-
Posts
2837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lamia2
-
Trzymam kciuki :thumbs: :thumbs: :thumbs:
-
[quote name='Tigress']Zdjęcia powoli sie cykaja :) jak bedzie z czego wybierać to wstawie. A focus właśnie delikatnie pocichutku.....eksmituje mi syna z łóżka:mad: Syn śpi na duzym łóżku i w chwili obecnej wyglada to tak: syn klęczy przy łóżku (spiąc dodam dla jasności) a psiur rozwalony na środku i twardo spi . Jak do niego mówie to kamien, tylko końcówka ogonka drga więc słyszy drań:)[/quote] Moje też śpią z nami, to znaczy ze mną, bo Robert musi się w nocy na psie łóżko przenieść bo nie ma już dla niego miejsca, do tego Uran układa się tyłkiem do mojej twarzy i w nocy puszcza toksyczne bąki, cud, że się budzę i tylko mnie rano głowa boli, dobry piesek :evil_lol:
-
[quote name='Tigress']Woraj byliśmy na testach w SGGW. Słyszałam sporo dobtych opini ale chyba nie tego się spodziwałam. Lekarza który nas przyjmował......nie dotknął psa,nie spojżał na niego ,o nic nie pytał.Zrobił test nie odzywająć się słowem i tyle. Usłyszałam tylko że test ujemny. Chyba nie tak powinno wyglądac badanie psa z podejzeniem nosówki .[/quote] No jeśli ja mam być szczera, to SGGW to ostatnie miejsce gdzie swojego czy schroniskowego psa zawiozę, (chyba, że do znajomej wetki która akurat ma dyżur) i to nie tylko, że za zrobienie RTG stawów wzięli od mnie 250 zeta, ale za podejście przede wszystkim. W ogóle generalnie mam zaufanie do kilku tylko (a znam kilkudziesięciu) wetów w Warszawie. Nie znoszę gdy zawożę umierającego psa, a oni jeszcze kroplóweczka, przeciwbólowy, antybiocik i inne gówna, a pies i tak po tygodniu kona na moich rękach, bo ma nowotwór i tylko cierpienia przedłużają bo kaska leci. No to się nagadałam. Tigress bardzo się cieszę, że stosunek do dzieci się polepsza, szkoły nie będę musiała szukać :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Zdrówka, teraz życzę jeszcze raz psiulowi :)
-
[quote name='rozgwiazda']przyznaję, że mam kłopot. z jednej strony morusek podbił moje serce na zdjęciach, jest psem z moich marzeń i tak ślicznie się uśmiecha. z drugiej - boję się tego jego szczekania. mieszkam z babcią emerytką, która non-stop jest w domu, ale co jeśli morusek jej nie polubi i będzie wył po moim wyjściu?:(chociaż wierzę, że babcia by go uspokoiła. do tego towarzystwo kota. i duże mieszkanie - jest mnóstwo dziur do sprawdzenia:) dajcie mi kilka dni do namyślenia się dobrze?[/quote] Jak będzie miał towarzystwo człowieka, myślę, że nie będzie szczekał, on po prostu tęskni za towarzystwem.
-
[quote name='Tigress']Co do zachowania......nie znam jego przeszłości , nie wiem co go spotkało. Wiem że panicznie boi się młodych męrzczyzn ,brunetów tak ok 30 lat. wbija sie w ziemie albo prawie włazi na mnie jak mijamy na spacerze kogoś w tym typie. Boi sie jedzenia z miski. Kuli się na podniesiony głos,niepokoja go wysoko podniesione ręce. To co zrobił skacząc na mnie od tyłu......cały czss mysle o tym. Ani nie warknął, żadnego ostrzeżenia. Nawet nie mam pewnoości czy to był atak ,czy może zrobiłam coś co potraktował jako zabawe. Nie wiem, on jest taki kochany i pieszczoch straszny. Jest niewychowany ale nie sposób go nie lubić . Jk widze jego radość gdy wchodze do domu, gdy razem z ogonem cały kuper chodzi na boki i popiskuje z radości . To wiem że będzie dobrze,trzeba tylko dac mu czas i zrozumieć go troche. Pracujemy nad tym.[/quote] I znowu się wzruszyłam :bigcry::bigcry: a mały na pewno był bity przez bydlaków Tigress kochana jesteś :calus: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run:
-
Rozgwiazda Morusek to wspaniały i prześliczny piesek, tyle już wycierpiał i przeszedł nieudaną adopcję (bo szczekał), przy 160m na pewno będzie miejsce na adaptację zwierzaków, tylko Morusek nie może zostawać sam (przy najmniej na początku) właśnie ze względu na to szczekanie, on się po prostu boi, że go zostawiają, że mu się stado rozpada. Rozgwiazdo pomyśl, może Tobie i Twoim sąsiadom nie będzię przeszkadzało poszczekiwanie pieska.
-
[quote name='Tigress']Hmm dla mnie tez naczenie ma cena....a tu raczej są niemałe. Jedyna nadzieja że kastrowanko da efekty i przestanie świrować. Dziś mnie tylko zaskoczył....jedyne zwierze które na niego nie działa to kot. Stanął oko w koko z dorosłym w poczekalni u weta i zamerdał ogonkim, popatrzył i nic. On nawet wróble atakuje[/quote] Myślę, że możnaby się dowiedzieć o ceny takich szkoleń, zawsze to tańsze niż nerwy :) Cioteczki znacie jakieś psie szkoły w Warszawie ??????
