-
Posts
2837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lamia2
-
[quote name='zurdo']Jasne, ale i tak wszystkich możliwych zachowań schroniskowego psiaka w nowym miejscu i sytuacji nie przewidzisz. Nowy opiekun powinien mieć świadomość, że pies może potrzebować czasu, uwagi albo zorientowania się w sposobach poradzenia sobie z kłopotliwymi nawykami. A nie po najmniejszej linii oporu... Najważniejsze to wyciągnąć chłopaka jak najszybciej ze schronu. Na zawsze.[/quote] Korzystanie z dobrodziejstw współczesnej techniki to nie "najmniejsza linia oporu ..." tylko cywilizacja :) co do reszty zgadzam się :loveu:
-
[quote name='zurdo']Może żadne obroże nie są potrzebne, Morus znalazł się w nowym miejscu, w nowej sytuacji, jakoś nie chce mi się wierzyć, że On by tak przez cały czas... Pewnie kilka dni aklimatyzacji i stałby się normalnym (czyt. kanapowym:lol: ) psem ze szczekaniem w granicach normy. [/quote] Morus to nie jedyny pies który szczeka w mieszkaniu, a są takie które szczekają praktycznie bez przerwy, warto wiedzieć o nowościach, niż zbierać zwroty. Ostatnio koleżanka mówiła mi, że w Niemczech są jakieś feromony które się rozpyla w mieszkaniu, a które powodują, że pies się uspokaja. Pajunia czy możesz sprawdzić tę informację, plisssssss
-
[quote name='Tigress']Oj baby:) teraz mnie zamęczą. Niestety staruszek też nie bardzo bo dużo czasu będzie spędzał z moimi dzieciakami a to wulkany energii i by go wykoncz\yły. Focus juz czasem nie wyrabia i ucieka do mnie żeby się kryć przed nimi:) To musi być psiak który przypadnie do serca i mamie i moim dzieciom. No i to że to facet jest narazie problemem. Moj nie kastrowany i zaden samiec nie jest bezpieczny. Ale wiem jedno, przed młodymi psiakami maymi zwiewa gdzie pieprz rosnie ale do starszych startuje. Dzis wystrzelił do staruszka jamnika w bloku.[/quote] Nie martw się Tigress nie zamęczą, jak coś malutkiego i młodego się trafi wstawimy :evil_lol: , ale walałabyś puchatkę czy łysaczkę?
-
Cieszę się, że Focusik zdrowieje, cudowna wiadomość :multi: Tigress, bo nie zrozumiałam - czy chcesz żeby Ci wrzucać tutaj jak mi coś małego wpadnie, czy wolisz sama poszukać? bo tak konkretnie powiedziałaś jaki ma być piesek, że nie wiem. [IMG]http://img239.imageshack.us/img239/3100/3263km8.jpg[/IMG]
-
[quote name='Tigress']Bo nie wiedziałam:) widze jak mama traktuje Focusa, jak go głaszcze, przytula , zwozi smakołyki.... Hmm a ona wydaje sie sporo wieksza od tamtej kruszynki.....chyba ze to kwestia zdjęć. Najlepszy byłby taki psiak do kilograma, dwoch... Chce dla mamy psiaka ktorego wszedzie ze sobą weźmie, żeby mogła go wsadzić pod kurtke, żeby mógł spać z nią.. Moja mama jest bardzo drobna i malutka, takie metrczterdzieści w kapeluszu i chory kręgosłup. Absolutnie nie wolno jej dzwigać. A z kruszynka to i pod pachą do sklepu wejdzie i wszedzie bo jak znam mame nidgy psa przed sklepem nie zostawi. Juz kiedyś rozmawiałyśmy i nawet wspominała że chciałaby ale takiego żeby jej w "kieszeń" wszedl A jakby był poblem to nie mam mowy o zwtotach tylko wtedy ja biore do siebie i koniec.[/quote] Ja nie namawiam, ale Kruszynka waży ok. 2-2,5 kg, zresztą jesteśmy w wszystkie z Warszawy, przecież mogę ją przywieźć i pokazać, przecież to nie zobowiązuje Was do niczego. Jak oprowadzam ludzi po schronie to przecież też wybierają a nie biorą pierwszego pieska z klatki. Tigress ja się przecież nie obrażę, jeśli się nie spodoba, każdy ma prawo mieć takiego psiaka o jakim marzy.
