-
Posts
1416 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by outsi
-
Przystojniaku, lansuj się :). [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2157/p1050088mm9.jpg[/IMG] Jeszcze słowo do moich wczorajszych uwag: żywiołowość Rudiego jest obecnie zauważalna w nielicznych (niestety) momentach jego wyjść z kojca. Chłopak jest bardzo młody, ciekawy świata i spragniony kontaktu z człowiekiem - nie ma w tym zatem nic dziwnego, że chce pobiegać, poznać teren, i pobawić się z ludźmi, jeśli zdarza mu się to tak rzadko... Zatem: właściwie jego temperament na dłuższą metę jest pewną niewiadomą. Przy systematycznych spacerach może się okazać, że w domu będzie leniuchował... Tym bardziej, że wielkościowo goni powoli bernardyna (jest większy od mojej CTR-ki), a takie duże psy rzadko bywają wulkanami energii. Ustabilizowany tryb życia i upływ czasu (w końcu przestanie być szczeniakiem) wyregulują jego temperament. Poza tym widać, że jest to pies plastyczny, do "ulepienia", bez jakiejś traumy czy urazów - jest wielkim entuzjastą życia i relacji. Układanie sobie życia z takimi psami to prawdziwa przyjemność. Ja moją CTRkę wzięłam z azylu w strasznym stanie - wygłodzoną, z gigantycznymi urazami, lękiem i agresją. Po kilku miesiącach intensywnej pracy i szkolenia stała się przytulanką otwartą na świat, chociaż na zawsze pozostanie w niej pewna nieufność i dystans wobec obcych. Rudi nie ma takich obciążeń - jest bardzo młody, serdeczny i otwarty na współpracę z człowiekiem. To prawdziwy skarb :) .
-
Jestem! Dzięki Kacedy za wiadomość! Trochę mi się wyjazd przedłużył, no i wróciłam totalnie chora, ale klepać w klawiaturę mogę. Rudi mieszka w kojcu i nie był testowany przez obecnych tymczasowych opiekunów na mieszkanie w domu. Jedno jest absolutnie pewne -to bardzo serdeczny, wylewny i żywiołowy pies - potrzebuje bardzo bardzo dużo codziennego ruchu. Zatem, gdyby miał mieszkać w mieszkaniu, trzeba by mu zapewnić możliwość wybiegania się - byłby np. świetnym towarzyszem joggingu. I ten ruch na świeżym powietrzu byłby wentylem dla jego energii -dzięki temu byłby spokojniejszy w domu. Co do kotów - Rudi ma codzienny kontakt z kotką, ale nie w warunkach domowych, tylko ogrodowych. Nie jestem w stanie przewidzieć jego relacji z kotami domowymi w zamkniętym pomieszczeniu. Wszystko to wymaga sprawdzenia. Myślę, że przy decyzji o przeprowadzce Rudiego do mieszkania, trzeba by pomyśleć na starcie o szkoleniu - żeby związać go emocjonalnie z nowymi opiekunami przy równoczesnej nauce skutecznej wzajemnej komunikacji i zrozumienia. Jeśli o czymś zapomniałam, to pytajcie.
-
Kacedy - dziękujemy za wszelką pomoc! :Rose::Rose::Rose: Jutro wyjeżdżam, więc zostawiam wątek Rudaska pod Twoją opieką. Rudasku, trzymam mocno kciuki -niech ktoś się wreszcie w tobie zakocha... Biedny Rudasek siedzi wciąż sam w kojcu, tymczasowi opiekunowie nie mogą niestety zapewnić mu lepszych warunków - a on tak bardzo tęskni za kontaktem z człowiekiem i za spacerami...
-
Kacedy, jeśli mogę - chciałabym Cię poprosić jeszcze o małą zmianę. Myślę, że w tytułach aukcji warto nawiązac do urody Rudka -dla niektórych osób to ma duże znaczenie. Zatem : "Młody, piękny, przyjacielski" - byłoby super. I druga prośba: czy byłaby możliwość zamieszczenia w aukcjach któregoś z tych zdjęć - jest na nich cała sylwetka Rudaska: [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/4945/p1050087pf8.jpg[/IMG] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2157/p1050088mm9.jpg[/IMG] Z góry dzięki!
-
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
outsi replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Rozumiem, Agnieszko, ale można w takim razie spróbować zebrać trochę pieniążków na dogo -bazarki, itp. Trzeba by oszacować kwotę potrzebną na diagnostykę. -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
outsi replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Zatem czekamy na wieści. -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
outsi replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Przypomniała mi się historia Freski... ( [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=59972[/url] ). Też miała trudności z przybraniem na wadze... Mam nadzieję, że u Mimi nie będzie zaniedbań w diagnostyce... -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
outsi replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Dzięki wielkie za informacje! Jak wygląda sprawa z diagnostyką układu pokarmowego? Czy Mimi ma na bieżąco sprawdzaną pełną morfologię i biochemię, prześwietlenia, wymazy itp.? -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
outsi replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Hmm, czy mógłby się tu odezwać ktoś, kto opiekuje się Mimi i poinformować nas, co się dzieje? No bo jaki jest sens w jałowym podbijaniu wątku? -
Dzięki raz jeszcze za Allegro - oczywiście będziemy z Rudim wdzięczni za wznowienie. A czy było jakiekolwiek zainteresowanie -czy ktoś obserwował aukcję? Myślę, że w tytule aukcji warto wypunktować walory Rudiego, a imię nie ma takiego znaczenia dla oglądalności. Można wspomnieć np., że jest młody, przyjacielski i wymienić rasę/y, do której/ych jest podobny - to powinno przyciągnąć uwagę (mam nadzieję).
-
Grodzisk Mazowiecki-super Rottek-dom na CITO!ma dom!
outsi replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
Hektor, lansuj się. [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4955/tndsc00351on5.jpg[/IMG] -
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
outsi replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Jest po prostu piękna!!!!! -
Mimi- w stanie katatonii-skrajne wycienczenie/ ma juz nowy dom!
outsi replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Mimi? -
Po 15 latach stracił właściciela-teraz znalazł nowy wspaniały dom
outsi replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Cieszę się bardzo, że Kacperek w dobrej formie! -
Na zdjęciach, które zamieściłam w wątku, Rudi integrował się z moimi psami. Wszystkie były na smyczach, więc nie miałam możliwości zaobserwować interakcji w otwartej przestrzeni. Moja suka jest bardzo "waleczna" i od czasu do czasu odgryzała się Rudkowi, gdy próbował położyć jej łapę na karku. Ale takie ustalanie pozycji i dominacji jest naturalne i jestem absolutnie przekonana, że Rudi błyskawicznie przystosowałby się do bycia z drugim psem. Natomiast podstawowa sprawa jest taka: jeżeli miałby mieszkać na zewnątrz, to w grę wchodzi tylko buda w ogrodzie, ze stałym kontaktem z domownikami - w żadnym wypadku zamknięty kojec. Rudi bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, a poza tym potrzebuje dużo ruchu i świetnie czułby się w ogrodzie.