Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26266
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    88

Everything posted by Nesiowata

  1. Jesteśmy już po wizycie u pana doktora. Jak na porządnego psa przystało - rana ma się bardzo dobrze. Oczywiście, nie obyło się bez dodatkowych atrakcji. Lalunia bez problemu ściągnęła sobie łapkami materiałowy kaganiec. Ja trzymałam jej łepek, asystentka łapki i dopiero wtedy lekarz mógł obejrzeć jej brzuszek. A darła się jak opętana. Dostała antybiotyk (30 zł) i w następną niedziele na zdjęcie szwów. A jej tradycją stało się robienie kupy na trawniku przed lecznicą. Myślałam, że dziś już sobie odpuściła. A gdzie tam- weszła do gabinetu, pokręciła się w kółko, obwąchała cała podłogę i na dwór. Uwolniła się od ciężaru i wtedy ponownie wparadowała. Ale była obrażona po wszystkim, nie wzięła od lekarza ciasteczka, uciekała z łebkiem. Ode mnie zresztą też nie chciała. Dopiero w samochodzie położyła się na tylnym siedzeniu i zmęczona, w pozycji leżącej powoli żuła. A teraz spokojnie przysypia.
  2. Skarbnikiem Lali jest Alaskan.
  3. I znów pokażę się z moją koleżanką
  4. 170 zł na moim koncie. A teraz miss wybiegu prezentuje się w najnowszej kreacji.
  5. No, niestety - zalecenie lekarza. Z pretensjami do niego.
  6. Lalunia wreszcie zupełnie spokojnie sobie leży. Wystarczyło, że zjadła rano śniadanko. Były w nocy momenty, że trochę mruczała, ale nie piszczała, nie płakała. Siusiu było, miska momentalnie pusta i pies sobie śpi. Naprawdę dzielna dziewczynka. Jak już pisałam wcześniej - już od 2 w nocy szukała jedzenia.
  7. Lala do tej chwili spała za mną. Wprawdzie w nogach, ale była spokojna. Wyszła spod kołdry, ułożyła się na wierzchu i cichutko sobie spała. Kiedy poczuła, że się ruszyłam - zeszła na podłogę, Wstałam i ja. A ona - ewidentnie szuka jedzenia! Wczoraj wieczorem wszystkie psy miały post, więc nic nie znalazła w miskach i rozczarowana ułożyła się na posłaniu. Musi jeszcze poczekać do rana.
  8. Nie, jest spokojna i cicha. Teraz znów trochę przysnęła. Zobaczymy jak będzie dalej. Byłam przygotowana na gorszy scenariusz. W nocy może być różnie, ale jak dotąd - nie jest źle.
  9. A Lala krąży. Teraz zaliczyła posłanie Miśka, do którego nigdy nie wchodziła. Była znów zrobić siusiu i od razu powrót do drzwi.
  10. Nie omieszkam Jakoś się udało. Dziękujemy za życzenia. Fakt - dzielna i dość szybko dochodzi. Nawet próbowała wskakiwać na rzeczy, które "zalicza" przy normalnych wyjściach. Na szczęście zrezygnowała. Za samą sterylizację płaci gmina. Ale najważniejsze,że dziewczyna powoli chyba zapomina o wcześniejszych wydarzeniach i tylko odpoczywa. Nawet już normalnie sobie tupta, nie zwracając uwagi na werflon w łapce.
  11. Pewnie prawda. A przecież ona nie jest rozcięta tylko rozpłatana. Po zabiegu dopiero za drugim razem wdrapała się do brat, a teraz sobie wskoczyła bez problemu.
  12. To mnie wypada dziękować za takie słowa. A Lala odpoczywa - trochę przysypia, ale dość czujnie. Wyszła ze mną na dwór, zrobiła siusiu i pędem do domu.
  13. Wynik badania wycinka to co najmniej 15 dni.
  14. Nie dopisałam jeszcze, że w tych 70 zł zmieścił się antybiotyk (30 zł).
  15. Lala już w domu - jeszcze nie całkiem przytomna, ale jakoś tupta. Nawet wdrapała się do brata i śpi. Nie bardzo wie co się stało, ale w samochodzie swobodnie przemieszczała się na siedzeniach. W sobotę kontrola, następny antybiotyk (długo działający), wyjęcie werflonu, a 22 zdjęcie szwów. Mam nadzieję ,że wszystko będzie dobrze, bo pocięta jest bardzo. Ale przy okazji wyszła jeszcze jedna sprawa - konieczność czyszczenia zębów. Byłoby to możliwe razem z usunięciem przepukliny. Ale nie wcześniej jak za dwa miesiące. Zapytałam o cenę -w ramach wszelkich oszczędności (ze względu na jej przeszłość i pochodzenie) - co najmniej 300 zł. Dziś dopłaciłam 170 zł (łącznie z opłatą za badaniem wycinka). Podobno potraktowali ją bardzo ulgowo. Cena badania wycinka to 70 zł, opłata za ubranko i usunięcie guzów - 100 zł. Nie wiem jakie są ceny, ale tyle usłyszałam. Jest zaczipowana (to rzeczywiście za darmo) i będzie wpisana do bazy na moje dane. Wieczorem wstawię paragon i opis wykonanych zabiegów z książeczki małej.
  16. Zostawiłam Lalę, kiedy już oczy jej się zamykały. Dziwnie było patrzeć na takiego spokojnego psiaka. Guzy będą usunięte dziś (wycinek do badania). Niestety - przepuklina jest po drugiej stronie i nie da rady zrobić tego jednocześnie. Guzy maja priorytet. O 12.30 mam po nią jechać. Waga nadal 6.30 kg. Kciuki nadal potrzebne. Napiszę później, po powrocie, do domu. Kontrola w sobotę. Przy okazji będzie zaczipowana i wpisana bazy Safe Animals (prawdopodobnie za darmo).
  17. Na 9.30 mamy się zameldować w gabinecie.
  18. To prawda - już wcześniej pisałam, że Lala wyróżnia się kolorem i gabarytem.
  19. Bardzo prosimy o kciuki na jutro dla Lali.
  20. Mała od początku nie miała problemu ze smyczą, co najwyżej trochę ciągnie kiedy Neska za bardzo jej się oddali.
  21. Jak tylko będzie chociaż trochę słońca to ubiorę małą we fraczek - dziś od rab\na pada. A kupione na bazarku dogomaniackim - więc i tak poszło na psiaki. Jutro musi być dobrze! Prosimy wszystkim o kciuki!
  22. Akurat udało mi się tym razem - minimalny obwód jest dobry dla małej i jeszcze dużo, dużo miejsca na zapas. Dla moich psiaków już trochę gorzej, dadzą radę ale mogłoby być lepiej. A przecież każde z nich trzeba bardzo, bardzo usilnie zapraszać aby raczyło wyskoczyć wysikać się jeśli tylko czują w nosie deszcz. Za chwilę będę musiała to zrobić i pewnie Misiek nawet nie wystawi nosa za drzwi bo znów pada. Kiedyś każda kałuża była jego, a z wiekiem - całkowita przemiana. Neska i Lal wyjdą po zaproszeniu i tylko będą patrzeć kiedy zrobię w tył zwrot.
×
×
  • Create New...