Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Dla niego przebiec polami 3 kilometry to chwila... dla mnie już trochę więcej. U nas są górki, doły, laski, parowy... Powiedziano mi że pies ma BRĄZOWE oczy.
  2. A czy macie umówioną kolejną wizytę do doktora Jagielskiego? Bo nie pamiętam w końcu jak wyszło - czy on ją do końca zdiagnozował czy miał jeszcze robić jakieś badania?
  3. Wiem, postąpiłam jak kretynka, powinnam najpierw go złapać a potem zakładać wątek... Ale dzisiaj nikt go nie widział. Wczoraj o 16 jeszcze był, podobno nawet biegał, a dzisiaj nie ma... może ktoś go wziął? Tyle że te domy u nas na wsi nie są najlepsze...
  4. Figaczka i inne cztero- i dwułapy obfocić... bo ja się gubię już powoli.
  5. NIe wiem gdzie on jest! Gospodarze obiecali że jak się pojawi to zamkną go i mnie zawiadomią.
  6. A u nas piękne słonko, nabrałam się i w dresiku wyszłan na spacer z psami... szkoda że nie widzieliście jakim biegusiam wracałam!!!! Ziąb taki że szok.
  7. A mogłoby go już nie być... Coś mnie tknęło żeby wysłać link do Mosii, musze na przyszłość częściej ufać moim instynktom.
  8. Punia - japoneczka przypomina, że jest grzeczna i kochana, nie niszczy, nie siusia w domu, jest cicha i spokojna. Powinni się o nią BIĆ!!!!
  9. Czy Marta od nikogo nie odbiera telefonów czy tylko od Ciebie? Może ktoś z nas zadzwoni?
  10. A Celinka co tu niby robi? DObranoc, śpiąca, zmęczona, ale na Dogo siedzi!!!!
  11. Byłoby cudownie gdyby znalazł miejsce!!!! Tylko żeby go teraz złapać...
  12. Chciałąbym, ale pani mówiła że Sara strasznie z mną tęskni, nie chcę jej zrobić krzywdy spotkaniem...
  13. Wiadomośc o psie dostałam właśnie z klubu Biały Kieł - pies był jeden dzień u wetki i nawiał jej. NIe mogę go nigdzie znaleźć. Wszyscy go znają, mówią że dopiero był, dopiero przechodził, a ja go nie widzę. Ludzie potwierdzili że dostał lanie od gospodarzy którym zjadł koguta. Podobno solidne lanie. NIe wiem, musiałam wracać do domu, pójdę tam jutro około 9, jak oporządzę swoje stado.
  14. Czarnowo obok Pomiechówka, okolica Warszawy Może ktoś zna się na murowaniu, spawaniu itp I może zrobić kojec dla niego??????? Wtedy niech sobie w nim mieszka na razie.
  15. Za chwilę wychodzę z domu spróbować złowić husky'ego, który leży pod sklepem w sąsiedniej wsi. Podobno błąkał się parę dni, ktoś we wsi go przygarnął, ale niestety pies udusił kurę, więc dostał łomot i wywalono go za bramę. Podobno leży pod sklepem. I teraz zaczynają się schody. Ja NIE MAM gdzie go umieścić. Mogę spróbować dać go do boksu w którym siedzi Dofi kiedy ja muszę wyjść z domu, ale co będzie jak będę musiała wyjść? POMOCY!!!!!
  16. Ja niestety nie mam nawet jak podjechać, nie mam auta...
  17. O, Dogo się uruchomiło... Ale wczorajszych postów brak. Canon dzisiaj cały dzień weranduje na podwórku. Leży na piasku na skarpie i łapie słońce. Podobno jutro ma się znacząco ochłodzić, więc niech się chłopak wygrzeje...
  18. Zuza ma się dobrze. Najlepszy kontakt ma z 11-letnią córką państwa, chodzą razem na długaśne spacery... Jest grzeczna!
  19. Milvuniu słoneczko, nie rób głupstw... Jeszcze nie czas...
  20. Moje maluchy bawiły się bawełnianymi węzełkami-sznureczkami kupionymi w sklepie, toczyły piłki gumowe, a jak udawało się ukraść kapeć to była gonitwa po całym mieszkaniu - każdy chciał tę cudowną rzecz!
  21. A mi jej niewiarygodnie brakuje... Płaczę za nią ciągle Ale musiałam to zrobić Dofi na nią polowała i mogłoby któregoś dnia dojść do nieszczęścia
  22. Oto ona: Strasznie smutny wątek, malizna taka i tyle wycierpiała... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=55322
  23. W niedzielę była cały dzień na działce i okazało się, że uznała ją za swój teren i oszczekiwała radośnie przechodzących obok ludzi. Potem znalazła dziurę w płocie i postanowiła pozwiedzać sąsiednią działkę. Pani nie mogła się tam dostać inaczej niż przez tę samą dziurę i podobno przedzierała się na czworakach, pokaleczyła sobie kolano na jakimś drucie kolczastym. A Sara nie wiedziała przecież że to jest już nie jej teren, więc biegała tam bardzo z siebie zadowolona. Podobno łzawią jej oczy - może to reakcja na spaliny? I ładnie daje sobie przemywać oczko, ale w zamian za smakołyk oczywiście. Oprócz tego czasami udaje jej się dożywić na spacerze - jak na razie pożarła suchą bagietkę, a kawał starej kości udało jej się odebrać.
×
×
  • Create New...