Jump to content
Dogomania

lisica

Members
  • Posts

    976
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lisica

  1. [quote name='Cala2']No własnie, podczas ostatniej wystawy w Warszawie mialam okazje widziec "widowisko " przy ringu owczarkow niemieckich. Obeszłam wszystkie ringi, widziałam bardzo duzo psow we wszystkich kasach ale show był tylko przy owczarkach. Krzyki, piszczenie zabawkami, klaskanie, nawoływanie psów i kolegów biegnacych z psami, szaleńcze biegi wokół ringów, wpadanie na ludzi, krzesła i co tylko stało na drodze. Być moze to jest przez organizatorow i sedziów dozwolone, bo tolerowane jak najbardziej, byc moze tak własnie wystawia sie owczarki ale wrazenie to robi fatalne, kompletnie odwraca uwage ogladajacych od wystawianych psow. Natomiast przy innych ringach az miło bylo poparzec na pieski i to te baaardzo młodziutkie wystawiane spokojnie :lol: Obserwacje powtórzę na innych wystawach bo moze to tylko tak wygląda w Warszawie :cool3: A proszę Cię uprzejmie Na każdej wystawie owczarkarskiej jest tak samo. Sposób wystawiania owczarka ma go pokazać w kłusie. Pies musi ciągnąc na smyczy, bo wtedy widać jak pracuje aparat ruchu,czy jest prawidłowy. Kłus dość długo trwa, chodzi o kondycję psa, i chęć do tego typu ruchu, przewodnik nawołuje psa( właściciel nie prowadzi swojego psa w ringu, przeważnie)aby ten miał uszy postawione i pracował tyłem, chodzi o zmotywowanie, nie wiem czy to jest jasne, więc wstawię filmiki http://youtube.com/watch?v=xWOYeW_ECJg http://www.youtube.com/watch?v=IoWKbIUtal4 http://www.youtube.com/watch?v=lK5rO_6v0dM http://youtube.com/watch?v=YutVdqiLiDU Generalnie trzeba mieć niezłą kondycję aby ON-kowi w kłusie dotrzymać kroku, no chyba że na rowerze. Ja ze swoim nietrenowanym DON( znawcy będą wiedzieć o co chodzi) jak sprawdzałam przy jakiej prędkości wchodzi w galop, to było to 19,5km/h, oczywiście ja na rowerze, w przypadku gdyby był psem hodowlanym, to ta prędkość byłaby większa Wnioski? Owczarkarze nie lubią wystaw wielorasowych, bo ringi są źle przygotowane, ścisk, i niemożność właściwego wystawiania psa, wolą Klubowe, tak jak marzeniem jest pojechanie i wystawianie na wystawach niemieckich ON, bo tam są ringi przygotowane odpowiednio i profesjinalnie A to sa posty, które mi ciśnienie podniosły, bardzo życzliwe i w temacie No miłe to nie było, pozatym na każdej wystawie niezależnie od rasy wystawianej dochodzi do pyskówek, bo są emocje i rywalizacja, więc nie zwalajmy winy na jedną rasę i wystawców, człowiek jest tylko człowiekiem Tytuł wątku jest z lekka prowokacyjny, moim zdaniem taki wątek nie powinien mieć miejsca a to drugi o takim zabarwieniu. Jeśli jesteście ciekawi dlaczego tak sie dzieje to proszę do działu Owczarek Niemiecki i tam zadając konkretne pytania, można się dowiedzieć co i jak. To tyle co mam do powiedzenia, prócz tego że jestem zdegustowana,zważywszy na to że to forum miłośników psów, podobno pozytywnie zakręconych, szkoda ze tylko podobno
  2. Mój robi za wilczurowego kaukaza, albo kunia:razz:
  3. Cofnij się troszkę w tym wątku, odrobiona lekcja to podstawa, inni wyjaśniali, ile można mówić czy pisać jedno i to samo.
  4. [quote name='Kiłi']...:stupid:[/quote] No i to jest adekwatna odpowiedź,innej się nie spodziewałam, jasne że jestem powalona wg Waszych chorych kryteriów, Uderz w stół a nożyce się odezwą. Bardzo eleganckie, i takie na poziomie:shake:
  5. Czy Was ludzie porąbało do reszty ?Zakładacie durnowaty wątek i plotkujecie na nim, obrzucając błotem innych wystawców, wynajdując to i owo, jak opluwany sie broni, to co rusz pojawia sie argumentacja pod jedynie słusznym kontem, to sie fanatyzm nazywa, i brak dobrego wychowania o moralności nie wspomnę. Jeśli chodzi w wystawianie ona w gajerku no to chyba by farsa była, co świadczy o dawcach pomysłu, jako laikach. Sarkazm jakim sie czasami posługuję ma coś na celu, trzeba czytać między wierszami. Sorry wszystkich udzielających się w tym wątki w roli zbawców, i kreatorów mody Sorry że sobie kupiłam ON w wersji DON, i jeszcze mam czelność na wystawach bywać drąc ryja co rani uszy co bardziej wrażliwych, bo tak są wystawiane w niemczech też, co zostało skrzętnie ominięte , bo nie wygodne, wychodzi na że twórcy rasy są również jełopami . Sorry ze nie chodzę na wystawy gdzie są np Yorki czy inne psy i potem nie zakładam bezsensownych wątków o charakterze "obrabiania komuś d..."zwyczajnie mam to centralnie gdzieś i jestem ponad to. Sorry za Stephanitza, bo to on nakreślił sposób hodowania, szkolenia, wystawiania. Sorry ze miałam czelność jak i inni opluwani , zabrać głos,wszak marnym robakiem jestem, w dresach( mimo iż nigdy na wystawę takowego nie złożyłam, występuję raczej jako yeansowa panienka) Sorry że wtrącamy sie w rozmówki na szczycie i jeszcze bezczelnie oczy podnosimy spoglądając w oblicza tych co mają monopol na racjię. Niedobrze mi sie robi jak patrzę jakie to forum, wszak Dogomania, więc powinno być więcej tolerancji, a tu prowincjonalizm jedzie, i jest mało eleganckie.
  6. [QUOTE] Ania Skała powraca, tym razem atakuje przez GG :evil_lol: ( Mnie dopadła, wypytując o szkolenie :evil_lol: ) Strzeżcie się :razz:[/QUOTE] O mamuniu Terminator powraca, kuchennymi drzwiami
  7. No właśnie jak tym maliniakom na imiona:lol:znaczy wabienia, bo Wrocław, to może znam,Jak sunia to chyba będę wiedzieć:lol:
  8. Asher :Cool!::cool2::bigcool::buzi::Rose: I to jest sedno
  9. Proponuje zwrócić się do FCI z wnioskiem o zakaz wystawiania debilnego ON z równie porąbanym wystawcą, na wystawach wielorasowych, i będzie po problemie. Co do ironicznego tonu Asher to jak ma pisać, jak z taką demagogią ma się do czynienia.
  10. VA1 Pakros d' Ulmental Zwycięsca światówki, w Niemczech,proszę zwrócić uwagę w czym występuje wystawiający
  11. To się nazywa plotkarstwo A tak na marginesie czy ktokolwiek z krytykantów, biegł za ON-kiem w kłusie? Dres jest strojem wygodnym i przewiewnym, a taki gajerek nie, a jak baba to w czym, w smokingu? Drodzy forumowicze tak zajadle krytykujący sposób wystawiania ON i toalet wystawiających,Niemcy twórcy tej rasy i twórcy wystawiania, występują w dresach, bo stroje wieczorowe są zwyczajnie nie na miejscu, jak fakt że to rasa użytkowa nie dociera, to cóż, nie pozostaje mi nic innego niż szczere współczucie, bo widać nabycie wiedzy która upoważnia do kompetentnego wypowiadania sie w danym temacie, boli, OJ JAK BOLI
  12. Sobie obejrzałam te filmiki, ale przepiękne zadziory, a jakie waleczne:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  13. Jak byłam na wystawie u siebie w mieście znaczy Wrocławiu, 01-05-2007, to właśnie nie mogłam się doczekać na kłus, bo to dla mnie najciekawsza częsc wystawy, i stałam tak aby nie przeszkadzać, no ale nie każdy to rozumie:shake:
  14. [quote name='Mona4']Bo widocznie byli tam normalni kulturalni ludzie ,a nie wiejskie buraki,ktorzy tratowali ludzi i wszystko co bylo podrodze tak jak to mialo miejsce w Jeleniej Gorze. Notabene ten post też do eleganckich nie należy, a jak byś poczytała jacy wystawcy wystawiają psy, to jak byk by stało że się powtarzają i jeżdżą na wystawy po całej Polsce, to co teraz była całkowicie inna obsada? Jakaś taka kulturalna? A może wieśniaki nagle kultury nabrali? morighan Nie masz za co przepraszać, bo to mój post Cię "nakręcił"
  15. Nikogo nieobrazam!! A na onkach sie znam !! mozna powiedziec urodzilem sie w kojcu przy onkach Moj niezyjacy ojciec byl znanym sedzia kynologicznym Ocenial Onki i hodowal.Doskonale rozumie ze kazda rase wystawia sie inaczej! ale fakt faktem przy ringu onkow zawsze jest glosno,i niekazdemu sie to musi podobac. Mona4, to jest fragment Twych własnych słów, tych bardziej atakujących, wystawianie ON, nie skopiowałam, a miało to miejsce coś tak 10 -12 listopada 2006, jak stałaś sie monotematyczna i po raz drugi się udzieliłaś w podobnym temacie, to wybacz ale ludzie czasami mają dobrą no i długą pamięć, a jak mam do czynienia z owczym pędem to mnie ponosi:angryy: A Twoja owczarkarska przeszłość wymaga znajomości tematu a wtórowanie laikom na dodatek lekko fanatycznym świadczy o naturze człowieka, notabene niezbyt korzystnie.
  16. Nabazgrałam się, znaczy w klawiaturę postukałam,w nocy po pracy, oczętami mgłą zachodzącymi, a Oni nic:placz:, znaczy nie napisali, a miałam nadzieję że choć Mona(ileś tam), bo kiedyś tam wyczytałam że w kojcu się urodziła:crazyeye:, w onkowym, no to bratnia dusza być powinna, a tu cisza:placz:. Znaczy gadać nie chcom:placz:, debaty nie budziet, konstruktywnego dialogu:placz::placz::placz:
  17. No to się tam w tym onym wątku udzieliłam, a co,:diabloti:
  18. Mona4 Cosik mi sie zdaje że w jednym wątku co straszną krytyką pałał do ON-kowców, sie wypowiadałaś Wiec ja nieszczęśliwa posiadaczka ON w wersji DON XXXXXXXL,oświadczam co następuje,ale z pewną nieśmiałością pragnę również nadmienić iż, mam dysplazję mózgu:oops:,i proszę o wybaczenie , bom niepełnosprawna przecie:cool3: , wiec,coby nie ranić uczuć posiadaczy i wystawiaczy innych ras, kokardę swemu psowi czerwoną, ze złotymi aplikacjami na kłaczkach koło uszu, i na falbaniastym ogonie, zamontuję , a co,:multi: a jako patriotka to i białe coś niecoś tam dodam, ryło sobie zakleję i psa nauczę językiem migowym. Co do swojej kreacji to obiecuję suknie falbaniastą jak podpatrzyłam u wystawców Hartów Rosyjskich, ale to kurczę bedzie furkotać, ale jest pozytywny aspekt bo może za lotnię robić i wtedy oglądający, wstrętne wystawianie durnowatych OK-ków, nie będą na stratowanie narażeni, acha no i prócz dysfunkcji mózgu mam jeszcze uczulenie na wiatr, jak za mocno wieje no i mi oczy łzawią i czerwone się robią, co nieestetycznie wygląda, i rodzi podejrzenie że wściekła, ( a nie wiem czy szczepienie na wściekliznę psa to i właściciela tez obowiązuje , znaczy czy partycypuje) to se ciemne okulary takie matrixowe sprawie ale przy zachmurzeniu to mogę w drzewo albo inną przeszkodę przywalić, no i mam zgryz, bo jak w drzewo to mnie Zieloni spacyfikują, jak w jakiego przedstawiciela innej rasy lub jego szanownego właściciela, to powiedzą że wściekła się, a potem będą nagłówki w gazetach i mediach że "Wściekła właścicielka ON w wersji DON, pogryzła niewinnego psiaka, nie oszczędzając pędzącego na ratunek wystawcy" Ale nie mogę sie od korzeni tak całkiem odciąć, to na gumioki mi chociaż zezwolenie dajcie, bo ja na codzień stabilizator na giczale noszę i okropnie to wygląda, a pod kiecą widać nie będzie, no i taki akcent dresowego buraka to mi pewnosci siebie doda i nie będę się taka wyalienowana czuła
  19. [quote name='14ruda']Najlepsze były dresiki.Bo wszyscy ONkarze to discopolowcy:evil_lol:[/quote] OOOOOOOOOOO ja sobie stanowczo wypraszam, ja mam w podpisie swoją orientację muzyczną:evil_lol: Kurcze ja gdzieś to wyskrobałam posta albo dwa na taką okoliczność, kurczę muszę to, odgrzebać
  20. Ruda jest :loveu: A tera mój, na dzisiejszym spacerku [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/4278/pic0010zt5.jpg[/IMG][IMG]http://img133.imageshack.us/img133/603/pic0011xv5.jpg[/IMG][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/6605/pic0006yf6.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Aga i Eto']mam jeszze jedną niepokojącą rzecz, od dwóch dni zauważyłam że Eto jak sika to jego mocz ma dziwny kolor .. taki jakby brązowy aż ... zaraz po operacji przez dwa dni sikal normalnie. tj kolor był taki żółty .. a teraz bardzo ciemny .. no ale Eto czuje sie dobrze, nie ma ani gorączki ani nic, bawi sie i wogóle .. apetyt też mu dopisuje .. saJo mówiła żeby nie panikować bo może był odwodniony czy mało sikał .. ale wiecie,, jakaś zeschizowana jestem chyba .[/quote] Zadzwoń do weta i spytaj, może to rzeczywiście przewrażliwienie, skąd ja to znam:razz:, lepiej się upewnić
  22. asher:cool2::cunao::laola:
  23. Ja się uczyć niemca, i anglika, nie byde bom tępawa i mam dysfunkcję mózgu, znaczy dysleksję, albo jakoś tak, ale mój bachor niepokorny ma te dwa języki z liceum, bo mu to do informatyki potrzebne, więc ścignę go :mad:, bo mamunia musi poczytać. Kiedyś dziadek( znał niemiecki biegle)mi tłumaczył bo miłośnikiem twórcy ON, był, ale ja smarkata byłam i tylko wakacjami tam bywałam, to mnie prawie nic w dyni nie zostało, jakieś mgliste :placz:
  24. [quote name='sporyszka']a ja sie tak zapytam jakie moga byc komplikacje z pozostawiona moszna :cool3: mojemu psu zostawili i teraz mu sie ten woreczek bardzo ale to bardzo skurczyl prawie wchlonal ale to fakt bo usunieciu z woreczka jajek Maksiu malo delikatnie sobie na nim siadal albo wrecz sie uwalal i opuchlizna sie pojawila i takie tam ale okolo tydzien to wszystko trwalo[/quote] Podobno, jest ryzyko przy zostawieniu moszny, pojawiania się stanów zapalnych, i innych schorzeń, no ale ja wet nie jestem to nie wiem.Zabieg miał na AR we Wrocławiu i tam nam podano taką info
  25. Aga i Eto Mój po kastacji, no jeszcze w kołnierzu śmiga, bo na ściągniecie szwów dopiero za 5 dni,cały dzień, a zabieg był o 9,30, chodził na miękkich łapach, a wcześniej w bagażniku samochodu spędził 5 godzin, bo nie był w stanie wysiąść, dopiero jak stanął na łapach co mu się wiecznie rozjeżdżały, przy pomocy mojej i męza, wdrapał się na 3 piętro, starego budynku, a tam jest wyżej.W domu piszczał szczekał, płakał. Na wieczornym spacerku ok 23-ej, nie załatwił się, cały czas na miękkich łapach, no ale zdążył na mnie nawarczeć, dwa razy. Drugi dzień, lepiej łapy stabilne jako tako, ale też nie chciał sie załatwić, dopiero jak mu kołnierz z ryja znikł.Teraz ma tyle energii co przed zabiegiem ale ma ograniczony ruch. Wycięli mu również mosznę, coby nie było potem komplikacji. Acha zastrzyki dostał w sobotę i poniedziałek, a zabieg miał w ubiegły czwartek.
×
×
  • Create New...