O, nikt do nas nie zagląda, a my dzielnie żyjemy, wczoraj Malizna była ze mną nad rzeką całkiem bez smyczy, strasznie fajnie się pilnuje, biega, skacze, cieszy się spacerem. Potem wróciła i nareszcie był spokój - poszła spać i w domu było 2 godziny ciszy...