-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lisica
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='AnetaW']Przedstawiam mojego Baskisia. :crazyeye:w pozytywnym wydaniu, ależ ma magiczną pyszczałkę.Rewelacja:loveu: -
Muminka Mojego raz chcieli spod sklepu mi zakosić.Generalnie do sklepu z nim nie chadzam,ale tu była lekcja zostawania samemu i nie jojczenie.Słyszała sąsiadka jak się namawiali,że to młody psiak bo niedawno maluni był i się do wszystkich cieszył jak durny,a ładny diabeł to za parę tysiączków pójdzie.Sąsiadka zdyszana wpadła do sklepu i melduje,a ja z miną grobową -Niech kradną,ciekawe jaki refleks mają Chwile po tym słysze ryk ( a ryk to on ma, nie ma mocnych),kończyłam zakupy, i spokojnym kroczkiem wyszłam,a sąsiadka za mną. Widzę dwóch takich delikwentów,zieloni,trzęsą się i powtarzają w kółko"O k***wa", a Młotkowy ryczy, dobrze że przypięłam do stojaka na rowery, nie do rynny bo musiałabym się w dekarza zabawić, a tak to, tylko stojak troszkę przestawił No to ja do nich mówię -Panowie,on to ino na futro, bo jajec nie ma,niegrzeczny był, to mu obcięli :evil_lol:
-
No bo można pić w dobrym towarzystwie,znaczy do lustra:evil_lol:, i rozmawiac z osobą na tym samym poziomie,znaczy ze sobą,:evil_lol:no i robić za rzecznika, w swoim własnym imieniu.Znaczy wychodzi się z siebie i staje "obok":cool3:
-
asher to wyjaśniła dokładnie,poczytaj.Mój pies poprzedni był w typie ON o psychice której niejeden On mógłby mu pozazdrościć,ale był psem w typie rasy nie hodowlany, co wcale nie predysponowało go do przedłużania linii niewiadomo jakiej.
-
Kurde nawet się nie wkurzyłam,osmarkałam się :cool3: i zryczałam ze śmiechu oczywiście,wystąpieniem rzecznika Gelli.To było powalające :evil_lol:
-
[quote name='Seeman']Dziwi mnie Wasz stosunek do "rasy", "rodowodu" i tym podobnych pojęć. Zdumiewające! - ludzie jesteście, aż takimi rasistami? Zakladam, że prawa Meindla znacie, aż nazbyt dobrze, choć nie do konca rozumiecie. Hodujecie więc szczęśliwie i w niewiedzy dalsze karlejace i pochodzące ze wszelkiego rodzaju ingbredów "rodowodowce" - mam nadzieje, że spotka je więcej szczęsicia, niż ten, którego znalazłem w lesie. Moze jednak przemawia przez Was zawiść, że ktoś chce mieć psy bez rodowodu i tym samym psuje komus rynek sprzedaży? Oby nie - wierzę, że tak do tego nie podchodzicie. Psy jedzą, żyją i, o dziwo - taka ich natura - rozmnażają się. Nie bierzcie więc na siebie, na siłę odpowiedzialności jadąc go z góry na dół nie znając do końca realiów, bo gdzie tu brak odpowiedzialności Gelii.[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye::help1::help1::wallbash::mdleje: P.s. Ja to jestem efekciara i se za 1500 kupiła z papierkiem,znaczy rodowodem tym takim ofoliowanym, a co ! I mnie zazdroszczom na ulicy:evil_lol:I pytajom czy on to z ich suczkom to by se mógł dzieci zrobić, ładne bendom a jak sie sprzedadzom jak świeże bułeczki,za 300zł a nie jak tam jakieś te hodowane za kupę kasy, no bo po co przepłacać
-
[quote name='ayshe'] ps.lisica-naprawde wierzysz jeszcze ze apelowanei do rozsadku cos da?mi jakos przeszlo. [/quote] Jakoś tak mam że najpierw do rozsądku staram się, a jak się uda i mam do czynienia z niedoinformowanym, to jedna łowieczka uświadomiona. Tyś starsza o rok :cool3:,za rok to ja będę z Hamratym polować :evil_lol:na ideowców co to pies się spełnić musi w tym no, ten teges i jeszcze jako matka.A co spełni sie chłopak:evil_lol:,znaczy Hamraty,w polowaniu
-
[quote name='Seeman']ayshe - po pierwsze nie opadajom tylko opadają. Po drugie uważnie czytając ostatnie wątki wiedziałabyś, że nie ma tam ani słowa o hodowli.[/quote] Opadajom :wallbash:to jest pewien rodzaj gwary, którą my owczarkarze się posługujemy, Neologizmy sobie takie nasze uprawiamy:evil_lol:
-
to była reakcja nerwowa Mój szkolony był przy strzelnicy,brak zainteresowania otoczeniem w sensie odgłosów.Potem w wieku 14 mieś, na wystawie klubowej w sytuacji gdzie psy tak jak i właściciele są zestresowani,na strzał pistoletu startowego( suchy strzał),za drugim razem zareagował agresywnie,jest to reakcja dopuszczalna ale nieprawidłowa.( nie ucieka tylko idzie zatłuc) Na trzask potężnych drzwi od bramy nie reaguje,a reakcja na strzał niepożądana.Na huki o niskim dźwięku nie reaguje, a jest zdiagnozowany przez behawiorystę jako pies o troszkę słabym systemie nerwowym, co gdyby był ON a nie DON,skutkowało by obniżoną punktacją,ale reproduktorem mógłby być.Mogłabym go rozmnażać bo prócz urody, popędów całkiem niezłych,posiada dość dobry rodowód.Został wykastrowany w wieku 18 mieś.( paru wetów przekonywało mnie coby się wstrzymać bo pies piękny) Dlaczego? Bo to wersja niehodowlana ze względu na Kłaki.Gdyby był On to i tak by nie spełniał wymogów hodowlanych,moim zdaniem,bo to pies o zbyt słabym systemie nerwowym,wyszło to po sprawdzeniu i przeprowadzeniu testów przez fachowców.Ja mam sumienie a nie zależy mi na zaspokojeniu znajomych i znajomych znajomych,mimo zapewnień że piesek będzie członkiem rodziny.Nie wiadomo co zycie przyniesie . Więc wybacz ale Twoje tłumaczenia są dla mnie niezrozumiałe. NIe jesteś hodowca nie wiesz co siedzi w genach, bo rodzice to psy pracujące to za mało, bo jako jednostka mogą być dobre natomiast nie wiadomo co przenoszą.Zastanów sie nad tym co chcesz zrobić.Jaki to ma sens. Co zrobisz jak wyprodukujesz psa nadpobudliwego,trudnego do okiełznana a właściciele nie będą sobie radzić, Co wtedy zrobisz.A jak wyrośnie nie to czego się spodziewają i skończy jako pies łańcuchowy,Czy stać Cię na takie obciążenie psychiczne?Dlaczego chcesz dołączyć do grona nieodpowiedzialnych w imię niewiadomo czego.Dlaczego?
-
Więc jak była ta reakcja na strzał, bo mnie interesuje opis reakcji właśnie. Strzał z korkowca, petardy o wysokim i suchym dzwięku,a jeszcze lepiej puszka wypełniona monetami i upuszczona na beton,albo pęk kluczy.Jeśli wykazuje cechy które predysponują ją do zostania dobrym stróżem, to interesuje mnie opis reakcji na takie dzwięki:evil_lol:
-
Mój sie wita tylko z domownikami, a odbywa to się tak Wchodzi domownik do domu,pies musi poczekać na zdjęcie wierzchniego odzienia,ale wg niego twa to za długo więc pyskuje odstawiając taniec w pokoju, potem jak dostaje pozwolenie to pakuje się między nogi od tyłu i podrzuca łepetyną w euforii, czasami uszczypnie w udo. Mąż i syn mają lepiej bo mąż 176 cm wzrostu, syn 179, a ja 164.Jak mi raz tak wlazł i podrzucił łbem to miałam skok na główkę, bom nieopatrznie się do przodu pochyliła. Na obcych teraz to warkot mu się załącza, ostatnio stoję z sąsiadką na ulicy i rozmawiam o psich sprawach.Sąsiadka przez Hamratego, oczywiście ignorowana.Przechodzą dwie kobitki i do niego -Niunio ależ ty sliczny- A Niunio zamiast kitą pomachać, że komplement przyjął to je oryczał. Jak był jeszcze miłośnie nastawiony do całego świata a liczył sobie 6 mieś,poszliśmy stadem coś ok.7 sztuk, na grila nad Oderkę. Hamraty stwierdził ze musi powitać wszystkich obecnych niezależnie od tego czy przynależą do stada czy nie.Wszyscy oczywiście byli zachwyceni że takie futro im oblicza wylizało, no prawie wszyscy.Niedaleko biesiadowała para. On kawał chłopa,Ona drobna.Hamraty wlazł na kocyk z wywalonym radośnie jęzorem i do chłopa startuje w rytuale powitalnym.Chłop zerwał sie z przerażeniem w oczach i chciał wiać, ale się potknął i wywalił, no i wkroczyła Ona,drobna czarna z mordem w oczach,zasłoniła sobą chłopa,:mad:Kolega się zerwał pierwszy i Hamratego zabrał bąkając -Sorry:oops:, ale to jeszcze młody piesek,on się tyko chciał przywitać Ona-K***wa,ale poj***ny,zabieraj tego bydlaka bo mu łeb roz***lę Myśleliśmy ze to koniec.Hamraty dostał zakaz opuszczania plaży,co mu pasaren bo chlupoty w wodzie uskuteczniał.W pewnym momencie zbliża się do nas Ona,drobna czarna,myśleliśmy ze jej przeszło i w celach pojednania przybyła. A Ona chlast kumpla w dynię,jakąś ścierka co w dłoni dzierżyła, po czym odwróciwszy się dziarskim krokiem odeszła. Kumpel gały wybałuszył,patrzy i mówi -K***wa,za co to nie mój pies- a mój maż -Cicho bo sie wróci i wszyscy oberwiemy
-
Gelia Po czym stwierdzasz że sunia nie boi się strzałów?Skąd wiesz że ma dobrą psychikę ?Świadome i przemyślane rozmnażanie mieszańców lub psów w typie rasy jest nieetyczne i nie świadczy dobrze o właścicielu. czy zdajesz sobie sprawę że charakter psy dziedziczą nie tylko po rodzicach ale i po przodkach!Zastanów się czy aby to nie jest próżność i egocentryzm.
-
Naczelna zasada hodowcy to, hodować z głową w celu ulepszania rasy,czyli uprawnienia,ale to wynika ze statusu,szkolenia a szczególnie ras poddawanych próbom pracy,suka i pies,podnoszenie poprzeczki. Naczelna zasada nabywcy, to nie stosować zasady kupowania w odniesieniu do proszki "Dosia", "...to po co przepłacać",nawet jeśli nie ma się zamiaru wystawiania psa, w przypadku gdy nie zależy nam na rasie to są schroniska
-
[quote name='Mrzewinska']Lisica, jeśli dogłębne analizowanie zasadności użycia oraz znaczenia, zależnie od kontekstu, słowa k...a jest Twojego autorstwa, czapka z głowy przed Tobą!!! Lub przed Autorem, k....a, czapka z głowy:-))). Zofia Niestety,nie mojej to produkcji było,aczkolwiek jestem fanką analiz tego typu:cool3: Nonsensopedia, źródłem mi była, a oto link do strony głównej http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
-
W związku z tym iż jest to słowo nader przydatne i jakże pożyteczne, można wnioskować o używanie tegoż np.w tresurze, zawodach, przy czym w jezykach obcych nie ma takiego wydźwięku i oddźwięku, sprawdziłam:evil_lol: Jako uzasadnienie wklejam zmodyfikowany tekst bo link to mi dogo zmieniło K***wa K***a – najbardziej popularny wyraz w języku polskim. Często używa się go jako dodatek do urozmaicenia zdania np. Jaś szedł do, k**wa, sklepu. K***a może pełnić w zdaniu różne role, eg. jako przerywnik lub okaz zdziwienia – np. O, k***a! W wyższejszych sferach można usłyszeć wzmocnioną, szlachetniejszą, nieco archaicznie brzmiącą wersję, np. Nic mi, k***aż, nie wychodzi. K***a może również występować w charakterze interpunktora, czyli zwykłego przecinka, np. Przychodzę, k***a, do niego, patrzę, k***a, a tam jego żona, no i się, k***a, wk***łem, no nie?. Czasem k***a zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy, jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej (chodź tu, k***o jedna!). Używamy też k***y do charakteryzowania osób (brzydka, k***a, nie jest, o k***a, takiej k***wie na pewno nie pożyczę), czy jako przerwy na zastanowienie (czekaj, czy ja, k***a, lubię poziomki?). Wyobraźmy sobie, jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej k**wy. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle i mówimy do siebie: Bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek. Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy. Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste O k***a!, które wyczerpuje sprawę. Gdyby Polakom zakazać k***y, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby wyrazić inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na migi i gesty. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w narodzie polskim. A wszystko przez jedną małą k***ę. Dziwi jednak jedno – dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu Psy, gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu k***ami)? Praktycznie nie słyszymy, by politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne k**wy. Pomyślmy: o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący sposób: Na zachodzie zachmurzenie będzie, k***a, umiarkowane, wiatr raczej, k**wa, silny. Temperatura maksymalna ok. 2 st. Celsjusza, a więc k***wsko zimno, k***a, będzie. Ogólnie, to, k***a, jesień idzie. K***a to jedyne polskie słowo, które można wstawić w każde miejsce w każdym zdaniu. Na potwierdzenie tej tezy wystarczy przytoczyć prosty przykład banalnego zdania Jak masz na imię?. Ponadto, zwróćmy uwagę na fakt, iż użycie k**wy w różnych miejscach w zdaniu nadaje mu zupełnie inny sens. K***a, jak masz na imię? – Tym zwrotem wyrażamy nadzwyczajne zainteresowanie całą sprawą. Jak, k***a, masz na imię? – Tego zwrotu użyjemy, gdy bardzo chcemy podkreślić irytację faktem, iż dana osoba do tej pory nie zdradziła nam swojego imienia. Mimo dwugodzinnej konwersacji. Jak masz, k***a, na imię? – Taki układ wyrazów w zdaniu zdecydowanie podkreśla naszą niezaspokojoną ciekawość imieniem pytanej osoby. Jak masz na, k***a, imię? – Tego tekstu można użyć podkreślając szczególną pogardę dla imienia pytanej osoby i frustrację faktem, że ono w ogóle istnieje. Jak masz na imię, k***a? – Tutaj stawiamy proste pytanie, po dłuższej chwili dodajemy k***a. To doda nam poczucia wyższości i podkreśli naszą rolę w wielkiej grze pytania o imię.
-
Osiągnęłam sukces( ooooooo ale zabrzmiało, jak dumnie, a jaki mizerny),znaczy nie mogłam swojego urwipołcia usadzić w marszu na siad i coby w tej pozycji został w momencie gdy ja zasuwam dalej. No i wreszcie się mnie udało zostaje:multi:.Natomiast odkryłam słowo co pozwala mi niesfornego gnoja okiełznać jak mu się dureń włącza i na komendę puść,gdzie doskonale wie o co kamon, wywala mi gałami i bawić w berka chce. Otóż jest to magiczne słowo K***wa, z naciskiem na "R".Wypracowałam nawet metodę szeptu scenicznego coby na ulicy za jełopa nie uchodzić, jak kota zobaczy i za myśliwego robić chce, aczkolwiek zauważyłam że wystarczy mu samo KURRRR
-
O mamuniu, ale urocze:loveu:.A jakie zawzięte:loveu:.
-
[quote name='maxxel']..napewno masz jakies inne zalety;) [/quote] [/quote] No właśnie chyba nie:placz:i ubolewam nad tym, chociaż mój pies mnie lubi,chyba:oops: [QUOTE]..podziwiam Cie za to poswiecenie!!Ja mam korytarz spory,ale niska lawe.I mysle,ze fajnie iz moj piech nie ma ogona.Kawa przynajmiej bedzie na miejscu:cool3:[/QUOTE] No mój kitę ,to w dole trzyma,i raczej kawa na swoim miejscu znaczy w naczyniach do tego przeznaczonych, natomiast, ryj ma na wysokości mebli kuchennych,blatu,i zawsze te sznupe tam położy przy przygotowaniu posiłków i liczy że kot sprowokowany w swej zazdrości coś podwędzi( a złodziejem jest koncertowym), to on mu potem to siłom odbiera, kot oczywiście walczy jak lew
-
No tak bo w przypadku użycia "odizolowani",trąciło by to brakiem socjalizacji,owczarkarzy:evil_lol: w sensie duetów powielonych:cool3: Drplant, troszeczkę to za mało powiedziane:evil_lol:, o Ty niegrzeczna:cool3: U mnie dogo to się otwierało na głównej stronie,a potem to, nie jak bym chciała tak na dział owczarków niekoniecznie niemieckich to :placz:,i mi po angielsku jeszcze pisało a ja niedouczona w kwestii, i dooopa, struś mi ino pozostał,znaczy dynie w piasek,w klawiaturę nie bo klawiaturki szkoda
-
[quote][SIZE=3][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Pamiętaj o tym, że czy powiesz kur.... czy prostytutka to mówisz o tej samej osobie. [/SIZE][/FONT][/SIZE][/quote]K...wa– najbardziej popularny wyraz w [URL="http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_polski"]języku polskim[/URL]. Często używa się go jako dodatek do urozmaicenia zdania np. [I]Jaś szedł do, k...a, sklepu[/I]. K...a może pełnić w zdaniu różne role, eg. jako przerywnik lub okaz zdziwienia – np. [I]O, k...a![/I] W wyższejszych sferach można usłyszeć wzmocnioną, szlachetniejszą, nieco archaicznie brzmiącą wersję, np. [I]Nic mi, k...aż, nie wychodzi[/I]. Prostytutka Historycznie prostytucja określana jest mianem "najstarszego zawodu świata"; najbogatsze doniesienia na temat jej praktykowania pochodzą ze [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Staro%C5%BCytna_Grecja"]starożytnej Grecji[/URL] i [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Chiny"]Chin[/URL]. W [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Grecja"]Grecji[/URL] wyróżniało się dwa rodzaje prostytucji publiczną, z którą łączy się pojęcie [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Graffiti"]graffiti[/URL] (za pierwsze graffiti uważa się oznaczenia na murach [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dom_publiczny"]domów oferujących usługi prostytutek[/URL], a formy zostały odkryte w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pompeje"]Pompejach[/URL]) i [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prostytucja_sakralna"]sakralną[/URL], praktykowaną również w [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Egipt"]Egipcie[/URL] i państwach Azji. Z czasem pojęcie prostytutka zastąpione zostało pojęciem [I]kurtyzany[/I] ([URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_francuski"]fr.[/URL] [I]nierządnica[/I]) lub dostojniej [I][URL="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Y%C5%ABjo&action=edit"]yūjo[/URL][/I] jako osoby parającej się sztuką kochania, gdyż prostytucja w Kulturze Wschodu uważana była za pojęcie nierozerwalnie powiązane z sakralnością i kierunki oraz sposoby działalności wytyczały ścisłe zasady ("kodeksy") postępowania, m.in. [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kama_Sutra"]Kama Sutra[/URL]. Greckim odpowiednikiem yüjo były [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hetera"]hetery[/URL] - odróżniające się od zwykłych prostytutek (zwanych [I]pornai[/I]) znacznym wykształceniem. Ja tam widzę różnicę,zasadniczą,natomiast przecinka znaczy K...a używam jak mnie mój pies olewa,jako wzmocnienia,zamiast obroży elektrycznej,np -K...a,noga-albo samo K...a, w momencie kiedy reaguje agresywnie,na szczęscie coraz rzadziej,dzięki wątpliwym metodom szkoleniowym Laluny:evil_lol:, przy czym dobór słowa jest moją własną inicjatywą. [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=4]Ciągle wracasza do kiedyś poruszonego tematu-OBROŻA ELEKTRYCZNA..........Biorąc pod uwagę, że jesteś/uważasz się za szkoleniowca to tego typu wyposażenie powszechnie używane w czasie szkolenia psów nie tylko w Polsce, ale przede wszystkim poza Naszym krajem, nie powinno Cię dziwić. To, że ty jej nie używasz nie oznacza, że obroża jest złą rzeczą. Wystarczy wiedzieć JAK i KIEDY jej używać.....jak małe dziecko nie potrafi czegoś włączyc to krzyczy, płacze, kopie i rzuca przedmiotem-jak zrozumie jego istote cieszy się nim jak gwiazdką z nieba. Może z tobą też tak jest??.:razz:[/SIZE][/FONT][/quote]Ale dziwi bo istnieją inne metody,może bardziej pracochłonne i wymagające wiedzy,no ale można szybciej,ocenę tej szybszej pozostawiam bez komentarza:cool3: [quote][FONT=Times New Roman][SIZE=4]W prawdzie jestem piękna:cool3:, młoda:cool3: i jędrna:cool3: i nie mogę się chwalić latami doświadczenia jak inni, ale od wczoraj też tego nie robię i trochę widziałam. Z wariatami ze szkoleniowego półświatka mam sporo do czynienia – wariatami w dobrym słowa tego znaczenia– i uwierz mi, że oni nie szkolą tych psów tylko przy użyciu parówek i kiełbasy. A to właśnie ONI sa KIMŚ w Polsce [/SIZE][/FONT][/quote]Ja jestem brzydka,stara i sflaczała i doświadczenia też nie posiadam,natomiast sprawiłam sobie psa który zmusił mnie do szukania pomocy w szkoleniu,po szkoleniu(niejeden szkoleniowiec się go obawiał),a żeby była jasność jest to ON a raczej DON,przerośnięty nawet jak na kłaczatego olbrzym.Z przerostem popędów, trudny w prowadzeniu, i jakoś to właśnie Laluna pomogła w znalezieniu skutecznej metody wyciszenia i zapanowania nad popędliwym psem,co prawda nie była to kiełbaska ino piłeczka i dla mnie to jest miarą klasy i wiedzy szkoleniowca,gdzie Ty nieznając jej osobiście ani nie mając do czynienia z prowadzonymi przez nią psami ośmielasz się ferować swoje sądy i wątpliwej jakości osądy.Czuje sie w obowiązku zareagować i nie jest to pęd owczy ani instynkt stadny,jeno frustracja po przeczytaniu postów "w obronie" z cyklu "do ataku".Zwiedziłaś stronę internetową i na tym zakończyłaś swą edukację w kwestii poznania osoby którą zaatakowałaś bezmyślnie.Troszkę pokory i większej dociekliwości w poznaniu tematu. A żeby offa niet,to mój pies chyba jest nieszczęśliwy że ma za właścicielkę przeciwnika kopiowania,bo uszyska wielkie i uczuleniowcem jest,na owocówki,karmę.Karmę mozna zmienić i wyeliminować przyczynę,natomiast co do muszek to bezradna jestem,a tak bym skopiowała i po problemie,by psiak miał.W kwestii ogona to też bo macha nim na powitanie jak wściekły a przedpokój mały,to se biedaczysko go połamać może,a wystarczyło by skopiować
-
[quote name='niceravik'][FONT=Verdana]Wg mnie tzw. „beton” to inaczej zwolennicy utrzymywania za wszelką cenę stanu dotychczasowego, bez baczenia na zmiany jakie zachodzą w społeczeństwie. W tym wypadku zmiany w sferze relacji człowieka do natury, do zwierzaków, do psów. [/FONT] [FONT=Verdana]A zatem, kto tu jest „betonem”? Prawda? [/FONT] [FONT=Verdana]Widzę, że nasi oponenci mają również zasadnicze problemy z identyfikacją i samookreśleniem :p.[/FONT][/quote] Zeby była jasność [COLOR=Red][SIZE=4]Jestem przeciwnikiem kopiowania,nie trafiają do mnie argumenty zdrowotno-użytkowe. [SIZE=2][COLOR=Black]Dlatego jestem beton,nie zmienię zdania,natomiast betonami w kwestii kopiowania są również zwolennicy,tegoż procederu i jak widzę, bardzo zatwardziałymi [/COLOR][/SIZE] [/SIZE][/COLOR]
-
[QUOTE] moze teraz sie cos ruszy...... [/QUOTE] Po co?Jest cisza, jest miło, nikt nikogo nie przekona bo ,betony jesteśmy.Zwolennik kopiowaia zostanie zwolennikiem,przeciwnik przeciwnikiem.
-
morighan Zdrówka i szybkiego powrotu do formy po sterylce [SIZE=1] Fajny podpisik w sensie muzy i gry,mój nieznośny syn gra w to,w sieci,co ma taki skutek że muszę negocjowac godziny okupacji kompa [/SIZE]
-
[quote name='maxxel']:lol::lol::lol:miedzy onem a psami kopiowanymi jest ta roznica,ze onkow sie nie ciela,a mimo to wciaz trafiaja sie "klapouchy"!! Nie mi jest mowic o genetyce,ale wydaje mi sie,ze w przypadku ras cietych kierunek do osiagniecia wymarzonego celu wymaga czasu.[/quote] No oczywiście że się trafiają,i wg wzorca nie są psami hodowlanymi,bo jest to wada,czasami zdarzają się hodowcy którzy takie ucho kłapciate podklejają ale są wyalienowani rzekłabym nawet napiętnowani przez innych hodowców.Ucho ma stanąć samo, bez pomocy. Natomiast jeśli hodowcy ras poddawanych kopiowaniu,bardziej bedą zwracać uwagę na kształt i sposób noszenia częsci potencjalnie przeznaczonych do kopiowania, z uwagą na to iż może się trafić miłośnik chcący zawojować wystawy z psem nietuningowanym,to będzie to bardzo pozytywne,mimo czasu na to potrzebnego.Liczy sie zmiana podejścia do tematu a to już rokuje na lepsze
-
... sie mnie dwa razy wysłało:oops: sorry