-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Pobity husky pod sklepem w Czarnowie. HAPPY END!!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Dla niego przebiec polami 3 kilometry to chwila... dla mnie już trochę więcej. U nas są górki, doły, laski, parowy... Powiedziano mi że pies ma BRĄZOWE oczy. -
Nadszedł dzień rozstania ;( Do końca Dianko w moim sercu [']
Neris replied to romenka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A czy macie umówioną kolejną wizytę do doktora Jagielskiego? Bo nie pamiętam w końcu jak wyszło - czy on ją do końca zdiagnozował czy miał jeszcze robić jakieś badania? -
Pobity husky pod sklepem w Czarnowie. HAPPY END!!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Wiem, postąpiłam jak kretynka, powinnam najpierw go złapać a potem zakładać wątek... Ale dzisiaj nikt go nie widział. Wczoraj o 16 jeszcze był, podobno nawet biegał, a dzisiaj nie ma... może ktoś go wziął? Tyle że te domy u nas na wsi nie są najlepsze... -
Pobity husky pod sklepem w Czarnowie. HAPPY END!!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
NIe wiem gdzie on jest! Gospodarze obiecali że jak się pojawi to zamkną go i mnie zawiadomią. -
A mogłoby go już nie być... Coś mnie tknęło żeby wysłać link do Mosii, musze na przyszłość częściej ufać moim instynktom.
-
Polska Wieś.Suki Skazane Na Śmierć. PUNIA JUŻ W NOWYM DOMU!!!!
Neris replied to Aleksandra_B's topic in Już w nowym domu
Punia - japoneczka przypomina, że jest grzeczna i kochana, nie niszczy, nie siusia w domu, jest cicha i spokojna. Powinni się o nią BIĆ!!!! -
KIELCE: Mały Jeżyk miał szczęście i żyje. I ma swój dom !!
Neris replied to ares88's topic in Już w nowym domu
Czy Marta od nikogo nie odbiera telefonów czy tylko od Ciebie? Może ktoś z nas zadzwoni? -
Pobity husky pod sklepem w Czarnowie. HAPPY END!!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Byłoby cudownie gdyby znalazł miejsce!!!! Tylko żeby go teraz złapać... -
Pobity husky pod sklepem w Czarnowie. HAPPY END!!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Wiadomośc o psie dostałam właśnie z klubu Biały Kieł - pies był jeden dzień u wetki i nawiał jej. NIe mogę go nigdzie znaleźć. Wszyscy go znają, mówią że dopiero był, dopiero przechodził, a ja go nie widzę. Ludzie potwierdzili że dostał lanie od gospodarzy którym zjadł koguta. Podobno solidne lanie. NIe wiem, musiałam wracać do domu, pójdę tam jutro około 9, jak oporządzę swoje stado. -
Pobity husky pod sklepem w Czarnowie. HAPPY END!!!!!
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Czarnowo obok Pomiechówka, okolica Warszawy Może ktoś zna się na murowaniu, spawaniu itp I może zrobić kojec dla niego??????? Wtedy niech sobie w nim mieszka na razie. -
Za chwilę wychodzę z domu spróbować złowić husky'ego, który leży pod sklepem w sąsiedniej wsi. Podobno błąkał się parę dni, ktoś we wsi go przygarnął, ale niestety pies udusił kurę, więc dostał łomot i wywalono go za bramę. Podobno leży pod sklepem. I teraz zaczynają się schody. Ja NIE MAM gdzie go umieścić. Mogę spróbować dać go do boksu w którym siedzi Dofi kiedy ja muszę wyjść z domu, ale co będzie jak będę musiała wyjść? POMOCY!!!!!
-
Zuza ma się dobrze. Najlepszy kontakt ma z 11-letnią córką państwa, chodzą razem na długaśne spacery... Jest grzeczna!
-
Milvuniu słoneczko, nie rób głupstw... Jeszcze nie czas...
-
Wszystkie szczeniaczki w nowych domkach - Rumbo zaginął!
Neris replied to Krysiam's topic in Już w nowym domu
Moje maluchy bawiły się bawełnianymi węzełkami-sznureczkami kupionymi w sklepie, toczyły piłki gumowe, a jak udawało się ukraść kapeć to była gonitwa po całym mieszkaniu - każdy chciał tę cudowną rzecz! -
W niedzielę była cały dzień na działce i okazało się, że uznała ją za swój teren i oszczekiwała radośnie przechodzących obok ludzi. Potem znalazła dziurę w płocie i postanowiła pozwiedzać sąsiednią działkę. Pani nie mogła się tam dostać inaczej niż przez tę samą dziurę i podobno przedzierała się na czworakach, pokaleczyła sobie kolano na jakimś drucie kolczastym. A Sara nie wiedziała przecież że to jest już nie jej teren, więc biegała tam bardzo z siebie zadowolona. Podobno łzawią jej oczy - może to reakcja na spaliny? I ładnie daje sobie przemywać oczko, ale w zamian za smakołyk oczywiście. Oprócz tego czasami udaje jej się dożywić na spacerze - jak na razie pożarła suchą bagietkę, a kawał starej kości udało jej się odebrać.