Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26266
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    88

Everything posted by Nesiowata

  1. No i znów nie napisałam, chociaż zbieram się już od Nowego Roku. Lala nie szuka domu - mały "czorcik" zostaje u mnie. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby nie być jej w domu. Niektórzy już wcześniej to przewidywali.
  2. Wklejam opis zabiegu i paragon. Lalka już dość niecierpliwie domaga się jedzenia. Musi jednak trochę poczekać.
  3. Niestety - dużo dłużej niż planowałam - spędziłam w szpitalu (musiałam czekać na lekarza). W rezultacie Lalę odebrałam dopierro przed 15. Ale podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Lalka wcale nie była cięta! Już rano, kiedy ją zostawiałam, obydwaj weterynarze zaczęli szukać przepukliny, która przed sterylizacją była widoczna gołym okiem! I zgodnie doszli do wniosku, że po pop[rzednim zabiegu i wygojeniu się rany powłoki zostały naciągnięte i dzięki temu przepuklina zmalała do wielkości ziarna fasoli! A takich rzeczy nie operuje się. Mieli to jeszcze sprawdzić po jej uśpieniu, kiedy będzie już całkowicie rozluźniona. Kiedy po nią pojechałam - wujek weterynarz od razu mi powiedział, że stał się cud noworoczny i faktycznie przepuklina bardzo się zmniejszyła się i czerwony kubraczek był zbędny. W ramach "rekompensaty" trzeba było usunąć jeden ząb. Tak więc mała ma oczyszczone ząbki i przy okazji jeden wyrwany. No, ale moim zdaniem, lepszy wyrwany jeden ząb niż kolejne rozpłatanie. Od razu po wypuszczeniu z klatki miała konkretny cel - drzwi lecznicy. Trochę niezadowolona, że musi czekać na opuszczenie tego lokalu położyła się koło moich nóg i cierpliwie już czekała kiedy zobaczy drzwi z drugiej strony. Rano została zważona, trochę jej się przytyło - 300 gram. Obecnie waży 6,7 kg. Jedzenie (trochę) może dostać późnym wieczorem. Teraz poszła sobie pospać. Musi biedaczka odpocząć. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. Ma dziewczyna szczęście. Oby tak dalej było!
  4. Jasne, że dostaną jedzenia. Ale Lalka nie może być w domu, nie może tego widzieć. Więc dziś śniadanie będzie mocno opóźnione.
  5. To i ja przywitam się w kolejny dzień.
  6. Zawożę psa i zostawiam. W międzyczasie pojadę do ciotki, która jest w szpitalu i około 13 (prawdopodobnie) odbiorę Lalę, już wybudzoną. Mam więc dziś zapewniony dzień jeżdżenia. I właściwie pewność, że wszystko będzie dobrze. Bo przecież Lal to twarda dziewczyna, zaprawiona w boju. Bardzo dzięklujemy za kciuki. To zawsze potrzebne. A wiara czyni cuda - BĘDZIE DOBRZE! Teraz już cała trójka krąży wokół moich nóg (Z GŁOŚNYM SZCZEKANIEM), bo przecież skoro wstawałam to wypadałoby biedne psiaki nakarmić - są bardzo, bardzo głodne. A pani nic nie robi w tym kierunku.
  7. Mam ją zawieźć na 9.30. Jutro rano psy mają obowiązkowy post.
  8. Dlatego napisałam, że zbliża się.
  9. Witamy się jeszcze przed świtem i BARDZO PROSIMY O KCIUKI NA JUTRO!
  10. Loluś to wspaniały model.
  11. JUż w innym miejscy napisałam, że psiak miał prawdziwego farta w życiu!
  12. A gdzie ta psina ma 17 lat? Chyba ktoś kiepsko patrzył na kalendarz.
  13. Lala boi się strzałów!. Toleruje bez problemu pojedyncze wystrzały, ale kanonady nie trawi. Jest przerażona, na smyczy idzie bokiem i patrzy człowiekowi w oczy. A w domu jest przyklejona do nogi, chodzi krok w krok za człowiekiem. Siedziała pod biurkiem przy moich nogach, a później - wskoczyła pod kołdrę, przytuliła się i zasnęła.
  14. To jeszcze nie koniec. U mnie zaczyna się na nowo - chwilowo tylko pojedyncze strzały. Ale wszystko przed nami!
  15. Powodzenia dziewczynki w Nowym Roku - dobrych domków i kochających ludzi!
  16. Najgorsze,że to jeszce nie koniec. Niedługo obudzą się "balowicze" i nastąpi ciąg dalszy.
×
×
  • Create New...