-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Karilka
-
Mysza2 - bardzo dziękuję, że jesteś razem z nami. togaa- witaj. Dzięki.. [quote name='bela51'] No cóz, zdarzaja sie takie adopcje, niestety, nierzadko. Dobrze, ze sunia ma gdzie wrócic.[/QUOTE] Moja pierwsza i ostatnia. Teraz to sie ludzie będą musieli płaszczyć o psa od Karilki. [SIZE=1](Tak Shilomaniak - JESZCZE BARDZIEJ płaszczyć) [SIZE=2]Jesteśmy Przyjaciółmi. Przyjaciół się nie zostawia w potrzebie. [SIZE=2]To powinno być dla każdego naturalne... [/SIZE][/SIZE][/SIZE] Ja już sie poddaję - nie nadaje się jako osoba decyzyjna podczas adopcji. :-( Niewystarczająco sprawdziłam.. :shake: Nauczka dla nas wszystkich: sprawdzać MAMUŚKI... wszystkich sprawdzać.. każdego członka rodziny! Każdy,kto ma prawo podejmowania decyzji, w domu - może zniszczyć psu Świat! Gamziula - obiecuję znaleźć Ci jeszcze większy kamień do turlania! Podpitolimy jakiemuś sąsiadowi ze skalniaka (po co ludziom skalniaki?). I jest Twój Boomer Ball u innych wariatek... Odbierzemy. Będziemy świrować. Jest Milva, jest Zulu, jest Romek.. Cały komplet! Wszyscy czekają na Gamze! Wyciągniemy ją z tego doła. Ayia - narzekałaś na brak obiektów do fotografowania?:mad: [B]:spam2: OGŁASZAM KONIEC BIADOLENIA[/B]:spam2: :diabloti:
-
[quote name='Cudak']Dopisane - pieniążki idą, jak woda. Skarbonka Urgo zaraz będzie pusta, a tu i karmę trzeba kupić.... [B]Błagamy o wsparcie finansowe[/B]! Bardzo przydałoby się udostępnienie konta przez Fundację, by i na facebooku można było próbować coś uzbierać na leczenie naszego łobuza. Od Vivy dostałam pozytywną odpowiedź, ale aktualizacje wpłat są dla tego oddziału raz w miesiącu, czyli stanowczo za rzadko, bo na Urgo na bieżąco są pieniążki wydawane na weta i jedzonko :( Może ktoś ma jakieś znajomości i mógłby w tej kwestii pomóc? :oops:[/QUOTE] Myślę,ze mogłabyś się zająć karmą dla Urgo. Wręcz wypadałoby. Zapraszam do: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/238387-Gdy-schroniskowa-krata-wyznacza-granice-%C5%9Awiata-URATUJMY-LUB%C4%84!-Pilnie-deklaracje!!!?p=20250648#post20250648"]LUBEJ[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230924-GAMZA-nieprzewidywalny-pies-MORDERCA-Nie!-Pilna-zrzuta-na-wszystko-WRACA-Z-DS!"]GAMZY[/URL]
-
od strony łódź - górna. Dojeżdżają tam: 82 i 92
-
tylko wtedy nici z BDT dla Gamzy bo pańcia w pierdlu:shake:. Także nie kalkuluje sie. Dla dobra GAMZY - szukam kogoś kto mnie przypilnuje, żebym dziada nie ubiła...
-
zobaczymy jutro, dobra? Może nie pójde siedzieć za zabójstwo tego faceta.. a suka jest bardzo OK. Dzisiaj mnie to dobiło bardzo bo to moja niunia ulubiona... Ukochana dziewczynka trafiłana dobrze zamaskowanych idiotów:shake::-(. Zekki ma większy problem. I zobowiązałam się - jutro pogadamy. Niech przyjeżdża. Dawno nie zapsiłam sie pod sufit.:loveu:
-
Shilomaniak - zawsze sie staram jak tylko mogę, żeby oddać psa człowiekowi, który Go nie zawiedzie.. Zabolało mnie to, że nie dostałam informacji NATYCHMIAST po tym zdarzeniu. Byłabym w stanie wtedy pomóc.. Uratować ten duet. Niestety w tej sytuacji jesteśmy bez szans i możemy tylko odzyskać Gamzę. Szkoda.
