Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Nie wiadomo kto, w sumie nic nie wiadomo.
  2. Tak, to "moja" Lusia też umarła ...
  3. No, widzę że czytanie też CUŚ słabo idzie.
  4. To jest w ogóle element podstawowego badania lekarskiego - wnętrostwo jest niebezpieczne dla psa więc sprawdza się ile jest "klejnotów w sakiewce"... moje psy zawsze tak były badane.
  5. Witamy!!! I będziemy czekać na wieści o naszej rozrabiarze...
  6. Mam maila od pani Ani: "Godzine temu bylam z nia na kontroli ,decyzja usuwanie oka,jestem umowiona dzisiaj na 22,00 na operacje u mojego doktora"
  7. Isiunia była łaskawa dla swoich Państwa :lol: "no już jak musicie te zdjęcia, to trudno, niech ujęcie będzie z tych lepszych".
  8. Lusiu maleńka [*] Czy trzeci psiak miewa się dobrze? Na pewno nic nie zjadł?
  9. Lusia Grubasia umarła?? Boże święty, taka pocieszna mała sunia... Wet Siostra znalazła to co one zjadły?
  10. Aaa, znaczy on ma na imię Bezimek, tak?
  11. Olka TY zdrajco :angryy:
  12. A to on nie ma na imię Artur w końcu?
  13. Wczoraj wydaliśmy 172zł razem ze wszystkimi lekami, w tym antybiotykiem "na zapas". W poniedziałek będę u kontroli, mogę wziąć kwitek z lecznicy, wszysko jest zapisane w kartotece. Nemo właśnie zjadł trochę papki - gerberka z 100% indyka, nie jest zbyt zachwycony ale bardzo wyraźnie głodny więc wszamał. No ale z piciem ciągle nie za dobrze, ma ewidentnie kłopot z przełykaniem kiedy opuszcza głowę. CHyba go spróbuję nawodnić przez wenflon, ale naprawdę nie wiem jak on to zniesie, wczoraj mimo 3 osób trzymających musiał wkoncu dostać uspokajacz żeby się cokolwiek udało zrobić.
  14. Parapety mam dość nisko, więc nie byłyby żadną przeszkodą.
  15. Muminek nigdy nie był trymowany, był psem idealnym. Ale już go nie ma ze mną...
  16. Czy możecie mi trochę pomóc w opłaceniu rachunku u weta za Nemo? Na wątku już całkiem nikogo z Wrocławia nie ma, aż mi wstyd o tym pisać ale jest cięzko z kasą teraz...
  17. Nie mam żadnych nowych wiadomości mailem, a zadzwonić mogę dopiero w weekend bo wtedy mam darmowe rozmowy...
  18. To był bardzo szybko narastający obrzęk krtani, jakby to było lato pomyślałabym że zjadł jakąś osę albo pszczołę. Dzisiaj już trochę daje radę pić, więc obrzęk częściowo zszedł, ale Nemo ciągle charcząco oddycha.
  19. A to się u mnie nie uda ze względu na rozmieszczenie parapetów :evil_lol:
  20. A gdzie mój post o ogoleniu podgardla?? Znikł sobie... Nemo ciągle śpi. Podobno ten lek działa do 8 godzin i pozwala psu dobrze odpocząć. No to jeszcze godzina chyba...
  21. Spędzilismy dzisiaj w lecznicy 3 godziny, pani doktor postawiła na ciało obce krtani, wykonano 2 zdjęcia rtg które w sumie nic nie pokazały, Nemo miał całkowicie siny język więc bałam się podania głupiego jasia, a próby włożenia do gardła tego czegoś ze światełkiem kończyły się wrzaskiem, kłapaniem dziobem. Zdjęcie z kontrastem też nic nie pokazało. W końcu dali mu jakiś znieczulająco-otumianiający zastrzyk który wolno podawać psom z chorym sercem i dał sobie zajrzeć do gardła - ma okropny obrzęk gardła i przełyku, jest tam jakiś otwór (?) który jest strasznie opuchnięty. I podobno podniebienie ma długie jak buldogi - pani doktor mówi że jak buldog ma tak długie podniebienie to oni to już korygują operacyjnie. I to też jest niedobrze bo on jest stary, ma powiększone serce i nie będę go narażać na narkozę... Nemo pije, chłepce wodę a ona nie idzie dalej :shake:, musiał więc dostać kroplówkę. I 2 rodzaje sterydu+antybiotyk+lek przeciobrzękowy. Zasnął sobie w plecaczku i spał w drodze powrotnej, teraz też śpi. Jest jakiś cały biedny.
  22. Namiary na panią Anię, 660 91 55 13 Dziękuję.
  23. NIe mam na dzisiaj żadnego raportu na razie, pomailuję po południu.
×
×
  • Create New...