Jump to content
Dogomania

lamia2

Members
  • Posts

    2837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lamia2

  1. no niestety, ale za to sama zawsze asystuję przy zabiegach i żadnej fuszerki nie dam odwalać, szwy rozpuszczalne, małe cięcie, a przy kastracji boczne cięcie a nie przez mosznę co się goi tygdniami :) [quote name='LALUNA'] A swoją drogą to Ty się potrafisz urzadzić :evil_lol: Jak obleci jeszcze mame, pizze i deser to chyba tak z pół miasta przebiegnie, to nie tylko ma kondycje, to jeszcze nie ma nadwagi jak sobie tak pobiega i jeszcze jak przychodzi do domu, to pada na łóżko wykończony i nic Ci nawet nie marudzi bo od razu zasypia.:diabloti: I o to chodzi :cool3: Tylko jak wraca do domu to jeszcze mi fotki psiaków w nocy musi obrobić (bo mnie jakoś nie wychodzi) żebym na rano miała jak w pracy wstawiam. No i na jazdy z psami też się nadaje: kiedyś wieźliśmy szaloną amstaffkę do Zabrza, pięć godzin ją niańczył na rękach, jak wysiedliśmy z samochodu to tak mu śmiesznie ręce w górze zostały. Ale i tak mówi, że najbardziej ze wszystkiego lubi te jazdy z adopcjami i patrzeć jak się ludzie cieszą :lol:
  2. Ja znam w Warszawie kilka fundacji i stowarzyszeń, które dostają pieniądze z miasta na sterylizacje i kastracje bezdomnych zwierząt. Zawsze przez którąś się załatwi.
  3. Podczas cieczki absolutnie, min. 2 tyg. po niej (nie doczytałam wcześniejszych postów, sorki).
  4. Gdzie się takich mężów znajduje? ja codziennie jadę dwa dania plus deser, podaje do stołu i sprzątam. Jeszcze dostaję ochrzan że odchodzę do komputera. :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Gdzie się takie żony znajduje? :evil_lol: Mój robot chodzi na pizzy (bo ma pod pracą) a deser, jak nie pada, to 3 uliczki dalej, no i jeszcze teściowa nam coś w brzuchy wrzuci. Nie sprzątam, wychowuję 6 psów, więc to chyba zrozumiałe, że nie mam czasu :razz: .
  5. No tak, pewnie macie racje :) a ja dostałam wpłatę na konto, bardzo dziękuję Figusi :lol:
  6. Czytam teraz posty (bo nie było mnie przy kompterze) i widzę, że Dorothy miała plan odebrać Morganę w niedzielę, jak pisała do mnie to pytała tylko o godzinę przyjazdu. Jak trzeba to ja przecież włączę dopalacze i dolecę na którą trzeba. Kolejna sprawa to sterylka, nie wiem jak tam z kasą u Dorothy ale gdyby Gamoniek mógł Morganę przetrzymać to ja mogę sterylkę za darmo w Warszawie załatwić.
  7. Oj, jak mi się marzy czasem stracić węch przy moich budrysach :evil_lol: a co do gotowania, to ja stoję przy kuchni tylko dla psiaków. u nas obiadków dla męża się nie praktykuje, dwie ręce ma ... niech sobie gotuje - równouprawnienie przcież mamy :cool3:
  8. W sobotę 19 maja jadę po chorą Kaję ze schroniska w Rachowie koło Ostrowca Świętokrzyskiego, dałam p. Ani słowo, że jeśli Śmieszka nie przyjedzie z p. kierownikiem w przyszłym tygodniu to ja ją przywiozę. Dziewczyny do której jest w sobotę otwarte schronisko?
  9. [quote name='Fusica']I masz rację Lamia... To ja Fusica... Pamiętasz tą idiotkę od malutkiej Kruszynki ???? Wydawała się taka idealna... Do tej pory nie moge o tym zapomnieć... To ja ci ja naraiłam...[/QUOTE] No pewnie, że pamiętam :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: właśnie dlatego to napisałam, bo Kruszynkę zdjęłam z ogłoszeń "minutę" po wydaniu. Oczywiście Kruszynka wróciła z adopcji (ale teraz jest w super domku :) ) Kasia a wiesz, że ta baba wydzwaniała jeszcze do Morisowej po psa i mówiła, że miała demona w domu który jej zeżarł całą chałupę (moja Kruszynka mniejsza o połowę od jamnika), myślała, że się nie znamy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: a tu wywiad dogamaniacki działa i psa nie dostała.