-
[quote name='minia7']No może się wymądrzam :angryy: ale się zagotowałam, bo to już kolejny w tym tygodniu przypadek, że jakiś debil pogroził psu kapciem i go tym kapciem pacnął i pies zareagował. Tyle, że ten drugi niestety wrócił za kratki. Co jest z tymi "mamusiami", że się wymądrzają w wychowywaniu kapciem?[/QUOTE] chyba synusiowie nie pozwalają sie ustawiać kapciem. To próbują z psami. Cholera wie... Najważniejszy jest pies. Boje się jej dezorientacji. Znowu człowiek ją porzuca.. Jest mi tak niesamowicie źle z tego powodu.. Pierwszy raz pies wraca z mojej adopcji. Przez mamusię z durnym kapciem.. minia7 - masz czas jutro? Może chcesz przyjechać na odbiór Gamzy? Mała ma być o 12 jakoś.
-
lilk_a - oddałam psa pewnego siebie, zrównoważonego,stabilnego. Przyjedzie pies, który jest skłonny do groźnego ataku. lilka - w tym jest problem, że niestety to nie jest taka sytuacja, gdzie pies mógłby gryźć. Machałam jej kapciami czy innymi rzeczami,niejednokrotnie. Ba! Suka była ze mną na wakacjach,jechała pociągiem 300km, w niewygodzie, z przesiadkami. Żeby dojechać i brylować wśród stada obcych ludzi i obcych psów (zlot dogomaniacki). Jest masa osób, która jest w stanie poręczyć, za tego psa. Że łagodny, wesoły i PEWNY SIEBIE, ZRÓWNOWAŻONY! Suka musiała podjąć decyzje: -porzucenia łupu, który miała w pysku -wyjścia z bezpiecznego legowiska -pokonania kanapy, jako przeszkody -zaatakowania pani. do tego p. Krzysiek dopadł do Gamzy natychmiast, odciągał ją od mamy, jednak ta,wyrwała mu się i atakowała znowu. Miało to formę amoku. Pan złapał Gamzę za kark i wyrzucił na balkon. Gdyby tego nie zrobił - suka atakowałaby dalej. Nie jest to jednorazowe ugryzienie, które miało miejsce w Twoim przypadku. Na samych śladach, z przed prawie tygodnia - widać, że suka musiała wbić się w ręce przynajmniej 3 razy. Wtedy wisiał na niej już p. Krzysiek. [SIZE=3][B]Nie wiem co jest grane,jednak suka znowu [COLOR=#ff0000]NIE MA NIC[/COLOR]. Kolejny ra[SIZE=3]z traci WSZYSTKO CO MA.[/SIZE] [SIZE=3]N[/SIZE]iestety przedsięwzięcie wiąże się to potężnymi [COLOR=#ff0000]WYDATKAMI[/COLOR][/B][/SIZE][COLOR=#ff0000].[/COLOR] [LIST=1] [*][COLOR=#800080][SIZE=3][B][SIZE=3]t[/SIZE]ransport do mnie, [/B][SIZE=3](połowa = 300zł[SIZE=3])[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/COLOR] [*][COLOR=#800080][SIZE=3][B] szkoleniowiec (przynajmniej 4 - 5 spotkań), [/B](5 x 50zł [SIZE=3]= 250zł[SIZE=3])[/SIZE][/SIZE][/SIZE][/COLOR] [*][COLOR=#800080][SIZE=3][B] karma hypoalergiczna.. [/B](ok[SIZE=3].1[SIZE=3]7[/SIZE]0zł)[/SIZE][/SIZE][/COLOR] [*][SIZE=3][B][COLOR=#800080] felerne uszy, których w wypadku Gamzy - należy pilnować. [/COLOR] [/B][/SIZE] [/LIST] [SIZE=3][B] To koszta OGROMNE! I jeżeli chcemy [U]uratować tego psa przed tułaniem się po schroniskach[/U] a w końcu - [U]morbitalem[/U], musimy tą kase wyciągnąć spod ziemi. Decyzja należy do Was. Ja oferuję BDT z socjalizacją i swój czas[SIZE=3].[/SIZE][/B][/SIZE]
-