-
[quote name='pajunia']lamia, to jest u mnie w Niemczech do kupienia, zorientuje sie, jak to sie dokladnie nazywa. Wiedzialam to u mojej kolezanki, ktora rowniez miala malego, ale bardzo glosnego pedraka. I pomoglo. Z teletaktem ( to jest ta obroza na prad) bym uwazala, mozna psu duza krzywde zrobic, jesli sie dokladnie nie zna na tym. Np. gdy pada, trzeba duzo mniejsze napiecie dac. U nas sa te obroze zabronione. Ale oczywiscie przez internet mozna je kupic.[/quote] Masz rację z obrożą bałabym się, za duże ryzyko, ale gdybyś Pajunia coś wiedziała o tej z cytrynówką, byłabym wdzięczna :) Przepraszam Moruska, że my tu takie gadu gadu, ale może taka obroża to byłoby wyjście dla niego.
-
[quote name='Tigress']Ja tez:) Psiul ogólnie czuje sie dobrze, już widać po nim że jest inny. Ciągle pyska cieszy więc chyba nie jest mu żle:) A ja wynalazłam tu na Innych.....papużke nimfe ale jest w bytomiu i szykam możliwości przewiezienia. Znajomy który mi psiula wozi po lekarzach wziął by ją. Tylko trzeba coś wymyśleć jak się uda żeby papużke przewieżć do wawy lub kielc. On w piątki zawsze jeżdzi z wawy do kielc bo tam mieszka i w poniedziałki do wawy wraca. Jakby sie udało to bym mu wcisnela co raz jakoś bide na trasie jakby byla potrzeba przewiezienia.[/quote] Jest na dogo Wątek Transportowy można tam zgłosić, prawie zawsze coś się da wykombinować. Na forum "miau" (to takie kocie forum) też są fajni ludzie i nawet psy psiarzom wożą.
-
[quote name='Tigress']Ano ze mną tez tak było, dzwonilam już bez zbytniej nadzieji że tam znajde.....a tu niespodzianka. Pan miał i połowe mi dał:) Wczoraj psiul czuł sie super, kaszel sporadycznie, kataru niet. A dziś nos zaklejony maksymalnie, wlasnie odmaczam zeby to jakoś odetkać. Oby tylko chwilowa nie moc a nie zaden nawrót.[/quote] Wyjdzie z tego, jestem pewna. To takie osłabienie ze szczęścia :)
-
[quote name='pajunia']Nie tylko Teletakt jest w uzyciu, sa tez inne, na wode cytrynowa. Psiak nosi obroze, na ktorej jest zamocowany maly pojemniczek z woda cytrynowa. Do kompletu nalezy pilot. Gdy pies zacznie szczekac, naciska sie guziczek pilota, ( taki podobny do telewizyjnego) i ta woda cytrynowa pryska psu w nos. Nie jest niebezpieczne, jak teletakt, ale bardziej skuteczne. I bardzo niemile dla psiaka. Szybko sie oduczy w ten sposob szczekania. ( Albo i nie :evil_lol: )[/quote] A ja nie słyszałam o wodzie cytrynowej, a gdzie to mozna kupić Pajuniu i jak to się nazywa oficjalnie?
-
[quote name='Tigress']Dzięki za pomoc ale na szczeście sytuacja opanowana i pod kontrolą. Udało mi się troche zdobyć wczoraj, troszke wetka u koleżanki we Włocławku wyprosiła i na razie mamy:) Pół warszawy obdzwoniłam wczoraj, żadna duza klinika nie miała, ale w maleńkiej sie udało troche zdobyć.[/quote] No to super, że udało Ci się zdobyć :) ale wiesz tak się często zdarza, ja Relanimal (dla mojego psa idioty) kupuję w takiej budce na Bemowie (przerobiony warzywniak), bo nigdzie indziej nie ma :)
-
[quote name='Tigress']Mam kłopot Wetce skonczył sie [B]Scanomune [/B]a hurtownia tez nie ma . Moze ktoś pomóc jak go zdobyć?chociaż kilka kapsułek?[/quote] Oj szkoda, że nie zajrzałam tu wczoraj, właśnie wróciłam od naszego weta, może on by miał. Jutro postarm się do niego zadzwonić, ale ma jakąś inspekcję w gabinecie (coś na utrzymanie licencji, czy jakoś tam) a potem jego żona idzie na operację. Tigress czy to bardzo pilna sprawa?
