-
Posts
1416 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by outsi
-
Pompeo znów zalogowała się na dogomanii - tym razem pod nickiem "xolo" .
-
Pompeo zabrała się za koty :shake: ... Cytat z jej aukcji na allegro: [QUOTE]Do sprzedania kociaczki Syberyjskie Neva Masquerade i Szelkretowe (pregowane) Niebieskookie Dodano 2007-09-24 07:55 Rodzice nie posiadaja rodowodów, tata ma piekny długi włos matka o słabym wlosie stąd taka cena za kociaczka Nie znam sie na kotkach i nie wiem do kogo sie wrodził[/QUOTE] Tekst po prostu rozbrajający... :roll:
-
Mopcia(Ostrów Maz.) wreszcie na swojej własnej kanapie!!!
outsi replied to ronja's topic in Już w nowym domu
Przepiękna :loveu::loveu::loveu: ! -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='szajbus']outsi, nie rozumiem o co ci chodzi?[/quote] Właśnie widzę. [quote]W naszym kraju jest coś takiego jak swoboda w zawieraniu umów. Pan Piotr w swoim regulaminie ma jasno określone warunki zawarcia z nim umowy. My jako osoby dorosłe mogliśmy sie na to godzić, bądź nie i nie chrzań, że on wykorzystał nasze emocje i zdolność do racjonalnego myślenia, bo mnie to po prostu rozśmieszyło. Patrząc na Aresa wszystkim nagle odebrało zdrowy rozsądek, a pan Piotr, którego namawialiśmy do podjęcia tego zadania tylko czekał na nas i zacierał ręce obmyślając plan jak nas wycyckać z kasy. Zejdź na ziemię kobito.[/quote] To co Cię rozśmiesza, jest wyłącznie Twoją sprawą, natomiast w tej chwili hiperbolizujesz i zniekształcasz wymowę mojej wypowiedzi. W jakim celu? [QUOTE][COLOR=Blue]"[/COLOR][COLOR=Blue]Zasady i warunki kupna/sprzedaży [.....]. Realizacja zamówienia wynosi 10 dni roboczych lub mniej, od momentu otrzymania wpłaty i prawidłowych wymiarów. [/COLOR]." Kwota na wózek została przekazana panu Piotrowi, wymiary również. To, że były one nieprawidłowe, to już nie jest zmartwienie tego pana, a nasz błąd.[/QUOTE] No i tu tkwi cała kwestia. Pierwszy raz czytam, że pan Piotr dostał jakiekolwiek wymiary. Przez tyle stron tego wątku były jęki, że wymiarów nie ma - więc sądziłam, że faktycznie nie ma. Jeżeli wymiary dostał, to zmienia postać rzeczy, biorąc pod uwagę umowę - od momentu otrzymania kasy i wymiarów mógł faktycznie ponieść jakieś koszty, bo formalnie proces realizacji się rozpoczął. To, co pisałam wcześniej, dotyczyło opcji "kasa jest, wymiarów nie ma", zatem proces realizacji się nie rozpoczął, żadne wydatkie nie zostały poniesione, a w konsekwencji należy się zwrot całej kwoty. [QUOTE]Zaręczam ci , że z góry taka sprawę mamy przegraną[/QUOTE] Jeżeli faktycznie dostał wymiary, to owszem, ale gdyby nie dostał wymiarów, to sprawa byłaby wygrana dla drugiej strony. [QUOTE]Ty na silę chcesz zniszczyć ten kontakt? [/QUOTE] Niczego nie chcę niszczyć, tym bardziej na siłę - ja się po prostu przyglądam całej sprawie z analitycznym dystansem, na który wiele osób tu nie stać. [QUOTE]A swoją drogą zapoznaj się z KC zanim zaczniesz nim wymachiwać komuś przed nosem.[/QUOTE] Czy przez powyższe sugerujesz, że nie jestem "zapoznana" z KC i nie wiem, o czym piszę? [QUOTE]Proszę cię o przedstawienie tych zapisów z KC, na podstawie których chcesz zaatakować pana Piotra zmuszając go do oddania całej kwoty.[/QUOTE] Nie chcę nikogo zaatakować (przedziwne określenie), a egzekwować prawo - to pewna różnica. Zachęcam do lektury [I]Ogólnych przepisów o zobowiązaniach umownych[/I], Art. 384 - 396 KC oraz Art. 535 - 592 KC a propos sprzedaży i rękojmi. [QUOTE]Nie wiem czy ci wiadomo, ale pewne ustalenia z panem Piotrem były ustne, a umowa ustna zgodnie z KC również jest wiążąca.