-
Posts
976 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lisica
-
My zaczęli łupowe.Troszkę strach był że zacznie pozoranta pacyfikowac tym bardziej że pozorant napierał na niego.Gnojek ładnie się zachował,olał bo ważniejsze było to coś co mu przed nosem się majta,na człowieka nie zwrócił uwagi, jak by go nie było znaczy restart. Rok temu by spacyfikował człowieka coby się dostać do łupu Łup bardziej go zmęczył niż posłuszeństwo Zaczęło się od samego rana,najpierw na posłuszeństwo dwie godziny,potem na drugi koniec miasta na upolowanie szmatki,powrót do domu.Godzinkę się przespał i molestować nas zaczął bo należy się jeszcze spacer wzdłuż koryta odry,bo przecież należy wygonić wszelkie ptactwo latające nad głowami i bezczelnie kłapiące dziobami.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
gdzieś jest tu takie coś co należy upolować Leci w moją stronę,no szybko chodź tu Ale dorwałem Nie puszczę Może z tej strony coś nadleci -
[quote name='ursa81']Niczego nowego nam nie napisałaś, nic nowego nie odkryłaś ale zdaje się, że niczego też nie zrozumiałaś z moich wypowiedzi (o ile te ostatnie zdanie było do mnie).[/quote] No oczywiście że to nic nowego:evil_lol:,gdyż jest to tak oczywiste jak zakaz kopiowania,który notabene w polsce mamy.Czy zrozumiałam? No nie bardzo(wybacz mi ).Szukanie tematu zastępczego zawsze jest żałosne,sugeruje że argumentów brak:cool3: Czy to było skierowane do Ciebie? No jak poczułaś się adresatem to,chyba tak:razz:("uderz w stół a nożyce...")
-
:roflt::roflt::roflt::megagrin::megagrin::megagrin::ylsuper:Umarłam ze śmiechu,oczywiście dotyczy postu autorstwa [B]mch [/B]
-
Dla mnie kopiowanie jest stereotypowym myśleniem gdyż,twórcy np ras bojowych takich jak doberman,rotek,dog,pity i inne osiągnęli psa o pożądanym charakterze,natomiast wygląd nie budził respektu,bo np. doberman nieskopiowany wygląda kłapciato,więc należało dopasowac wygląd do predyspozycji i przeznaczenia psa,miał wpływac na psychikę ludzka budząc samym wyglądem respekt.Przez lata przyswoiliśmy taki a nie inny wizerunek psa i ciężko nam jest to przeskoczyć,przynajmniej niektórym i nie ma znaczenia że jest to zdawanie bólu,liczy się tylko wizerunek który sobie utrwaliliśmy.Podpieranie się przykładami z innej niechlubnej działalności człowieka w obronie kopiowania jest niesmacznym żartem
-
Kurna ludzie to majom wizje,dziwne a jakie skojarzenia :crazyeye:Owczarek to pies dla każdego,bo taki szarik albo Cywil ,to wzorce som. A mnie ostatnio zaskoczyła dziołcha co u nas chwilowo w pracy jest z oleśnicy, zielona w kwestii ras jak trawka na wiosnę .Usłyszawszy od koleżanki że mam wielkie bydlę i przed praca jak mam 2 zmianę i po pracy jak pierwszą ,biegam z nim po chaszczach i wertepach, w związku z tym zachodzi podejrzenie o chorobę umysłową.Otóż ta koleżanka z oleśnicy urzekła mnie swą odpowiedzią, że to wilczór a one muszą być wyszkolone, i nie wyobraża sobie takiego psa nie szkolonego.Spytałam dlaczego tak myśli a ona że tak jej się owczarek kojarzy i to jest jak dla mnie dość pozytywne,jeśli o laika chodzi
-
