Ja też się przywitam. Musiałam w pierwszej kolejności wyczytać wszelkie informacje o złapanym zbiegu - Lice. Przez tyle miesięcy czekałam na ten dzień.
Wczoraj wieczorem był dalszy ciąg śniegowych zabaw. Dziewczyny ganiały się a Misiek uparcie tarzał w śniegu, I znów szybki powrót do domu. Tyle tylko, że śniegu dużo mniej. Ale na nowo zaczyna prószyć.