Jump to content
Dogomania

lamia2

Members
  • Posts

    2837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lamia2

  1. Ja to bym nawet chciała, żeby miał oko co drugie :evil_lol: :evil_lol: wtedy też i zamki mogłabym ogladać co drugie :evil_lol: :evil_lol: A z Morgana to ja wiedziałm, że będzie super nie dlatego, że jestem wróżką, tylko dla tego, że mam nosa ;)
  2. [quote name='basia0607']Pytalam przed chwilą o Barego. Pies nie stwarza żadnych klopotow. Został sam w domu i nic nie nabroił. Ma nową smycz ,obroże i kaganiec.W kagańcu idzie jak "poświęcony",nie ciągnie .Myślę ,że on ma kulturę wrodzoną. Aha.. probowal wchodzic na łóżko. Kto by pomyślal ,że to kanapowiec. Lubi luksusy chłopak ![/QUOTE] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Ło Matko, nie nabroił, nie ciągnie, na łóżko .... Eeeee, oszukujecie mnie :mad: Kulturę wrodzoną to on ma a i owszem, ale myśłę, że to moje gadanie przez całą drogę pomogło "jak bedziesz niedobry, to już nikt na świecie Cię nie pokocha, bo kto chce głupiego psa" :evil_lol: :evil_lol: pomogło czy co ?
  3. "Pośmierduje" :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: no tego co my mieliśmy w aucie nawet P. kierownik nie czuła (choć jak nam wydawała małą to pytała czy w bagażniku będzie jechała :evil_lol: ), do tego Morganka tak się na jednym przystanku obsrała, że capiło na pół okolicy, jej swoisty zapaszek plus gówienko i eksplozja gotowa. Mój TZ twierdzi, że mu jedno oko do dnia dziejszego nie pracuje bo wyżarło. ostrzyżona, wykąpana ... "pośmierduje" też coś ...
  4. [quote name='basia0607'] ... Dla takich chwil ,chce sie żyć !!!!![/quote] Takie chwile, rekompensują wszystkie niepowodzenia i dają siłę do dalszych działań. Dziękuję :lol:
  5. Barutek nareszcie najszczęśliwszy pod słońcem, bawią się, głaszczą, mówią miłe słowa .... będą witaminki, spacerki, szkolonko ... RAJ ... RAJ... RAJ na ziemi :multi: [COLOR=blue][B]a tak było w lutym br. :-( [/B][/COLOR] [IMG]http://img510.imageshack.us/img510/2049/p1010074ei7.jpg[/IMG] [B][COLOR=red]a tak jest teraz[/COLOR][/B] :lol: [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/6292/barutek8bw7.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/1060/barutek7nq3.jpg[/IMG] [IMG]http://img489.imageshack.us/img489/3421/barutek1er5.jpg[/IMG] [IMG]http://img489.imageshack.us/img489/8664/barutek2bl8.jpg[/IMG] [IMG]http://img489.imageshack.us/img489/7127/barutek4is7.jpg[/IMG] [IMG]http://img489.imageshack.us/img489/3246/barutek5kd6.jpg[/IMG] [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/6616/barutek6mc5.jpg[/IMG] Basia, Magda DZIĘKUJĘ w imieniu Barrego, on mówić nie umie, ale odwdzięczy się całym swoim psim serduszkiem za miłość i uratowanie życia.
  6. "Podeszła" ... to więcej niż wczoraj, kolejny krok do przodu ... będzie dobrze, zobaczycie .... czas, czas, czas na przemian z miłością. Figa dziękujemy za miłe wieści :) a zapaszek jak, spłynął do Wisły i powędrował do Gdańska? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  7. [quote name='SulaSuu']Kasiaprodex masz racje ja nie doceniam ludzi :eviltong::eviltong: taki dobry czlowiek chcial mnie pozbawic klopotu:eviltong: ja to jednak glupia :evil_lol: Sunia ma jednak jeszcze cieczke :( To jest takie dziwne że wtedy miała, skończyła jej się i teraz znowu ma. Musimy jej majty zakladac. Nie wiem czy to może mieć jakis związek ze szczepionką? Że już jej się kończyła i znowu wróciła??[/quote] Niestety nie dodzwoniłam się dziś do weta. Osobiście myślę, że to nie jest cieczka (cieczka z przerwami, po za tym nie jest opuchnięta), mogą to być jakieś zaburzenia ale to trzeba skonsultować z wetem. Po szczepionce nie sądzę, dostała na parwo i nosówkę (a to wirusówki a nie hormony).
  8. Morganę wczoraj dowiozłam do Warszawy do Gamonia, tam została trochę przystrzyżona i wykąpana (strasznie cuchnęła). Dziś Dorothy przyjechała do Warszawy do lecznicy Garncarza z jednym pieskiem a po wizycie jedzie do Gamonia po Morganę. Musimy poczekać (pewnie jutro) na wieści z podróży, chyba, że przyśłe SMS-em jakieś informacje, no i dziewczyny które ją pilotowały po mieście może coś napiszą.