obiezyswiat75 - pies będzie u mnie jutro. Zrezygnowałam dzisiaj z oferty pracy, z innych DT... i czekam z niecierliwością. Z myślą: "co zrobili mojej biednej dziewczynce". Jednak wiesz co jest najgorsze? Że WIEM, ŻE TAK BYŁO. To mnie martwi najmocniej ze wszystkiego... Szkoleniowiec - kasa, transport - kasa i choćby głupia karma - kasa... A już było tak super.. już wyciągnęłam kolejnego psa ze Ściany Płaczu (LUBA, Tobie znana).. a jutro mam przywitać tego pierwszego. tego, który rozpoczął Przygodę ze Ścianą Płaczu i minia7.. Jestem zdruzgotana, załamana i nie wiem jak to rozegrać. [COLOR=#ff0000][SIZE=4][B]Suka znowu NIE MA NIC![/B][/SIZE][/COLOR]
-
Dostałam taką wiadomość: [B][SIZE=3][I][FONT=Arial]Witam.[/FONT] [/I][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][I][FONT=Arial]Piszę bo po prawie dw[SIZE=3]ó[/SIZE]ch miesiącach pobytu Gamzy w Krynicy, sprawy się mocno pokomplikowały. We wtorek doszło do niemiłego incydentu. Rano zeszedłem do mieszkania, Mama prasowała a Gamza była w mieszkaniu. W pewnej chwili Gamza zauważyła wystającą filcową podkładkę pod stolikiem, wyciągneła ja zębami i szła z tym na swoje miejsce. Matka jak to zobaczyła powiedziała "zostaw to, nie wolno" i zdjeła z nogi klapek i chciała jej pogrozić tym klapkiem. Wszystko na siedząco bo była w czasie prasowania. Nie była też nigdy bita tym klapkiem ani wogóle przez nią uderzona. Gamza widząc podniesioną rekę z klapkiem zaczeła warczeć i ruszyła do ataku (Mama była ponad 2 metry od niej) rzuciła się na nią i pogryzła ją po rękach. Krew, krzyki i płacz. Chwyciłem Gamze i wywlekłem ją na balkon. Była w jakimś amoku nie kontrolowała się ogólnie biała gorączka. Gdyby mnie nie było incydent mógły skończyć się tragicznie. Później jak się Gamza uspokoiła postanowiłem ją odprowadzić do jej miejsca na parterze gdzie spędza noce (od 24 do 10 rano) cała się trzęsłą, była skulona i tak była wystraszona że idąc na patrer zesikała się na schodach. Obawiała się zostanie zbita przeze mnie chicaż nigdy jej też nie biłem. Pózniej została do wieczora w pokoju gdzie ma swoje legowisko. Nie została w żaden sposób ukarana za to co sie stało. Niestety od tego incydentu Gamza jest innym psem bez humoru, nieposłuszna i cała zestresowana. Matka też już jej nie ufa, boi się jej i jest jest bardzo zestresowana. Mija już szósty dzien od tego wypadku i są coraz gorsze relacje między Mamą a Gamzą chociaż jej wybaczyła i pogłaskała po paru godzinach od pogryzienia. Ja jej też już nie ufam po tym co zobaczyłem. Odezwały się złe rzeczy z przeszłości Gamzy, musiała być kiedyś bita i to porządnie skoro tak zareagowała na podniesiony klapek i całą późniejszą sytuacje. Mama wyprowadzała ją na spacery, karmiła ją i dała jej dużo serca, w jednej chwili wszystko spieprzyło i z każdym kolejnym dniem jest coraz gorzej. Sprawy potoczyły się za daleko i niestety zagrażają bezpieczeństwu w domu tym bardziej że Gamza zmieniła zupełnie podejście do mojej Matki po tym zdarzeniu.[/FONT][/I][/SIZE] [/B] [B][SIZE=3][I][FONT=Arial]Tyle złych rzeczy, proszę o smsa po przeczytaniu tego to zadzwonie.[/FONT][/I][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][I][FONT=Arial]Krzysiek.[/FONT][/I][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][I][FONT=Arial]ps. zdjęcia dziejsze 6 dni po pogryzieniu [/FONT][/I][/SIZE][/B] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-SeDl38saSyo/UQaObwcEe0I/AAAAAAAAAo0/WsYfQ0WxO0A/s640/2013-01-28 09.27.02.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8PShhUvFkn4/UQaOYnK1EyI/AAAAAAAAAos/TSvKrVkjMjc/s640/2013-01-28 09.26.45.jpg[/IMG] [B][COLOR=#ff0000] Co o tym myślicie?[/COLOR][/B]
