-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neris
-
Wrocław. Starość nie radość.... Uśmiech losu - EDI ma dom !
Neris replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
NIe zapominamy... -
Pojechała... Mieszka w domu z ogrodem pod Wrocławiem.
-
Najwyżej się zrobi zbiórkę, jakby schronisko chciało więcej...
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
Neris replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cudownie, że będzie też Ipakitin, wlaśnie dzisiaj o niej z Kikou rozmawiałam. A Pies jest podobno najmadrzejszy na świecie, patrzy na człowieka tak mądrze że aż łzy stają w oczach... -
chciałabym być PRAWDZIWYM LABRADOREM - Esia ZOSTAŁA ADOPTOWANA;))
Neris replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Chyba bardzo niewiele schronisk leczy psy. Są oczywiście wzorcowe miejsca gdzie się o psy bardzo dba, ale normą jest coś zupełnie ninnego... -
A to sobie dziewczę wymyśliło :(
-
Histeryczna Niunia ma już 7 lat... cuda sie zdarzają!!! SUKA MA DOM
Neris replied to Negri's topic in Już w nowym domu
Może ktoś Cię wypatrzy... -
Wwa.Żoliborz. Kto może odwiedzić czasem starszą panią i jej psa? post 606
Neris replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
MOgę tylko podnieść, może ktoś zajrzy akurat... -
Tolek i jamniki korabiewckie---> nowe fotki.
Neris replied to JamniczaRodzina.'s topic in Już w nowym domu
Słodkie kiełbasinki :loveu: -
[I]Pokochaj małego Misia!!!!!!!!!!! [/I] [I]Historia Misia pokazuje nam, jacy ludzie potrafią być okrutni i bezwzględni wobec zwierząt, [/I] [I]Misio trafił do schroniska około kwietnia 2006 roku, pewnie znudził się właścicielowi, który wolał jakiś młodszy egzemplarz, albo uznał, że jest juz stary i niepotrzebny. [/I] [I]Potraktował go jak zwykły przedmiot, jak jakąś rzecz a nie jak psa, który wiernie służył mu i kochał przez 9lat, jego właściciel zapomniał a może po prostu nie obchodziło go, że w malutkim ciałku Misia jest tez serce, które czuje, kocha, które cierpi tak jak cierpi porzucony samotny człowiek i pozbył się go. Tak oto Misio trafił do zimnego boksu, malutki piesek porzucony, pozbawiony miłości z ogromnym strachem i smutkiem w oczkach.·Pewnego dnia szczęście uśmiechnęło się do Misia –zjawił się ktoś, kto obiecywał, że go pokocha i że juz go nie opuści zabrał do domku z ogrodem. Miało być taki pięknie i.........???????? Po jakimś czasie schronisko miało interwencję po niego, zadzwoniło po właścicieli i powiedziało im, że Misio jest w schronisku, okazało się, że mają nowego psa.... Mały Misio znowu trafił do boksu, od tego czasu minęło juz sporo czasu nikt się nim nie zainteresował, nikt nie chciał go adoptować. Misio starzeje się, ma teraz 11lat jest coraz bardziej smutny i traci nadzieje na to, że ktoś go jeszcze pokocha. Jest bardzo nieufny jak to bywa z pieskami, które miały trudne życie, jego psychika ucierpiała przez nieodpowiedzialność ludzka straszy zębami i potrafi ugryźć –to wszystko, że strachu z obawy przed ludźmi to taki jego system obronny, potrzebuje dużo czasu żeby komuś zaufać, ale gdy pozna człowieka staje się przyjacielski. Któż z nas się nie starzeje, przemijanie czasu dotyczy nas wszystkich, każdy marzy o godnej starości z bliskimi, którzy nas kochają –o takiej samej starości marzy Misio. Wiem, że, jeśli znajdzie się ktoś go pokocha całym swym sercem i adoptuje to nie będzie tego żałował, bo Misio odwdzięczy się mu swoja wiernością i miłością, będzie mu towarzyszył w chwilach smutku, kiedy będzie mu źle, kiedy będzie potrzebował wypłakać się i wyżalić oraz w chwilach szczęścia. Myślę, że Misio czułby się najlepiej z kimś spokojnym, opanowanym, w domu, w którym nie ma biegających, skaczących i krzyczących dzieci. W domu gdzie jego starość, humory, słabszą kondycję psychiczną przyjmą, że zrozumieniem i akceptacją. Jeśli jesteś osobą, którą chce pokochać Misia i pokazać mu, że starość to nie wyrok proszę zadzwoń...... [/I]
-
11 lat w schronisku... BANDI NARESZCIE W DOMU!!!! ZA TM
Neris replied to Ewkaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tęsknota pewnie zostanie na zawsze, ale z czasem będzie Ci trochę lżej... Dla mnie jesteś wyjątkowa - ile osób pojechałoby w taką trasę żeby adoptować starszego psa? -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapisałam się na środę do pani doktor Czubek, mają termin dopiero na środę, pogrzebałam na ich stronie, ona tez się zajmuje neurologią. -
No rzeczywiście wygląda staruszkowo ...
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Powiedziano mi że zna się dobrze na neurologii No nic, to może lepiej celować w doktor Uznańską, ale totalnie nie mam do niej jak na 9 rano dojechać. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dofi na zdjęciach wychodzi jak osioł i to nie jest moja wina. Wiewiorko, to właśnie z tą Malizną się Dofi wczoraj bawiła na łóżku, pod moim okiem oczywiście. Czy ktoś zna doktor Czubek z Białobrzeskiej? Polecono mi ją i zastanawiam się czy jutro z Malizną do niej nie pojechać -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No i znowu atak... -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O takie rzeczy się dzieją u nas: Zapasy niedźwiedzi??? :evil_lol::evil_lol: I tak sobie wkleję - to dla Oli. -
O, i zaraz ładny ruch na wątku :lol: