Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Zuza nadal szuka domu...
  2. Ech Kubusiu... A co mówi trenerka? Daje jakieś szanse na poprawę?
  3. Jest na nim przepis stosowania, daje się matce karmiącej i szczeniaczkom jak tylko zaczną jeść. Myślę że one za tydzień już będą wsuwać jak będziesz miała możliwość im dać kawałeczek kurczaka gotowanego. O ile oczywiście dasz radę...
  4. Ostrzygłam Canona na łyso. Skórę ma w fatalnym stanie. Odparzenia po dredach i kołtunach, zaognienia jakieś i olbrzymi łupież. Pod tą pierwszą warstwą sklejonych odchodami włosów, które udało mi się obciąć nożyczkami, była druga warstwa trzymająca się skóry, nie dałam rady się tego pozbyć ani kąpielami ani obcinając nożyczkami. NIe wiem jak to możliwe, że psy z Józefowa są czyste a jest ich tam 700, a tu wyglądają jakby przez dwa lata tarzały się w oborniku. Canon wygląda dziwnie, ale dzięki temu ostrzyżeniu skóra ma szansę dojść do ładu. Caniuś leży ciągle na moich stopach, co jakieś 5-10 minut wstaje, kładzie mi głowę na kolanach i prosi o głaskanie. Słodki jest. Zdjęcia jutro...
  5. A Klusinek chociaż trochę się zbliża do normy że 50% siuśków na dwór wynosi? Czy uznał że w domu najlepiej?
  6. [quote name='gdgt']nie znoszę jak ktoś rzuca sluchawką :angryy:[/quote] Jak to? A to nie jest służbowy telefon schroniska? Czy dzwoniłaś na komórkę do Pani Dyrektor?
  7. Kluchy są boskie, mają już 3 tygodnie? Aniu nie potrzebujesz dla nich może wapna? Mam kilka opakowań które dostałam dla moich, ale mogę Ci podesłać jedno.
  8. Starsze jamniki są spokojne... te u Celinki na przykład.
  9. Puńcia patrzy, patrzy, wygląda czy domek się jakiś nie pojawia...
  10. Ciekawe jaka bezogonowa jest... bo ta Angielka dla której Zuza była zbut żywiołowa bardzo chciała spokojnego psa jamnika.
  11. NIe wiem jak mozna było wywieźć te małe na pewną śmierć... juz byle jaki garaż byłby lepszy.
  12. [quote name='gdgt']A czy macie tam telefon, bym mogła się zawczasu dowiedzieć? Nie chcę ciągać chętnego na psa nadaremno.[/quote] cytat z wypowiedzi użytkownika Schronisko_Krzyczki: "Chetnych do adopcji dorosłych psów równie serdecznie zapraszam, każde para oczu prosi o nic wiecej jak tylko o serce. podaje nr telefonu do schroniska 0-22-794-42-51 513-023-305 lub prywatny moj czyli Dyrektora 504-49-49-83"
  13. Ardi, dzisiaj pod naszą furtkę przybiegł inny psiak, jakiś mały kudłaty... pokręcił się i pobiegł dalej. Twojej miski juz nie stawiam..
  14. Szczeniaczki trafiły do schronu, w którym panuje nosówka?
  15. Jedna pani codziennie wydzwania o Zuzę - dzwoni, dzwoni i może sobie wydzwoni...
  16. Z tego wszystkiego nie mogę znaleźć jej książeczki zdrowia...
  17. Ech Sara... Państwo są zdecydowani, wiedzą o agresji wobec większych psów, mówią że mieli sznaucera więc wiedzą z czym to się je. Piątek. Wielki dzień dla Sary CZy ja ją zdołam oddać?
  18. Chciłam Go uratować, myślałam że jak Go wyciągniemy to pozyje jeszcze trochę... moja wetka mówiła żeby się nie nastawiać na to że będzie ze mną długo ale że aż tak krótko... NIe chciał śniadania. Ale czasami oni nie chcą i już... Spał od sameego rana, sam sobie poszedł do klatki którą zajmuje na ogół Krokodyl, spał i spał... ale nie martwiłam się bo on właściwie spał na okrągło, wstawał na jedzenie i siusiu. Nie wiem co powiedzieć, mam potworne wyrzuty sumienia że go wzięłam, może by jeszcze żył... podobno zmiana warunków w tak zaawansowanym wieku może być zabójcza.
  19. Nie, Canonek nie ma wad poza jedną - uporczywy apetyt na kotka...
  20. NIe, no z proszku ale mocno uszlachetniony... zakwasu nie zrobiłam o ja leniwa, dopiero na Wielkanoc zrobię, a zakwas sklepowy niestety pachnie jak dla mnie pawiem (za przeproszeniem). Celinko, wygrałaś tę, która robi rumor... wykradła patelnię na której się smażyła cebulka i obrabiała tę patelnię cała zachwycona...
  21. Lulka a zgadnij kto robił rumor w kuchni... Żurek mieliśmy, dobry mniam z róznościami w środku... Dyzio mówi że ja nieźle gotuję.
  22. Zrobiłam sobie pyszną zupkę... Usiadłam i zaczęłam jeść. Niestety - jak to zwykle bywa - w kuchni rozległ się jakiś rumor więc zerwałam się i pobiegłam sprawdzić... Wracam - a biedny ledwo chodzący Dyzio siedzi na krześle i wsuwa zupę z talerza...
×
×
  • Create New...