Dzisiaj spadł śnieg, który utrzymuje się aż do tej pory. Norcia uwielbiała śnieg. Jak tylko zobaczyła śnieg leciała jak wariatka i nabierała go do pysia jak koparka. Bardzo lubiła hasać w śniegu, sprawiało to nam ogromną radość. Kiedy nasypało sporo mogliśmy chodzić i chodzić i chodzić....
Po powrocie do domu słyszałem tylko: poszli i zginęli. Będzie mi tego bardzo brakować.
A jeszcze na dodatek dziś mija 5 miesięcy od kiedy pożegnałem się ze swoją ukochaną sunią :(
Smutno mi.