-
[quote name='Tigress']Teraz jestem starsza i mądrzejsza......tak o sobie mysle;) Już niestety jako dziecko miałam okazje być przy usypianiu.....to były moje pieski i nie wyobrażałam sobie aby mnie przy tym nie było. Były chore, albo za wcześnie urodzone i bez szans na przeżycie. łzy były,ale już wtedy zrozumiałam ze to jedyne wyjście. Uff jak wchodze tu na dogo i czytam PwP to mnie skręca .....Podziwiam tych wszystkich którzy im pomagają. Naprawde ogromne serca mają. Jak się już z tym moim uporam, jak badania będą dobre to może jakoś aktywniej się tu włacze w pomoc. Nie miałam pojęcia że coś takiego istnieje bo pewnie już dawno bym tu zawitała.[/quote] Brawo Tigress :happy1: , tak trzymaj, jest jeszcze wiele do zrobienia :calus: :beerchug:
-
[quote name='Tigress']Mój dylemat rozwiązany bo chyba znalazła się mamka dla wszystkich.......gdyby byl jeden pewnie bym sie nie zastanawiała i choćby na wykarmienie zabrała do domu. trudno kiedyś też muszą się nauczyć że nie wszystko można mieć. Psiul obiecany jest , więc to co realne mają:) A co do kastracji to w 100% popieram. I szlag mnie trafia gdy do ludzi nie dociera ze to jest najlepsze wyjście. Mam w bloku taką sucz już kilkuletnia która własnie ma cieczkę. Wiem ze szczeniorki miała już kilka razy i zastanawia mnie co oni z nimi zrobili....i chyba nie chche wiedziec. Nigdy żadnego nie widziałam.[/quote] No to fajnie, że ze szczeniakami tak się udało :lol: Moja psychika oprócz sterylek i kastracji dopuszcza jeszcze usypianie ślepych miotów, okrutne ale lepsze to niż całe życie w schroniskowej klatce, bo psie życie stosunkowo krótkie więc przede wszystkim jakość tego życia się liczy. Pies + człowiek to jest komplet. Pies w schronisku to nie jest życie.
-
[quote name='Tigress']Lamia2 dzieki ,będe pamiętać o tym:) Kuuuurde zaraziły mnie, bo teraz siedze i myśle czy jednego psiula na wykarmienie nie zabrac. Tylko problem bo jak się zakochają to trudno będzie oddać a drugiego nie dam rady na dłuższą mete trzymać. Jeszcze cholerka w warszawie chyba będą szczeniorki jutro..:([/quote] No to jest problem, tak się może zdarzyć - nie wiem co Ci doradzić :niewiem: :niewiem: dlatego właśnie ja jestem za sterylką i kastracją wszystkiego co chodzi :ghost_2: żeby nie było takich problemów ...
-
[quote name='Tigress']A może mu jajeczka wytniemy :razz: , mój ma wycięte i za dziewczynami się nie ogląda Oj myślałam o tym:) Moj plan był taki żeby wziąsć pieska po sterylce ze schroniska a trafił mi sie typowy samiec z klejnotami:) Pytałam wetki , ale powiedziała że trzyba poczekać bo on się jeszcze nie nadaje do tego. Gdy będzie całkowicie zdrów, nic nam już do leczenia nie zostanie i wagi troszke nabierze to wtedy zrobimy:) Uff toche przerażają mnie koszty takiego zabiegu, małe rozeznanie już robilam i ceny sa astronomiczne. Ale z moja wetką da się dogadać i zapłace na razty . I będzie spokój . A teraz siedze i dzieciaki mnie męczą bo wypatrzyły na forum że poszukiwane sa mamki do wykarmienia szczeniorków. ....mama siedzisz w domku, weź jakiegoś to odkarmimy bo zdechnie......takmi smęcą nad głową. Chyba ich wygonie spać bo się złamie.......:)[/quote] Ale masz super dzieciaki, no ale to było do przewidzenia po takiej mamie :eviltong: Jak psiulek wyzdrowieje i wetka uzna, że można już mu zabieg przeprowadzić, to daj mi znać, może uda się przez naszą fundację załatwić, jestem przy każdej sterylce obecna, mamy świetnego lekarza :razz:
-
[quote name='Tigress'] Hmm tak idealnie to nie było, kolega odstawił numer i mnie zawstydził:) chyba po chorobie hormony się obudziły i akurat moja noga mu wpadła w oko ........dwa razy dobieral sie w wiadomym celu ale ostudziłam jego zapędy. Uff dobrze że było już ciemnawo:)[/quote] A może mu jajeczka wytniemy :razz: , mój ma wycięte i za dziewczynami się nie ogląda :evil_lol:
-
[quote name='ma_ruda'] [COLOR=blue]Zainteresowała mnie ta obroża "p/szczekaniu"- nie słyszałam nigdy o takim wynalazku- ciekawa jestem jak to działa?[/COLOR][/quote] Na allegro jest ich cała masa, droższe, tańsze, nowe, używane. generalnie chodzi o to, że gdy pies zaczyna szczekać otrzymuje impuls elektryczny, podobnie jak taśmy które rozciąga się wzdłuż płotu aby psiaki nie przeskakiwały przez ogrodzenie. Ani jedno ani drugie nie jest tanie, ale zawsze można kupić używane a potem odsprzedać, psy bowiem bardzo szybko uczą się, że to nie fajne i przestają. Opnie na temat stosowania tych rzeczy są kontrowersyjne, ja jestem ich zwolenniczką. Moja koleżanka miała psa (z naszego schroniska) który z uporem maniaka przekakiwał przez ogrodzenie i wyglądem starszył matki z dziećmi, na wiązanie nie chciała się zgodzić, po awanturach i kilku manadatach zdecydowała się na taśmę (pastuch elektryczny), po trzech dniach sunia przestała nawet próbować wspinać się na siatkę, po tygodniu zdjęłyśmy i tyle, skończyło się, a suńka została u właścicieli choć mimo miłosci do niej rozważali możliwość oddania.
