-
Posts
180 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Monaga
-
Wedlug Pani weterynarz dobralysmy idealną karmę :) jak widać Jej służy. Przed świętami wybieramy się na kontrol do weterynarza, przekonamy sie jaj z wagą bo i wedlug mnie troszkę zrzucila nadwagi. Zapewne dzieki temu latwiej sie Jej poruszac. Co do ptaszka to tylko w pierwszym momencie byla mocno zainteresowana ale szybko dala sie przekonac, ze to nic ciekawego miec papuge na grzbiecie. Nasze dzieci faktycznie mają ogrom radosci z naszego domowego zoo na ktore poswiecamy caly wolny czas :) Jak widac Astra jest bardzo szczesliwa :) Moi drodzy jedyne czego nalezy jej teraz zyczyc to zdrowia aby spedzila z nami jak najwiecej czasu :) Mon
-
A teraz zapraszam do obejrzenia fotorelacji z niedzielnego wypadu na wybieg dla piesków w Parku Krasińskich. Astrunia bawiła się z pieskami i piła z jednej miski z obcymi psami. Czy poznają Państwo tę suczkę walczącą o miskę? Hihihi wszystkie pieski były bardzo grzeczne. Napewno będziemy często tam bywać. Świetna zabawa dla całej rodzinki. Wprawdzie Astra z Grawciem jechali na kupie w bagażniku, ale nie narzekali. Dawno nie byli tak uhahani
-
Hehehe widać, że drodzy Państwo nie znają Astruni i nie wiedzą jak wygląda z nią spacer. Ona ma ze 100 lat na ludzkie i ledwie człapie. Taki z niej Speedy Gonzales , że babcia ze złamaną nogą i torbą zakupów pobiegnie szybciej. Hahaha rozbawił mnie komentarz o cierpnięciu skóry , bo Astra to istny wulkan. Proszę mi wierzyć, że ona człapie przy nodze i ma mocno wyłożone na to co jest wokół. Od dawna w czasie spacerów smycz wisi jej na tej szyi i jest w zasadzie zbędna dlatego pomyślałam żeby ją odpiąć. A jak odpięłam, to nie było różnicy, człapała tak samo. W porównaniu do Grawera i Bodźka to Astrunia jest w zasadzie nieruchoma, a zdarzyło nam się ich gonić. Grawer kiedyś wywinął się z obroży , a Bodziek wyrwał z ręki smycz. I była gonitwa. Także z takim najstarszym w powiecie pędziwiatrem damy sobie radę. A na dodatek Astra zna już drogę do domu z około pół kilometra. Sprawdzone na GPS. Może niektórzy wyznają zasadę, że psu i kobiecie się nie ufa. Ja nie. ..
-
Alaskan jestesmy bardzo ostrożne, majac doswiadczenie z innymi psami wyksztalcila sie w nas czujnosc. Nie pozwolimy nigdy by cos moglo sie stac Astrze. Zanim zdecydowalysmy sie na ten spacer bacznie obserwowalysmy kazdy poprzedni a przede wszystkim reakcje Astry na kazde dzwieki, ktore moglyby przestraszyc badz zaciekawic. Astra jest bardzo opanowana ale wiemy, ze roznie moze byc. Rozumiemy Twoja troske ale prosze zaufac nam, ze jestesmy odpowiedzialnymi opiekunami. Astra jest czescia naszej rodziny :) Mon.
-
Krótkie info, które mówi samo za siebie. Astra spacerowała dziś bez smyczy! I to nie po polu. Po osiedlu. Mijała psy, przechodziła przez ulicę i zatrzymywała się na pasach jak mówiłam "stoj", a jak za daleko obchodziła i ją przywoływałam to od razu przybiegała i znów szła przy nodze. A tak w ogóle to już prawie dobrze zna komendę siad i łapa. No i czy to nie jest prawdziwa gwiazda?!