[/QUOTE] A to ciekawe, bo jeżeli ustna umowa zawierała treści nieujawniane na wątku, to sądzę, że powinny być przynajmniej wiadome dla osób fundujących wózek. Ja żadnych takich wiadomości nie otrzymałam, zatem ufam Chrupkowi, że nie było ustaleń sprzecznych z oficjalnie podawanymi informacjami. [QUOTE]Swoja drogą proponuje, aby na ten temat wypowiedziały się osoby, które wpłacały pieniądze na to ogromne przedsięwzięcie i które nie mogą sie pogodzić ze strata tych 100 zł.[/QUOTE] Ja jestem właśnie jedną z tych osób. I to tyle ode mnie w tym temacie. -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monia70']To nie miała być zwykła transakcja..... Niestety, przez kilka miesięcy nikt w Polsce nie chciał się podjąć wykonania wózka na przednie łapy:shake: Pan Piotr tez na początku powiedział nie. Po moich prośbach, rozmowach, swoich przemysleniach i rozmowach z kimś jeszcze, kto mial wykonac jakieś części do tegoż jakże innego wózka pan Piotr zgodził się zrobic nam ten wózeczek. On sam nie mógł przewidzieć tez jaka bedzie końcowa kwota tego wózka( z tej racji,że robiłby TO PIERWSZY RAZ W ŻYCIU !!!!! ).Powiedział na początku 500-600zł.Później było juz 500zł. Uważam , że kwota 500 zł to i tak mało za taki wózek(mnie ktoś z Warszawy za wózek dla małego jamnika policzył 450zł:roll:) .Zreszta p.Piotr zna dogomanię i z sercem podchodzi do "naszych" psów. Nigdy , żadnym zamiarem p.Piotra nie było oszukanie kogoś z dogomaniaków i dlatego wczesniej prosił mnie o przekazanie i wyjasnienie sytuacji ze zwrotem pieniążków.[/QUOTE] Monia70, wierzę Twoim zapewnieniom. -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yona']No, to tutaj można będzie sobie czytać nowe wieści na temat Aresa. Szczerze mówiąc czekam z niecierpliwością na zdjęcia. Mają być ponoć na dniach, jak pani dokupi zeżarty przez psa kabelek :p [URL]http://www.tiere-suchen-menschen.org/index.php?menuid=13&reporeid=708[/URL][/QUOTE] Zdecydowanie prosimy o streszczenie po polsku! -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewasuwa']Prawo prawem....NIE powinniśmy tu batalii toczyc z Panem Piotrem. :nono:Pod żadnym pozorem.Taka była umowa. Pan Piotr podjął się wózeczka i tylko na niego mogliśmy liczyc. .... "Zawalczyc" to chciał Pan Piotr:Rose: o Areska i podjął się wózeczka na naszą prośbę. [/QUOTE] Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. I nie kiwaj mi palcem, bo się nie przestraszę - nie mam zamiaru się zamknąć w tym temacie. Najłatwiej jest zarabiać na ludzkich emocjach w sytuacjach trudnych - kiedy zazwyczaj jest się gotowym zapłacić każde pieniądze, żeby ratować kogoś bliskiego - człowieka czy psa. Piszesz z takim patosem, jakby pan Piotr zaoferował bohatersko i wspaniałomyślnie zrobienie wózka za darmo. A to, patrząc realistycznie, miała być zwykła transakcja kupna-sprzedaży, tym różniąca się od innych, że obwarowana NASZYMI emocjami (które czasem przesłaniają zdolność racjonalnego myślenia). -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro'] Sformułowanie "zawalczyć" uważam za niestosowne...[/QUOTE] A ja nie uważam. Słowo "zawalczyć" wyraża w tym kontekście konsekwencję w egzekwowaniu stosowania polskiego prawa, które obowiązuje wszystkich w równym stopniu. I nie ma nic do rzeczy, jakiego typu "rękodzieło" jest przedmiotem umowy - pan Piotr jest wytwórcą i sprzedawcą i jest to źródłem jego dochodów - nie robi tego charytatywnie. Nie ma absolutnie żadnej racji, dla mielibyśmy mu dać w prezencie te 100 zł, które według intencji darczyńców należą się psom w potrzebie. Jestem absolutnie za przedstawieniem panu Piotrowi odpowiednich zapisów KC i zwrócenie się o zwrot całej kwoty. -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Monia70']Ja jeszcze ku wyjasnieniu zwrotu nie całej kwoty za wózek Aresa. Pan Piotr niechciałby być źle zrozumiany, że nie przeleje 500zł a 400 zł , ale to wynika z regulaminu warunków kupna/sprzedazy. Wklejam ze strony dogxtension :[B]Zasady i warunki kupna/sprzedaży[/B] [LIST=1] [*]Zamawiający ma prawo do rezygnacji z zamówienia tylko w okresie poprzedzającym wysyłkę wózka, co wiąże się ze zwrotem 66% wpłaconej kwoty. [*]Od momentu wysyłki wózka przez producenta, każda sprzedaż jest ostateczna i nie podlega zwrotowi wpłaconej kwoty ze względu na specyficzny charakter produktu wykonanego wg indywidualnych wymiarów, wagi i kondycji fizycznej psa.[/LIST]Stąd ta różnica.[/QUOTE] Sorki, że ja może kij w mrowisko wsadzę, ale powyższe punkty nie są zgodne z zapisami Kodeksu Cywilnego o rękojmi, a Kodeks Cywilny jest nadrzędny wobec wszelkich umów. Po pierwsze: wymiary nie zostały podane, zatem zamwienie nie zostało zrealizowane i nie ma żadnych powodów, żeby wpłaconą kwotę pomniejszać przy zwrocie - przemiot umowy (wózek) nie został zrealizowany, zatem należy się zwrot całości kwoty. A co do ostatniego punktu: ZAWSZE kupującemu przysługuje reklamacja z tytułu zapisów KC o rękojmi i widzimisię sprzedawcy nie jest w stanie tego zmienić. Moim zdaniem zabieranie nam tych 100zł jest bezprawne i powinniśmy zawalczyć o zwrot całej kwoty. -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
No to teraz kciuki za rehabilitację :thumbs: . -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Zdjęłam niniejszym bannerek Aresowy i trzymam kciuki za udaną podróż :thumbs: . A pieniążki proszę przekazać na Tipi. -
[quote name='Hundehilfe Polen']please also can someone translate? ;) Thanx! (28.08.07) Julek macht es den anderen Hunden und mir manchmal nicht leicht. Je munterer er wird, desto mehr entwickelt er das Bedürfnis, mit seiner empfindlichen Pfote genau da zu liegen, wo am meisten Verkehr herrscht. Zwangsläufig müssen sich die anderen dann über ihn hinweg bewegen, was ihm dann wiederum Angst macht und er um sich beißt und bellt. Er will aber nun mal kein Leben am Rand mehr führen und mitten drin sein, da müssen wir dann wohl jetzt durch. Es gibt noch eine Resthoffnung in mir, daß Julek das Markieren sein läßt, bevor meine Wohnung anfängt zu "duften", es wird schon weniger und ich werde ein wenig strenger mit ihm, wenn ich ihn erwische, denn ich bin sicher, daß er längst kapiert hat, wo er darf und wo nicht. Abgesehen von diesen beiden Schwierigkeiten ist Julek zusehends lieber und zugänglicher geworden. Seine Zurückhaltung und ständige Mürrischkeit hat er beinahe abgelegt und er nimmt zu den Hunden und mir Kontakt auf. Er wird wohl noch mehr aus sich herauskommen, andere Hunde haben auch länger gebraucht, bis sie sich frei genug fühlten. Der Tierarzt hat mir zwar keine Verjüngungskur versprochen, aber ein wenig würden ihm die Herztabletten schon helfen. Er hat bestätigt, daß Julek ein kleiner Methusalem ist. Die Pfotenverletzung ist alt, da kann ihm niemand mehr helfen und ein Schuh würde ihn als Fremkörper nur noch mehr irritieren. Julek läuft zwar nicht so sehr gut, hat sich aber gut auf seine Situation eingestellt und läuft munter mitten durch das Feld durchs mittelhohe Gras, ich denke, das ist ok so für ihn. Wenn sich weitere Verhaltensweisen zeigen, bzw sich etwas verändert, werde ich neu berichten.[/QUOTE] Prosimy o pomoc w tłumaczeniu! Ja jestem raczej anglojęzyczna..
-
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
outsi replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Kciuki dla Aresika za pomyślną podróż i adaptację w nowym domu :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: . -
Ringo - aż 3 lata w schronisku... mix border collie ma WSPANIAŁY DOM!
outsi replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Jest pięęęękny :loveu: .