[quote name='saJo']Moj łonek inwalida zasuwa kilometrowe slady codziennie. Do tego duzo plywania, agility na niskich plotkach, bez slalomu i strefowek i posluszenstwo. Ale on taki nie do konca inwalida, z drugiej strony ja nie do konca stosuje sie do zalecen weta, bo wychodze z zalozenia, ze liczy sie nie tylko dlugosc, ale rowiez (przede wszystkim!) jakosc zycia.[/quote] Ło rzesz Ty niedobra:evil_lol:kalekę,do wody i na płot,coby wysechł?:crazyeye::cool3::evil_lol:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Sie mnie wydawało ze coś bernardyn niedorobiony,u nas w okolicy mało ich ale fajny kolo do zabaw jest, wesołek, ciaptak -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='saJo']To chyba jakis bardzo kiepskawy ten bernardyn, bo moja suka bernardynka wazy 64 kg, a ona ani gruba, ani wysoka jak na benka.[/quote] Hamraty waga 47,5 czasami mu sie leci do 44kg, a bernardyn 50kg dwulatek,świetnie się bawiły.Z mniejszymi psami to mam pewne obawy bo mimo iż potrafi być zwinny to jednak w trakcie zabawy mógłby nadusić.Przy nowofunlandzie wygląda normalnie jak owczarek :evil_lol: -
[B]Beata G [/B]dzieki za wyjaśnienie tematu od strony prawnej,co niekoniecznie musi się zgadzać z naszymi normami moralnymi,więc warto znać obowiązujące prawo, po to aby potem nie było frustracji.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='muminka']lisica, ale ten twój piesio piękny i wielki :razz: w całości mógłby was zjeść :evil_lol:[/quote] No fakt:razz: ostatnio miał okoliczność z bernardynem i w masie się nie różniły :evil_lol:,tylko różnice było widać bo Hamraty mimo masy potrafi poruszać się z gracją baletnicy,co wygląda bardzo pociesznie -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Ptaszki śpiewają trzeba posłuchać [IMG]http://img365.imageshack.us/img365/5774/pic0013ri6.jpg[/IMG] Pancio da piłeczkę? [IMG]http://img244.imageshack.us/img244/2107/pic0015zp2.jpg[/IMG] No Pańcio daj tę piłeczkę [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7016/pic0016ld3.jpg[/IMG] -
[quote name='ARKA'] Wlasnie, jesli mial sklonnosci, nabyl je, to KASTRACJA NIC NIE POMOZE. Zadna kastracja nie zdejmuje obowiazku OPIEKI, NADZORU wlasnego psa.[/quote] Ale przynajmniej nie będzie sprawcą niechcianych miotów,tyle dobrego z tego samowolnego oddalenia,:razz: [quote]oby, oby sie okazal rozumnym. Ale jak nie dostanie po kieszeni, mandat itd, ze pies bez nadzoru biega to go NIC odpowiedzialnosci nie nauczy.Wezmie nastepnego psa i bedzie dalej to samo robił-wierząc,ze to dobre dla jego pieska jest , ze tak wglada odpowiedzialnosc za psa.[/quote]Dlatego jestem za tym aby wykorzystać wszystkie furki,coby właścicielka nie wyszła z tej sytuacji z korzyścią majątkowa w postaci odszkodowania,bo może w nałóg popaść Znalazłam cosik takiego [QUOTE]Rozdział 8 Zabiegi na zwierzętach Art. 27. 1. Zabiegi lekarsko-weterynaryjne na zwierzętach są dopuszczalne dla ratowania ich życia lub zdrowia oraz dla koniecznego ograniczenia populacji i mogą być przeprowadzane wyłącznie przez osoby uprawnione. [/QUOTE] Jestem ciekawa jak się zyskuje prawo własności psa, bo ja prawnik nie być i mogę coś żle zinterpretować,skąd ta pani miała tego pieska,bo o tym iż jak znajdujemy to do 2-3 lat właściciel może odebrać to jest jasne,dlatego najlepiej zaprowadzić do schronu i tam formalnie sprawę załatwiać,ale to prawo "nabycia"własnosci to mnie intryguje
-
[quote name='ARKA']:evil_lol: one nimi poprostu są!:diabloti: A tak powaznie, czyzby juz w Polsce byl zakaz rozmnazania?:razz:[/quote] Nie ma,jest natomiast wymiar moralny:razz:,za kastrację nie swojego psa,posiadającego miano psa hodowlanego,można odpowiedzieć jak za obniżenie wartości psa,gdyż jako rep.jest cosik tam wart,w kwestii finansowej,natomiast po kastracji jego wartość jako repa spada do zera.Jeśli chodzi o kudelki to jeśli psiak miał skłonności do ucieczek bo mu instynkt prokreacji buzował,to właścicielka zachwycona powinna być,bo powinien się