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Karilka replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla']Olek mnie przekonał... jak walki psów to na maxa ;) jeśli będę się wybierać a taki mam zamiar to z rudym paskudztwem...a co tam zryty mieszaniec pita ma prawo się rzucać do wszystkiego, jestem usprawiedliwiona :evil_lol:[/QUOTE] Nie martw sie - i tak to na mnie będzie, że psy agresywne:loveu:. Jak co roku [quote name='omry']Ej, a dużo tam łazicie czy raczej na spokojnie? Nie wiem czy wówczas 13letni rottek podoła.[/QUOTE] [quote name='Aleks89']Omry-to zależy ,czasem się chodzi więcej ,czasem mniej.Często gęsto ktoś na spacer nie idzie ,bo ma lenia to można mu/jej wtedy zostawić rotka uwiązanego do drzewa czy płotu:diabloti:[/QUOTE] O to, to. Za Puffi. łaziło się najwięcej w Sierakowie - tam były super tereny:loveu: -
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
szczypior z wygolonym brzuniem po sterylce. Czarna Luba:loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-V-LQerJjBaw/UQYXZIr4qpI/AAAAAAAAAn8/b6VnpHzrx88/s498/LubaiShila.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Q2JpU-ID7pQ/UQYbc6O0yoI/AAAAAAAAAoQ/S-e90ybY2YM/s582/99199967.jpg[/IMG] Shila w sepii = Luba Luba w czarno/białym = Shila minia7 - pamiętasz tą rozbójnice, prawda? To dopiero gałgan... Luba to ćwierć-gałgan przy tym, prawdziwym GAŁGANIE. -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
Karilka replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='jonQuilla']weźcie wszyscy psy problemowe to nie będę czuła się tam ze swoim jak debil xD[/QUOTE] W zeszłym roku były tak grzeczne psy, że ino pić :shake:. I ciągle tylko "wyjdź. Siejesz zamęt":roll: :-( [quote name='Aleks89']Będzie raczej w Jeleniu ,bo teren był git jak będzie nas więcej to będzie i taniej i ośrodek cały dla nas więc psy 24h/dobe luzem i róbta co chceta.Jeziorko itd. No i będzie w lecie raczej ,żebyśmy mogli pływać po pijaku:evil_lol:[/QUOTE] Nooo! I skoki z pomostu "na Gamze!" [quote name='FredziaFredzia']Jestem jak najbardziej za wyjazdem, ale bardziej we wrześniu to już tak upalnie nie będzie. Pieski się będą mnożyć i zrobimy hodofle! Jest jakiś wątek zlotowy już?[/QUOTE] Lipiec, sierpień! Nie dam sie wrobić w żaden wrzesień! [quote name='Aleks89']Fredzia w tym roku byliśmy we wrześniu i było tak zimno ,że masakra w nocy.Chcemy w tym roku jakoś w granicach sierpnia ,zeby można było popływać ,bo jeziorko tam ma cudną wodę.[/QUOTE] O to, to. I trzeba ogarnąć z google maps jakiś teren spacerowy czy..pole pomidorów? :loveu: Rinuś, pamiętasz?:eviltong: I orgazminatorem ma być E-stara, zlot ma trwać powyżej 10 dni i ma być ciepło. I ma być jakaś nowa osoba do hejtowania. Bo ostatnio bylo tak jakoś... wszyscy sie znali i szanowali... Lipa. Nikt nie żarł karmy po pijaku... no i ani razu nie usłyszałam, że mam agresywnego/pojebanego/wyjdźstąd PSA. Nuuuuudaaaaa.... -
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Shila tęskniła za Karilką :loveu:. Jaka była rada wrednej baby, za którą biedna Shila tak tęskiła:shake:? Nie je - to nie karm. I tyle. Luba już żre, jak na wyżłoladora przystało!:loveu: