-
Posts
2869 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by martik b
-
Dziękujemy z Salomonkiem za rady i mizianko od Cioteczek :calus: Madziek..co do rady to jest ok i może by przyniosła skutek..tylko, że Salcio jest dość głuchy..muszę mieć głośny dzwonek..i dodatkowo problemem może być to, że On ma takie nieregularne pory na wstawanie..między 4 a 7..różnie się budzi i nie wiem o której mam ten budzik ustawić..no coż..może spróbuję..jeszcze zobaczę..jak nie to trudno..jestem już pogodzona z mym ciężkim losem ;) U Nas nic nowego..Salomon trochę ostatno więcej kaszlał ale to pewnie przez to, że była krótka przerwa w podawaniu antybiotyku..niedługo powinno się unormować..bo dostaje już wszystkie przepisane przez wecika tabletki..oprócz tego stałe ranne pobudki, dużo snu..duży apetyt i duże krzyki gdy się z jedzonkiem Pancia ociąga..czyli stała norma.. Zdjęć nowych nie mam..muszę zrobić..coś ostatnio mam lenia i się ociągam..ale się poprawię..cierpliwości..i pokażę wszystkim moje psiego syneczka :eviltong:
-
Zobaczcie mnie Nieśmiało proszę o domek..i nowych właścicieli..bo mam już 13 lat..i chcę choć moje ostatnie lata spędzić wśród kochających mnie ludzi..bo teraz jestem samotna w tym schronie..i smutno mi bardzo, że nikt mnie nie przytula..proszę..bardzo...odwdzięczę się wielką psią miłością..taką co tylko pies potrafi dać.. :placz: :cry: :placz: :cry: :placz: :cry: Kto da Karince domek na ostatnie lata!!!
-
[quote name='Mysia_Zabrze']zauważyłam, że Metro ostatnio się uspokoił, nawet jak oprowadzam ludzi to na nich nie szczeka, może to coś pomoże? :roll: Tak się zastanawiam czy ta zamiana to nie sprawka mojej Heksuni :evil_lol:[/quote] Ja już dawno wiedziałam, że to jest aniołek:loveu: ..tylko czasami mu różki wychodzą..jak każdemu normalnemu psiulowi:evil_lol: .. Teraz to już musi Go ktoś pokochać!!!
-
Esterka..zapomniałaś o mnie :placz: :cry: ..ja też bym pojechała!!! Chciałam zobaczyć Rogera i wreszcie ustanowić tą wirtualną adopcję, bo nie wiem co i jak..ile wpłacać, gdzie wpłacać..do którego wpłacać i chciałam się wszystkiego dowiedzieć..coż..chyba zadzwonię i tak to ustalę I proszę o zdjęcia Pikunia..jak tam nasz słodziak się sprawuje :cool3:
-
FUKS - cudnaśny piesek czeka na kogoś o wielkim sercu
martik b replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ela_and_Krzys']Fuksik w Psim Losie zajmie miejsce łobuziaka Czarusia? To wtedy na pewno, tak jak Czaruś znajdzie domek! Pan Janusz jest naprawdę niesamowity![/quote] Oj..jest..jest..szkoda tylko,że tak niewielu jest takich niesamowitych do takiej dużej ilości psiaków w potrzebie.. [U]Ponawiam prośbę o kontakt z Panem Januszem!!![/U] Dzwonił już do tego schroniska ale prosi o kontakt osoby które wiedzą najwięcej na temat Fuksika..chce porozmawiać z wolontariuszami..nie ma tam takich:razz: ..sorki za moją niewiedzę ale nie czytałam całego wątku:oops: A osoba która umieściła wątek..Murka..może ta osoba może napisać do p. Janusza:cool3: -
FUKS - cudnaśny piesek czeka na kogoś o wielkim sercu
martik b replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B]Dzwonił do mnie Pan Janusz Orzechowski z Warszawy z lecznicy Psi Los. [/B] [B]Prosił żebym napisała na tym wątku, że On b[/B][B]ardzo prosi o kontakt osoby które są wolontariuszami w tym schronisku w którym znajduje się Fuksik lub osoby które znają dokładnie jego historię.[/B] [B]To pilne, jest zainteresowany Fuksikiem!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] [B]Podaję e-mail ..proszę napiszcie do tego Pana..ten piesek tyle już przeszedł i zasługuje na lepszy los!!!!!!! [/B] [B][EMAIL="orzechowski@vizja.pl"]orzechowski@vizja.pl[/EMAIL][/B] -
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
martik b replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
To straszne :-( [*] [*] [*] -
Jak tak wszystko ładnie wyżej jest opisane to niech i podpisów z Polski przybywa!!!!
