Nie wiem co robić:( Ledwo wczoraj Roj pojechał do domu, martwię się żeby było dobrze bo to straszny wypłosz (tfu , tfu, tfu), to dodatkowo umieram o te bąbelki:( Nie mam gdzie ich dać.Kola w zeszłym tygodniu znowu zaatakowała Cookies, łapa pogryziona , antybiotyki:( Nie mogę przynieść do domu kolejnych psów,