i ma problemy z przełykaniem. Mam ciągle nadzieję że to jednak ropień...
-
A ja jak się kładę spać to zdejmuję z łóżka narzutę a tam na kołdrze poukładana Inka z Karolem, a pod kołdrą reszta robactwa. Zdejmuję więc i kołdrę i mówię "błagam, zejdźcie, chcę wytrzepać prześcieradło". No i wytrzepuję tony piachu, drzazgi z ukrywanych przede mną patyków i same te patyki, szczątki zabawek... i tak codziennie