  9. Z tymi oczkami to ja też faktycznie myślałam nawet, że ona jest niewidoma lub niedowidzi, na spacerkach podczas podróży tak co jakiś czas ocierała się o nasze nogi, nie wiem czy ich nie zauważała czy szukała kontaktu. Córka Gamonia obejrzała ją po przyjeździe i stwierdziła, że mała napewno widzi. Sunia jest zalękniona z całą pewnością, boi się innych psiaków, obcych ludzi (szuka wtedy schronienia) ale jak wyczuła przez smycz, że jestem blisko to się od razu uspokoiła. Myślę, że ona absolutnie nie powinna być w żadnym odosobnieniu, powinna być z człowiekiem (wybitnie cierpliwym) i najlepiej z jeszcze jakimś spokojnym pieskiem do towarzystwa. Tego samego zdania jest córka Gamonia z którą wczoraj rozmawialiśmy na spacerku obserwując obwą****ąca kąty Morganę. Do mnie sunia nie podchodziła, ale ona chyba nie wie do czego służy wyciągnięta ręka, jak się zbliżałam natomiast to nie uciekała, a mizianko wyraźnie sprawiało jej przyjemność.
  10. Było cudownie, jak zwykle zryczałam się jak świnia, chyba już jestem za stara bo mi się na sentymenty zbiera. Jutro wstawię fotki :)
  11. [quote name='basiagk']A co w tym poście napisałaś? Dogo chyba znowu kaprysi![/quote] No, nie pamiętam ale napewno coś mądrego ... jak zawsze ... :cool3: ponad życie uwielbiam te Twoje śpiące fotki :evil_lol: mam jedną moją (polowałam na nią miesiąc) ale chyba tylko Basia Twoje psiury potrafią tak spać .... [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/719/morduchyop9.jpg[/IMG] A to ulubiona pozycja spania Urana, nie wiem jakim cudem mu wygodnie, ja mu ciągle te nogi poprawiam a on swoje ... [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/6076/morduchxo0.jpg[/IMG]
  12. [quote name='kasiaprodex']ciotki nie wydajcie ja przed sterylką bo mam złe przeczucia że trafi do hodowli:mad: :mad:[/quote] Byłam u SulaSuu, sunia to jeszcze psie dziecko, ząbki bielusieńkie, jak igiełki ostre, bawi się torebką filiową, skacze jak szczeniak, po prostu cudo. Jest piękna bialutka (żadnej plamki), jeszcze trochę podkarmić, witaminki na sierść i normalnie wystawowa, w rzczywistości ładniejsza niż na fotkach. Obejrzałam to i owo, na 100% nie ma cieczki, jutro rezerwuję operacyjną i na zabieg. SulaSuu sąsiadom mówimy precz !!!!!!!!
  13. [quote name='terra']Podróż w transporterku jest nawet bardzo wskazana. To będzie taki mały światek dla psa, który wyszedł z boksu i jeszcze wsadzili go do trzęsącego i warczącego potwora. W tej sytuacji dla Śmieszki tak będzie najlepiej.[/quote] Wiem Terra, ja to wszystko wiem... ale .... Pani Ania .....
  14. Nie mogłam sobie odmówić, żeby tu jeszcze zajrzeć: Jest to cudowna, wspaniała, delikatna, kochania sunia. Daje się brać bez problemu na ręce (choć ma lekką nadawagę), chodzi na smyczy (no swoimi drogami ale nie histeryzuje), po kolejnym przystanku już sama wchodziła do samochodu (złatwiała się tylko na zawnątrz i na każdym przystanku), lubi pieszczoty (nie boi się ich a wręcz widać, że sprawia jej to przyjemność). W schronisku nie było potrzeby podawania jej żadnego leku (choć wzięłam pół apteki). No, szelki wzięłam ale mówiłyście, że to mały piesek a ta klucha się w nie nie zmieściła, choć starałyśmy się z Panią kierownik ją wepchnąć, ostatecznie założyłam jej obróżkę. W schronisku ulokowaliśmy ją na tylnym siedzeniu, ale była taka grzeczna (żadnych popiskiwań, rzygania, szarpania się), że od Grunwaldu faktycznie siedziała na kolanach Roberta (Basia się nie myliła) bo ja prowadziłam i usnęła głaskana. Nie wiem tylko czemu Robert mówił co chwila "otwórz moje okono bo mi oczy łzawią od smordu", chyba przez jakieś dziwne miejsowości jechaliśmy bo ja nic nie czułam i tylko patrzyłam na śpiącą (owiniętą w kocyk) Morgankę. Oczywiście to piesek który cierpi na depresję schroniskową (jest lękliwa, autystyczna, zamknięta w sobie), nie powinna być pozostawiona sama sobie, najlepiej łóżeczko, kochana pańca, drugi piesek do towarzystawa i wszystko minie. Moja Zużka była w b.podobnym stanie jak ją zabieraliśmy ze schronu, a teraz rządzi całą naszą sforą z pit bullem włącznie i pełni rolę domowego policjanta. Kupka i siusiu biedna sama z tyłu "weżcie mnie na ręcę"
  15. Kasia mało nie padałam .... są identyczne, co to za rasa ... owczarek ... jaki ... Myślę, że suńkę tak trzeba reklamować.
  16. Wróciłam z żarełkiem dla Ostródy. Gadu, gadu ... i zanim się zorientowałam to miły Pan załadował mi 250 kg. Do chaty tyle przywiozłam, ale do Ostródy chyba nie dam rady, bo Barrego bym musiała na dachu przywiązć. Jutro zobaczymy jak się psa uda ugnieść z tyłu to przywiozę jak nie to z 50 kg zostawię w garażu i w poniedziałek odwiozę do księgarni.
  17. Wcięło mojego posta .... i nie wrócił .... dziwne, zawsze wracały ....
  18. Nie, tylko przy swoich ... bo ja taka wścibska baba jestem, wszędzie nos muszę wsadzić i nie daję się wyrzucić :cool3:
  19. [quote name='ania14p']Aniu, niech Pani wsiada do pociągu, byle jakiego, Śmieszka czeka na Panią, [U][B]w Mielcu! [/B][/U]Wiem, że marudzę, ale ona czeka[/quote] Ona to samo powiedziała, ale ją od tego odwiodłam. Tyle kilomertów pociągem, a jak dojedzie i schronisko będzię zamknięte, jak się gdzieś pogubi (bo schronisko pewnie nie jest w centrum miasta) to i tak będzie do mnie dzwonić, a co ja jej wtedy poradzę, tylko będę miała wyrzuty sumienia.
  20. [quote name='Helga_psiaki']Aha i jeszcze jedno - można ogłaszać suńkę w necie? Czy jednak zostaje u SulaSuu?;)[/quote] U SulaSuu jest na tymczasie, więc można. Pewnie niedługo będą nowe fotki mamuśki.
  21. [quote name='SulaSuu']Mała sunia już w nowym domku !! :multi::multi: Ma bardzo sympatycznych właścicieli :) Strasznie się ciesze!!! Bardzo dziękuję za zamieszczenie ogłoszeń, bez nich suńka nie znalazła by domku:) Mamuśce chyba już skończyła się cieczka. Chodzi teraz po domu razem z moim psem, On się nią nie interesuje. Właśnie się bawią ;) Dziś razem robili siad a później dostawali psie czekoladki:smile: Sunia umie robić siad. Ma troszke głupi nawyk bo wkłada łapy w miskę z wodą i chlapie łapami :mad: W ciągu dwóch godzin już trzy razy ścierałam kuchnię:P Jak była w poprzednim pokoju to tak nie robiła. Byłam z mamą, z moim psem i sunią na spacerze. Chodzili koło siebie, fajnie to wyglądało :) Boje się tylko żeby na mojego pieska nie przeszły pchełki i robale, ale miał ostatnio zapuszczany frontlain a on podobno działa na pchły przez 3 msc:) Ogólnie w domu jest wesoło:) Jutro będą fotki ze wspólnego spacerku:) [SIZE=1]Piszę już ten post drugi raz, poprzedni zniknął :([/SIZE] [/quote] Prawdopodobnie będę jutro wieczorem na Zaciszu, jeśli byłabyś w domu mogę podjechać z kropelkami na pchły i możemy ją zaszczepić na parvo i nosówkę. Ponieważ nie szczepi się wirusówki z wścieklizną akurat będzie czas do sterylki.
  22. [quote name='basia0607']Dzwonila wetka ! czekaja na psa.Nie ma narazie obrózki ,bo chcą kupić jakąś specjalną .której u nas na prowincji nie ma. Najwyżej pożycze jej od Parysa.[/quote] Basia, ja Wam zostawię tę którą ma w tej chwili, byle jaka, ale jest :cool3:
  23. Rozmawiamy o sterylce Morgany i napisałam "żadnej fuszerki nie dam odwalać, szwy rozpuszczalne, małe cięcie" w kontekście sterylizacji suczki i dalej "a przy kastracji boczne cięcie a nie przez mosznę co się goi tygdniami" w kontekście kastracji samców.
  24. [quote name='SulaSuu']NIedawno dzwonili do mnie Państwo z ogłoszenia w sprawie suni i niedługo będą ją zobaczyć:) Trzymajcie kciuki :)![/quote] No to rewelacja, kciuki trzymamy :) a jak tam cieczka mamusi (kończy się może?)
×
×
  • Create New...