-
Ach..Monia..jak możesz pisać, że zaśmiecasz wątek Salomoncia..masz pięknego dzidziusia i się nim chwal!!!Ja go oglądam z przyjemnością :loveu: Wczoraj byłam wreszcie na tej kontrolnej wizycie u weta. Pan dr ogólnie był zadowolony..mam psu podawać nadal ten antybiotyk co brał..i tu mam problem i będę konsultować to z Psim Losem..bo już poprzednio powiedziano mi, że lek ten ma dużo skutków ubocznych..nie chcę przecież psu zaszkodzić :shake: ..a mam go podawać jeszcze przez 3 tyg aż do kolejnej wizyty..prześwietlenia płuc nie robiliśmy..prawdopodobnie będzie następnym razem zrobione..oprócz tego dostał kropelki do oczu, bo Go swędzą..informowałam to już wcześniej..inny wet mi mówił, że to są już zmiany starcze i nic się nie da zrobić..ale teraz inny dr mi przepisał krople..zobaczymy czy pomogą..mam nadzieję..dostał też wit z grupy B na wzmocnienie i jeszcze 1 lek.Mam nadzieję, że mu wątroba nie padnie od tych ilości..bo dużo tego A poza tym u Nas wszystko dobrze..psiak dużo szaleje, sporo wcina jedzonka a teraz sobie odpoczywa na dwórku..mamy ładną pogodę z czego Salomon się pewnie bardzo cieszy, bo Pancia Go nie ciągnie do domu..dzisiaj zrobił mi miłą niespodziankę i wstał o 7 rano :multi: ..ale fajnie..i się wyspałam! Zrobię mu niedługo kilka nowych zdjęć i wtedy wstawię..do usłyszenia!
-
Ozzy :-( ..jest Nam bardzo smutno.. Nikt Cię już nie skrzywdzi..bądź szczęśliwy za TM .. [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
-
Niestety..szkoda, że na dogo nie jest wiele miłych informacji..za to wiele nieodpowiedzialnych potworów co nie wiem po co adoptują z dogo psy:angryy: ..właśnie przeczytałam jeden taki wątek Ozziego..TRAGEDIA:-( :-( :-( ..bym waliła w tą babę też tak łopatą:angryy: .. na nic innego to coś nie zasługuje.. A trochę to odespałam..mogłam sobie do późna spać..ale też do późna balowałam:eviltong: A co najlepsze to Salomon nie budził mamy tak wczesnie rano..wstawał ok 6-7 jak się mama budziła..może jednak płakał a mama nie słyszała..nie wiem, bo w pierwszą noc dał mi już popalić ranna pobudką..On dobrze wie, że leżę w łóżku i wstanę do Niego..eee tam..już odpuściłam i pogodziłam się ze swoim losem;)
-
Już piszę..już..zajrzałam najpierw do psiulek co domków szukają.. Salomonek wygląda świetnie i samopoczucie również ma podobne :) Tęskniłam za nim bardzo..wszyscy się ze mnie nabijali..bo dzwoniłam po 3 razy dziennie do mamy co jadł..ile biegał..a czy kaszle..a o której się obudził..a czy jest radosny..i żeby nie zapomniała o tabletkach dla niego..patrzałam tylko na jego zdjęcia w komórce, bo mam ślicznych kilka i tęskniłam..i się martwiłam..a Salcio co..w ogóle za mną nie tęsknił..tak mi mama mówiła :placz: ..smutno mi z tego powodu..no ale się gniewać nie będę.. Słońce trochę schudło..ja jak mama taka konsekwentna być nie potrafiłam i widzę, że mu to służy, bo jeszcze szybciej śmiga na tych swoich łapkach..i skacze i lata i wdzięczy się..no kochany taki jest, że aż płakać mi się chce(naturalnie ze szczęścia) jak go takiego żywego i radosnego widzę!! Kaszle mało..słyszałam dzisiaj tylko raz a wczoraj w ogóle..ale tabletki się już skończyły i jutro lub w środę(jestem chora, wybiorę się jak się trochę lepiej poczuję) pojadę z nim do weta..bo po 2 tyg miałam się zgłosić na kontrolę..zobaczymy co powie.. Obserwując Go to dobrze się czuje..widać to po Nim i mam nadzieję, że wecik też będzie miał dobre informacje..napiszę po wizycie co tam nowego.