Sara wczoraj była nieźle zdezorientowana :crazyeye:
Przez czas, który jest z nami nauczyła się już rytmu dnia (do tego stopnia, że jeśli wieczorny spacer opóźnia się choć trochę to nam o tym przypomina :) ). Wczoraj musiałem wstać i wyjść z domu, gdy jeszcze było szaro. Po wstaniu z łóżka zobaczyłem mocno zdziwione spojrzenie Saruśki, a gdy zorientowała się, że zaraz wychodzę zaczęła nawet popiskiwać, więc żeby dodać sobie odwagi wskoczyła od razu na moje miejsce i cała wtuliła się w żonę.
Trochę zmartwiłem się tym, że sunia się zaniepokoiła, ale generalnie jej zachowanie sprawiło nam radość - widać, że jest już u nas dobrze zadomowiona skoro zna rozkład dnia i zauważa w nim odchylenia od normy.
Nowych zdjęć na razie nie mam, na spacerach zamiast fotografować małpiszonka musimy być czujni, żeby nie zaskoczył nas pies (niech ta cieczka się już skończy)