teraz domciu i pańci trzymać,ponad to koszty zabiegu ją ominęły,bo posiadaczka aktualna nie ma prawa żądać zwrotu kasy za przeprowadzony zabieg,gdyż nie był to zabieg konieczny. Swoja drogą przepisy które ułatwiają nam odzyskanie psa zagubionego/skradzionego,czasami działają na szkodę takich właśnie psiaków,ale jak to się zwykło mówić nieznajomość przepisów szkodzi,trzeba tylko miec nadzieję że właściciel okaże się człowiekiem rozumnym i zdolnym do kompromisów,gdyż to on swym działaniem poniekąd przyczynił sie do zaistniałej sytuacji,aczkolwiek można poszukać furtek w przepisach,które pomogą aktualnemu posiadaczowi psa
-
[B]art. 77 Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.[/B] Ten przepis uderza we właścicielkę psa, gdyż zwierzę się zagubiło, czyli zostało niedopilnowanie, jeśli zrobiła awanturę co nienajlepiej o niej świadczy, można go wykorzystać, ciekawe czy wtedy będzie się licytować o wysokość np. grzywny czy będzie się psa wypierać [B] Art. 431.§ 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. § 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.[/B] Natomiast powyższe przepisy sugerują iż właściciel odpowiada za swojego psa nawet wtedy gdy oddaje go na czas określony pod opiekę innej osobie, jak również nie dopilnowanie obowiązku kontroli nad psem nawet w trakcie jego samowolnego oddalenia się od właściciela, co ma odniesienie do art.77. Tak jak okres 2-3 lata od daty zaginięcia lub kradzieży, aby upomnieć się o psa, zwierzę musi być zidentyfikowane. O tym dowiedziałam się w dziwnej sytuacji. Pojawiła się u mnie policja z panem który twierdził iż ukradziono mu spod sklepu Owczarka i ten pies jest u mnie. Panowie policjanci oświecili mnie iż pies jest własnością i zawłaszczenie takowego zaprowadzi mnie na drogę sadową .Diabli mnie wzięli, w związku z czym wykazałam się perfidią. Oznajmiłam że jeśli pies z domniemanym właścicielem pójdzie to niech go sobie weźmie, ukrywając fakty że posiadam papiery takie jak , rodowód, książeczkę zdrowia, przynależność do ZOND, gdzie jak byk stoi kto właściciel, oraz wyjątkowego przywiązania psa do rodziny mojej jak na owczarka przystało. Oczywiście pies omal nie spacyfikował pana domniemanego jak również funkcjonariuszy. Pan oświadczył że pies został skradziony 2 mieś wcześniej wiec go pamięć zawodzi, znaczy psa. Nawet wyjaśnienia sąsiadki mojej że psa posiadamy od szczenięcia Policjanci jakoś pominęli milczeniem. Wtedy zażądałam nr tatu i miejsca w którym ów się znajduje, bo nie zawsze jest to ucho. Odpowiedź padła ze w pachwinie, trzeba sprawdzić u weterynarza bo pies agresywny. Miałam dość i okazałam rodowód oraz książeczkę zdrowia. Policjanci poinformowali mnie że bez odczytania tatu. papiery są jakimiś tam papierami i nie stanowią dowodu tożsamości psa .Pojechaliśmy na kliniki a tam pies jako bywalec został rozpoznany przez weta jako mój, identyfikacja i tak się odbyła, został odczytany tatuaż w uchu potwierdzony z tym w rodowodzie i książeczce zdrowia .Panowie policjanci przeprosili, poczym poinformowali mnie że mogę wstąpić na drogę sądowa z KC o naruszenie dóbr osobistych (oskarżenie o kradzież),natomiast z urzędu Policja wszczęła postępowanie przeciw panu o składanie fałszywych zeznań. Na tym przykładzie widac że pies musi zostać zidentyfikowany. Czasu się nie cofnie,procedury adopcji nie zostały zachowane jesli chodzi o kastracje to gdyby to był reproduktor zarejestrowany z jakimkolwiek związku kynologicznym, to można słono zapłacić,ale kundelki o ile mi wiadomo takich uprawnień nie mają Emiś popełniłaś błędy ale są one niczym w porównaniu do zachowania właścicielki, która generalnie chyba nawet nie wie że istnieją ustawowe obowiązki właścicieli psów, w których jak byk stoi że pies ma być pod kontrolą.Wydaje mi się ze najlepszą droga będzie żądanie okazania dowodu opłacania wstecznych podatków za psa. Jeśli psiak wcześniej miewał samowolki to śmiem przypuszczać iż tatusiem również może być,co jak wynika ze słów właścicielki, mało ją to obchodzi.Do Ciebie roszczeń nie może mieć jedynie do tej drugiej pani,a tam sprawa może się rozbić o identyfikację
-
O kurna a ja "przespałam"znaczy robota się przyczyniwszy,bo robiła po 12 godź.Brzeziński jest świetnym fachowcem Przeprawa przez Wrocław,przy wiecznych remontach to była średnia przyjemność. Trzymam za Dicka kciukasy,jak go robił Brzeziński,powinno być dobrze
-
A jak by psa służby miejskie zawłaszczyły to tez by to było zawłaszczenie? Gdyby psa samochód potrącił?Kierowca by został ukarany? Pies ewidentnie został niedopilnowany,bez oznakowań,więc pani może jeszcze odpowiadac za nie dopilnowanie zwierzaka,sprawdź czy płaci podatek za psa,jeśli nie to może sobie dochodzić, na odwiedziny do byłego pupila.Musi udowodnić iż to jej pies, a jak to zrobi nie dysponując żadnymi dokumentami? Link do podobnego przypadku,jest tam Beata G która jest radca prawnym [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69996[/URL]
-
[quote name='monisieczka']a najlepsza odzywka jest znalezione w chaszczach przygnite truchełko :mad::eviltong:[/quote] A jakie walory zapachowe:evil_lol:
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
lisica replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Czerwone,to sznurek -
:Rose::new-bday::BIG::laola:
-
Wow no to dawaj,PLEASE:lol::lol::lol::lol::lol::lol:
-
AM:BIG::BIG::cunao::laola: Gratuleyszyn A gdzie Ty zdawała,znaczy psioch gdzie?
-
[quote name='amakor'][B]Lisica[/B] - Pamiętam, że już gdzieś to było ale mogłabyś podać jakieś namiary na szanowną familię swojego "smoka"? Bardzo bym chciała zobaczyć rodziców Hammera:loveu::oops: Brata pamiętam, że gdzieś już widziałam :roll: Bardzo chcę wiedzieć skąd się takie [B]piórka[/B] :evil_lol: biorą. Pozdrawiam:loveu:[/quote] A proszę uprzejmie :lol: [URL]http://www.wilczegniazdo.yoyo.pl/[/URL] Psa prowadzimy chyba po lewej,w każdym bądź razie,pies ma być widoczny dla sędziego ,mój chłop prowadził odwrotnie i sędzia z uśmiechem ,oznajmił "A teraz proszę przejść na drugą stronę psa,Pana sobie już obejrzeliśmy" [B] Axusia [/B]Oficjalnie tak,natomiast jest to sposób praktykowany i sędziowie przymykają oczy ku oburzeniu wystawców innych ras jeśli wystawa jest wielorasowa.Nie bez kozery owczarkarze mają miano dresów i niewychowanego motłochu,zresztą były już chyba dwa wątki zakładane na dogo w kwestii zachowania wokół ringu owczarków,niezbyt dla nas korzystne
-
Się cieszę że jest lepiej:lol:
-
Wystarczy psa dobrze wyczesać miękką szczotką płucząc ją w roztworze wody z octem(octu mało:lol:) Ja wykorzystałam tendencje do ciągnięcia,mąż prowadził psa w ringu,ja latałam dookoła,przed psem,po zewnętrznej,trza mieć niezłą kondycję,radzę poćwiczyć:cool3:.Mozna wykorzystać piszczącą zabawkę jak pies jest na nią nakręcony.Generalnie ćwiczyliśmy na boisku,jak pies szedł ładnie i ciągnął to padała komenda "ring"wyłapał szybko.Jedną z lepiej prowadzących psy w ringu jest Aneta Bilińska z Wrocka,można się z nią dogadać(za poprowadzenie psa się płaci) [URL]http://www.equus.lh.pl/index2.html[/URL]