Przepraszam, ale nawet nie sprawdzałam. Dopiero jutro będę miała możliwość. Chwilowo jestem na eracie "stałego bywalca szpitala" (na szczęście nie dotyczy to mnie, ale zabiera tyle czasu, że chwilami zapominam, jak się nazywam). Dopiero wróciłam do domu, a juz był telefon i muszę jechać do mieszkania ciotki. Mam nadzieję, że to już na dziś będzie koniec. Ma pewno potwierdzę.
A Lala tym razem przejedzie się ze mną, bo jak tylko usiadłam - od razu położyła mi się na nogach i śpi.