-
[quote name='Tigress']:wallbash: tragedia......on wygląda troche lepiej od mojego chudzielca ,tylko moj miał futro i nie było tak widac. Wziełabym go chociaż na podtuczenie ale ten zazdrośnik żyć mu nie da a nie mam jak odizolować w domu :( ręce opadają jak się takie nieszczęsliwe psiaki ogląda.[/quote] Tigress a może Focusika na szkolenie dać? moja koleżanka która też miała takiego narwańca, mówi, że teraz pies - anioł :)
-
[quote name='MałGośka'] A ciotki moruskowe jakby się skupiły i pomyślały, to wpadły by na pomysł kliknięcia na maila w podpisie i skrobnięcia liściku, ewentualnie wejścia na stronkę (choćby przez łapkowy banerek w podpisie :razz: ) i tam w dziale "Kontakt" jest telefonik do tej niedobrej MałGośki :eviltong:[/quote] No, ja przecież błysnęłam umysłem i napisałam do Ciebie PW i nawet datę ostatniego logowania sprawdziłam :eviltong:
-
Była dzisiaj na forum o 22.00 ale już się wylogowała, napiszę do niej na PW :)
-
Bosze, MałGośka gdzie jesteś ??? domek znalazł Moruska :multi: :multi: :multi: trzeba odpowiedzieć na pytanka :lol: :lol: :lol:
-
[quote name='Neris']To przewodnik stada ustawia hierarchię i reaguje na próbę agresji wobec innych jego członków. Więc to Ty musisz ostro zareagować jeśli pies robi cokolwiek nie po Twojej myśli. Bo jeśli zrobią to dzieci, pies zrozumie to jako zachętę do ustawiania hierarchii, może być różnie... I będzie dobrze, na pewno! Wystarczy rzeczywiście palnąć zwinięta gazetą. Nawet niekoniecznie psa, dla niego sam ten hałas jest niezwykle nieprzyjemny... oczywiście trzeba to popchąć jakąś komendą typu FER albo NIE WOLNO.[/quote] Neris, też tak uważam :) pisałam szybko, ale wolniej niż myślałam, między "zwłaszcza" a "dzieci" zabrakło "chodzi o" :) w tym sensie, że to może być niebezpieczne dla dzieci.
-
[quote name='zurdo']Mam nadzieję, że Morus tego nie czyta :evil_lol:[/quote] Może się przestraszy i przestanie szczekać :eating: :eating: :eating: :cunao:
-
[quote name='Berek']Obroża z cytrynkowym "nadzieniem" nazywa się CITRONELLA i można ją sprowadzić przez Internet (wrzućcie w google, powinna wyskoczyć). Co do innych obroży, to są to tzw. antibarkery i nie można zrobić przy ich wykorzystaniu psu krzywdy :crazyeye: o ile jest to sprzęt dobrej firmy, np. Innoteka albo TriTronicsa. Cena co prawda trochę odstraszająca ;) ale za jakość się płaci... Antibarker nie działa na pilota, tj. nie trzeba człowieka obsługującego urządzenie - tylko jak Citronella, impluls wzbudza odpowiednio mocne drganie krtani (a wiec to nie jest tak że pies nie może sobie mruknąć czy chrząknąć, działa na typowe szczekanie i wycie). Istnieją też typowe obroże elektryczne ktore majądodatkową funkcję anti-bark, ale to w tym przypadku nie wchodzi chyba w grę (specjalistyczny sprzęt do zupełnie innego użycia, na dodatek drogi jak piorun). Pewnie że lepiej jest wypracować spokojne zostawanie "pokojowymi metodami" ale... jeśli jest szansa na dom, to lepiej sięgnąć po Hi Tech - niż być dla pieska miłym i... pozwolić mu gnić w schronisku czy na ulicy. :cool1:[/quote] Berek jestem pod wrażeniem :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Twojej wiedzy, o tych bezobsługowych to nawet bym nie pomyślała. Rany, ale mi zaimponowałaś :happy1: :happy1: :happy1: Stokrotne dzięki :modla: :modla: :modla:
-
[quote name='zurdo']Ło matko, Lamia, ja to przecież nie do Ciebie tylko do niedoszłych opiekunów Moruska. To oni poszli po najmniejszej linii oporu, bo łatwiej oddać niż pogłówkować. A waszą wymianę informacji o antyszczekaczej technologii czytam z zainteresowaniem - sama nie wiedziałam. I przy okazji podbijacie kudłacza, więc super.[/quote] :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
-
Oj cioteczki, chyba muszę Wam pokazać pieska który podoba się Tigress, to Calineczka, która była u nas w schronie i poszła już do domku (szkoda, że Tigress nic wcześniej nie powiedziała, bo ponad miesiąc szukałam jej domu). Calineczka ma 6 mies. i waży 800 dkg, jako dorosła będzie ważyła 1 kg a przy utuczeniu może dojdzie do 1,5 kg. [IMG]http://img120.imageshack.us/img120/976/calineczkawj9.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/5103/przyci281ty3xj1.jpg[/IMG]