-
Ja zwariuję, dlaczego on ma takiego pecha .... przecież wiadomo było, że na początku będzie się różnie zachowywał, jedne zaszywają się w kąt i nie wychodzą przez trzy dni inne są nadmiernie pobudzone - to wszystko jest wynikiem stresu. Psiak powinien się stopniowo przyzwyczajać do nowych warunków - oczywiście zadarzają się porażki ale 1 dzień to za mało. Może trzeba było podać mu Relanimal na uspokojenie, są też obroże antyszczekowe itp. czy nie za szybko się poddała?
-
O rany jaka cudowna wiadomość :multi: cisza, cisza aż tu nagle proszę ... Gratulujemy Pani Małgosi :hand: i czekamy na nowe wieści i fotki
-
[quote name='Tigress']Ja tez ryczałam. A historia prawdziwa, nawet roche okrojona bo pisać by długo...o tym jak to moja parka miała maluchy, jak to tatuś dzieci polnowal:) Jak jedno chorowalo to drugie siedziało obok i nie spało........ Ja też wszystko znosiłam, jeże, gołębie, kurczaczki,króliki..wszystko A często i tak bywało że sama buchnełam komuś bo wydawało mi się że u mnie będzie miał psiak lepiej.........[/quote] No to się uspokoiłam, że historia prawdziwa i nos bez wstydu wycieram. Mnie się taka parka nigdy nie trafiła, albo demolki, albo zazdrość i wściekłość, tylko ja je kocham jak wariatka. A z tym "buchnięciem" to wcale Ci się nie "wydawało" ... :beerchug:
-
Tigress litości zryczałam się bóbr przez Ciebie :bigcry: w tę wspaniałą piątkową noc. Boże, co za historia niesamowita, Szekspir chyba psiaki podglądał pisząc Romea i Julię, bo ludzie nie są zdolni do takiej miłości :buzi: . Miałaś cudowne dzieciństwo i rodzinę najwspanialszą na świecie, zawsze marzyłam o takiej babci. Moi rodzice też mieli ze mną utrapienie, ja oprócz psów i kotów, to jeszcze ptaki (wróble, gołębie, kawki) znosiłam. To moja mama ze mną w nocy Czupurkę kradła, a teściowa jeździ ze mną na adpcje, taka rodzina dziwaków jesteśmy. To szczęście, że Twoje dzieci mają taką wspaniałą mamę, która ich może takiej wrażliwości nauczyć. Tigress nie oszukałaś mnie przypadkiem z tą historią, bo ja już nawet Urana w nochala ucałowałam przez łzy, choć jestem na niego obrażona od wczoraj ze tę demolkę i z nim nie gadam. (P.S. dziś Uran zagryzł na śmierć piłę spalinową mojego ojca, ooops, on jeszcze nic o tym nie wie).
-
[quote name='morisowa']:oops: ale w tym schronisku jest ponad 1000 psów, obecnie nawet ponad 1300... nie sposób znać wszystkie, zwłaszcza, że psy co dzień przychodzą i wychodzą. Nie znałam Myszki :oops: Ale fajnie, że tak trafiła :lol: /quote] Wiem, wiem, ale z Myszką było trochę zamieszania i nie została tak "normalnie" wydana ze schronu :razz: Tigress fotki, fotki, fotki .....