-
Posts
70960 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
276
Everything posted by Radek
-
Zaraz wkleję nową wersję plakatu:)
-
Anouk, nie dałem rady zmienić teraz :shake: Nadrobię wieczorem.
-
Czy ona jest gdzieś na stronach podhalanów? Może poprosić kogoś stamtąd.
-
Jakby była potrzeba to chętnie wkleję fotki Antolka na Dogo :)
-
Wesolutki i kochany Rybak poszukuje dobrego domu.
-
[URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/364/img1549ai9.jpg[/IMG][/URL] Pikuś, rozszczekany futrzaczek :)
-
Nie ma problemu, poprawię plakat i umieszczę wersję poprawioną :) Napiszcie proszę czy napisać o tym, że będzie wysterylizowana?
-
Smutne to :(
-
A może by tak szczekacza jeszcze gdzieś poogłaszać?
-
Niewidomy Lampo [*][*][*] 2 V 2007r.-odszedł kochany....
Radek replied to Szczurosława's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gallegro, nie zapomniałem o Onku. Niestety na razie nie dysponuję taką ilością czasu żeby pomóc :( -
Cieszę się, że Wam się plakat spodobał.
-
Romus za TM (*) zabity przez samochod,Jula też za TM [*]
Radek replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mogę tylko przypomnieć o Juli. -
Rudy psiak o wesołej mordce prosi o dom.
-
Śmieszny, rozszczekany Pikuś. I do tego kieszonkowy ;)
-
[quote name='justynavege']Rybak dzis poprosil o dokladke ejdzonka chyba czuje ze idzie zima............ [/quote] Rybaczek robi zapasy na zimę :)
-
Tak swoją drogą to fajnych miała "właścicieli" :mad: Szkoda słów
-
[quote name='elainfo'] ale niebyła szczesliwa tego powodu.. o czym bardzo głosno dawała znać-ALE ona UJADA!!.[/quote] Ujada, jak to ONka :evil_lol: gdyby nie ujadała to coś byłoby nie w porządku ;) Zaraz wkleję plakat suni. . . . . . . Może być taki? [URL=http://img300.imageshack.us/my.php?image=onkagc3.jpg][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/7113/onkagc3.th.jpg[/IMG][/URL]
-
Ma_ruda, miałem okazję poznać w życiu wiele psiaków, przeważnie ONków lub onkowatych i naprawdę Norcia była sunią wyjątkową. Miała wspaniały charakter, nie przejawiała w ogóle agresji, była śmiała, ufna, przyjazna. Pies skarb, a do tego bardzo mądra, znała nazwy wszystkich swoich zabawek, przy rozmowie trzeba się było pilnować, żeby nie padło słowo-klucz, które wywoływało żywiołową reakcję np. samochód, spacer, dreptać itp... Nawet gdy chorowała uwielbiała jazdę samochodem. W czasie jej choroby musiałem wcześniej wychodzić na spacer, aby nie spóźnić się do pracy, ponieważ Nora po zwyczajowym spacerze wędrowała na parking i czekała przy samochodzie machając ogonkiem. Jak można było jej odmówić? Więc wsiadaliśmy i robiliśmy kółko po dzielnicy. Bardzo bałem się porównań gdy dotarła do nas Saruśka. Ona jest zupełnie inna choć trochę podobna z wyglądu. Tak jak napisałaś wydawać by się mogło, że ciężko będzie znaleźć taki skarb. Myślę, że Sara też jest na swój sposób wyjątkowa, kochamy ją, uczymy się siebie i z każdym dniem obserwujemy jej postępy. Codziennie wspominam Norcię, ale dzięki Sarze jest mi łatwiej. Cieszymy się, że do nas trafiła. Szajbus, Saruśka dotarła do nas też 2 miesiące po odejściu Nory, i też jako przerażona bida. Teraz jest coraz lepiej, chociaż trudno powiedzieć że małpiszonek jest już zupełnie normalnym psiakiem. Dalej ma wysoki poziom lęku :( chociaż w domu, z nami jest już zupełnie "psowa". Sara też musiała być bita. Ciekaw jestem jak długo zajęło Twojej suni przezwyciężenie dawnych urazów? Miło przeczytać jak piszesz o niej, widać, że skradła Twoje serce, podobnie jak Sara moje. Może zabrzmi to śmiesznie, ale Sara ma swój pokoik w sercu, obok pokoju Nory, cały czas myślę o Norci, ale potrafiłem też bardzo pokochać tego małpiszonka, który dotarł do nas przerażony światem. Dziękuję Wam za odwiedzanie Norci, to takie wirtualne miejsce gdzi sunia żyje w pamięci.
-
Saruśka ma się dobrze, sierść jej się błyszczy, a apetyt dopisuje :) i to bardzo. Jest prawie tak łakoma jak Norcia. Kiedy przygotowuje sie jej jedzonko leży grzecznie z postawionymi uszyskami i ślini się ;) Byliśmy z małpiszonkiem u lekarza i wyznaczył doszczepianie na 23 listopada. Wcześniej zawsze coś wypadało, a to cieczka, a to choroba. Mam nadzieję, że teraz wszystko będzie już dobrze. Po doszczepieniu czekamy, według zaleceń, 2-3 tygodnie i sterylizacja (już mam stres jak to suńka zniesie) A tak wygląda zaciekawione suczydło :) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img93.imageshack.us/img93/786/sara25zy7.jpg[/IMG][/URL]