  10. [quote name='Fusica'] ... Ja wywalam ogłoszenia miesiąc po adopcji...[/QUOTE] Jestem za ... bo w tej kwestii jestem przesądna i mam ku temu powody.
  11. [quote name='GreenEvil']http://www.allegro.pl/show_item.php?item=194553300 GreenEvil wielkie dzięki :lol: Olka jeździ do Huzarka codziennie. Dr Żmudzka zrobiła mu endoskopię w celu wykluczenia nowotworów, ma jednak silny stan zapalny gardła, krtani i tchawicy. Obecnie podstawą jego leczenia jest Metronidazol. Niemniej jednak stan Huzarka poprawia się z dnia na dzień, wrócił apetyt, humor, jest przytulaśny, podaje łapy, liże, chce się bawić (z wyrażną preferencją w stronę kobiet :razz: ). Na zabieg kastracji, musimy jeszcze poczekać - jest za słaby.
  12. [quote name='basiagk']Lamia TRZYMAM KCIUKI Z CAŁYCH SIŁ!!!!! Barri na pewno jest cudowny bo od Ciebie!!!!:p[/quote] Basia :calus:
  13. Cioteczki w niedzielę jedziemy do nowego domku :lol: Trzymajcie kciuki, żeby Baruś się spodobał, bo on starsznie kocha człowieka, tylko jego nikt nigdy nie kochał i przez to jest taki mało uczłowieczony, ale on bardzo, bardzo chce żeby nowe pańcie dały mu szansę.
  14. Pudło mam, mogę wziąć, co jeszcze? Dorothy, a kiedy przyjeżdźasz do Wawy (przepraszam ale nie dam rady szukać w postach) i o której?
  15. Dziękuję w imieniu Pani Ani za Śmieszkę :modla:
  16. Mam kocyki, Relanimal w syropie, obroże, szelki, symcze, kontenerek koci i męża do łapania Morgan w samochodzie :) co jeszcze mam wziąć?
  17. Czyli ja wrzucam swój koci transporterek do autka ... :cool3:
  18. Skaczę po wątkach i właśnie przeczytałam, ze jednak z jednym jedziemy do Pasłęka (jamnisia ma juz domek). Autko nie za wielkie (renault clio) ale mogę coś zapakować: kiedy, gdzie i o której?
  19. [quote name='Ulka18']Ojoj, to bardzo duza wplata :crazyeye: Powiedz prosze Pani Ani, ze to bedzie na paliwo do busa tez :multi: :multi: :multi:[/QUOTE] Pani Ania będzie miała ze sobą pieniążki i da na miejscu temu kto jej wyda Śmieszkę, sami sobie podzielicie.
  20. Przepraszam, że tak późno, ale przebrnąc przez 52 strony trochę trwało :) W niedzielę rano wyruszamy z Warszawy do Pasłęka z dwoma psami i wracamy do Warszawy przez Ostródę aby zabrać Morganę. Największy problem mam z ustaleniem godziny, bo nie wiem jak nam się psy bedą zachowywać w samochodzie. Adres Gamonia i telefony spisałam. Morgane dostaczymy zapewne późnym wieczorem (postaram sie jak najwczesniej) pod drzwi. Kontakt do mnie w podpisie . Aga prześlij mi tel do siebie i jakis adres schroniska :)
  21. [quote name='Ulka18']Czekamy jeszcze na wiadomosc od Pani od suni Czekoladki. Pan Kierownik na pewno napisze gdzie dokladnie i o ktorej beda dowiezione zwierzaki. Smieszka, Cudna oraz koteczka beda odbierane na 100%. Czy Pani Ania dorzuci sie troche do paliwa busoa schroniskowego? Jesli nie, to trzeba bedzie oglaszac skladke na dogo na paliwo. Szkoda by odwolywac wyjazd z powodu braku srodkow :roll: Beatko, podaj prosze dane Pani Ani do karty adopcyjnej. Na adres : [EMAIL="mtoz@tlen.pl"]mtoz@tlen.pl[/EMAIL].[/QUOTE] Z niecierpliwością czekamy na informacje dot. godz. i miejsca :) Pani Ania przygotowała 150,00 zł na schronisko, czy to wystarczy? I juz przesyłam Ci jej dane na maila :)
  22. Wysłałam fotki, zrobiłam opis i teraz czekam :cool3:
  23. Napisałam do Pani Uli i do Ciebie do wiadomości. Fajnie Wam się udało to zorganizować, gratuluję :cool3:
  24. On myślał, żeby coś napisać o nim jeszcze ewentualnie. Tu jest strona Sfory: http://www.sfora.org.pl/ może zrobić tak, że na głównej pojawi się zdjęcie Kazika i tekst z allegro a jak się kliknie to będą fotki z poszczególnych etapów leczenia Kazika albo albo przekopiować fragmenty z dogo + fotki - taki rodzaj dziennika z datami i postami Myślę, że jak dostanie dokładną instrukcję jak to ma wyglądać to 1 dzień.
×
×
  • Create New...